| |
forum.optyczne.pl
|
 |
Lornetki - Prawidłowa kolimacja lornetki - jak sprawdzać?
sleipnir - Dzisiaj 12:51 Temat postu: Prawidłowa kolimacja lornetki - jak sprawdzać? Pomyślałem, że może warto założyć taki wątek, bo dawno nic nie było na forum (a przynajmniej aktualnego jak szukałem w wątkach), a uważam iż jest to szalenie istotna kwestia. Zwłaszcza w dobie kurierów i paczkomatów, którzy rzucają paczkami, więc o rozkolimowane nowe lornetki nie trudno. Powiedzcie proszę jakie macie najlepsze, najbardziej wiarygodne sposoby na sprawdzenie lornetek w domu?
Ja swoje lornetki ostatnio testowałem na statywie na różnych obiektach i wydawało się ok, ale w nocy robiąc test na gwiazