forum.optyczne.pl

Wolne tematy - Pornografia czy AKT?

k1caj_ns - Nie 05 Paź, 2008 16:05

Michal4 napisał/a:
Kiedy biegam ze swoim zestawem laski już nie raz same się pytały (niejednokrotnie obce), czy mam w swojej kolekcji jakieś akty :roll: (ciekawe po co się pytały Heh)


Jeśli kobieta sama sugeruje sesję ,której tematem będzie akt to ja bym nie chciał fotografować takiej kobiety. Głównie dlatego ,że zdjęcia byłyby za bardzo nasycone erotyzmem ,a mi osobiście podobają się subtelne akty . Takie akty w których aktor nie pokazał modelki w sposób ordynarny i pluderyjny. Kobieta ,która ma w sobie trochę godności czegoś nie wychodzi z inicjatywom do fotografa (tym bardziej obcego).

To takie moje zdanie może zbyt wyidealizowane ...

Michal4 - Nie 05 Paź, 2008 18:54

dla mnie akt - to pokazanie kobiety w taki sposób, że nic nie widać, ale kobieta jest jak ją pan Bóg stworzył :) nie lubię porno. akt a porno to dwie różne sprawy :)
jaad75 - Nie 05 Paź, 2008 19:11

k1caj_ns napisał/a:
Kobieta ,która ma w sobie trochę godności czegoś nie wychodzi z inicjatywom do fotografa (tym bardziej obcego).

Dorośnij... :smile:
Michal4 napisał/a:
dla mnie akt - to pokazanie kobiety w taki sposób, że nic nie widać, ale kobieta jest jak ją pan Bóg stworzył

To jest wg. Ciebie akt, czy porno?
http://www.amelkovich.com/free/21
http://www.amelkovich.com/free/31
http://www.amelkovich.com/free/38

Wujek_Pstrykacz - Nie 05 Paź, 2008 19:23

Nie no to nie porno. Ale te kobiety chude. Zagłodzone przed sesjami.
jaad75 - Nie 05 Paź, 2008 19:29

Normalne, IMHO... Znam chudsze, a wciąż daleko im do anoreksji...
Wujek_Pstrykacz - Nie 05 Paź, 2008 19:35

O to już przesada, ja lubię kobiety pełniejsze jednak choć nie otyłe broń Boże.
jaad75 - Nie 05 Paź, 2008 19:43

Wujek_Pstrykacz napisał/a:
O to już przesada, ja lubię kobiety pełniejsze jednak choć nie otyłe broń Boże.

Problem w tym, że granica tego, co uznajemy za otyłość jest bardzo subiektywna. Przyjrzałem się jeszcze raz i faktycznie niektóre z nich są troszkę zbyt "chude", ale jest to raczej taki typ chudości związany z uprawianiem sportu, niż odchudzaniem...

k1caj_ns - Pon 06 Paź, 2008 11:31

jaad75 napisał/a:
Dorośnij... :smile:


Już dorosłem :razz:

Odnośnie tych zdjęć to są to akty ale takie właśnie akty kompletnie mi nie leżą i nawet oglądać ich nie lubię . Zdecydowanie wolę te subtelne ,które pokazują coś więcej prócz ciekawego kadry , pozycji i kompletnej nagości.

Na tych zdjęciach kobiety nie pokazują w ogóle twarzy. Strasznie bije od tego animalizacją i może dlatego mi to nie odpowiada. Chciałbym zobaczyć wyraz twarzy tych modelek żebym mógł ocenić aspekt duchowy a nie tylko piękno ciała i pomysłowość fotografa. Wolę doszukiwać się czegoś głębszego w tego rodzaju zdjęciach :razz:

piotr_u. - Pon 06 Paź, 2008 13:33

Zgadzam się w 100% z k1caj_ns. Mnie konkretnie najmniej podoba mi się zdjęcie z pierwszej galerii przedstawiające w GL rogu zewnętrzne narządy płciowe kobiety. Przy centralnym kadrowaniu byłoby świetne, ale jako zdjęcie poglądowe do albumu anatomicznego. A akty kobiet z łańcuchami, kluczami, młotami i innymi podobnymi akcesoriami przemawiają do mnie tak, jak akt mężczyzny z szydełkiem i kłębkiem wełny :roll:
jaad75 - Pon 06 Paź, 2008 14:04

Ciekawe, co piszecie, bo znam wiele kobiet, którym akty Amelkovicha strasznie się podobają i nigdy nie padł zarzut o "animalizacji", czy braku "aspektu duchowego"...
Zauważyłem, że częściej takie hasła padają z ust nieco zakłopotanych mężczyzn, którzy nie bardzo wiedzą jak się zachować, oglądając te zdjęcia w towarzystwie kobiet... :smile:
Osobiście nie trawię nudnych, "babcinych" aktów w romantycznym stylu, choć zdarzają się prawdziwe perełki również w takim klimacie... Dla mnie tego typu zdjęcia albo muszą mieć jakąś "zakrętkę", albo być po prostu perfekcyjne technicznie i w sumie obojętne mi jest, ile na nich będzie widać - to akurat najmniej istotna sprawa w aktach...

piotr_u. - Pon 06 Paź, 2008 14:45

jaad75 napisał/a:
Ciekawe, co piszecie, bo znam wiele kobiet, którym akty Amelkovicha strasznie się podobają i nigdy nie padł zarzut o "animalizacji", czy braku "aspektu duchowego"...
Ja też znam wiele, ale nie wszystkie. :razz: A poza tym, nie po raz pierwszy ich nie rozumiem...
jaad75 napisał/a:
Zauważyłem, że częściej takie hasła padają z ust nieco zakłopotanych mężczyzn, którzy nie bardzo wiedzą jak się zachować, oglądając te zdjęcia w towarzystwie kobiet... :smile:

Ale ja pisałem to będąc samemu, podczas gdy moja kobieta była w pracy, więc to nie zakłopotanie a szczera, subiektywna opinia. :smile:

k1caj_ns - Pon 06 Paź, 2008 16:25

jaad75 napisał/a:
Zauważyłem, że częściej takie hasła padają z ust nieco zakłopotanych mężczyzn, którzy nie bardzo wiedzą jak się zachować, oglądając te zdjęcia w towarzystwie kobiet... :smile:


Ja nie mam z tym żadnych problemów bo nie traktuję płciowości w żadnym stopniu jako tabu .

Dla mnie zarówno w akcie jak i w większości rodzajów fotografii bardzo ważne jest "to coś" Jakieś przesłanie ,zagadka , niepewność , uczucie itd... IMO te zdjęcia są ubogie pod tym względem . jaad75 jeśli widzisz w tym zdjęciach coś czego ja nie dostrzegam to chętnie poczytam bo nie twierdzę ,że jestem nie omylny i nie dostrzegam jakiegoś ważnego przesłania lub sensu.

henk - Pon 06 Paź, 2008 17:04

Proponuję zmienic tytuł tego tematu na ,,Akt artystyczny kontra pornograficzny''

Takie spory można toczyc na temat każdego rodzaju fotografii

Nie rozumiem dlaczego stanęło właśnie na akcie

Bo się kojarzy?

Brakuje mi tu kilku kategorii:

zdjęcia nocne

imprezy

śluby

Jeśli są zwierzęta to powinny byc rośliny

Widzę że przyroda/pejzaż zebrało najwięcej głosów

Też to zaznaczyłem, szkoda że trudno na tym zarobic

edmun - Pon 06 Paź, 2008 21:32

nie wiem... powiem krótko
zdjęcie samych narządów nie przejawia jakichkolwiek wartości artystycznych, jeśli głównym motywem są te narządy.
Hmm. skanujemy Catsa/Extasy/Peephsow/tudzież_inne
robimy czarno białe, cropujemy na żeńskie narządy i mamy ---> tada
Pana Amelkovicha.

Jeśli ktoś widzi w tych zdjęciach piękno, to chyba faktycznie ma problemy.
(P.S. A niech mnie ktoś zbanuje za to, to serwer ulegnie destrukcji).

Wybacz jaad75, mamy chyba odmienne poglądy.

P.S.2 Proszę nie brać mojego postu jako jakiegoś mojego zniesmaczenia.
Po prostu mam dobry humor i w dodatku ciężki....

jaad75 - Pon 06 Paź, 2008 21:40

edmun napisał/a:
Jeśli ktoś widzi w tych zdjęciach piękno, to chyba faktycznie ma problemy.

Jesli ktoś nie widzi różnicy między zdjęciami Amelkovicha i zdjęciami z "Catsa/Extasy/Peephsow/tudzież_inne", to może powinien zająć się czymś innym niż fotografia?... :twisted:

mnich - Pon 06 Paź, 2008 22:30

henk, Nie rozdrabniaj się! Widziałeś kiedyś w jakiejś poważnej galeri foto taki podział zdjęci co podałeś? :twisted:

Zgadzam się z jaad75, mamy 21 wiek i nie ma co ukrywać że kobiety nie są już takie nieśmiałe, niewinne i bezbronne. Szanujące się kobiety? Jak z jakiegoś romansiłda :D . Poprostu są granice których kobiety - niektóre- nieprzekroczyły jeszcze, a to z braku wiary w siebie, a to z kompleksów.
k1caj_ns napisał/a:
Kobieta ,która ma w sobie trochę godności czegoś

No właśnie czego? Dużo romantyki w tym wszystkim jest jak się jest młodym chłopcem i piszę się wiersze. Każdy z nas to przechodził. Piękna wieczna-niezniszczlna miłośc czułe słówka, motylli, króliczki. Zdania pełne frazeologicznych wycieruchów. A potem trzeba dorosnąć. Poznać co to krew, pot, własny chleb i uczucie, które w zamyśle miało być idealne, jednak budzi czasami gniew, strach i poczucie winy. Ot takie moje rozważania.

Michal4 - Wto 07 Paź, 2008 00:32

qrcze ale się tego narobiło od wczoraj :)
propo zapytania jaad75 te galerie to dla mnie bardzo blisko porno ale jednak akty choć nie do końca pomieszanie z poplątaniem uważam że jako porno by się nie sprzedało, a w galerii akty by nie przeszło. Parę zdjęć z tej galerii to niemal porno i to takie cienkie a perę to akty. W aktach nie koniecznie ale powinna być twarz. Twarz kobiety która nie wstydzi się pokazać tego co pokazuje, a pokazanie warg sromowych i paru innych elementów anatomi ciała kobiety jest jak dla mnie nie smaczne no może nie tyle nie smaczne co nie potrzebne w dobrym akcie. Może jestem juz za stary choć mam tylko 35l. ale już się napatrzyłem i mnie to nie bawi... Jak to słusznie zauważył edmun:
"zdjęcie samej cipy (wybaczcie za to bezpośrednie wyrażenie) nie przejawia jakichkolwiek wartości artystycznych, jeśli głównym motywem jest cipa."
w tej galerii nie ma nic ciekawego jak to skomentował k1caj_ns
"Dla mnie zarówno w akcie jak i w większości rodzajów fotografii bardzo ważne jest "to coś" Jakieś przesłanie ,zagadka , niepewność , uczucie itd... IMO te zdjęcia są ubogie pod tym względem ." - co popieram.

jaad75 - Wto 07 Paź, 2008 00:48

A co to jest pornografia? Jakoś nikt tego nie potrafił zdefiniować na tyle dokładnie, by skarżyć za jej rozpowszechnianie... W niektórych krajach skojarzenia będzie wywoływać już nagie udo, czy stopa...
Poza tym, trzeba być ślepcem, żeby nie widzieć perfekcyjnej formy tych zdjęć, pięknego światła i plastyki ujęć...
BTW, w akcie nie chodzi wcale o ukazanie emocji i uczuć - w swoich założeniach, akt to czysty formalizm, zachwyt nad ciałem jako konstrukcją. Dlatego bardzo często w klasycznym akcie nie pokazywano twarzy, bo to ona nadaje zdjęciu kontekst, a modelowi osobowość...

Michal4 - Wto 07 Paź, 2008 03:20

jaad75 napisał/a:
Cytat:
A co to jest pornografia? Jakoś nikt tego nie potrafił zdefiniować na tyle dokładnie, by skarżyć za jej rozpowszechnianie... W niektórych krajach skojarzenia będzie wywoływać już nagie udo, czy stopa...

No i tu masz rację odmienność kultur, nawet wieku i różnicy pokoleń to już różnica w definicji niektórych pojęć. Wystarczy wziąć dwie encyklopedie z wydań oddalonych od siebie o nawet parę lat i na pewno znajdziemy w nich wiele może nie tyle sprzecznych co odmiennych definicji tego samego słowa :o . Zatem, rzeczywiście wyjaśnijmy na co głosują ludzie w tej ankiecie,
Muszę się przyznać, że pierwszy raz tylko rzuciłem okiem i po prostu nie spodobało mi się – jakieś wystające ciastka między nogami nie za wiele więcej, zatem zajrzałem jeszcze raz i coś nie mogę się tam doszukać jakiejś perfekcyjnej formy, czy czegoś tam. Widzę, że fotograf niewątpliwie włożył w to sporo pracy i być może wiedzy - ale to nie moje klimaty. Jednak wydaje mi się, że dla wielu może się coś takiego podobać. Dla mnie to trochę zdjęć zwykłych golasów, coś poprzykrywanie prześcieradłami parę narządów rodem z podręcznika anatomii, itp. :( . ale i sporo fajnych też się znalazło. Np 4-a linijka od dołu w galerii „strange things” (środkowe zdjęcie to pani co siedzi tyłem na jakiejś skrzyni – ok, te dwa zdjęcia z lewej - extra - masz rację twarz nie jest potrzebna, pod warunkiem, że coś jeszcze jest - szczególnie to 1sze z lewej - bardzo fajne (choć ta dłoń – taka mało kobieca), a te dwa zdjęcia w tej samej linijce po prawej??? - to co co szo szo to to tutaj ummm hmm, scary movie, tomb rider - czy jak to tam było, a może to jakieś akty a'la ossama BIN taliban ?, o co tu chodzi Jak dla mnie bez ikry (a może komuś podobało by się bardziej), bo oczywiście na temat gustów się nie dyskutuje.
No i ta plastyka? że co bo czarno-białe, czy jakaś gra świateł czy jak? Na paru fotkach mam nawet wrażenie, że one są nasmarowanie jakimś obślizgłym paskudnym olejkiem? Mam wrażenie, że chyba komuś bił jakiś dzwon tylko nie wiedział w jakim kościele. Ktoś kto to robił wydaje mi się, że wciąż eksperymentuje i nie do końca wie czego szuka, co w dzisiejszych czasach może się przerodzić w niezły sukces. – nie chcę żeby ktoś mnie źle zrozumiał. Sporo naprawdę fajnych fotek np. galeria 21 „female body” znów 4-a linijka ale od góry (może poza środkowym zdjęciem) sporo golizny, ale to jest bardzo smaczne, aż chciało by się schrupać - ktoś może i zrobił dobrą robotę, ale mi w 50% się nie podoba, szczególnie jako akty – Galeria „female body” (jak nazwa wskazuje) w kategorii anatomia kobiety myślę że by wygrały, ale nie akty, pierwsze dwie linijki (szczególnie 2-ga środkowa fotka) to prawie porno! Galeria ”Olympia” – zupełnie nic ciekawego, Galeria „strange things” – najciekawsza jak dla mnie i jako kategoria akty.

Jaad - sorki za krytykę jeżeli uważasz te zdjęcia za wzór idealnego aktu, (ja się strasznie denerwuję jak ktoś mi wywala jakieś uwagi, ale bez goryczy nie było by słodyczy :) ). Widać nasze pojęcia aktów nieco odbiegają od siebie choć niezbyt daleko.
Cytat:
w akcie nie chodzi wcale o ukazanie emocji i uczuć - w swoich założeniach, akt to czysty formalizm, zachwyt nad ciałem jako konstrukcją. Dlatego bardzo często w klasycznym akcie nie pokazywano twarzy, bo to ona nadaje zdjęciu kontekst, a modelowi osobowość...

No i właśnie nikt nie mówi o emocjach bo ta pani z tym kluczem do nakrętek w mostach była by hitem bo widać, że ją korci żeby coś z tym zrobić, ale zachwyt nad ciałem jak najbardziej, akt powinien pokazywać ciało (kobiety/mężczyzny) wzbudzając ciekawość, zachwyt, jednak ma skrywać w sobie jakąś tajemnicę, zatem nie może to być jakieś tam zwykłe pokazanie golizny, może być bez twarzy jak najbardziej, ale akt moim zdaniem to nie tylko ta część ciała począwszy na szyi a skończywszy na zakończeniu szyjki macicy.
qrca pysk trochę się rozpisałem - psieprasiam :mrgreen:

Allan - Wto 07 Paź, 2008 04:23

Michal4 napisał/a:
No i tu masz rację odmienność kultur, nawet wieku i różnicy pokoleń to już różnica w definicji niektórych pojęć....

W USA wystarczy nawet zmienic stan - i to co jest porn w jednym, nie jest w drugim. W jednym stanie adult oznacz 18 w innym 21
I tu sie robi paranoja bo w tym samym kraju za ta sama rzecz mozesz byc w jednym miejscu aresztowany a w drugim nie

jaad75 - Wto 07 Paź, 2008 06:07

Michal4, ok, nie twierdzę, że wszystkie z tych zdjęć są perfekcyjne i że każde bez wyjątku mi się podoba (choć akurat spośród wymienionych przez Ciebie, bardziej podobają mi się te, które uznałeś za niezrozumiałe, bądź mające mało wspólnego z aktem, jak "Female Body"). Zdecydowanie podoba nam się co innego, ale to nie znaczy, że zdjęcia Amelkovicha nie są aktami i to dobrymi aktami...
Zresztą, autor m.in. za nie trochę nagród zdobył:
Cytat:
* Trierenberg Super Circuit 2006, category "Nude" - Gold medal for photo "Mad life", Austria.
* Trierenberg Super Circuit 2005, category "Nude" - 1st place for photo "Shoot me", Austria.
* Hasselblad Austrian Super Circuit 2004, Gold medal for photo "New Aktivist", Austria.
* Hasselblad Austrian Super Circuit 2003, Gold medal for photo "-25 C", Austria.
* Photo of the year-2002, Category "Nature, Fashion, Advertising", prize "Gold lens" for the photo "100% GOLD". Chelyabinsk, Russia
* 2002 - Photo contest "Stone Belt", Chelyabinsk, Russia - 1st place
* www.photographer.ru 2003, Nonstop Photos, category "Nudes", photo "Olympia and her body #5" - autumn winner
* www.photographer.ru 2003, Nonstop Photos, category "Landscape", photo "100% GOLD" - summer winner
* International photo salon "Siberia 2002", Novosibirsk, Russia
* 2001 - Photo contest "Stone Belt", Chelyabinsk, Russia - 3rd place
* 2000 - Playboy, Russian edition, "Legs for Pirelli" - 1-st place
* Photo of the year-1999, category "Everlasting idea", special jury award for series "Woman's beauty", Chelyabinsk, Russia

krisv740 - Wto 07 Paź, 2008 07:25

jaad75, mimo wszystkich nagród i wyróznień ten fotograf jest twórcą podlegającym ocenie takze zwykłego odbiorcy, bo to on ew. de facto płaci za wejście do galerii i przysparza tantiem zakupem albumu. tak?
więc jeśli w odbiorze dla niektórych jest to trącanie o porno, to tak po prostu jest.
odczuć innych ludzi się nie zmieni, lub jest to bardzo ciężko zrobić.
ja osobiście także nie gustuje w "mocnym" akcie, a taki ten gość uprawia. nie neguję pięknej pracy światłem,itp.itd., ale moje wyobrażenie pięknego aktu jest zupełnie inne.
dla ścisłości, porno tez juz w życiu widziałem :smile: :shock:

k1caj_ns - Wto 07 Paź, 2008 08:44

mnich napisał/a:
No właśnie czego? Dużo romantyki w tym wszystkim jest jak się jest młodym chłopcem i piszę się wiersze. Każdy z nas to przechodził. Piękna wieczna-niezniszczlna miłośc czułe słówka, motylli, króliczki. Zdania pełne frazeologicznych wycieruchów. A potem trzeba dorosnąć. Poznać co to krew, pot, własny chleb i uczucie, które w zamyśle miało być idealne, jednak budzi czasami gniew, strach i poczucie winy. Ot takie moje rozważania.


Mnich ja nie kreuję siebie na jakiegoś wyidealizowanego gówniarza i też tak sie nie czuję(bo tak bardzo młody już nie jestem).Zresztą jeśli nawet ludzie w rzeczywistości są gorsi niż sobie to wyobrażam to wolę żyć w swojej Utopii niż sięgać z innymi dna. To zdanie może i trochę zbyt jednoznaczne ale wydaje mi się ,że takie lepiej oddaje to co myślę.

W jednym wątku rozmawialiśmy już o tej płynnej graniczy między różnym postrzeganiem fotografii. Z aktem jest tak samo. Oceniając te pracę patrzę przez swój pryzmat i nie widzę w nich tego co chciałbym zobaczyć w moich zdjęciach.

jaad75 napisał/a:
Poza tym, trzeba być ślepcem, żeby nie widzieć perfekcyjnej formy tych zdjęć, pięknego światła i plastyki ujęć...


jaad75 też to widzę i od strony technicznej mi te zdjęcia sie bardzo podobają. Ja lubię jak zdjęcie zmusza mnie do myślenia i wtedy jest dla mnie interesujące. Te galerie wykładają nam wszystko na tacy i w żaden sposób nie prowokują do myślenia.

Owszem są próby zaintrygowania i pokazania czegoś więcej (zdjęcie z tymi wszystkimi materiałami na twarzach , z jakimiś tam rekwizytami ale są to próby nie udolne.

jaad75 napisał/a:
Zresztą, autor m.in. za nie trochę nagród zdobył:


To dla mnie żaden argument. Za dużo miałem do czynienia z wszelkiego rodzaju zawodami (sportowymi i nie tylko) żeby wierzyć w taką sprawiedliwość.

edmun - Wto 07 Paź, 2008 11:50

jaad75 napisał/a:
A co to jest pornografia? Jakoś nikt tego nie potrafił zdefiniować na tyle dokładnie, by skarżyć za jej rozpowszechnianie...

Bo nie ma takiej definicji. Co jest jeszcze erotyką, aktem a co pornografią.

z wikipedii
Kod:

Pornografia (gr. pismo lub rysunek o nierządnicy) to przedstawienie ludzkich zachowań seksualnych i nagości w sposób rozpustny lub perwersyjny, którego celem jest wywołanie u odbiorcy pobudzenia seksualnego (chuci), ale odmiennego od erotyki


Jeśli widzę narząd kobiecy w pełnym kadrze i każdy detal, to jest to podręcznik anatomii czy też porno czy też akt ?

Nie wiem - przykładowe
porównanie1:


porównanie2:


Porównania powstał na bazie dwóch zdjęć Amelkovicha i dwóch przykładowych zdjęć z plfoto.com z działu Akt.

Nie wiem. Dla mnie Amelkovich jest po prostu perwersyjny.
Pomimo dobrej techniki, to uważam to za soft porno

[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 11:51 ]
ok jak to pomniejszyć?

k1caj_ns - Wto 07 Paź, 2008 12:48

Z tych zdjęć pokazanych przez Edmuna to jedynie ostatnie zwraca moją uwagę. Drugi kadr jest zbyt pospolity i wyraz twarzy modelki mi nie odpowiada. Zdjęcia Amelkocha są perwersyjne to fakt. Z tych zdjęć to jedynie trzecie od góry może zaciekawić w pewien sposób . To za sprawą cienia po prawej stronie kadry ,który tworzy jakoby drzewo tylko ,że ma się to nie ni jak do pozycji w której znajduje się kobieta i do tego łańcucha w który może symbolizować zniewolenie.
piotr_u. - Wto 07 Paź, 2008 13:15

jaad75 napisał/a:
Poza tym, trzeba być ślepcem, żeby nie widzieć perfekcyjnej formy tych zdjęć, pięknego światła i plastyki ujęć...
Nikt temu nie przeczył, tyle, że oglądając zdjęcia ocenia się nie tylko ich stronę techniczną...
jaad75 - Wto 07 Paź, 2008 14:45

edmun, sorry, ale akurat te zdjęcia z plfoto, są po prostu słabe, IMHO. Nie ta klasa.

[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 14:57 ]
piotr_u. napisał/a:
Nikt temu nie przeczył, tyle, że oglądając zdjęcia ocenia się nie tylko ich stronę techniczną...

Techniczno-estetyczną. I jak dla mnie, oba walory stoją na najwyższym poziomie.

kozidron - Wto 07 Paź, 2008 17:53

jaad75, idąc twoim tokiem rozumowania z innej dyskusji, można rzeczywiście wyciąć jakiś kadr z catsa (jak wspominał edmun) podłubać w szopie, powrzucać trochę filtrów, przybrudzić je nieco może jeszcze jakiś pół cień kieliszkiem w innym oprogramowaniu niż szop i mamy coś co udaje Amelkovich'a z tych fot które przedstawiają to co nieco i tylko to .....w prawie pełnym kadrze.
jaad75 - Wto 07 Paź, 2008 23:52

kozidron, można, liczy się efekt końcowy i sposób podania i ten u Amelkovicha bardzo mi odpowiada. Ten z pisemek pornograficznych rzadko, choć zdarzają się bardzo fajnie zrobione zdjęcia również i tam.
Problemem typowych zdjęć z pisemek pornograficznych jest to, że mało który z zatrudnianych fotografów potrafi na tyle dobrze pracowac światłem, by fajnie modelować przestrzeń, zwykle jest to światło typu "stock", zero plastyki, bo przeciętny odbiorca tych zdjeć po prostu na to nie zwraca uwagi... Chociaż pamiętam, że bodajże Penthouse, kiedyś o to dbał i zdjęcia bywały naprawdę niezłe - dawno nie widziałem, nie wiem, czy nadal trzymają poziom. Generalnie, nie mam nic przeciwko pornografii - lubię ją, jeśli tylko jest dobrze i ciekawie zrobiona.

Jesienny - Sro 08 Paź, 2008 00:35

To ja się włączę. Jak dla mnie trudno postawić przykładowe zdjęcia Alelkovicha, które zresztą pierwszy raz widzę (a szkoda ;) ) z wyrwanymi z plfoto aktami. Nie chodzi nawet o to, że to inna liga. To przede wszystkim zupełnie inna fotografia. Te drugie po prostu przedstawiają ładne panienki ciekawie sfotografowane, modelka jest tematem i osobowością na zdjęciu. W tych pierwszych modele to tylko plastelina, nie chodzi o nich, o pokazanie osoby. Wystarczy zauważyć, że prócz tego, że jest tam pochwa - przede wszystkim jest kształt, światło, faktura.
piotr_u. - Sro 08 Paź, 2008 01:56

jaad75 napisał/a:
edmun, sorry, ale akurat te zdjęcia z plfoto, są po prostu słabe, IMHO. Nie ta klasa.
A i tak niektórym podobają się bardziej niż tamte.
jaad75 napisał/a:
[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 14:57 ]
piotr_u. napisał/a:
Nikt temu nie przeczył, tyle, że oglądając zdjęcia ocenia się nie tylko ich stronę techniczną...

Techniczno-estetyczną. I jak dla mnie, oba walory stoją na najwyższym poziomie.

Jesienny napisał/a:
Wystarczy zauważyć, że prócz tego, że jest tam pochwa - przede wszystkim jest kształt, światło, faktura.
Ale jeśli nie podoba mi się to co zdjęcie przedstawia, to ciężko mi się zachwycać jego stroną techniczną.
Wam się podoba i super. Wolicie oglądać zdjęcia Amelkovicha, a inni te z plfoto. Podzieliliśmy się opiniami, odczuciami i okazało się, że więcej osób jednak krytykuje nagradzane zdjęcia Amelkovicha, mimo ich technicznej doskonałości. Nie oznacza to, że są w jakiś sposób ułomni, tylko mają inny gust. :razz: A może tylko sobie to tak tłumaczę, bo sam do nich należę? :mrgreen:

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 02:21

piotr_u. napisał/a:
więcej osób jednak krytykuje nagradzane zdjęcia Amelkovicha, mimo ich technicznej doskonałości.

piotr_u. napisał/a:
A i tak niektórym podobają się bardziej niż tamte.

Którym? Jak narazie, nie zauważyłem, żeby ktoś napisał, że bardziej mu się podobają te z plfoto... Sądzę, że bardziej podobają się edmunowi skoro akurat je wybrał i Tobie w świetle tego, co piszesz - to jeszcze nie większość...

Zalinkowane zdjęcia z plfoto uważam za obiektywnie słabe i nie piszę tego, po to by podeprzeć się w dyskusji, bo są zdjęcia w podobnym stylu, które uznam za dobre, a już z całą pewnością dobre technicznie... Tutaj na co najwyżej przeciętnym poziomie stoi wszystko, od pozowania, poprzez światło i kadr, a na obróbce skończywszy (ta pseudo sepia, to jest po prostu tragedia)... Jeśli ktoś stawia je wyżej, od pokazanych obok zdjęć Amelkovicha, to jedyne co mogę stwierdzić, to to, że wg. mnie ma zwyczajnie mało wyrobione oko.

piotr_u. napisał/a:
Ale jeśli nie podoba mi się to co zdjęcie przedstawia, to ciężko mi się zachwycać jego stroną techniczną.

No własnie - co Ci się nie podoba? Wargi sromowe? W takim razie współczuję Ci, zwłaszcza jeżeli jesteś heteroseksualny...

piotr_u. - Sro 08 Paź, 2008 03:28

jaad75 napisał/a:
piotr_u. napisał/a:
więcej osób jednak krytykuje nagradzane zdjęcia Amelkovicha, mimo ich technicznej doskonałości.
piotr_u. napisał/a:
A i tak niektórym podobają się bardziej niż tamte.

Którym? Jak narazie, nie zauważyłem, żeby ktoś napisał, że bardziej mu się podobają te z plfoto... Sądzę, że bardziej podobają się edmunowi skoro akurat je wybrał i Tobie w świetle tego, co piszesz - to jeszcze nie większość...

Źle zrozumiałeś. Więcej krytykuje - oto oni:

Wujek_Pstrykacz napisał/a:
Nie no to nie porno. Ale te kobiety chude. Zagłodzone przed sesjami.
Michal4 napisał/a:
w tej galerii nie ma nic ciekawego jak to skomentował k1caj_ns
"Dla mnie zarówno w akcie jak i w większości rodzajów fotografii bardzo ważne jest "to coś" Jakieś przesłanie ,zagadka , niepewność , uczucie itd... IMO te zdjęcia są ubogie pod tym względem ." - co popieram.
krisv740 napisał/a:
ja osobiście także nie gustuje w "mocnym" akcie, a taki ten gość uprawia. nie neguję pięknej pracy światłem,itp.itd., ale moje wyobrażenie pięknego aktu jest zupełnie inne.
dla ścisłości, porno tez juz w życiu widziałem :smile: :shock:

kozidron napisał/a:
jaad75, idąc twoim tokiem rozumowania z innej dyskusji, można rzeczywiście wyciąć jakiś kadr z catsa (jak wspominał edmun) podłubać w szopie, powrzucać trochę filtrów, przybrudzić je nieco może jeszcze jakiś pół cień kieliszkiem w innym oprogramowaniu niż szop i mamy coś co udaje Amelkovich'a z tych fot które przedstawiają to co nieco i tylko to .....w prawie pełnym kadrze.

Nie wiem czy dobrze zaliczyłem kozidrona, ale resztę raczej tak.

piotr_u. napisał/a:
A i tak niektórym podobają się bardziej niż tamte.
Niektórym, czyli edmunowi i mnie...


jaad75 napisał/a:
piotr_u. napisał/a:
Ale jeśli nie podoba mi się to co zdjęcie przedstawia, to ciężko mi się zachwycać jego stroną techniczną.

No własnie - co Ci się nie podoba? Wargi sromowe? W takim razie współczuję Ci, zwłaszcza jeżeli jesteś heteroseksualny...

Niepotrzebnie. Po prostu, w życiu od kobiety, zdecydowanie bardziej niż od aktu, oczekuję czegoś więcej niż tylko szeroko rozłożonych nóg, czy wypiętego tyłka... A swoją drogą, tamte wargi sromowe rzeczywiście mi się nie podobają :razz:

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 05:37

piotr_u., ok, nie zrozumieliśmy się - pytałem, czy ktoś (oprócz Waszej dwójki) wyraził opinie o tym, że zalinkowane zdjęcia z plfoto są lepsze, bo wydało mi się, że to chcesz zasugerować...
To, że komuś nie podobają się prace Amelkovitcha ze względu na ładunek "perwesji" w nich zawarty, czy też brak głębszego "przesłania", jestem jeszcze w stanie zrozumieć (choć dla mnie szukanie przesłania w czysto formalistycznym gatunku zakrawa na parodię), nie jestem natomiast w stanie zrozumieć stawiania wyżej wspomnianych obrazków z plfoto, bo mamy tu do czynienia z wyraźną różnicą poziomów...

Jesienny - Sro 08 Paź, 2008 08:43

A mi tylko chodzi przede wszystkim o to, żeby nie porównywać dwóch różnych zdjęć tylko dlatego, że jest na nich golizna. Bo prywatnie, to ja się zgodzę z Wujkiem_Pstrykaczem, że te modelki w poważnej części należałoby nieźle podkarmić ;) . Tylko, że to zupełnie nieistotne dla tych zdjęć ;)
arietiss - Sro 08 Paź, 2008 08:59

Tak, czy inaczej, kobiecy akt jest piękny, bo piękne jest kobiece ciało... A czy mocny, czy delikatny, czy chude, czy pełniejsze, to kwestia gustów, a gustach się nie dyskutuje... :wink:
Jesienny - Sro 08 Paź, 2008 09:01

A akt męski? ;)
k1caj_ns - Sro 08 Paź, 2008 09:03

jaad75 napisał/a:
(choć dla mnie szukanie przesłania w czysto formalistycznym gatunku zakrawa na parodię)


No właśnie mi nie chodzi tylko o to przesłanie. Większości zdjęć Amelkovicha nie potrafię zrozumieć mimo ,że na nie patrzę i analizuję. Oglądałem aktu ,który były dla mnie zrozumiałe i naładowane emocjonalnie.

Perwersje wymieniłem jako jeden z czynników wpływający na moją opinię ,a nie jako ten najważniejszy a tym bardziej jedyny.

Napisałeś ,że nie masz nic przeciwko pornografii. Ja mam wiele i może stąd bierze się ta różnica.

[ Dodano: Sro 08 Paź, 2008 09:04 ]
Cytat:
A akt męski? ;)


Niech oceniają kobiety :wink:

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 09:07

Jesienny napisał/a:
A akt męski? ;)

Też jest piękny, jeśli jest dobrze zrobiony. Można podziwiać piękne ciało męskie, tak jak i kobiece zupełnie bez podtekstów seksualnych.

Jesienny - Sro 08 Paź, 2008 09:08

Nie szukaj emocji, tam ich nie ma. Patrz na formę, bo to tam jest ;)
To, że na zdjęciu jest osoba, nie oznacza, że to zdjęcie opowiada jakąś historię.

;)

[ Dodano: Sro 08 Paź, 2008 09:10 ]
jaad75 napisał/a:
Jesienny napisał/a:
A akt męski? ;)

Też jest piękny, jeśli jest dobrze zrobiony. Można podziwiać piękne ciało męskie, tak jak i kobiece zupełnie bez podtekstów seksualnych.


No właśnie, i to w tym chodzi, żeby przestać patrzeć na zdjęcie w sensie "o tam jest XXXX(tu każdy sobie dopisze określenie jakie mu przychodzi na myśl o narządach rodnych)"

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 09:10

k1caj_ns napisał/a:
Napisałeś ,że nie masz nic przeciwko pornografii. Ja mam wiele i może stąd bierze się ta różnica.

A tak z ciekawości, co konkretnie?

arietiss - Sro 08 Paź, 2008 09:14

jaad75 napisał/a:
Można podziwiać piękne ciało męskie, tak jak i kobiece zupełnie bez podtekstów seksualnych.


Podziwiam! Ja nie potrafię...! :mrgreen:

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 09:21

arietiss napisał/a:
Podziwiam! Ja nie potrafię...! :mrgreen:

Rozumiem, że nie potrafisz również podziwiać pięknego zwierzęcia, np. konia?

k1caj_ns - Sro 08 Paź, 2008 09:32

jaad75 napisał/a:
A tak z ciekawości, co konkretnie?


To ,że wiąże się chociażby z pedofilią (pornografia dziecięca) to dla mnie odłam pornografii tak samo jak odłamem fotografii krajobrazowej są krajobrazy nocne.

Pornografia jest nie jako pośrednią przyczyną gwałtów.

Pornografia często odziera ludzi z godności i jest sposobem na ucieczkę przed własną seksualnością.

To tak z grubsza ale podobnych przykładów można wypisać więcej.

Cytat:
Rozumiem, że nie potrafisz również podziwiać pięknego zwierzęcia, np. konia?


Pozwolę sobie odpowiedzieć mimo ,że pytanie nie do mnie. Męski akt może być piękny i stawiam sobie te same kryteria co wcześniej. Tak samo jak przy aktach kobiecych nie mam ochoty na oglądanie męskiego aktu opartego głównie na narządach rozrodczych.

MC - Sro 08 Paź, 2008 09:36

Moje (skromne) zdanie jest takie. Zdjecia ginekologiczne to zadna przyjemnosc. Ale ukazac cialo ludzkie w piekny sposob jest dla mnie sztuka.
k1caj_ns napisał/a:
wiąże się chociażby z pedofilią

Pedofilia sama w sobie jest zlem, a pornografia dziecieca jej smutnym przykladem. Nie mozna, moim zdaniem, stawiac tutaj znaku rownosci z dorosla pornografia.
k1caj_ns napisał/a:
Pornografia jest nie jako pośrednią przyczyną gwałtów.

Absolutnie sie z tym nie zgadzam.

arietiss - Sro 08 Paź, 2008 09:37

Eeeee... Gdzie koniowi do kobiety!
Jestem po prostu tylko zwykłym facetem i kobieta zawsze się łaczy z seksualnością (seks to płeć!). Nie wierzę w kontakty damsko-męskie czysto przyjacielskie. No chyba, że jedno jest innej orientacji seksualnej. To nie znaczy oczywiście, że sypiam ze swoimi koleżankami, ale zawsze w takich relacjach między przedstawicielami różnych płci jest jakaś nutka seksualności/uwodzenia/czarowania...

MC - Sro 08 Paź, 2008 09:39

arietiss napisał/a:
zawsze w takich relacjach między przedstawicielami różnych płci jest jakaś nutka seksualności/uwodzenia/czarowania...

Hmmm, nie jestem tego pewien. Moim najlepszym przyjacielem jest moja "dziewczyna" z poczatku liceum. I zadnych podtekstow tu nie ma. Jest dla mnie jak siostra. A kazirodztwo jest zabronione :wink:

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 09:40

k1caj_ns napisał/a:
To ,że wiąże się chociażby z pedofilią (pornografia dziecięca) to dla mnie odłam pornografii tak samo jak odłamem fotografii krajobrazowej są krajobrazy nocne.

Pornografia jest nie jako pośrednią przyczyną gwałtów.

Pornografia często odziera ludzi z godności i jest sposobem na ucieczkę przed własną seksualnością.

To tak z grubsza ale podobnych przykładów można wypisać więcej.

Tak jak myślałem - hasła wytrychy, zero oparcia w faktach, czy choćby własnych przemyśleniach...
Równie dobrze możesz napisać, że pornografia jest przyczyną głodu w Etiopii...

arietiss - Sro 08 Paź, 2008 09:40

MC napisał/a:
Moje (skromne) zdanie jest takie. Zdjecia ginekologiczne to zadna przyjemnosc.


Eeee, czemu...? Na prawdę nikt z Was nie ogląda/ogladał pornografii z przyjemnością?!
Chyba jestem zboczony! :mrgreen: :shock:

MC - Sro 08 Paź, 2008 09:42

arietiss, nie martw sie. Raczej nie jestes (albo dobrze to ukrywasz). Problem w tym, ze na niektorych zdjeciach kobiety sa - z braku lepszego okreslenia - zbyt "otwarte". Cos takiego mnie absolutnie nie podnieca.
jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 09:46

arietiss napisał/a:
Eeeee... Gdzie koniowi do kobiety!

Nie rozumiesz - ciało można podziwiać jako kształt, formę, piękną konstrukcję, fakturę... Niekoniecznie trzeba patrzeć przez pryzmat pożądania... Dlatego podałem przykład konia, czy to, że podziwiasz choćby grę mięśni pod skórą ma coś wspólnego z zoofilią?

arietiss - Sro 08 Paź, 2008 09:47

Hmmm... Mnie tam z pewnością podnieca, ale czy to sztuka, czy jest dobrze zrobione, to juz zupełnie inna sprawa! Najlepiej gdy idzie to w parze! Dla mnie akt jest wtedy dobry kiedy podnieca i kiedy jest dobrze zrobiony, ale nie zawsze musi to byc poza ginekologiczna...! :wink:

[ Dodano: Sro 08 Paź, 2008 09:49 ]
jaad75 napisał/a:
arietiss napisał/a:
Eeeee... Gdzie koniowi do kobiety!

Nie rozumiesz - ciało można podziwiać jako kształt, formę, piękną konstrukcję, fakturę... Niekoniecznie trzeba patrzeć przez pryzmat pożądania... Dlatego podałem przykład konia, czy to, że podziwiasz choćby grę mięśni pod skórą ma coś wspólnego z zoofilią?


OK, rozumiem o co Ci chodzi, ale w przypadku kobiety, kiedy ta forma, gra mięśni, faktura mi się podoba to mnie podnieca! Oczywiście nie mówię tu o jakiejś erekcji, tylko o odczuciu podniecenia.

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 09:51

arietiss napisał/a:
Dla mnie akt jest wtedy dobry kiedy podnieca

Ale akt wcale nie ma podniecać... Przynajmniej w założeniu. Podniecać ma zdjęcie erotyczne, czy pornograficzne. Akt jest rodzajem studium nad ciałem.

MC - Sro 08 Paź, 2008 09:53

jaad75 napisał/a:
Ale akt wcale nie ma podniecać... Przynajmniej w założeniu. Podniecać ma zdjęcie erotyczne, czy pornograficzne. Akt jest rodzajem studium nad ciałem.

Uwazam podobnie. Akt aspiruje do sztuki. Erotyka/pornografia nie. One maja za zadanie wywolac podniecenie seksualne i tyle.

arietiss - Sro 08 Paź, 2008 09:53

Ale ciało kobiece mnie podnieca i już! :razz:
To co piszesz mogę odnieść do ciała męskiego i tam oceniać bez podtekstów.
Przy akcie kobiecym tak czy inaczej zawsze to jest jakimś elementem składowym całości oceny.

[ Dodano: Sro 08 Paź, 2008 09:56 ]
Dlatego nie zabieram się za akty, bo było by to dla mnie zbyt trudne, aby odrzucić podniecenie i zająć się profesjonalnym fotografowaniem. Ale nie jestem profesjonalistą, ani nie pretenduję do tego... :wink:

mnich - Sro 08 Paź, 2008 10:00

jaad75 napisał/a:
ciało można podziwiać jako kształt, formę, piękną konstrukcję, fakturę
i to wszystko daje ogromne pole manewru dla fotografa, który zręcznie posługując się światłem i umiejętnie układając kadr może pokazać coś intrygującego. Tutaj jest siła aktu.
arietiss - Sro 08 Paź, 2008 10:02

Ale nie wmawiajcie mi, ze taki akt jest całkowicie odarty z seksualności?! :shock:

[ Dodano: Sro 08 Paź, 2008 10:04 ]
Powiem Wam, że dużo bardziej podniecające, sa własnie takie artystyczne akty, na których często wiele nie widać, niż te z narządami rodnymi w pozycjach ginekologicznych! :mrgreen:

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 10:17

arietiss napisał/a:
Ale nie wmawiajcie mi, ze taki akt jest całkowicie odarty z seksualności?! :shock:

W przypadku Amelkovicha nie jest. Ale IMHO, ta seksualność objawia się dopiero w momencie osadzenia modelki w szerszym kontekście.

arietiss - Sro 08 Paź, 2008 10:23

A ja powtórzę jeszcze raz, że czasem linia uda ujętego na zdjęciu, czy zdjęcie ładnego pępka jest bardziej podniecająca niż w całej okazałości rozwarta wagina! :wink:
jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 10:33

arietiss napisał/a:
A ja powtórzę jeszcze raz, że czasem linia uda ujętego na zdjęciu, czy zdjęcie ładnego pępka jest bardziej podniecająca niż w całej okazałości rozwarta wagina! :wink:

A moim zdaniem, podniecający jest kontekst właśnie... To dlatego na nagiej plaży możesz podziwiać piękną dziewczynę bez specjalnych erotycznych skojarzeń, a ta sama osoba w innej sytuacji będzie wywoływać silne podniecenie, nawet kompletnie ubrana...

kozidron - Sro 08 Paź, 2008 11:00

ja może odbiegnę od tematu, na mnie te foty nie robią wrażenia, w niektórych kadrach odnoszę wrażenie, że Amelkovich jakby na siłę pokazuje właśnie takie a nie inne aspekty "kobiecej natury", żeby odwrócić uwagę od innych zjawisk na focie....
Znalazłem jakiś czas temu cos o podobnej tematyce( w sensie nie takim warsztacie ze światłem i obróbką jak u Amelkovicha) powiedzmy sobie erotycznej lub jak wolą co poniektórzy pornograficznej. Może i ten linku gdzieś tu sie pojawił na forum, nie pamietam jak na to trafiłem...do tego facet jest jeszcze "poetą"....jeżeli można tak powiedzieć

http://obiektywni.pl/auto...-0-0-0-1.php#k1

czasem wydaje mi się, ze takie foty mają odwrócić uwagę brutalnością erotyczną od warsztatu fotografa...........

EDIT
chyba dałem plamę, wydaje mi się, że nie powinienem używać zwrotu "brutalność erotyczna" tylko po prostu brutalność

MC - Sro 08 Paź, 2008 11:05

kozidron, brutalnosc - to dobre slowo. Po obejrzeniu zdjec, mam taki... niesmak.
jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 11:18

kozidron, nie widzę w tych zdjęciach ani odrobiny erotyki, czy też pornografii... Widzę przede wszystkim ból i cierpienie... Zresztą uważam, że to naprawdę dobre, mocne zdjęcia.
Nie rozumiem jednak absolutnie, gdzie tu widzisz jakiekolwiek pokrewieństwo z pracami Amelkovicha...

kozidron - Sro 08 Paź, 2008 11:26

jaad75, chodzi mi nie o użycie instrumentów aparat+światło+obróbka, tylko odwracanie uwagi od warsztatu(na mnie warsztat amelkovich'a, nie robi takiego wrażenia jak na tobie) taką zawartością kadru, czyli sugeruje że ani mnie warsztat amelkovich'a ziębi ani grzeje jakby focił martwą naturę to może byśmy wcale o tym nie dyskutowali.
piotr_u. - Sro 08 Paź, 2008 12:48

jaad75 napisał/a:
kozidron, nie widzę w tych zdjęciach ani odrobiny erotyki, czy też pornografii...

Ja też nie, ale chyba sam autor widzi, skoro jedno zatytuował "wyjdę zanim Cię otworzę". A może, powinienem to tłumaczyć jako " wyjdę zanim Ci wypruję flaki"? To by świadczyło z kolei o zboczeniu...
jaad75 napisał/a:
Widzę przede wszystkim ból i cierpienie... Zresztą uważam, że to naprawdę dobre, mocne zdjęcia.
Dobre dlatego, że mocne, czy dlaczego, że pokazują coś innego? I czy to co widzisz oglądasz z przyjemnością, tzn. czy wywołuje w Tobie pozytywne emocje?
k1caj_ns - Sro 08 Paź, 2008 19:46

jaad75 napisał/a:
Tak jak myślałem - hasła wytrychy, zero oparcia w faktach, czy choćby własnych przemyśleniach...
Równie dobrze możesz napisać, że pornografia jest przyczyną głodu w Etiopii...


Jesteś Medium i potrafisz czytać w moich myślach? Gdyby moje wypowiedzi nie były oparte na własnych przemyśleniach to bym się tutaj nie wypowiadał na ten temat. Dla mnie pornografia to zło . Nie widzę niczego fajnego w odzieraniu ludzi z godności ,a pornografia to dla mnie właśnie odzieranie ludzi z godności. ........ chat ,........ telefon , gazetki porno i filmy porno to wszystko pornografia. Podaj mi jakieś korzyści ,który płyną z tej działalności. Coś co jest wartościowe a nie puste ?

Jeśli moje hasła to tylko wytrychy chętnie przeczytam Twoje kontrargumenty poparte faktami.

Odnośnie pornografii dziecięcej to zestawiam ją specjalnie z ogólnie rozumianą pornografią bo mimo iż wiek wyznacza jakąś granicę to zarówno jedno jak i drugie jest efektem jakiegoś upośledzenia seksualnego.

MC - Sro 08 Paź, 2008 20:04

k1caj_ns napisał/a:
Odnośnie pornografii dziecięcej to zestawiam ją specjalnie z ogólnie rozumianą pornografią bo mimo iż wiek wyznacza jakąś granicę to zarówno jedno jak i drugie jest efektem jakiegoś upośledzenia seksualnego.

W tej kwestii absolutnie sie z Toba nie zgadzam. Dziecko nie ma jeszcze na tyle doswiadczenia, rozeznania itp zeby wiedziec czy tak na prawde chce tego czy nie. Dla mnie pornografia (dorosla) jest zlem tylko wtedy, gdy model(ka) zostal(a) zmuszony(a) do udzialu w sesji sila lub grozba jej uzycia.

k1caj_ns - Sro 08 Paź, 2008 20:17

MC napisał/a:
W tej kwestii absolutnie sie z Toba nie zgadzam. Dziecko nie ma jeszcze na tyle doswiadczenia, rozeznania itp zeby wiedziec czy tak na prawde chce tego czy nie. Dla mnie pornografia (dorosla) jest zlem tylko wtedy, gdy model(ka) zostal(a) zmuszony(a) do udzialu w sesji sila lub grozba jej uzycia.


Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę ale w tej chwili nie chodzi mi o dzieci ponieważ to jasne ,że są ofiarami tego zła i nie maja na to wpływu.Pedofil jest źródłem i to on jest upośledzony.

Odnośnie zmuszania to oglądając zdjęcia pornograficzne nie jesteś w stanie określić czy ktoś w tym siedzi bo lubi i tak chce czy został zmuszony. Dlatego oglądając te zdjęcia stajesz się nie jako klientem na tego rodzaju działalność przestępczą. IMO wynika ,że kobiety w większości przypadków są zmuszane do pornografii i prostytucji.

MC - Sro 08 Paź, 2008 20:21

k1caj_ns napisał/a:
kobiety w większości przypadków są zmuszane do pornografii i prostytucji.

Co do pornografii to nie wiem, ale co do prostytucji, to bardzo bys sie zdziwil ile kobiet widzi w tym sposob na latwe pieniadze. Niestety.

jaad75 - Sro 08 Paź, 2008 20:22

k1caj_ns napisał/a:
Jesteś Medium i potrafisz czytać w moich myślach? Gdyby moje wypowiedzi nie były oparte we własnych przemyśleniach to bym się tutaj nie wypowiadał na ten temat.

Ciekawe, że używasz argumentacji, która jest kalką bzdur powielanych przez kościelnych indoktrynatorów...

k1caj_ns napisał/a:
Nie widzę niczego fajnego w odzieraniu ludzi z godności ,a pornografia to dla mnie właśnie odzieranie ludzi z godności.

Skąd wiesz, że są, czy czują się "odzierani z godności"? Rozmawiałeś kiedykolwiek z kimś z tego przemysłu?

k1caj_ns napisał/a:
Podaj mi jakieś korzyści ,który płyną z tej działalności.

Dawanie innym przyjemności.

k1caj_ns napisał/a:
Dla mnie pornografia to zło

A co to jest zło?

k1caj_ns - Sro 08 Paź, 2008 22:57

jaad75 napisał/a:

Skąd wiesz, że są, czy czują się "odzierani z godności"?


Ja bym się czuł.

jaad75 napisał/a:
Dawanie innym przyjemności.


Przyjemność XXX cenzura MM. Nie ,które przyjemności wiążą się z pewnymi konsekwencjami ,które łatwiej dostrzec w XXX ,a trudniej w pornografii.

Cytat:
A co to jest zło?


Nie zdefiniuję Ci tego bo jest to nie do zdefiniowania ale każdy sam decyduje co jest dla niego dobre a co złe.

Myślę ,że nie ma co więcej brnąć w ten temat bo faktycznie jakiegoś sensownego konsensusu nie osiągniemy chyba.

Edit: Pewnego rodzaju "przyjemności" nie będę na tym forum tolerował. MM

Michal4 - Czw 09 Paź, 2008 02:39

jaad75 napisał/a:
Zresztą, autor m.in. za nie trochę nagród zdobył:

qrcze tak jak napisałem, że to się może podobać i na tego typy fotkach można zbudować sukces. Sorki nie wiedziałem :) ale i tak mi się nie podoba
k1caj_ns napisał/a:
To dla mnie żaden argument. Za dużo miałem do czynienia z wszelkiego rodzaju zawodami (sportowymi i nie tylko) żeby wierzyć w taką sprawiedliwość.

Dokładnie po prostu koleś zrobił lub wziął udział w paru wystawach czy coś tam; faceci lubią gołe laski, laski lubią gołych facetów, ten cały Amelako coś tam nie można powiedzieć że jako fotograf technicznie zły nie jest i wzięło, . No może rzeczywiście troszkę przesadziłem z krytyką tych zdjęć ale rewelacja to to żadna nie jest.

Propo dyskusji co się bardziej podoba? Edmun to zdjęcie blondynki na łóżku – extra - technicznie nie jest to szczyt ale co tam skoro to jest właśnie TO ( i jaad75 bez przesady "(ta pseudo sepia, to jest po prostu tragedia)" - no chyba nie,
z kolei to popiersie rzeczywiście zbyt pospolite, a te Amelkowicia, no cóż – znów wypięte ciacho, a to drugie akurat niezłe choć ta gra świateł jak to ktoś już też zauważył z tymi cieniami coś jest do bani.
Edmin napisał/a:
Nie wiem. Dla mnie Amelkovich jest po prostu perwersyjny.
Pomimo dobrej techniki, to uważam to za soft porno

Ja się rozpisywałem, a można było to ująć tak krótko z tym, że dodajmy brak pomysłów uzupełnia przenikaniem w soft porno – bo to wielu lubi.
Jad75 napisał/a:
można, liczy się efekt końcowy i sposób podania i ten u Amelkovicha bardzo mi odpowiada.

I tu znowu jest pies pogrzebany. Nikt (przede wszystkim ja) nie neguję co się komu podoba (oczywiście pomijam dewiacje i obrzydliwstwa), ale mówimy o akcie, a te zdjęcia idą za daleko i nie powinny służyć jako przykład czy wzór do naśladowania w odniesieniu do aktu jako tematu – tylko o to mi chodzi.
Jesienny napisał/a:
W tych pierwszych modele to tylko plastelina, nie chodzi o nich, o pokazanie osoby. Wystarczy zauważyć, że prócz tego, że jest tam pochwa - przede wszystkim jest kształt, światło, faktura.

Jaad75 napisał/a:
(choć dla mnie szukanie przesłania w czysto formalistycznym gatunku zakrawa na parodię), nie jestem natomiast w stanie zrozumieć stawiania wyżej wspomnianych obrazków z plfoto, bo mamy tu do czynienia z wyraźną różnicą poziomów...

Ojej to ja już zgłupiałem? To o co chodzi w końcu w akcie? Ujęcie ciała modela/modelki, czy pokaz umiejętności i możliwości studia, oraz fotografa? Bo wydaje mi si, zę to pierwsze powinno być sprawą nadrzędną.
Jesienny napisał/a:
A akt męski?

:) heh Jesenny ja od razu wiedziałem, że ty coś tam w tej trawie szukasz :)
(bez obrazy mam nadzieję :) )
t.j.w
niech oceniają to kobiety, my tylko może ustalmy co powinno być w akcie i co jest najważniejsze.

Propo też muszę wkleić jakąś własną ikonę, ale ja żadnych swoich nie mam, może bym zrobił sobie coś teraz ale wyszedł by z tego chyba auto-akt :)

[ Dodano: Czw 09 Paź, 2008 02:00 ]
sorki, ale odpisałem (głupek ze mnie :) ), nie otworzyłem drugiej ostatniej strony forum i odpisałem nie czytając ostatnich prawie 40-tu postów - trochę się dyskusja rozwinęła. dobra ja co miałem powiedzieć i jak rozumiem pojęcie - powiedziałem.
mnich napisał/a:
Każdy już napisał swoją subiektywną ocenę. Wystarczy.

no chyba, że ktoś ma jeszcze coś do dodania :) a narkotyki zostawcie w spokoju bo to złe holerstwo XXX.

jaad75 - Czw 09 Paź, 2008 04:21

Michal4 napisał/a:
( i jaad75 bez przesady "(ta pseudo sepia, to jest po prostu tragedia)" - no chyba nie,

No niestety tak, ale skoro tego nie widzisz... :roll: Pozostaje mi życzyć Ci, żebyś zaczął takie rzeczy zauważać, bo to jest klasyczny przykład tego jak sepię skopać...
Michal4 napisał/a:
a narkotyki zostawcie w spokoju bo to złe holerstwo i znacznie gorsze od pornografii a tak samo uzależnia

To nie nóż jest "zły", a sposób, w jaki potencjalnie można go użyć...

edmun - Czw 09 Paź, 2008 07:40

Jeśli mogę tylko polecić co nieco.
Ktoś wspomniał, że prostytucja jest często poprzez zmuszanie kobiet.
Polecam taką lekturkę czarodziejki.com Ewy Egejskiej.
Nie jest to drogie, a naprawdę warto przeczytać.
Wracając do amelkovicha.
Po co technika jak wiekszosci nie potrafia przekonac zdjecia obdarte z tej lekkiej tajemnicy, mgielki erotyzmu i ukrycia.

Nie wiedzialem po prostu ze mozna zrobic bezposrednie zdjecie narzadu plciowego kobiety, w tak plastyczny sposob i stwierdzic ze to akt....
:/

Z plfoto.com specjalnie wkleilem te zdjecia, ktore tez przedstawiaja wiele (zamiast wlasnie aktow bardziej tajemniczych). Nie osadzam ich pod wzgledem technicznym. Osadzam je pod wzgledem przedstawienia modelki.
I mimo tego ze mozna roznie podejsc do tematu aktu, to Amelkovich jednak przesadzil i zrobil z kobiety po prostu maszynke do seksu.
Moze w ten sposob ktos zrozumie moje oburzenie co do niego samego.

jaad75 - Czw 09 Paź, 2008 08:25

edmun napisał/a:
Z plfoto.com specjalnie wkleilem te zdjecia, ktore tez przedstawiaja wiele (zamiast wlasnie aktow bardziej tajemniczych). Nie osadzam ich pod wzgledem technicznym. Osadzam je pod wzgledem przedstawienia modelki.

No cóż, dalej nie zrozumiesz istoty sprawy...
edmun napisał/a:
I mimo tego ze mozna roznie podejsc do tematu aktu, to Amelkovich jednak przesadzil i zrobil z kobiety po prostu maszynke do seksu.

Ciekawe jednak, że te zdjęcia podobają się wielu kobietom (nie tylko tym, które znam - pamiętam reakcje bodaj na Cyberfoto), a jedna właśnie parsknęła śmiechem czytając Twój tekst... :smile:

mnich - Czw 09 Paź, 2008 23:03

Żeby było jasne, na moją prośbę. Właśnie dla tego że dyskusja odbiegła od tematu całkowicie.

Można wszystko, tylko trzeba tego umiejętnie użyć. Odzieranie kogoś z godności przy akcie/pornografi/erotyce, brzmi jak żale pracownika biedronki że biedak tak musi cieżko pracować na chleb- a przecież może zmienic pracę, w sensie każdy ma wolną wolę. Chyba że jest przywiązany sznurem i do czegoś zmuszany- a to jest już łamanie praw człowieka. Identycznie z pornografią. Zgadzam się z Komor'em

Odbiór, interpretacje i ocene niech zrobi sobie każdy sam. Bo każdy z nas jest zarówno na innym etapie życia jaki w poznawaniu tajników i technik fotograficznych.

Michal4 - Pią 10 Paź, 2008 01:55

Ludzie!!! I forumowicze!!! Nie będę już cytował. Nikt nie odbiega od tematu. Dyskutujemy o akcie, bo jest on jednym z punktów głosowania, zatem określmy czym on jest, jest niewątpliwie bardzo ciekawy i fajnie że są ludzie którzy nie traktują tego tematu jako tabu – co to ma być, czym jest akt i jaka jest dla Nas jego definicja.! Choć ciekawostką także jest, że niemal cała dyskusja jest tylko o akcie a głosowało na niego tylko 5 osób i nie byłem to ja. Delikatnie ujmując mój sprzeciw i udział w dyskusji budzi jednak generalnie postawa Jaad’a (Jaad75) który podał coś jako przykład, a wielu osobom ten przykład się nie spodobał,jednak on cały czas uparcie twierdzi że Aniołkowicz to super koleś który robi super zdjęcia i są one w kontekście tej dyskusji ponoć ideałem aktów (tak wnioskuję) Skora tak nie jest to czemu ten Aniołek ciągle sięprzewija w dyskusji?. Nie mam nic przeciwko prywatnym upodobaniom Jaada, i jak najbardziej je szanuję, ale skoro jest 50/50 lub coś koło tego (nie chcę mi się dokładnie liczyć postów kto za i kto przeciw z osób które czynnie biorą udział w dyskusji), powinien on podać może inny przykład aktów, albo dać sobie po prostu siana. Sorry ale wysmarowaliśmy już kilkadziesiąt postów które stanowią w tym momencie już jałową dyskusję która toczy się w kółko i jak widać do niczego nie prowadzi. Ja powiedziałem co miałem do powiedzenia i podałem przykłady które mi się podobają jako akty (również te z tej „super” galerii) i chyba nic więcej konstruktywnego wobec uporu Jada nie wyklepię na tej klawiaturze. Propo noża – to dobry przykład nie on jest mordercą, a tylko narzędziem jak to napisał Komor - OK, ale dajmy wszystkim pistolety i zobaczmy czy nie wzrośnie liczba zabójstw i innych przestępstw, a przecież pistolet to też tylko narzędzie. Hmmm. Zatem nie rozwijajmy tematu pornografii jako oddzielnego tematu bo nie jest ona tematem głównym tej dyskusji plissss. Może to makro? – na ale to chyba wiadomo co to jest. To może miasto kontra architektura, albo zwierzęta kontra makro, akt? A nie sorki akt już był :)
piotr_u. - Pią 10 Paź, 2008 01:59

mnich napisał/a:
Można wszystko, tylko trzeba tego umiejętnie użyć. Odzieranie kogoś z godności przy akcie/pornografi/erotyce, brzmi jak żale pracownika biedronki że biedak tak musi cieżko pracować na chleb- a przecież może zmienic pracę, w sensie każdy ma wolną wolę.
Oczywiście, jakież to proste! Tak jak zmiana pracy ze względu na zerowy wskaźnik bezrobocia nie stanowi żadnego problemu, tak zmuszanie odbywa się jedynie przy pomocy sznura!
Stare przysłowie mówi "Nie zrozumie syty głodnego". Smutne, ale jak widać prawdziwe...

MC - Pią 10 Paź, 2008 10:43

mnich napisał/a:
Sugerujesz tym samym że każdy kto ma członka- bez przerwy powinien kopulować?

Wydaje mi sie, ze Michal4 mial na mysli to, ze jesli zastrzelimy z pistoletu, zgwalcimy "z czlonka" to jest to przestepstwo. Ale jesli strzelamy na strzelnicy lub uprawiamy ........ za zgoda drugiej osoby to juz nie. Przynajmniej tak to rozumiem.
Pamietasz taka "barwna" postac polskiej polityki jak Anastazja P.? Powiedziala kiedys, ze kazdy mezczyzna ma przy sobie narzedzie gwaltu :wink:

mnich - Pią 10 Paź, 2008 11:06

MC napisał/a:
zgwalcimy "z czlonka"
do tego członek nie jest potrzebny.
MC napisał/a:
Pamietasz taka "barwna" postac polskiej polityki jak Anastazja P.? Powiedziala kiedys, ze kazdy mezczyzna ma przy sobie narzedzie gwaltu

Pamiętam. Gwałt jest łatwo udownić i jak piszę nie trzeba do tego mieć członka. Potencjalnie każdy jest mordercą, stręczycielem, filozofem i światowej sławy fotografem. Wszyscy mamy ręce, mózgi i aparaty.

k1caj_ns - Pią 10 Paź, 2008 11:36
Temat postu: Pornografia czy AKT?
Z uwagi na to ,że poprzedni temat został zamknięty dyskusja może być kontynuowana tutaj bez nie potrzebnego śmiecenia forum.

mnich napisał/a:
Pamiętam. Gwałt jest łatwo udownić i jak piszę nie trzeba do tego mieć członka. Potencjalnie każdy jest mordercą, stręczycielem, filozofem i światowej sławy fotografem. Wszyscy mamy ręce, mózgi i aparaty.


No wszyscy mamy mózgi tylko są tacy ,którym pod wpływem emocji się ten mózg wyłącza. Takich ludzi jest bardzo dużo więc jak się im udostępni "narzędzia" ,a takim narzędziem jest moim zdaniem też pornografia to świat zejdzie na psy. Zresztą powoli i tak wszystko zmierza w tym kierunku. Nie można patrzeć tylko przez pryzmat siebie tzn. Ja oglądam pornografię i nie jestem gwałcicielem. Mam pistolet i nie biegam z nim i nie strzelam do ludzi.

Poprę przykładem. USA - W wielu stanach nie trzeba mieć pozwolenia na broń żeby sie nią posługiwać i w efekcie znajdują się oszołomy ,które mają narzędzia i biegają po szkołach i strzelają do dzieci itp... To jest moim zdaniem problem i to czy uważa się pornografię za coś złego czy nie to wynika głównie z przekonań ale myślę ,że każdy się zgodzi z tym ,że nie powinna się ona stać ogólnodostępna.

Nawiązując do tematu aktu Amelkovicha to jest to takie przepychanie ładnie opakowanej pornografii IMO.

Dla przykładu podam kilka aktów ,które mi się podobają .

http://onephoto.net/info.php3?id=280136

http://onephoto.net/info.php3?id=88524

http://onephoto.net/info.php3?id=478248

EDIT: Temat był zamknięty tylko tymczasowo, Zrobiliście niezły OT - wystarczy na tydzień wyjechać ;) Wydzielam temat zgodnie z propozycją i proszę o kulturalną dyskusję w dalszej części - goltar

mnich - Pią 10 Paź, 2008 11:51

k1caj_ns napisał/a:
No wszyscy mamy mózgi tylko są tacy ,którym pod wpływem emocji się ten mózg wyłącza.


Chorych ludzi trzeba leczyć.

Itey - Pią 10 Paź, 2008 12:44
Temat postu: Re: Pornografia czy AKT?
k1caj_ns napisał/a:

Nawiązując do tematu aktu Amelkovicha to jest to takie przepychanie ładnie opakowanej pornografii IMO.


Są ludzie, którzy twierdzą, że nagie dziecko na plaży to coś bardzo nieprzyzwoitego. Każdy ma granicę gdzie indziej, tu nie ma dyskusji. Natomiast twierdzenie, że pokazanie fragmentu ciała kobiety jest pornografią to lekkie nadużycie. Jakby się zastanowić, to właśnie takie podejście robi z kobiety wspomnianą 'maszynkę do seksu' i jest chyba ciut nie fair - zdjęcie piersi jest cacy, zdjęcie łona jest be. Czyli co? Kobieta powinna się wstydzić, że jest kobietą? W innych tematach widać jakby więcej zdrowego rozsądku, nie ważne co się fotografuje, ważne jak. W przypadku aktu nagle ten zdrowy rozsądek ląduje w koszu.

arietiss - Pią 10 Paź, 2008 13:08

Jestem za powszechnym prawem do noszenia broni (może wtedy Ci w rządzie stuknęli by się w głowę zanim coś wymyślą) i za ogólnie dostepna pornografią i narkotykami (po co bogacić przestepców to rozprowadzających). Nigdy w historii żadne prohibicje, embarga, zakazy nie spełniły swojej roli. To każdy z nas powinien mieć możliwość zdecydowania czy chce z czegoś skorzystać czy nie!
Jesienny - Pią 10 Paź, 2008 13:11

Pokazać kawałek nieźle sfotografowanego ciałka i już wojna jak pod Troją.

Jakkolwiek styl wypowiedzi Jaad'a może się podobać lub nie, to ma rację. Prace Amelkovich'a są świetne i tyle. Nazywanie tego ukrytą pornografią i podobnymi epitetami jest krótko mówiąc "smutne". Jeśli ktoś ma problemy by patrzeć na to chłodnym okiem to już jego problem - nie musi na to patrzeć. Podobnie jak Akt - NIE MUSI - przedstawiać słodkiej panienki w otoczeniu kwiatków.

Darujmy sobie nazywanie czegoś pornografią tylko dlatego, że nam się to nie podoba lub tylko dlatego, że przedstawia trochę więcej niż jesteśmy gotowi zaakceptować.

Proszę nie powołujcie się na broń, gwałty, Tutsich i Hutu i masę podobnych głupot bo zbliża to tę dyskusję do "Pornograficznego" Prawa Godwina.
Nie powołujcie się na uwłaczanie kobietom, jeśli nie przeprowadzicie badań statystycznych. Podobnie jak Jaad jestem w stanie stwierdzić, że na 5 spytanych kobiet, dwie były obojętne, a trzy zachwycone Jego zdjęciami.

Baku - Pią 10 Paź, 2008 13:24

Cytat:
Jestem za powszechnym prawem do noszenia broni (może wtedy Ci w rządzie stuknęli by się w głowę zanim coś wymyślą) i za ogólnie dostepna pornografią i narkotykami (po co bogacić przestepców to rozprowadzających). Nigdy w historii żadne prohibicje, embarga, zakazy nie spełniły swojej roli. To każdy z nas powinien mieć możliwość zdecydowania czy chce z czegoś skorzystać czy nie!


Tylko wtedy można stać się przypadkową ofiarą takiego oszołoma, który zechce ze swojego prawa do posiadania broni skorzystać na przystanku trójki.

Można napisać, że bandyci i tak mają broń i robią z nią co chcą, to prawda ...ale nie zapominajmy że nie ma mądrych "ludzi". Ludzie to bezkształtna, tępa i agresywna masa, a mądry może być człowiek. I tej tępej statystycznej masie pozwolić na powszechne posiadanie broni? Dziękuję bardzo, widzę co się dzieje na drogach; musiałbym zamienić kombi na transporter opancerzony.
Wolałbym raczej zmiany w prawdowastwie, które pozwalały by użyć wszelkich (nawet ostatecznych) środków do obrony swojej rodziny, domostwa i mienia i nie być później ciągany po sądach za "uszkodzenie rabusia".

Przy odrobinie wyobraźni i wyczucia da się tu zastosować analogię do aktów i pornografii.

piotr_u. - Pią 10 Paź, 2008 15:09

Jesienny napisał/a:
Nie powołujcie się na uwłaczanie kobietom, jeśli nie przeprowadzicie badań statystycznych. Podobnie jak Jaad jestem w stanie stwierdzić, że na 5 spytanych kobiet, dwie były obojętne, a trzy zachwycone Jego zdjęciami.

5 to trochę niska liczba kobiet aby mogła stanowić grupę reprezentatywną... :wink: Ja stwierdziłem, że jednak istnieją kobiety, którym się jego zdjęcia nie podobają, czym obalam twierdzenie, a raczej hipotezę jakoby większość piała z zachwytu nad jego twórczością... :razz: Przed pokazaniem zdjęć zasugerowałem, że zaraz zobaczą piękne akty jednego z wielokrotnie nagradzanych i uznanych fotografów. Nie pomogło :mrgreen:
Baku napisał/a:
Cytat:
Jestem za powszechnym prawem do noszenia broni (może wtedy Ci w rządzie stuknęli by się w głowę zanim coś wymyślą) i za ogólnie dostepna pornografią i narkotykami (po co bogacić przestepców to rozprowadzających). Nigdy w historii żadne prohibicje, embarga, zakazy nie spełniły swojej roli. To każdy z nas powinien mieć możliwość zdecydowania czy chce z czegoś skorzystać czy nie!


Tylko wtedy można stać się przypadkową ofiarą takiego oszołoma, który zechce ze swojego prawa do posiadania broni skorzystać na przystanku trójki.

Dokładnie.

mnich - Pią 10 Paź, 2008 15:26

Może gdzieś nie doczytałem i nie wiem czy było o tym wspomniane... ale mam wrażenie że zapomnieliśmy czemu pornografi i akt mają służyć. Pornografia ma podniecać a akt ma być momentem zachwytu nad ludzkim ciałem, doskonałością /lub nie rzeźby, ma być peanem na chwałę storzenia. I nie mam tu na myśli Boskiej roli, choć i tak można to powiązać.
MC - Pią 10 Paź, 2008 15:30

mnich, tak, juz o tym pisalismy. Chociaz arietiss niekoniecznie sie z tym zgadzal o ile pamietam.
arietiss - Pią 10 Paź, 2008 15:35

Właśnie! Nie zgadzam się, że akt nie podnieca! Oczywiście nie mówię tu o wzwodzie, tylko o podnieceniu wywołanym oglądaniem pięknego, kobiecego ciała, na pięknęj dobrze zrobionej fotografii. Jesli taki widok jest jakiemuś facetowi obojetny, to znaczy, że z nim coś nie tak... :razz:
mnich - Pią 10 Paź, 2008 15:49

Można się podniecać także ubranym kobiecym ciałem. W pornografi tego nie uświadczysz.
Jesienny - Pią 10 Paź, 2008 16:17

piotr_u. napisał/a:
5 to trochę niska liczba kobiet aby mogła stanowić grupę reprezentatywną... :wink: Ja stwierdziłem, że jednak istnieją kobiety, którym się jego zdjęcia nie podobają, czym obalam twierdzenie, a raczej hipotezę jakoby większość piała z zachwytu nad jego twórczością...


Nikt nie twierdzi, że większość ma piać z zachwytu. Istnienie grupy kobiet, zapewne nie tak małej, która akceptuje taką twórczość wystarcza mi do stwierdzenia, że argument o uwłaczaniu godności jest trudny do utrzymania. Badania są bardziej skomplikowane niż pytanie przypadkowych osób czy im się coś podoba, czy też nie.

Istotnym problemem, który widzę jest to, że gro osób twierdzi, że akt musi był ładny, osobowy itd. gdy tymczasem jest to zupełnie błędne. Akt może równie dobrze pokazywać brzydotę, starość, niedoskonałość, chorobę.

Drugą sprawą jest moim zdaniem niezrozumienie w samym patrzeniu na takie zdjęcia. Być może trudno zrozumieć, że te zdjęcia mają więcej wspólnego z martwą naturą niż klasyczną grecką rzeźbą na ten przykład.

Tam gdzie jedni widzą tylko oczywistość ludzkich organów inni mają chęć zobaczyć grę kształtów, cieni i świateł zupełnie nie skupiając się nad anatomią, ale przywoływanie w tym momencie pornografii jest tak wielkim uproszczeniem i spłyceniem obrazu, że aż boli. Ja rozumiem, że ktoś nie lubi widoku penisa tudzież waginy. Trudno, ale czy to uprawnia do dyskredytowania dzieła i sprowadzania go do roli pornografii?

Kiedyś nawet rozmodlone ręce zakrywały członki greckich rzeźb sztucznymi listkami, a kiedy indziej stylizowane fallusy stały na greckich ulicach stanowiąc świętość.

Czy facet patrząc na ciało kobiety musi się podniecać? nie, nie musi.

k1caj_ns - Pią 10 Paź, 2008 16:24

mnich napisał/a:
Może gdzieś nie doczytałem i nie wiem czy było o tym wspomniane... ale mam wrażenie że zapomnieliśmy czemu pornografi i akt mają służyć. Pornografia ma podniecać a akt ma być momentem zachwytu nad ludzkim ciałem, doskonałością /lub nie rzeźby, ma być peanem na chwałę storzenia. I nie mam tu na myśli Boskiej roli, choć i tak można to powiązać.


Róznorodność jest wielka bo to co mnicha podnieca to mnie często obrzydza. Natomiast akt oprócz zachwytu potrafi mnie podniecić (chodzi o takie podniecenie o jakim pisał arietiss).


arietiss napisał/a:
Jestem za powszechnym prawem do noszenia broni (może wtedy Ci w rządzie stuknęli by się w głowę zanim coś wymyślą) i za ogólnie dostepna pornografią i narkotykami (po co bogacić przestepców to rozprowadzających). Nigdy w historii żadne prohibicje, embarga, zakazy nie spełniły swojej roli. To każdy z nas powinien mieć możliwość zdecydowania czy chce z czegoś skorzystać czy nie!


Natomiast tutaj kompletnie się nie zgadzam. Jeśli jakiś oszołom zastrzeliłby Ci dziecko na ulicy i nie zmieniłbyś swoich przekonań to jest to coś w co wierzysz i takie Twoje przekonanie wynika faktycznie z czegoś więcej. Zadaj sobie takie pytanie bo niestety ludzie zwracają na coś uwagę tylko wtedy kiedy się postawią w sytuacji osoby poszkodowanej pośrednio lub bez. Środków ,które mają zapobiec temu też się nie docenia bo patrzy się przez pryzmat własnej osoby(bo czułbym się bezpieczniej mając pistolet za pasem) ,a aspekt świrów grożących pistoletem i żądających portfela zostaje często pomijany bo tak jest łatwiej.

davaeorn - Pią 10 Paź, 2008 20:27

hmmm.. wszystko musi być zrealizowane ze smakiem - tak jak zawsze... popatrzcie co się dzieje z tzw. "sztuką współczesną" - wystarczy obrazić uczucia religijne, i zaraz będzie "sztuka" - jest to przekroczenie granicy pomiędzy "sztuką prowokującą do zastanowienia" a "chłamem prowokującym do wyjścia z muzeum"... granica ta jest tak samo cienka jak pomiędzy aktem, a pornografią... wymaga ona wielkiego wyczucia, i wielkiej sztuki własnie. Zdjęcia przytoczone przez jaad'a, jak dla mnie poza niewątpliwą jakością techniczną tych zdjęć, są słabe - własnie z tego powodu że przekraczają granicę - czy gdyby tenże fotograf zrobił zdjęcia które nie przedstawiają kobiecego łona byłby równie sławny?? Może tak, jednak jego zdjęcia budzą we mnie bardzie niesmak niż zachwyt...

arietiss napisał/a:
:
Jestem za powszechnym prawem do noszenia broni (może wtedy Ci w rządzie stuknęli by się w głowę zanim coś wymyślą) i za ogólnie dostepna pornografią i narkotykami (po co bogacić przestepców to rozprowadzających). Nigdy w historii żadne prohibicje, embarga, zakazy nie spełniły swojej roli. To każdy z nas powinien mieć możliwość zdecydowania czy chce z czegoś skorzystać czy nie!


Czyli jeśli jakiś idiota zrobi Twojemu dziecku sesje fotograficzną i zamieści ją w necie żeby inni idioci mogli popatrzeć to nie będziesz miał nic przeciwko??

Michal4 - Pią 10 Paź, 2008 22:33

Jeżeli moje dziecko będzie miało 18 lat to będzie miało na tyle poukładane w głowie, że będzie wiedziało co robi i jak to zrobi to będę musiał to zaakceptować bo tak je wychowałem czy mi się to podoba czy nie (jeżeli mi się nie spodoba, to znaczy, że źle wychowałem dziecko) - tak jak ojciec powinien zaakceptować chłopaka swojej córki, a jak będzie miało mniej niż 18-e to będzie to pedofilia. Jeżeli moje dziecko będzie miało 18 lat to będzie miało na tyle poukładane w głowie, że będzie wiedziało co robi i jak to zrobi to będę musiał to zaakceptować czy mi się to podoba czy nie - tak jak ojciec powinien zaakceptować chłopaka swojej córki, a jak będzie miało mniej niż 18-e to będzie to pedofilia.
davaeorn - Pią 10 Paź, 2008 22:37

Michal4 napisał/a:
pedofilia.


no ale skoro kolega chce nawoływac do legalizacji narkotyków to dlaczego by nie uznać "przyjaźni" idiotów z dziećmi jako legalnej??

chodzilo mi o wykazanie kompletnego braku sensu tego stwierdzenia... bo to prowadzi do sytuacji jaka ma miejsce w holandii - gdzie organizacje lobbują na rzecz uznania "przyjaźni" pomiędzy dorosłym facetem a nie pełnoletnim jako coś normalnego i dobrego... a zaczęło się od liberalizacji prawa w kwestii narkotyków i pedałów...

jaad75 - Pią 10 Paź, 2008 22:48

Michal4 napisał/a:
tak jak ojciec powinien zaakceptować chłopaka swojej córki, a jak będzie miało mniej niż 18-e to będzie to pedofilia.

Widzę, że o pedofilii też masz nikłe pojecie. To jest pociąg osoby dorosłej, do osoby niedojrzałej płciowo - podpowiem, że w polskim prawie granica poniżej której osoba jest uznawana za niedojrzałą płciowo, to 15 lat... :twisted:

[ Dodano: Pią 10 Paź, 2008 22:53 ]
Znowu jakaś śmieszna cenzura... :twisted:
Boicie się prawdy o narkotykach?

arietiss - Pią 10 Paź, 2008 22:57

Jak to się mówi "wszystko jest dla ludzi", alkochol, papierosy, narkotyki, seks i to rozmaity...
Bóg dał człowiekowi wolną wolę i to on może sobie wybrać co mu odpowiada.
No i trzeba mieć tolerancję dla innych wyborów! Czy są gorsze, czy lepsze...? Są po prostu inne od naszych i trzeba je uszanować!
Co do prawa do broni, to z pewnością macie rację, że takie wypadki z oszołomami się zdarzają. To niejako efekt uboczny. Ale każdy przestepca musi się dwa razy zastanowić mając na uwadze, że zwykły szary obywatel w obronie własnej wyciągnie broń i jej użyje. No i rządzący nami oszołomi zastanowią się nad swoimi idiotycznymi decyzjami, bo w końcu ludzie, którzy już nie będąmieli nic do stracenia zaczną do nich strzelać jak do kaczek! A wielu by wypadałoodstrzelić... :mrgreen:
Generalnie jestem anarchistą i chętnie dał bym im wszystkim darmozjadom wolne... :twisted: Niestety to taka sama utopia jak socjalizm... :sad:

goltar - Pią 10 Paź, 2008 22:58

Panowie będę kasował kolejne wypowiedzi dotyczące narkotyków i pedofili. Tematem wątku jest: pornografia czy AKT. Jeśli mam nie zamykać tego wątku to proszę o trzymanie się tematu.
davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 00:06

goltar, przesadzasz... dział ma nazwę "wolne tematy"... nadgorliwość gorsza od faszyzmu... Porównań do pedofilii użyłem żeby lepiej zobrazować ideę mojej wypowiedzi - nawiązywanie do innych kontekstów jest chyba pozytywne...

arietiss napisał/a:
Jak to się mówi "wszystko jest dla ludzi", alkochol, papierosy, narkotyki, seks i to rozmaity...
Bóg dał człowiekowi wolną wolę i to on może sobie wybrać co mu odpowiada.
No i trzeba mieć tolerancję dla innych wyborów! Czy są gorsze, czy lepsze...?


Masz rację - narkotyki są dla ludzi - np. Morfina jako środek przeciwbólowy...

Co do "rozmaitego seksu" - sorry ale czy gwałt też pod to podciągasz??

A tolerancja nie oznacza przyzwolenia na zło... Mój profesor ma piękną maksymę dotyczącą tolerancji - "jestem tolerancyjny dla gejów bo do nich nie strzelam - jakbym nie był tolerancyjny to bym strzelał"

Wracając do tematu aktów... Akt jest pewnym balansowaniem na cienkiej granicy... a czasem trudno ją do końca zlokalizować...

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 00:19

davaeorn napisał/a:
A tolerancja nie oznacza przyzwolenia na zło...

Zdefiniuj najpierw zło... :twisted:
Cytat:
goltar, przesadzasz... dział ma nazwę "wolne tematy"... nadgorliwość gorsza od faszyzmu... Porównań do pedofilii użyłem żeby lepiej zobrazować ideę mojej wypowiedzi - nawiązywanie do innych kontekstów jest chyba pozytywne...

Po raz pierwszy zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości... :smile:

goltar - Sob 11 Paź, 2008 00:21

davaeorn napisał/a:
goltar, przesadzasz... dział ma nazwę "wolne tematy"... nadgorliwość gorsza od faszyzmu...
davaeorn - o ile AKT jest działem/rodzajem fotografii to narkotyki nie mają z nią nic wspólnego (podobnie pedofilia). Na te tematy mojej zgody nie będzie nawet w tym dziale.
jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 00:23

Cytat:
davaeorn - o ile AKT jest działem/rodzajem fotografii to narkotyki nie mają z nią nic wspólnego (podobnie pedofilia). Na te tematy mojej zgody nie będzie nawet w tym dziale.

To Ty musisz się zgadzać na jakie tematy my chcemy dyskutować???... :razz:
Chyba źle rozumiesz rolę moderatora...

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 00:24

jaad75 napisał/a:
Zdefiniuj najpierw zło... :twisted:


Wiesz że lecimy w ostrą filozofię?? :P

Zło to świadomie wykonywana czynność która prowadzi do nieszczęścia drugiej osoby, wykonywana z pełną świadomością krzywdy wyrządzanej tej osobie. Jeśli ktoś nie ma tej świadomości (że wyrządza drugiemu krzywdę) oznacza to że ma coś nie tak w łebku...

jaad75 napisał/a:
Po raz pierwszy zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości...


oby nie ostatni :P

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 00:26 ]
goltar napisał/a:
Na te tematy mojej zgody nie będzie nawet w tym dziale.


czy nasza rozmowa na "te" tematy jest niekulturalna/niecenzuralna/etc?? Czy może sam fakt tych tematów jest niewłasciwy?? jeśli tak to zdefiniuj listę "właściwych" tematów proszę...

goltar - Sob 11 Paź, 2008 00:31

jaad75 - to że to jest forum dyskusyjne nie oznacza jeszcze że można mówić o wszystkim. O wszystkim możesz rozmawiać na własnym forum, myślałem że Tobie nie trzeba tego tłumaczyć.
jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 00:33

davaeorn napisał/a:
Zło to świadomie wykonywana czynność która prowadzi do nieszczęścia drugiej osoby, wykonywana z pełną świadomością krzywdy wyrządzanej tej osobie.

Teraz wykaż, że pornografia, narkotyki, homoseksualizm etc. pasują do tej definicji, ergo są "złe" z założenia... Tylko nie mów mi o szczególnych przypadkach, kiedy to ktoś jest do czegoś zmuszany, bo złem w tym przypadku jest sama czynność "zmuszania"...

goltar - Sob 11 Paź, 2008 00:36

davaeorn napisał/a:
czy nasza rozmowa na "te" tematy jest niekulturalna/niecenzuralna/etc?? Czy może sam fakt tych tematów jest niewłasciwy?? jeśli tak to zdefiniuj listę "właściwych" tematów proszę...
Już napisałem, po pierwsze pedofilia i narkotyki nie mają nic wspólnego z fotografią, a o tym jest to forum, po drugie zarówno narkotyki jak i pedofilia są w tym kraju prawnie zabronione i nie miejsce dyskutować tutaj o tym czy słusznie, czy nie. Już sam temat ociera się o 1 punkt regulaminu i jak widać z przebiegu dyskusji jest bardzo kontrowersyjny.
jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 00:39

Cytat:
jaad75 - to że to jest forum dyskusyjne nie oznacza jeszcze że można mówić o wszystkim. O wszystkim możesz rozmawiać na własnym forum, myślałem że Tobie nie trzeba tego tłumaczyć.

To jest dział "Wolne Tematy". W takich działach rozmawia się o wszystkim. I dopóki rozmowa nie jest:
davaeorn napisał/a:
niekulturalna/niecenzuralna/etc

moderowanie jej jest nadgorliwością.
Tym bardziej, że rozmawiamy o sprawach, które mają znacznie szerszy kontekst, niż tylko czy takie, a nie inne zdjęcia komuś się podobają, czy nie...

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 00:40

jaad75 napisał/a:
Teraz wykaż, że pornografia, narkotyki, homoseksualizm etc. pasują do tej definicji, ergo są "złe" z założenia... Tylko nie mów mi o szczególnych przypadkach, kiedy to ktoś jest do czegoś zmuszany, bo złem w tym przypadku jest sama czynność "zmuszania"...


Narkotyki - sprzedaż tychże jest świadomym szkodzeniem na zdrowiu/życiu temu kto bierze (nawet jeśli kupujący jest nie do końca tego świadomy)

Homoseksualizm - Nie jest zły według tej definicji tak długo aż osoby o tej orientacji nie wychodzą z pomysłami typu adopcja, "edukowanie" dzieci w szkołach

Pornografia - sprowadzenie kobiety do poziomu "rzeczy użyteczności męskiej" chyba się pod tą definicje kwalifikuje??

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 00:41

goltar napisał/a:
po drugie zarówno narkotyki jak i pedofilia są w tym kraju prawnie zabronione

I w związku z tym nie istnieją i nie są częścią niczyjego życia? :twisted:

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 00:43

goltar, jesli chcesz stworzyć na forum pewnego rodzaju społeczność - to nie możesz jej ograniczać w "wolnym" dziale... sorry... a dyskusja na jeden i tylko jeden temat w danym momencie, bez szerokich odwołań jest delikatnie mówiąc "prostacka" zwłaszcza gdy w grę wchodzi temat ocierający się dość mocno o etykę - a takim niewątpliwie jest temat aktów...
goltar - Sob 11 Paź, 2008 00:54

jaad75 napisał/a:
I w związku z tym nie istnieją i nie są częścią niczyjego życia?
A czy ja tak twierdzę ? Tylko to forum nie jest miejscem na takie dyskusje. Z mojej strony EOT.
jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 00:57

davaeorn napisał/a:
Narkotyki - sprzedaż tychże jest świadomym szkodzeniem na zdrowiu/życiu temu kto bierze (nawet jeśli kupujący jest nie do końca tego świadomy)

Ale kupujący wie co robi i nie jest do niczego zmuszany. Jeśli jest zmuszany, to mamy do czynienia ze ZŁEM, tyle, że jest to szczególny przypadek, a nie reguła.
davaeorn napisał/a:
Pornografia - sprowadzenie kobiety do poziomu "rzeczy użyteczności męskiej" chyba się pod tą definicje kwalifikuje??

To jest Twój punkt widzenia. Dla mnie, pornografia nie uprzedmiatawia kobiety, wręcz przeciwnie... Powiedziałbym, że bardziej uprzedmiatawia pokazywanie jej w popkulturze jako praczko-kucharkę...

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 01:03

jaad75 napisał/a:
To jest Twój punkt widzenia. Dla mnie, pornografia nie uprzedmiatawia kobiety, wręcz przeciwnie... Powiedziałbym, że bardziej uprzedmiatawia pokazywanie jej w popkulturze jako praczko-kucharkę...


Praczko-kucharka również jest niewłaściwym obrazem, jednak kompletnie się nie zgodzę z Twoim zdaniem o porno... uważasz że przedstawienie kobiety jako "maszynki" spełniającej wszystkie zachcianki faceta, podległej mu, itd, jest wyniesieniem kobiety?? Jak dla mnie wyniesieniem kobiety jest jej delikatność, wrażliwość - a nie pornograficzna wulgarność...

jaad75 napisał/a:
Ale kupujący wie co robi i nie jest do niczego zmuszany

Jesteś tego pewnien że wie co robi?? A ilu nastolatków sięga po tzw. miękkie dragi - bo to przecież prawie jak papieros, nic takiego, a z czasem przechodzi na "twarde" i kończy jak kończy??

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 01:16

davaeorn napisał/a:
uważasz że przedstawienie kobiety jako "maszynki" spełniającej wszystkie zachcianki faceta, podległej mu, itd, jest wyniesieniem kobiety??

Ale pornografia pokazuje obie strony i nie zawsze to facet jest stroną dominującą, czy inicjującą, więc to o czym mówisz, to tylko jakiś drobny wycinek obrazu... Poza tym, tego typu gry są podejmowane często za OBOPÓLNĄ zgodą.
davaeorn napisał/a:
Jesteś tego pewnien że wie co robi?? A ilu nastolatków sięga po tzw. miękkie dragi - bo to przecież prawie jak papieros, nic takiego, a z czasem przechodzi na "twarde" i kończy jak kończy??

Jeśli sięgają po substancje, których wiedzą, że być może nie będą w stanie kontrolować, to robią to na własne ryzyko. I każdy ma wolną wolę podjęcia tego ryzyka. Tak jak każdy może kupić sobie ścigacz i rozbić się na pierwszym zakręcie, ale to jeszcze nie czyni ścigacza ZŁYM...

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 01:30

jaad75 napisał/a:
Jeśli sięgają po substancje których wiedzą


Pytanie czy wiedzą...

Co do porno, proszę podaj argument który przemawia za tym że jest dobra...

jaad75 napisał/a:
Ale pornografia pokazuje obie strony i nie zawsze to facet jest stroną dominującą, czy inicjującą


Masz rację - tylko pozostają jeszcze 3 problemy - czy czysty hedonizm(który bezpośrednio łączy się z egoizmem - chcę żeby to MI było dobrze - nawet kosztem drugiej osoby) jest dobry, czy oglądanie pornografii nie ma np. wpływu na rozbicie związków, czy nie napędza prostytucji - a co za tym idzie handlu żywym towarem?? no i wspomniana już przeze mnie delikatność i wrażliwość kobiety której porno jest całkowitym zaprzeczeniem...

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 01:44

davaeorn napisał/a:
Pytanie czy wiedzą...

Jeśli nie wiedzą, a sięgają, to sami są sobie winni. Ignorancja nie jest cnotą...
davaeorn napisał/a:
Co do porno, proszę podaj argument który przemawia za tym że jest dobra...

No i mógłbym tu wymyśleć kilka, tylko po co? Nie jest z założenia ani dobra, ani zła. Po prostu jest. I możesz po nią sięgać lub nie - Twój wybór...
davaeorn napisał/a:
czy czysty hedonizm(który bezpośrednio łączy się z egoizmem - chcę żeby to MI było dobrze - nawet kosztem drugiej osoby) jest dobry

Jeśli odbywa się KOSZTEM innej osoby i bez jej zgody, to podpada pod definicję, która już sobie roboczo ustaliliśmy.
davaeorn napisał/a:
czy oglądanie pornografii nie ma np. wpływu na rozbicie związków

Hehe, jestem z jedną kobietą 12 lat (i to bez ślubu)...
davaeorn napisał/a:
czy nie napędza prostytucji - a co za tym idzie handlu żywym towarem??

Wchodzimy w obszary przymuszania, które znów podpadają pod naszą definicję...
davaeorn napisał/a:
no i wspomniana już przeze mnie delikatność i wrażliwość kobiety której porno jest całkowitym zaprzeczeniem...

Są różne kobiety, tak jak różni mężczyźni, a Ty koniecznie chcesz wszystkie kobiety postawić na półce podpisanej "wrażliwa i delikatna"... To się nazywa myślenie stereotypami...

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 02:01

jaad75 napisał/a:
Hehe, jestem z jedną kobietą 12 lat


jeśli to pytanie nie zaingeruje mocno w Twoją prywatność to powiedz mi - czy Twoja kobieta wie o tym że lubisz obejrzeć sobie co nie co??

jaad75 napisał/a:
davaeorn napisał/a:
czy nie napędza prostytucji - a co za tym idzie handlu żywym towarem??

Wchodzimy w obszary przymuszania, które znów podpadają pod naszą definicję...


Nie - ponieważ pornografia powoduje to przymuszanie prawda?? a ustaliliśmy że przymuszanie jest złe.

jaad75 napisał/a:
Są różne kobiety, tak jak różni mężczyźni, a Ty koniecznie chcesz wszystkie kobiety postawić na półce podpisanej "wrażliwa i delikatna"... To się nazywa myślenie stereotypami...


Tu masz rację - to mój pogląd na sprawę (pal licho czy stereotypowy czy nie)...

jaad75 napisał/a:
Pytanie czy wiedzą...

Jeśli nie wiedzą, a sięgają, to sami są sobie winni. Ignorancja nie jest cnotą...


Oczywiście że nie jest - jednak ten kto sprzedaje dragi wie o ich działaniu - i odnosi na tym korzyść (większe zarobki) więc popełnia zło...

jaad75 napisał/a:
Nie jest z założenia ani dobra, ani zła. Po prostu jest


Sądzisz że istnieje cokolwiek co nie jest dobre ani złe?? nie istnieje... może być zarówno dobre jak i złe - jednak nigdy nie będzie pozbawione OBU tych cech...

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 02:23

davaeorn napisał/a:
jeśli to pytanie nie zaingeruje mocno w Twoją prywatność to powiedz mi - czy Twoja kobieta wie o tym że lubisz obejrzeć sobie co nie co??

Wie i nie jest rzadkością, że oglądamy coś wspólnie. Nie mamy z tym problemu.
davaeorn napisał/a:
Nie - ponieważ pornografia powoduje to przymuszanie prawda?? a ustaliliśmy że przymuszanie jest złe.

Nie pornografia bezpośrednio. Chęć zysku, nawet kosztem innej osoby.
davaeorn napisał/a:
Oczywiście że nie jest - jednak ten kto sprzedaje dragi wie o ich działaniu - i odnosi na tym korzyść (większe zarobki) więc popełnia zło...

A ten co kupuje, powinien wiedzieć co i po co kupuje oraz jakie ryzyko podejmuje. Do tego potrzebna jest prawdziwa edukacja, a nie propagandowe gazetki antynarkotykowe, pisane przez psychologów teoretyków albo ekstremistów z Monaru.
BTW, dokładnie taką samą substancją psychoaktywną jest alkohol - sugerujesz więc, że ten, kto go sprzedaje popełnia zło?
davaeorn napisał/a:
Sądzisz że istnieje cokolwiek co nie jest dobre ani złe??

Sądzę, że nic nie jest z założenia dobre, ani złe. Wszystko jest w stanie równowagi, dopóki tej równowagi nie zaburzymy naszą interpretacją. Nasza interpretacja może nadać dowolny kontekst i znaczenie każdej rzeczy.

piotr_u. - Sob 11 Paź, 2008 02:52

jaad75 napisał/a:
davaeorn napisał/a:
Pornografia - sprowadzenie kobiety do poziomu "rzeczy użyteczności męskiej" chyba się pod tą definicje kwalifikuje??

To jest Twój punkt widzenia. Dla mnie, pornografia nie uprzedmiatawia kobiety, wręcz przeciwnie...

:shock: O Mamo... Czyli co? Stanowi hołd jej wdziękom, zmysłowości? Pozwala się jej wyrazić, wyzwala ją!? Przedstawia ją jako muzę mężczyzny? Wyjaśnij proszę, co dla Ciebie jest tym przeciwieństwem uprzedmiatawiania, w jaki sposób pornografia uduchawia kobietę? Ja nie daję rady...


jaad75 napisał/a:
davaeorn napisał/a:
Jesteś tego pewnien że wie co robi?? A ilu nastolatków sięga po tzw. miękkie dragi - bo to przecież prawie jak papieros, nic takiego, a z czasem przechodzi na "twarde" i kończy jak kończy??

Jeśli sięgają po substancje, których wiedzą, że być może nie będą w stanie kontrolować, to robią to na własne ryzyko.

jaad75, czy Ty już taki stary jesteś, że nie pamiętasz jak sam robiłeś to, czego Ci zabraniano kiedy byłeś nastolatkiem? bo jakoś nie wierzę, że nigdy nie zrobiłeś czegoś co było Ci surowo w tamtym czasie zakazane... Jeśli nawet miałeś już wtedy tak silną wolę, żeby zwalczyć w sobie wszystkie pokusy, to nie znaczy, że każdy taki jest i właśnie dla nich są zakazy.

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 02:59

piotr_u. napisał/a:
Wyjaśnij proszę, co dla Ciebie jest tym przeciwieństwem uprzedmiatawiania

Czyni ją podmiotem działań - nie sądzisz, że można to równie dobrze interpretować jako przeciwieństwo uprzedmiatawiania?
piotr_u. napisał/a:
jaad75, czy Ty już taki stary jesteś, że nie pamiętasz jak sam robiłeś to, czego Ci zabraniano kiedy byłeś nastolatkiem? bo jakoś nie wierzę, że nigdy nie zrobiłeś czegoś co było Ci surowo w tamtym czasie zakazane...

Nic nie było mi "surowo zakazane"... A o każdej substancji psychoaktywnej wiedziałem bardzo dużo zanim jej spróbowałem. Dlatego np. nie brałem nigdy heroiny - obawiałem się, że mogę mieć problem z panowaniem nad skutkami jej używania.

piotr_u. - Sob 11 Paź, 2008 03:50

jaad75 napisał/a:
piotr_u. napisał/a:
Wyjaśnij proszę, co dla Ciebie jest tym przeciwieństwem uprzedmiatawiania

Czyni ją podmiotem działań - nie sądzisz, że można to równie dobrze interpretować jako przeciwieństwo uprzedmiatawiania?

To tak. Ale nie w tym przypadku. Chcesz mi teraz udowodnić, że czarne jest białe, czy odwrotnie? Pornografia uprzedmiatawia tak samo mężczyznę jak i kobietę. Nie czyni jej żadnym podmiotem. Podmiotem działań to możesz sobie nazywać swoją kobietę, która na Twoje amory, działania, może zareagować jak tylko zechce. A przy produkcji porno kobieta i mężczyzna spełniają jedynie postawione im zadanie. Najogólniej mają odbyć stosunek, który uwieczniony na płycie, papierze, itd. zostanie zakupiony bynajmniej nie w celu duchowej kontemplacji.


jaad75 napisał/a:
piotr_u. napisał/a:
jaad75, czy Ty już taki stary jesteś, że nie pamiętasz jak sam robiłeś to, czego Ci zabraniano kiedy byłeś nastolatkiem? bo jakoś nie wierzę, że nigdy nie zrobiłeś czegoś co było Ci surowo w tamtym czasie zakazane...

Nic nie było mi "surowo zakazane"... A o każdej substancji psychoaktywnej wiedziałem bardzo dużo zanim jej spróbowałem. Dlatego np. nie brałem nigdy heroiny - obawiałem się, że mogę mieć problem z panowaniem nad skutkami jej używania.


Już napisałem, że " Jeśli nawet miałeś już wtedy tak silną wolę, żeby zwalczyć w sobie wszystkie pokusy, to nie znaczy, że każdy taki jest i właśnie dla nich są zakazy." Ja wiem, że patrzymy na świat przez pryzmat nas samych, ale mierzenie własną miarką innych i oczekiwanie od nich takich samych zachowań jak nasze jest lekko... utopijne? :wink:

garreth - Sob 11 Paź, 2008 09:58

goltar, mała prośba:
jak wprowadzasz jakieś zmiany w postach to zmień kolor lub, jeśli wycinasz fragment wypowiedzi, to zostaw jakiś ślad, choćby "[...]"
czytając niektóre posty można się pogubić, gdyż informacja "Ostatnio zmieniony przez goltar Wczoraj xx:xx, w całości zmieniany 1 raz" jest dopiero na szarym końcu

tak jak to robił MM
k1caj_ns napisał/a:
Przyjemność XXX cenzura MM.

i od razu widać, w którym miejscu była interwencja moderatora :wink:

k1caj_ns - Sob 11 Paź, 2008 10:38

Cytat:
Czyni ją podmiotem działań - nie sądzisz, że można to równie dobrze interpretować jako przeciwieństwo uprzedmiatawiania?


Przedmiotem działań może być również mój samochód ,którym jeżdżę ,aparat którym fotografuję itd... Samo słowo przedmiotem determinuje tę definicję.

piotr_u. napisał/a:
Już napisałem, że " Jeśli nawet miałeś już wtedy tak silną wolę, żeby zwalczyć w sobie wszystkie pokusy, to nie znaczy, że każdy taki jest i właśnie dla nich są zakazy." Ja wiem, że patrzymy na świat przez pryzmat nas samych, ale mierzenie własną miarką innych i oczekiwanie od nich takich samych zachowań jak nasze jest lekko... utopijne? :wink:


Pisałem już wcześniej o patrzeniu przez swój pryzmat na te wszystkie problemy ,a trzeba patrzeć troszkę dalej.

Jaad75 napisał ,że pornografia nie jest ani dobrem ani złem. Wierzę w to ,że jeśli jest jakaś przyczyna to muszą być również skutki. Skoro jest pornografia to są jej skutki i jak na razie podajemy wiele tych ogółem przyjętych za złe ,natomiast dobrych się żadnych dopatrzeć nie możemy. Skoro ich nie ma i nie potrafisz podać nawet nie patrząc już przez swój pryzmat człowieka dla ,którego wynika coś dobrego z pornografii to trzeba sobie jasno powiedzieć ,że jest złem.

arietiss - Sob 11 Paź, 2008 11:08

Dobrym skutkiem pornografii ogólnie dostepnej, jest to, że wielu ludzi, których np. pociąga sado-maso, seks analny, oralny itp.itd., a nie mają możliwości na realizację swoich upodobań (np.partner się nie zgadza), poprzestają tylko na jej oglądaniu i wyładowują swój popęd w ten sposób. Nie narasta w nich frustracja i napięcie, nie staja się napastliwi, nie szukają innych sposobów na realizację własnych upodobań. Poza tym pornografia edukuje w tej dziedzinie życia. Co prawda pokazuje wszystko w krzywym zwierciadle, ale wiele spraw uznawanych właśnie za tabu można tylko tam zobaczyć. Nikt nie edukuje w szkołach o seksie, a już na pewno nie np. o seksie analnym, sado-maso, pissingu itp.itd. I chodzi mi tu o rzetelną edukację, czyli co za, co przeciw, jakie zagrożenia, a nie tylko uznawanie sprawy za zboczenie i kropka.

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 11:23 ]
A jesli chodzi o rozgraniczenie co jest aktem, a co pornografią, to niech mi ktoś pokaże mądrego, który potrafi to zrobić. :mrgreen: Wszystko zależy od kultury, w której jesteśmy wychowani i od samego wychowania. Dla jednych pornografia to widok kobiecej piersi, ba czasem nawet kostki, a dla innych zupełnie co innego. Każdy sam sobie osądza, co jest dla niego pornografią i co akceptuje, a czego nie! Ale na pewno nie powinien narzucać swojego widzimisię komuś innemu!!!

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 11:26

arietiss napisał/a:
Dobrym skutkiem pornografii ogólnie dostepnej, jest to, że wielu ludzi, których np. pociąga sado-maso, seks analny, oralny itp.itd., a nie mają możliwości na realizację swoich upodobań (np.partner się nie zgadza), poprzestają tylko na jej oglądaniu
tak uważasz???

Z tym jest tak samo jak z każdym uzaleznieniem - stopniowo potrzebujesz coraz mocniejszych doznań i porno przestaje wystarczać, i co wtedy?? Poza tym skąd się u tych ludzi wziął pociąg do sado-maso itd?? z powietrza??

arietiss napisał/a:
Poza tym pornografia edukuje w tej dziedzinie życia. Co prawda pokazuje wszystko w krzywym zwierciadle


więc ta edukacja trochę też krzywa jest prawda??

arietiss napisał/a:
ale wiele spraw uznawanych właśnie za tabu można tylko tam zobaczyć. Nikt nie edukuje w szkołach o seksie, a już na pewno nie np. o seksie analnym, sado-maso, pissingu


wybacz ale jakoś mnie to nie smuci... widok dzieci którym pani tłumaczy jak używać pejczyka, czy jak ubrać się w ładny lateks itd, wcale nie jest interesujący... Edukacja seksualna jest potrzebna - ale z pewnością nie w formie tłumaczenia dzieciom na czym polega sado-maso...

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 11:29 ]
Cytat:
A jesli chodzi o rozgraniczenie co jest aktem, a co pornografią, to niech mi ktoś pokaże mądrego, który potrafi to zrobić. :mrgreen: Wszystko zależy od kultury, w której jesteśmy wychowani i od samego wychowania. Dla jednych pornografia to widok kobiecej piersi, ba czasem nawet kostki, a dla innych zupełnie co innego. Każdy sam sobie osądza, co jest dla niego pornografią i co akceptuje, a czego nie! Ale na pewno nie powinien narzucać swojego widzimisię komuś innemu!!!


Jasne - dla Ciebie aktem może być zdjęcie 10-osobowej orgii... oczywiście - jednak chodzi o to aby w ramach kultury w której się tworzy (w tym przypadku kultury europejskiej) nie przekraczać granicy. Na tej zasadzie możesz bronić tych wszystkich pseudo-artystów którzy malują Matkę Boską z męskim członkiem itd... To dokładnie to samo... trzeba mieć smak - i nie przekraczać pewnych granic...

arietiss - Sob 11 Paź, 2008 11:34

davaeorn, z takimi upodobaniami a nie innymi sie rodzimy. Badania dowodzą, że orientacja seksualna i upodobania są wrodzone, a zdecydowanie mniej zależą od wychowania. Predysponują nas geny juz od poczęcia!
Ja mówię, że często na tym poprzestają. Nie twierdzę, że zawsze. Ale dobry i każdy procent, których to zaspokoi i nie przyczynia się do krzywdy innych.
Czy w szkołach powinno sie tak edukować? Trudno odpowiedzieć... Na pewno powinno się informować, a resztę załatwi właśnie ogólnie dostepna pornografia, jeśli ktoś będzie tym zainteresowany!
Nie ma panaceum na wszystko i każdy kij ma dwa końce! Chodzi mi tylko o nie wtrącanie sie w sprawy innych i nie dyktowanie im co jest własciwe, a co nie!

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 11:40 ]
davaeorn napisał/a:
... trzeba mieć smak - i nie przekraczać pewnych granic...


Ale kto ma kreślić te granice? Ty? Ja nie śmię! To sprawa indywidualna dla każdego człowieka. Jak nie chcesz nie oglądaj, nie zarzywaj, nie uprawiaj, tylko nie karz innym robić tego samego, bo to dobre/złe, dla kogo, Ciebie...?!

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 11:44 ]
Panowie w myśl zasady: "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem..." ! :razz:

krisv740 - Sob 11 Paź, 2008 11:47

arietiss napisał/a:
Wszystko zależy od kultury, w której jesteśmy wychowani i od samego wychowania. Dla jednych pornografia to widok kobiecej piersi, ba czasem nawet kostki, a dla innych zupełnie co innego. Każdy sam sobie osądza, co jest dla niego pornografią i co akceptuje, a czego nie!


panowie!
czy to stwierdzenie nie wyczerpuj wszystkiego? (no , może prawie). przyglądając się z boku waszej dyskusji zaczynam odczuwać pewien niesmak.
może już wystarczy porównań, uogólnień, szczegółowości wyrażeń, górnolotnych porównań i przemysleń?

dajcie sobie czas , chocby 24 godziny i ew. wróćcie do tematu, co?
chyba robi się zbyt gorąco :smile:
jest słoneczko i proponuję mały plenerek-co wy na to? :grin:

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 12:05

arietiss napisał/a:
Nie twierdzę, że zawsze. Ale dobry i każdy procent, których to zaspokoi i nie przyczynia się do krzywdy innych


ja bym podszedł to tego z drugiej strony - pytanie ile pozostanie tych niezaspokojonych... i czy bez zaśmiecania sobie głowy jakimś porno, rzeczywiście byliby tacy jacy są...

arietiss napisał/a:
Badania dowodzą, że orientacja seksualna i upodobania są wrodzone, a zdecydowanie mniej zależą od wychowania. Predysponują nas geny juz od poczęcia!


Ojojojoj... czyli sugerujesz że osoba wychowana w ascetycznej rodzinie, w której nie ma dostępu do porno, i niema się skąd dowiedzieć o istnieniu czegoś takiego jak sado-maso, i tak w związku będzie preferowała ten typ uprawiania miłości??

Powiedz mi czyje badania tego dowodzą - bo ja idę o zaklad że są to badania o podobnej wiarygodności do tych które mówią że homoseksualizmu nie da się wyleczyć, że nie jest to chorobą... A znanych jest wiele przypadków wyjścia z homoseksualizmu, oraz ośrodków ktore w tym pomagają - skutecznie...

krisv740 napisał/a:
chyba robi się zbyt gorąco :smile:


nie odczuwam "gorącości" tej dyskusji :)

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 12:29

davaeorn napisał/a:
tak uważasz???

Z tym jest tak samo jak z każdym uzaleznieniem - stopniowo potrzebujesz coraz mocniejszych doznań i porno przestaje wystarczać, i co wtedy?? Poza tym skąd się u tych ludzi wziął pociąg do sado-maso itd?? z powietrza??
No właśnie, jak to jest - w polsce pornografia jest w sumie legalna (pomijając odchyły z zwierzątkami oraz dziećmi), w japonii natomiast seks czy gwałty na nieletnich, mimo że animowane, są do kupienia w sklepach i... jakoś jest to państwo z najmniejszą kryminalnością na świecie...

Jaad patrzy sie na to przez pryzmat USA, Ty patrzysz w odniesieniu polskiej kultury...

davaeorn napisał/a:
ja bym podszedł to tego z drugiej strony - pytanie ile pozostanie tych niezaspokojonych... i czy bez zaśmiecania sobie głowy jakimś porno, rzeczywiście byliby tacy jacy są...
z pewnością mniej, niż gdyby nie było tych zaspokojaczy.

davaeorn napisał/a:

Ojojojoj... czyli sugerujesz że osoba wychowana w ascetycznej rodzinie, w której nie ma dostępu do porno, i niema się skąd dowiedzieć o istnieniu czegoś takiego jak sado-maso, i tak w związku będzie preferowała ten typ uprawiania miłości??
ja raczej sugerowałbym, że tak zakazany owoc, raz spróbowany, będzie smakować bardziej, niż komuś, kto sie wyszaleje za młodości (chodzi oczywiście mi o człowieka psychicznie zdrowego).


Dla mnie pornografia jest równie ważna, jak prostytucja - to po prostu od tych kilku tysięcy lat jedyny niezmienny komponent cywilizacji - pokaż cycka, to reszta się podjara. Taka spuścizna po przodkach.. :neutral:

arietiss - Sob 11 Paź, 2008 12:43

davaeorn, homoseksualizm to nie choroba! To cecha predysponowana genami.
Inna sprawa, że często w okresie dojżewania pojawiają się skłonności biseksualne i często są rozwijane dalej w kierunku tej samej płci, jesli to kogoś "jara". Jednak prawdziwy homoseksualista jest taki po prostu, tak jak każdy hetero. Może "leczmy" heteroseksualistów?! :twisted: Czy można założyć normalność tylko na podstawie prawa większości? :shock:

mnich - Sob 11 Paź, 2008 12:46

Widzę że mamy na forum wielu Seksuologów Teoretyków :) - Patrząc na popularność tematu ;)
piotr_u. - Sob 11 Paź, 2008 13:01

arietiss napisał/a:
davaeorn, homoseksualizm to nie choroba! To cecha predysponowana genami.

To prawda. Ale są też osoby, które mają problem z określeniem swojej seksualności i pewnie o nich myślał davaeorn.
mnich, praktyka praktyką, ale trochę teorii nie zaszkodzi :wink:

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 13:20

davaeorn napisał/a:
Powiedz mi czyje badania tego dowodzą - bo ja idę o zaklad że są to badania o podobnej wiarygodności do tych które mówią że homoseksualizmu nie da się wyleczyć, że nie jest to chorobą... A znanych jest wiele przypadków wyjścia z homoseksualizmu, oraz ośrodków ktore w tym pomagają - skutecznie...

Możesz przytoczyć źródło tych rewelacji?... :smile:
Znasz jakiekolwiek osoby homoseksualne? Rozmawiałeś z nimi? Czy tylko czytujesz o nich w gazetach?
mavierk napisał/a:
Jaad patrzy sie na to przez pryzmat USA, Ty patrzysz w odniesieniu polskiej kultury...

Nie nie patrzę na nic przez "pryzmat USA". To absolutnie chory kraj, zwłaszcza w kwestii tematów o których rozmawiamy. Zresztą, większość życia spędziłem w Polsce.
k1caj_ns napisał/a:
Skoro ich nie ma i nie potrafisz podać nawet nie patrząc już przez swój pryzmat człowieka dla ,którego wynika coś dobrego z pornografii to trzeba sobie jasno powiedzieć ,że jest złem.

Nie powiedziałem, że nie potrafię. Powiedziałem, że nie o to mi chodzi...

goltar - Sob 11 Paź, 2008 13:26

garreth napisał/a:
goltar, mała prośba:
jak wprowadzasz jakieś zmiany w postach to zmień kolor lub, jeśli wycinasz fragment wypowiedzi, to zostaw jakiś ślad, choćby "[...]"
garreth, dzięki za zwrócenie uwagi, zazwyczaj staram się tak robić...
mavierk - Sob 11 Paź, 2008 13:36

jaad75 napisał/a:
Nie nie patrzę na nic przez "pryzmat USA". To absolutnie chory kraj, zwłaszcza w kwestii tematów o których rozmawiamy. Zresztą, większość życia spędziłem w Polsce.
A od ilu lat jesteś w usa? Bo coś mi się nie zdaje, że warto by było porównywać polski dzisiejszej z tą sprzed 5 czy 10 laty...

No i skoro homoseksualizm został wykreślony z listy chorób w roku 1970 to znaczy, że z pewnością nie zrobili jakiś badań, których efekt spowodowałyby, żeby został na tej liście... No i co homoseksualizm ma wspólnego z tematem wątku? :D


A... co do tematu wątku... fotografia amelkovicha wydaje mi się bardziej... fotografią reklamową - komponenty kobiecego ciała dla mnie są tutaj ukazane w nowy, dla mnie, świeży sposób - niemalże przedmiotowy. Jest to intrygujące, ale z własnej przyzwoitości moje sumienie nie pozwala mi patrzeć na te zdjęcia zbyt długo... jak dla mnie są mocne, chociaż jeszcze nie chciałbym mieć tego na ścianie :) W akcie szukam innych emocji - lubię wzdychać.

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 13:40

jaad75 napisał/a:
Znasz jakiekolwiek osoby homoseksualne? Rozmawiałeś z nimi? Czy tylko czytujesz o nich w gazetach?


znam... mam z kilkoma kontakt na codzień - i nie przeszkadza mi to że są tacy a nie inni - jednak uważam że to choroba, i jednocześnie wiem że to "nienowoczesny", "nietolerancyjny" pogląd...

arietiss napisał/a:
To cecha predysponowana genami.

Ciekawe, baaardzo ciekawe... dziedziczna po ojcu czy po matc... ojcu?? Pokaż mi proszę skąd to wziąłeś...

jaad75 napisał/a:
Możesz przytoczyć źródło tych rewelacji

http://www.pardon.pl/arty...ejow_i_lesbijki

arietiss napisał/a:
Czy można założyć normalność tylko na podstawie prawa większości? :shock:


Na tej zasadzie morderca moze powiedzieć że on jest normalny - a reszta zakłada jego winę tylko dlatego że jest w większości...

arietiss napisał/a:
Może "leczmy" heteroseksualistów?!

Wtedy z pewnością niebyloby komu pisać takich mądrości :P

Podstawowym "wymogiem" dla każdego gatunku jest zapewnienie mu przetrwania prawda?? więc normalną sytuacją jest para heteroseksualna.

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 13:41 ]
mavierk napisał/a:
W akcie szukam innych emocji - lubię wzdychać.


Pięknie :) 100% mojego poparcia dla tej wypowiedzi :)

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 13:49

mavierk napisał/a:
A od ilu lat jesteś w usa? Bo coś mi się nie zdaje, że warto by było porównywać polski dzisiejszej z tą sprzed 5 czy 10 laty...

W Polsce byłem ostatni raz 4 lata temu, a pierwszy raz do Stanów przyjechałem w 2001.
mavierk napisał/a:
W akcie szukam innych emocji - lubię wzdychać.

Ty zdaje się w każdym zdjęciu doszukujesz się emocji, a tymczasem, w niektórych ich nie ma - jest czysta forma...
mavierk napisał/a:
jak dla mnie są mocne, chociaż jeszcze nie chciałbym mieć tego na ścianie

Ja bym chciał. Chociaż w tej chwili nie bardzo pasuje mi do wnętrza... :smile:

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 13:54

jaad75 napisał/a:

Ty zdaje się w każdym zdjęciu doszukujesz się emocji, a tymczasem, w niektórych ich nie ma - jest czysta forma...
każdy szuka w życiu tego, co mu sie podoba - a selekcja to chyba sprawa czysto naturalna :)

jaad75 napisał/a:
Ja bym chciał. Chociaż w tej chwili nie bardzo pasuje mi do wnętrza... :smile:
Ja na ścianie lubię mieć przeszłość - stare decki, powieszona owieczka, zdjęcia byłych dziewczyn...

Chyba nigdy nie będę dobrym negocjatorem - zgadam się z Wami oboma, chociaż nie byłbym w stanie być aż tak skrajnym...

k1caj_ns - Sob 11 Paź, 2008 13:55

mavierk napisał/a:
W akcie szukam innych emocji - lubię wzdychać.


To jest chyba istota tego rodzaju fotografii przynajmniej w moim odczuciu co cały czas podkreślam.

arietiss napisał/a:
To cecha predysponowana genami.

Nie wiem skąd takie coś wziąłeś bo to co dziedziczymy po rodzicach ,a najczęściej po dziadkach to cechy fenotypowe i genotypowe ale na pewno nie dziedziczymy skłonności homoseksualnych.

Gdzieś czytałem (już nie pamiętam gdzie więc nie będę mógł tego poprzeć artykułem) ,że dziecko wychowywane przez komoseksualną parę ma spore szanse na to ,że samo zostanie homoseksualistą.

Polecam oglądnąć film piękny bokser . Co prawda film opowiada o historii transwestyty ale można się w nim dopatrzeć źródła tego skrzywienia seksualnego.

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 13:55

davaeorn napisał/a:
http://www.pardon.pl/arty...ejow_i_lesbijki

Proszę Cię... :lol:
"Pracownicy oazowego centrum Odwaga w Lublinie" mogą sobie mieć jakąś wizję, ale to nie ma nic wspólnego z faktami...
Kreacjoniści też uważają, że ziemia ma zaledwie kilka tysięcy lat... :lol:

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 14:05 ]
k1caj_ns napisał/a:
To jest chyba istota tego rodzaju fotografii przynajmniej w moim odczuciu co cały czas podkreślam.

Twoje odczucie jest więc błędne...
Cytat:
„[…] w sztuce (w malarstwie, grafice, rzeźbie, fotografii) przetworzony środkami artystycznymi obraz nagiego ciała człowieka lub jego fragment; w fotografii uprawiany od okresu dagerotypii. Podlegał szczególnie mocno wpływom konwencji malarskich. W połowie XX wieku wykształciły się dwa główne kierunki aktu fotograficznego; kierunek pierwszy preferował estetyczne i przyjemne dla oka ukazanie piękna ciała; model pozostaje sobą, zdjęcie jego jest obrazem fizycznym, odzwierciedlającym jego kształt; w kierunku drugim – ciało modela lub jego fragmenty traktowane są jako twórczy pretekst do zakomponowania z linii, brył i światłocieni, uzyskiwanych przez odpowiednie oświetlenie, obrazu, często zdeformowanego oświetleniem lub przerysowaniem perspektywicznym (lub jednym i drugim); w tym przypadku akt jest w małym stopniu lub wcale nie jest fizyczną podobizną modela.”

Gdzie tu mowa o emocjach?
Emocje mogą być lub nie, są swego rodzaju przyprawą, ale nie są istotą sprawy.

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 14:06

z tym że jak jest to napisane tam - ośrodek wzorowany na amerykańskich pomysłach, więc nie jest to jedyny na świecie tego typu pomysł...

Kreacjonistą nie jestem - wręcz przeciwnie :)

k1caj_ns napisał/a:
że dziecko wychowywane przez komoseksualną parę ma spore szanse na to ,że samo zostanie homoseksualistą.


Dokładnie. Tak samo jak dziecko wychowane w patologicznej rodzinie ma większe szanse żeby samemu stworzyć patologiczną rodzinę...

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 14:06

jaad75 napisał/a:
Proszę Cię... :lol:
Chodzi Ci o to zdjęcie tytułowe? Wzbudza we mnie sporo emocji ^^ Aż mam ochotę na jakiś operator nabla ;)

k1caj_ns napisał/a:
Gdzieś czytałem (już nie pamiętam gdzie więc nie będę mógł tego poprzeć artykułem) ,że dziecko wychowywane przez komoseksualną parę ma spore szanse na to ,że samo zostanie homoseksualistą.
pewnie ma spore szanse, że będzie szanować wszystkie orientacje seksualne.

k1caj_ns napisał/a:
To jest chyba istota tego rodzaju fotografii przynajmniej w moim odczuciu co cały czas podkreślam.
Nie ma czegoś takiego jak istota fotografii - może być tylko 'mój sposób na patrzenie na fotografię'.
Ja szanuję Jaada za to, że widzi coś w tym, w czym ja nie widzę nic. Założę się, że będą przypadki, w przypadku których będzie odwrotnie. I to jest w życiu piękne :mrgreen:

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 14:07

jaad75 napisał/a:
Twoje odczucie jest więc błędne...


ooo - to moje też... kurczę...

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 14:09

davaeorn napisał/a:
jaad napisał/a:

Twoje odczucie jest więc błędne...


ooo - to moje też... kurczę...
ale Wy jesteście agresywni :)
davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 14:11

Nie agresywni... moja wypowiedź była pewną odmianą Twojej :)

mavierk napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak istota fotografii - może być tylko 'mój sposób na patrzenie na fotografię'.


Z którą się bardzo zgadzam :)

k1caj_ns - Sob 11 Paź, 2008 14:59

Napisałem ,że dla mnie istotą fotografii jest to ,a nie coś innego czyli oczywistym jest ,że to mój sposób patrzenia na to. Odnoszę to do swojej osoby i zdaję sobie sprawę z tego ,że u każdego może to wyglądać inaczej. Dla mnie aktem jest zdjęcie ,które coś wyraża ,a nie pokazuje tylko nagość ujętą w taki lub inny sposób.

Cytat:
Twoje odczucie jest więc błędne...


Moje odczucia są moje i jeśli różnią się od Twoich to napisz ,że dla Ciebie są błędne ale nie możesz na podstawie własnych przekonań stwierdzać jednoznacznie ,że coś jest białe albo czarne.

mavierk napisał/a:
pewnie ma spore szanse, że będzie szanować wszystkie orientacje seksualne.


To oczywiście też ale to tylko świadczy o tym ,że nasza seksualność mówiąc kolokwialnie wychodzi w praniu. Nikt nie rodzi się gejem ani lesbijką. Myślę ,że trafniej jest to nazwać skrzywieniem niż chorobą ponieważ choroba kojarzy się trochę inaczej.

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 17:29

k1caj_ns napisał/a:
Moje odczucia są moje i jeśli różnią się od Twoich to napisz ,że dla Ciebie są błędne ale nie możesz na podstawie własnych przekonań stwierdzać jednoznacznie ,że coś jest białe albo czarne.

Twoje postrzeganie aktu jest błędne w świetle definicji, którą przytoczyłem...

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 17:38

jaad75 napisał/a:
Twoje postrzeganie aktu jest błędne w świetle definicji, którą przytoczyłem...
Mamy nadzieje, że nie uważasz, że Twoja definicja jest definicją jedyną ważną i tą, do której wszyscy powinni się ustosunkować :)
jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 17:42

mavierk napisał/a:
Mamy nadzieje, że nie uważasz, że Twoja definicja jest definicją jedyną ważną i tą, do której wszyscy powinni się ustosunkować :)

To nie jest MOJA definicja, tylko OGÓLNIE PRZYJĘTA DEFINICJA.

k1caj_ns - Sob 11 Paź, 2008 17:44

Cytat:
Twoje postrzeganie aktu jest błędne w świetle definicji, którą przytoczyłem...


W świetle tej definicji tak ale ona jest taka sama jak cała reszta definicji(jest umowna).

Każdy sam ocenia co jest dla niego pornografią ,a co jest dla niego aktem. W moim odczuciu prace Amelkovicha są poniżej tej granicy którą sobie podświadomie wyznaczyłem.

Nie będę tutaj wklejał zdjęć pornograficznych ale ich spora część jest bardzo dobra od strony technicznej i tak na prawdę wystarczyłoby z nie których zrobić B&W położyć obok "modelki" jakiś łańcuch albo młotek i tym samym mamy coś "ala amelkovich". Moim zdaniem nie chodzi o to i dlatego uporczywie jestem za tym ,żeby nie wrzucać wszystkiego do jednego kotła.

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 17:50

k1caj_ns napisał/a:
Nie będę tutaj wklejał zdjęć pornograficznych ale ich spora część jest bardzo dobra od strony technicznej

Bardzo mało zdjęć pornograficznych jest dobrych technicznie. Niestety. Pisałem o tym wcześniej.

k1caj_ns - Sob 11 Paź, 2008 18:03

Cytat:
Bardzo mało zdjęć pornograficznych jest dobrych technicznie.


Niech będzie ,że mało widocznie jesteś bardziej wybredny niż ja pod tym względem ale jeśli takie są to dlaczego nie nazywasz ich aktami tylko zdjęciami pornograficznymi? Chyba nie ze względu na miejsca w ,których są publikowane .

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 18:29

k1caj_ns napisał/a:
ale jeśli takie są to dlaczego nie nazywasz ich aktami tylko zdjęciami pornograficznymi?

Bo nie aspirują do miana sztuki. Tak jak część muzyki jest tworzona wyłacznie w celu "użytkowym", mimo, że może być bardzo dobrze nagrana i wyprodukowana.

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 18:29

jaad75 napisał/a:
To nie jest MOJA definicja, tylko OGÓLNIE PRZYJĘTA DEFINICJA.
Ogólnie przyjęta definicja to definicja z wikipedi, czy z ISO?
davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 18:33

jaad75 napisał/a:
Bo nie aspirują do miana sztuki.


czyli jeśli Amelkovich zrobiłby zdjęcie a'la tani niemiecki pornol, nazwałbyś to aktem??

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 18:37

davaeorn napisał/a:
czyli jeśli Amelkovich zrobiłby zdjęcie a'la tani niemiecki pornol, nazwałbyś to aktem??
Wg definicji nie musi być w tym wszystkim emocji, wystarczy, że jest pstryk i jest to fotografia, 99% zdjęcia to technika po prostu i już.
jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 18:37

mavierk napisał/a:
Ogólnie przyjęta definicja to definicja z wikipedi, czy z ISO?

Akurat fragment, który przytoczyłem, to cytat z Henryka Latosia...

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 18:41 ]
davaeorn napisał/a:
czyli jeśli Amelkovich zrobiłby zdjęcie a'la tani niemiecki pornol, nazwałbyś to aktem??

Pornografia jest "wykonywana i rozpowszechniana w celu wywołania u odbiorców podniecenia seksualnego", jeśli więc autorowi zdjęcia przyświeca inny cel, to zdjęcie "a'la tani niemiecki pornol" też będzie mogło aspirować do miana sztuki, czy się to komuś podoba, czy nie...

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 18:41 ]
mavierk napisał/a:
Wg definicji nie musi być w tym wszystkim emocji, wystarczy, że jest pstryk i jest to fotografia, 99% zdjęcia to technika po prostu i już.

Emocje nie są niezbędnym składnikiem dobrej fotografii.

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 18:47

Jaad - według Ciebie dobra fotografia - Nieważne co, nieważne kto, nieważne jak, ważna technika i zamierzenia autora.

Według mnie to rzemieślnictwo a nie fotografia ktora jest sztuką.

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 18:50

davaeorn napisał/a:
Według mnie to rzemieślnictwo a nie fotografia ktora jest sztuką.

A jaka fotografia jest wg. Ciebie "sztuką"? Jakie są niezbędne cechy, które musi posiadać, by do tego miana aspirować?

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 19:05

Musi przenosić emocje :) Każda sztuka musi :) Czy muzyka, czy rzeźba, czy fotografia - musi być emocjonalna... a nie tak jak to...

http://pl.youtube.com/watch?v=gKX8k_uVye4

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 19:11

davaeorn napisał/a:
Musi przenosić emocje :) Każda sztuka musi :) Czy muzyka, czy rzeźba, czy fotografia - musi być emocjonalna...

Czy np. fotografia krajobrazowa przenosi emocje?
Poza tym, każdy wzrusza się przy czymś innym, jeden przy "Białym Misiu", inny przy Griegu... :smile:

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 19:34

jaad75 napisał/a:
fotografia krajobrazowa przenosi emocje?


fotografia krajobrazowa - to inaczej fotografia dokumentalna - nie nazwał bym jej sztuką...

jaad75 napisał/a:
jeden przy "Białym Misiu"


Jeśli uważasz że Biały miś pretenduje do miana sztuki :P

Grieg powiadasz - podałbym wieeeeelu lepszych ;)

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 19:43

davaeorn napisał/a:
fotografia krajobrazowa - to inaczej fotografia dokumentalna - nie nazwał bym jej sztuką...

Więc Ansel Adams jest uważany za wielkiego fotografa zupełnie niesłusznie?... :twisted:
davaeorn napisał/a:
Jeśli uważasz że Biały miś pretenduje do miana sztuki :P

Nie, ale według wielu "przenosi emocje"... :smile:
davaeorn napisał/a:
Grieg powiadasz - podałbym wieeeeelu lepszych ;)

Niewątpię, chodziło mi o zobrazowanie zasady, a nie licytację, zwłaszcza, że nie czuję się specjalistą od muzyki poważnej...

mavierk - Sob 11 Paź, 2008 19:52

jaad75 napisał/a:
Czy np. fotografia krajobrazowa przenosi emocje?
Oczywiście, że fotografia krajobrazowa targa uczuciami, to chyba oczywiste :) Nawet dobra fotka reklamowa to robi...
jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 20:01

mavierk napisał/a:
Oczywiście, że fotografia krajobrazowa targa uczuciami, to chyba oczywiste :) Nawet dobra fotka reklamowa to robi...

Nie pytam, czy wywołuje uczucia u oglądającego, tylko, czy przenosi uczucia autora, bądź obiektu? Czy jest to po prostu piękna forma? Jednym słowem, czy dobra fotografia musi przenosić jakieś treści?

davaeorn - Sob 11 Paź, 2008 20:11

Piękna forma pusta w środku nie jest sztuką - jeśli zdjęcie nie niesie ze sobą emocji czy uniwersalnego przekazu... Stosując analogię do muzyki poważnej - Muzyka Brahmsa - Mistrzowska forma a ile oprócz tego emocji...

[ Dodano: Sob 11 Paź, 2008 20:13 ]
jaad75 napisał/a:
Więc Ansel Adams jest uważany za wielkiego fotografa zupełnie niesłusznie?...


Nie - może być wielkim fotografem - pytanie czy jego zdjęcia krajobrazów są dziełami sztuki.

jaad75 - Sob 11 Paź, 2008 20:18

davaeorn napisał/a:
Nie - może być wielkim fotografem - pytanie czy jego zdjęcia krajobrazów są dziełami sztuki.

Tak są traktowane i to głównie dzięki nim jest znany...

Jesienny - Sob 11 Paź, 2008 21:07

Emocje nie są na stałe wpisane w definicję sztuki. Sztuka może ale nie musi nieść ze sobą przekazu.
mavierk - Sob 11 Paź, 2008 21:14

jaad - rozumiem, łapiesz mnie za słówka, których nie wypowiedziałem :) Człowiek robiący ładne landszafty chce się tymi widokami, które tej chwili złapał podzielić z innymi - banalny i prosty przekaz, który wg mnie był oczywisty... W przypadku aktu jest podobnie, ale czy amelkovich chce nam powiedzieć 'spójżcie, jaka śliczna wagina!' chyba nie... ja patrze się na te zdjęcie i jedyne, co przyciąga mój wzrok to kropelki na ciele. Ale widziałem dużo lepsze kropelki na ciele...
piotr_u. - Nie 12 Paź, 2008 02:33

jaad75 napisał/a:
davaeorn napisał/a:
czyli jeśli Amelkovich zrobiłby zdjęcie a'la tani niemiecki pornol, nazwałbyś to aktem??

Pornografia jest "wykonywana i rozpowszechniana w celu wywołania u odbiorców podniecenia seksualnego", jeśli więc autorowi zdjęcia przyświeca inny cel, to zdjęcie "a'la tani niemiecki pornol" też będzie mogło aspirować do miana sztuki, czy się to komuś podoba, czy nie...

No raczej nie do końca, bo idąc tokiem rozumowania, że liczą się chęci a nie efekty, to mógłbym kogoś utopić, a potem powiedzieć, że chciałem go tylko umyć, ale tak czy inaczej aspiruję do miana "pomocny"... :mrgreen:

Odpowiedzieć na tytułowe pytanie jest bardzo trudno ze względu na zakres tolerancji - szeroki u jednych, wąski u drugich - dlatego najlepiej w takich przypadkach jedynie wyrazić swoja opinię, a nie przekonywać do niej innych.

jaad75 - Nie 12 Paź, 2008 05:44

piotr_u. napisał/a:
Odpowiedzieć na tytułowe pytanie jest bardzo trudno ze względu na zakres tolerancji - szeroki u jednych, wąski u drugich - dlatego najlepiej w takich przypadkach jedynie wyrazić swoja opinię, a nie przekonywać do niej innych.

Wracając do punktu wyjścia w dyskusji - nasuwa mi się smutny wniosek: niestety, niektórzy (może nawet większość) nie są przygotowani na dostrzeganie sztuki tam, gdzie dostrzegają ją inni...
Te burzliwe komentarze wywołały bardzo delikatne w sumie, grzeczne i estetyczne fotografie Amelkovicha - może niektórzy "znawcy" powinni obejrzeć prace tak znanych (i uznanych) twórców jak Nobuyoshi Araki, Roy Stuart, czy nawet Jan Saudek?... I uprzedzając pytanie - nie, nie leży mi ich estetyka (chociaż część prac mi się podoba), ale nigdy nie stwierdziłbym, że to słabe zdjęcia...
Linkował nie będę, bo w sumie po co, jeśli niektórzy nie są gotowi nawet na Amelkovicha... :neutral:

piotr_u. - Nie 12 Paź, 2008 06:31

jaad75 napisał/a:
Wracając do punktu wyjścia w dyskusji - nasuwa mi się smutny wniosek: niestety, niektórzy (może nawet większość) nie są przygotowani na dostrzeganie sztuki tam, gdzie dostrzegają ją inni...

Może nie do końca chodzi o gotowość? Każdy lubi muzykę, ale nie każdy lubi opery lub choćby jazz... Po prostu, rzecz gustu.
Niewiele osób negowało doskonałość techniczną zdjęć Amelkovicha. Rzeczywiście, jest sztuką zrobić takie zdjęcia ( ja bym nie potrafił ) i gdyby to, co zostało na nich przedstawione, trafiło w mój gust, niewątpliwie bym się tym zachwycił. Dlatego ja bym się nie doszukiwał tu syndromu upośledzenia, czy niedorozwoju postrzegania sztuki tylko dlatego, że komuś podoba się coś innego niż Tobie. To nie polityka, gdzie od dokonanego wyboru zależą losy ogółu, w skład którego wchodzisz, a Twoja, moja i każdego z osobna autonomiczna decyzja co powiesić na ścianie, aby sprawiało przyjemność. Mam nadzieję, że rozumiesz i więcej nie będziesz mi z tego powodu współczuł :wink:

edmun - Pon 13 Paź, 2008 08:07

A ja chciałbym podziękować że moderator nie zamknął tego tematu, bo świetnie się go czyta.
Wkrótce może nawet coś do niego dopiszę, na razie delektuję się lekturą.

Baku - Pon 13 Paź, 2008 10:09

Faktycznie.

Ja również apeluję o nie zamykanie tego wątku.

"Wysokie" wzornictwo przemysłowe nie niesie emocji (bo jak), a jednak jest sztuką i to bardzo ważną. Wydaje mi się, że jakakolwiek próba opisania sztuki w zamkniętych ramach za pomocą enumerytywnej definicji z góry jest skazana na porażkę. Sztuka, poza pewnymi bezspornymi (?), przymiotami, jest z natury niedefiniowalna, choćby dlatego że może powstać ponad 6 miliardów różnych definicji sztuki i każdy z nich będzie prawdziwy przynajmniej dla jednej osoby.

komor - Pon 13 Paź, 2008 13:27

Baku napisał/a:
"Wysokie" wzornictwo przemysłowe nie niesie emocji


Żartujesz... :) Czy oglądając np. samochód o agresywnym wyglądzie nie czujesz czasem, jakby miał właśnie wystartować, skoczyć? Albo że jest elegancki, albo że jest szybko, itd. itp. To nie są emocje?
W przypadku designu nie ma może pytania „co poeta miał na myśli”, ale emocje moim zdaniem są...

Baku - Pon 13 Paź, 2008 14:01

Cytat:
Czy oglądając np. samochód o agresywnym wyglądzie nie czujesz czasem, jakby miał właśnie wystartować, skoczyć?
- to trochę dorabianie sobie ideologii, taka personifikacja przedmiotu ..trochę dziecinna, ale argumentacja logiczna na tyle, bym zmienił:
Cytat:
"Wysokie" wzornictwo przemysłowe nie niesie emocji

na:
Cytat:
"Wysokie" wzornictwo przemysłowe nie musi nieść emocji

I bardzo dobrze. Wcale nie chcę by fotel wyglądał tak, jakby miał chęć mnie pożreć, albo lampa przypomianała ...no nie ważne :grin:

Np. w sprzęcie elektronicznym lubię minimalizm, schludność i sterylność. Moje hi-fi nie przypomina konsoli startreka, a gra pewnie lepiej niż większość nasterydowanych klocków, kapiących aż emocjami estetycznymi (ciekawe, czy pozytywnymi).
Jest chłodno, minimalnie, w ukryciu i bez emocji. A jednak nawet osoby kompletnie nie znające się na sprzęcie audio doceniają ten rodzaj estetyki i projektu.

To już jest kwestia gustu. Ja osobiście nie przepadam za samochodami które więcej obiecują wyglądem niż są w stanie zaoferować (wolę odwrotną sytuację) a już typowo sportowy wygląd jest dla mnie wprost zniechęcający. Wolę raczej wilka w owczej skórze.

I dla mnie jest właśnie sztuką stworzenie przedmiotu, który jest piękny, użyteczny, nie udaje niczego więcej czym jest i jest w pełni używalny, tj. mogę z niego korzystać wtedy gdy potrzebuję bez obawy że dokonam żywota w trzewiach "designerskiego" fotela lub padnę rażony apopleksją w nocy z powodu modnej szafy.

AQQ - Pon 13 Paź, 2008 14:43

jaad75 napisał/a:
akt, czy porno?
http://www.amelkovich.com/free/21
http://www.amelkovich.com/free/31
http://www.amelkovich.com/free/38

Hm...
Porno tu nie widzę. Za to dużo dobrze przemyślanej zabawy światłem - tak.

marcin-vlc - Pon 13 Paź, 2008 14:51

Skoro na forum jest tylu audiofilow, to pozwole sobie porownac to do dyskusji nad wyzszoscia brzmienia brytyjskiego nad np. niemieckim, dla jednych to profanacja taki mocny dol, a innym sie podoba, kwestia gustu. Zaskakoczony jestem zazyloscia tego dlugiego OFFa
Baku - Pon 13 Paź, 2008 15:34

Zdecydowanie brytyjskie :mrgreen:
Wujek_Pstrykacz - Pon 13 Paź, 2008 15:50

Polska to jeszcze zaścianek świata niestety. I nie ubliżając poszczególnym osobom panuje u nas jeszcze straszna katolicka ciemnota. Znam wielu ludzi dla których goła kobieca pierś to już porno i trzeba to niszczyć w zalążku. Oczywiście dlatego też mamy tyle moheru. A co do fotografii aktu to mam wyrobione zdanie, że dobre zdjęcie obroni się samo choćby zawierało elementy perwersji czy nawet wkraczało w granice porno. Na tych fotach które tu linkowaliście raczej bym porno się nie doszukiwał.
davaeorn - Pon 13 Paź, 2008 20:35

Wujek_Pstrykacz napisał/a:
panuje u nas jeszcze straszna katolicka ciemnota


a oprócz tego jest wiele katolickiej postępowości - o czym nikt nie raczy nawet wspomnieć...

Wujek_Pstrykacz napisał/a:
Znam wielu ludzi dla których goła kobieca pierś to już porno i trzeba to niszczyć w zalążku.


Są muzułmanami??

Każda religia ma swoich fanatyków, więc sorry ale daruj sobie takie wyjazdy...

Kobieca pierś mnie nie gorszy, jednak uważam że pokazywanie łona jako centrum i najważniejsza część zdjęcia jest przegięciem - nie nazwę tego porno - bo jak już stwierdzono porno ma na celu wywołanie podniecenia, jednak zdjęcia amelkovicha budzą we mnie pewien niesmak... Pamiętajcie że niedopowiedzenie, "niedopokazanie", wywołuje znacznie lepszy efekt niż "walenie prosto z mostu"...

Co do muzyki - sprzęt, sprzętem - jednak istnieje jeden podstawowy problem. JAKOŚĆ NAGRANIA - a zwłaszcza jego równość i porównywalność z innymi. Szlag mnie trafia jak włączając inne nagranie muszę przestawiać korektor, bo akurat reżyser dzwięku dał więcej 330Hz, a mniej 1KHz...

Itey - Pon 13 Paź, 2008 21:26

davaeorn napisał/a:

a oprócz tego jest wiele katolickiej postępowości - o czym nikt nie raczy nawet wspomnieć...

bo nie to jest tematem dyskusji.

davaeorn napisał/a:

Są muzułmanami??

Każda religia ma swoich fanatyków, więc sorry ale daruj sobie takie wyjazdy...

Dokładnie, każda, ale PL to kraj katolicki, a nie muzułmański, więc wyjazd niestety na miejscu.
davaeorn napisał/a:

Kobieca pierś mnie nie gorszy, jednak uważam że pokazywanie łona jako centrum i najważniejsza część zdjęcia jest przegięciem - nie nazwę tego porno - bo jak już stwierdzono porno ma na celu wywołanie podniecenia jednak zdjęcia amelkovicha budzą we mnie pewien niesmak... Pamiętajcie że niedopowiedzenie, "niedopokazanie", wywołuje znacznie lepszy efekt niż "walenie prosto z mostu"...


Sam sobie ciut przeczysz - bo jak inaczej rozumieć 'lepszy efekt' niż właśnie wywołanie podniecenia? Jest taka anegdota o gościu, który ponoć wymyślił biustonosz - było to ponoć na zajęciach rysunku, studenci malowali nagą modelkę, która jednak narzekała na zimno. To profesor złapał jakiś kawałek materiału zwinął i zarzucił jej na fragmenty ciała. Studenci przestali malować, patrzeli urzeczeni z rosnącym podnieceniem na modelkę :) Zgodnie z twoją definicją profesor narzucając materiał na ciało modelki stworzył... pornografię?! Poza tym trochę mniej naiwności - porno ma przede wszystkim wyciągnąć pieniądze z portfela, podniecenie jest tu narzędziem, nie celem. A że Amelkovich wywołuje u ciebie niesmak? No ma prawo, to jego sztuka i twój gust.

garreth - Pon 13 Paź, 2008 21:47

Itey napisał/a:
PL to kraj katolicki

http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
rozdz. I, art.25, pkt. 2
nie wiedziałem, że od 24 lat żyję w państwie wyznaniowym :roll:

davaeorn - Pon 13 Paź, 2008 21:59

"Pamiętajcie że niedopowiedzenie, "niedopokazanie", wywołuje znacznie lepszy efekt niż "walenie prosto z mostu"... "

Itey napisał/a:
Sam sobie ciut przeczysz - bo jak inaczej rozumieć 'lepszy efekt' niż właśnie wywołanie podniecenia?


Lepszy efekt mierzony nie stanem podniecenia erotycznego, tylko zachwytu nad pięknem... o którym piszesz o tu -

Itey napisał/a:
Zgodnie z twoją definicją profesor narzucając materiał na ciało modelki stworzył... pornografię?!


stworzył w pewnym sensie "materiał na dzielo sztuki".

Itey napisał/a:
davaeorn napisał/a:

a oprócz tego jest wiele katolickiej postępowości - o czym nikt nie raczy nawet wspomnieć...

bo nie to jest tematem dyskusji.


Problem polega tylko na tym że religia ogólnie nie jest tutaj tematem dyskusji - więc dlaczego przeszkadza Ci obrona katolicyzmu, a atak(lub też wykazywanie tylko złych stron) już nie??

Allan - Pon 13 Paź, 2008 23:17

Wujek_Pstrykacz napisał/a:
Polska to jeszcze zaścianek świata niestety. I nie ubliżając poszczególnym osobom panuje u nas jeszcze straszna katolicka ciemnota. Znam wielu ludzi dla których goła kobieca pierś to już porno...

Moj syn (13lat) na lekcji religii w Polskiej szkole w USA 2 tygodnie temu zostal zbesztany przez katechetke
za to ze w przerwie miedzy lekcjami sluchal (na sluchawkach) "muzyki szatana" czyli zwyklego rocka.
Nawet nie wyobrazam sobie jej reakcji gdyby zobaczyla ze np oglada zdjecia nagich kobiet...
...oczywiscie jej "wysoka kultura osobista" pozwolila jej nawet nie pytajac sie syna zerwac mu sluchawki z uszu bez pytania czy moze.
Boze, chron mnie moj Panie przed Twoimi slugami

davaeorn - Pon 13 Paź, 2008 23:38

Allan napisał/a:
Moj syn (13lat) na lekcji religii w Polskiej szkole w USA 2 tygodnie temu zostal zbesztany przez katechetke
za to ze w przerwie miedzy lekcjami sluchal (na sluchawkach) "muzyki szatana" czyli zwyklego rocka.


Fanatycy są wszędzie - nie można tylko na ich podstawie oceniać wszystkich. To tak jak powiedzieć że każdy muzułmanin to terrorysta.

Allan napisał/a:
Nawet nie wyobrazam sobie jej reakcji gdyby zobaczyla ze np oglada zdjecia nagich kobiet...


Mogłoby się skończyć tragicznie - dla niej ;) a jak zareagowałby tata?? ;) ;)

Allan - Wto 14 Paź, 2008 00:16

davaeorn napisał/a:
Fanatycy są wszędzie - nie można tylko na ich podstawie oceniać wszystkich. To tak jak powiedzieć że każdy muzułmanin to terrorysta..

Jakbys porozmawial z paroma katechetkami to bys doszedl do wniosku ze moze nie wszystkie ale wiekszosc

[ Dodano: Pon 13 Paź, 2008 17:23 ]
davaeorn napisał/a:
a jak zareagowałby tata?? ;) ;)

Tata pozyczylby pisemko od syna zeby sobie tez poogladac
i stwierdzilby ze zachowanie syna w tym wieku wskazuje na jego normalna, naturalna
reakcje na rzeczy nieznane bo w jego wieku robil dokladnie to samo
i stwierdzilby przynajmniej ze syn wyrosnie na "normalnego" osobnika plci meskiej
z prawidlowym zespolem reakcji.
Poza tym tato porozmawialby z synem na tematy niewygodne dla rodzicow
i nie tlumaczyl by wszystkiego "bocianami" ani tym bardziej "straszyl diablem"

kozidron - Wto 14 Paź, 2008 11:15

davaeorn napisał/a:
Kobieca pierś mnie nie gorszy, jednak uważam że pokazywanie łona jako centrum i najważniejsza część zdjęcia jest przegięciem - nie nazwę tego porno - bo jak już stwierdzono porno ma na celu wywołanie podniecenia, jednak zdjęcia amelkovicha budzą we mnie pewien niesmak... Pamiętajcie że niedopowiedzenie, "niedopokazanie", wywołuje znacznie lepszy efekt niż "walenie prosto z mostu"...


czy ty aby lekko nie przesadzasz...bo jak czytam - te wcześniejsze wypowiedzi to można odnieść moherowe wrażenia....rozejrzyj się w Polskiej rzeczywistości, postępowością pewnie możesz nazwać rozgrzeszenie dla przeciętnego przestępcy a dla pary kochających się ludzi (po ślubie cywilnym lub żyjących w konkubinacie) już nie.

TO juz tak ogólnie:
jak czytam ten wątek .....jakiś czas mam wrażenie jakby gdzie nie gdzie chłopcy się odzywali a nie dorośli mężczyźni.

Daimon - Wto 14 Paź, 2008 11:37

Jakby trochę na temat :wink: - http://autofocus.blox.pl/...Internecie.html
Itey - Wto 14 Paź, 2008 12:49

garreth napisał/a:
Itey napisał/a:
PL to kraj katolicki

http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
rozdz. I, art.25, pkt. 2
nie wiedziałem, że od 24 lat żyję w państwie wyznaniowym :roll:


masz prawo nie wiedzieć :twisted: A konstytucji proszę tu nie cytować, bo ona sobie, a życie sobie (patrz ostatni spór 2 osób, które ten dokument powinny znać na wyrywki)

MC - Wto 14 Paź, 2008 12:51

garreth napisał/a:
Itey napisał/a:
PL to kraj katolicki

http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
rozdz. I, art.25, pkt. 2
nie wiedziałem, że od 24 lat żyję w państwie wyznaniowym :roll:

I w dodatku jest jeszcze panstwem prawa :lol:
Niestety, niektore zapisy maja wylacznie charakter zyczeniowy.

Itey - Wto 14 Paź, 2008 12:54

davaeorn napisał/a:

Problem polega tylko na tym że religia ogólnie nie jest tutaj tematem dyskusji - więc dlaczego przeszkadza Ci obrona katolicyzmu, a atak(lub też wykazywanie tylko złych stron) już nie??

Nie przeszkadza mi obrona katolicyzmu. Przeszkadza mi zmiana tematu z 'dlaczego zdjęcie X jest uznane za porno' gdzie jednym z argumentów jest 'bo konserwatywny katolicyzm' na 'katolicyzm w Polsce - ruchy reformatorskie, a tradycja'

garreth - Wto 14 Paź, 2008 18:54

Allan napisał/a:
Nawet nie wyobrażam sobie jej reakcji gdyby zobaczyła ze np ogląda zdjęcia nagich kobiet...

Allan, ze specjalną dedykacją dla Ciebie, Syna... i pani katechetki :twisted:
http://pl.youtube.com/watch?v=Y8chhTSHIdI
:razz:

Itey, MC, wiecie dlaczego wstawiłem sobie taki podpis
"Wszystkie uogólnienia są fałszywe" <-- to też...?
na wypadek takich rozmów... więc proszę nie generalizować :wink: większość, to nie całość! :wink:

kończę, bo wróbelki na moim płocie donoszą, że goltarowi wyczerpuje się cierpliwość :roll: :razz:

goltar - Wto 14 Paź, 2008 20:49

Cytat:
kończę, bo wróbelki na moim płocie donoszą, że goltarowi wyczerpuje się cierpliwość
:mrgreen: masz racje, więcej o akcie proszę, a mniej o religii (chyba że w kontekście) ;)
kamfil06 - Wto 14 Paź, 2008 22:17

garreth napisał/a:
nie wiedziałem, że od 24 lat żyję w państwie wyznaniowym


ALE JAJA,
ja też nie...

__

co do dyskusji,
zdecydowałem się złamać prawo z 90% krajów świata
i wejść na stronkę amelkovicha,
żadnego porno tam nie widzę :!:

choc jak powiedziałem mamie że zamówie sobie odbitke 100x100 to trochę
dziwnie się spojrzała...

davaeorn - Wto 14 Paź, 2008 22:49

kozidron napisał/a:
rozejrzyj się w Polskiej rzeczywistości, postępowością pewnie możesz nazwać rozgrzeszenie dla przeciętnego przestępcy a dla pary kochających się ludzi (po ślubie cywilnym lub żyjących w konkubinacie) już nie


po kolei.

Para kochających się ludzi nie potrzebuje rozgrzeszenia.
Para ludzi "realizujących swoją milość w praktyce" już potrzebuje ;)
Jeżeli para taka chce otrzymać rozgrzeszenie, oznacza to że chce żyć zgodnie z religią tak??
Jeżeli chce żyć zgodnie z religią, to dlaczego nie chcą swojego związku "usankcjonować" także kościelnie??
Dlaczego wybierają z całej nauki kościoła tylko to co jest wygodne i "przydatne"??

kozidron napisał/a:
czy ty aby lekko nie przesadzasz...bo jak czytam - te wcześniejsze wypowiedzi to można odnieść moherowe wrażenia.


Wypowiadam swój pogląd na sprawę... A od moherów broń mnie Boże... Dlaczego tak trudno zrozumieć że "katolik" to nie tylko moher lub "postępowiec" optujący za zniesieniem celibatu itd... i jedno i drugie jest tak samo szkodliwe - a i tak większość wierzących plasuje się pośrodku...

Cytat:
Jakby trochę na temat :wink: - http://autofocus.blox.pl/...Internecie.html

:D :D:D

kozidron - Sro 15 Paź, 2008 00:03

davaeorn, jak taki z ciebie mistrz analizy....to zrozum ze jest jeszcze 3 droga może i 4 i 5..........para ludzi może się kochać jedna z osób może być katolikiem druga nie co nie przeszkadza we wspólnym udanym związku. Z czego jednej może zależeć na rozgrzeszeniu czy tam sakramęcie pokuty(tak to się chyba nazywa?) i może zastanawiać się dlaczego jakiś inny osobnik postępując znacznie gorzej i niegodnie dostaje te rozgrzeszenie.....a ona nie.
Myslę, że takie sytuację chyba mozesz sobie łatwo wyobrazić, przykładów mozna mnożyć na setki ale jak dalej nie wierzysz w zaścianek i ciemnotę to mogę ci na pv podesłać pare filmików z lekcji religii siostrzeńca i nie tylko- sam nie mogłem uwierzyć.

Wracając do tematu mi osobiście akty tego typu jak u amelkovich'a nie przysparzają takich emocji jak co u poniektórych, za pare lat może okazać się że o takim podejściu jak tu do amelkovich'a będzie mówiło się tak jak dziś z perspektywy czasu do konfiskaty fotografii prosto z wystawy Roberta Mapplethorpe'a za rzekomy "brak pruderii i skłonności homoseksualne"....
....krótko, strach przed czymś innym wywołał takie emocje oczywiście pod przykrywką godności ludzkiej i stania na straży dobrych obyczajów

Isis - Czw 27 Lis, 2008 19:59

Czytajac ten temat drazni mnie bardzo to, ze wiekszosc wypowiedzi wskazuje na to, ze zdjecia nagich kobiet i mezczyzn moga byc tylko aktem badz pornografia.

Osobiscie podzielilabym to na 3 kategorie: Akt, erotyka i pornografia, z czego akt wedlug mnie jest najciekawsza i najtrudniejsza z tych 3 wymienionych.
Roznica miedzy aktem a erotyka to glownie oswietlenie, pozy oraz mimika twarzy(jesli twarz jest pokazana).
Akty sa zwykle bardzo artystyczna i subtelna forma, moga ukazywac nagosc, ale wcale nie musza - skupiajac sie np na mniej wyzywajacych partiach ciala.

Pornografia jest najbardziej wulgarna i extremalna forma i nie ma nic wspolnego z artystyczna fotografia czyli aktem!
Dziwi mnie, dlaczego tak cieka granice wyznaczacie pomiedzy tymi dwoma stylami?

kozidron - Czw 27 Lis, 2008 23:30

Isis, ja bym nie sprowadzał tego tematu nawet do 3 kategorii, bo w takim razie czym jest właściwie fota Will'a Mcbrige'a "przeludnienie", na pewno nie erotyką, pornografią, bo chyba aktem też nie ......problem w tym, że co poniektórych oburza kawałek gołego tyłka pokazany inaczej niż w słodkim klimacie piękna ciała + ciepłe oświetlenie.
Isis - Czw 27 Lis, 2008 23:39

Kozidron masz racje.
Nie podobaja mi sie zdjecia i filmy pornograficzne... wiec ich nie ogladam, tym ktorych
kozidron napisał/a:
oburza kawałek gołego tyłka pokazany inaczej niż w słodkim klimacie piękna ciała + ciepłe oświetlenie.

radze to samo. I po klopocie.

piotr_u. - Pią 28 Lis, 2008 13:52

Super rada. Tylko, że nie chodziło tu o to, jak podejść do pornografii, tylko, o to, co wg. nas nią jest, a co nie.
Allan - Pią 28 Lis, 2008 13:53

A czym nazwiecie namalowane kilkaset lat temu obrazy mistrzow na ktorych
sa nie tylko nagie kobiety, meszczyzni ale i dzieci?

belkot77 - Pią 28 Lis, 2008 14:02

namalowanymi obrazami :)
piotr_u. - Pią 28 Lis, 2008 14:26

Nie widziałem ich. A czym Ty byś je nazwał?
Allan - Pią 28 Lis, 2008 15:15

Jak nie widziales to przejrzyj sobie obrazy mistrzow renesansu.
Zobacz co malowal Leonardo Da Vinci, Michal Aniol i paru innych.
Nie wiem jak to nazwac.
Chyba akt zbiorowy :lol:
W kazdym badz razie - Nagie, kilkuletnie dziecko przytulajace sie do nagiego tylka mamusi lub tatusia dzisiaj byloby chyba jako zdjecie na granicy prawa...a wtedy nie mieli z tym problemow, nawet Kosciol...

mavierk - Pią 28 Lis, 2008 18:38

no a latające czteroletnie chłopczyki? Przecież to nic innego, jak pedofilska wizja autora :)
Allan - Pią 28 Lis, 2008 22:17

A moze ktos sprobuje mi wytlumaczyc co autorzy tych malowidel chcieli przekazac
bo napewno AKTY to nie sa :mrgreen:
(Guido Reni, Michal Aniol, Rubens)







amv - Pią 28 Lis, 2008 22:55

Co chcieli przekazac?
Zycie chcieli pokazac.
Tacy jestesmy...

ghost - Sob 29 Lis, 2008 00:54

sally mann
a to ?

komor - Sob 29 Lis, 2008 11:31

Sally Mann – świetne zdjęcia. Myślę, że gdyby te zdjęcia dzieci robił facet, to mógłby mieć jednak sporo większe kłopoty niż miała ta pani.
ghost - Sob 29 Lis, 2008 12:02

z pewnością mieli ;)
skoro szufladkujemy to co to jest? akt, erotyka, czy pornografia? może pornografia pedofilska? :razz:

mam wrażenie że na całą fotografię szufladek na świecie nie starczy.

komor - Sob 29 Lis, 2008 12:14

Ja to wrzucam do szufladki fajnych zdjęć. Jeśli dobrze pamiętam dywagacje prawnicze to pornografia jest wtedy, kiedy głównym obiektem są narządy rodne, szczególnie „w akcji”. Więc w przypadku Sally Mann można co najwyżej mówić o akcie, akcie dziecięcym. Ale czy jest coś takiego jak akt dziecięcy? Gołe dzieciaki biegają po plaży i nie ma z tym problemu (może ktoś ma, ale ukrywa go pod ręcznikiem...).
To tyle jeśli chodzi o gołe 5-latki. No a jeśli ktoś ma odczucia erotyczne oglądając np. to zdjęcie: http://www.knoxart.org/ex...graphy/mann.jpg to już jego problem (lub radocha, jeśli dla niego to nie problem), bo z formalnego/prawnego/moralnego punktu widzenia nie widzę żadnego problemu.
Problemem są na pewno zdjęcia „na granicy”, o czym można przeczytać wyszukując informacje o Sally Mann. Jest taki okres w życiu człowieka, kiedy trochę jest dzieckiem, a trochę już dorosłym. Kiedy dziewczynom rośnie już to i owo, chłopakom pojawiają się włosy w nowych miejscach. To jest dopiero ciekawy problem moralny – jaki charakter mają zdjęcia z takiego okresu?

ghost - Sob 29 Lis, 2008 12:31

idea szufladkowania, na fajne i mniej fajne, jest zdecydowanie lepsza :)

w takim temacie niebezpiecznym to raczej się obraca ten pan i faktycznie miewa problemy

maziek - Sob 29 Lis, 2008 20:22

Wg Lema (Stanisława, pisarza) pornografia jest śmiertelnie poważna i dosłowna - podczas gdy sztuka jak wiadomo jest symboliczna. Z tym, ze sztuka ostatnio cytuje samą siebie i bywa bardziej dosłowna niz rolnik w skupie żywca... Więc wszystko zaczyna i kończy się na widzu: masz poczucie transcendencji: sztuka. Podniecasz się? Pornografia. Jedno i drugie...? Masz problem. Jesteś z "jedynej słusznej partii"? Na pewno porno! :mrgreen:
Allan - Pon 01 Gru, 2008 02:12

maziek napisał/a:
Jesteś z "jedynej słusznej partii"? Na pewno porno! :mrgreen:

Sam fakt przynalezenia do jakiejs partii, robienia kariery politycznej, potrzeby przywodstwa wskazuje juz na problemy natury wewnetrznej :razz:

[ Dodano: Nie 29 Mar, 2009 19:13 ]
Chyba sie poplacze ze smiechu! Wlasnie zauwazylem ze jedna moich z fotokopii wielkich mistrzow malarstwa renesansu
zostala potraktowana na photobucket w ten sposob:
This image or video violated our terms of use
Sami zobaczcie na poprzedniej str nr 14
Co za Gibbony musza tam pracowac, niedowiary!!!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group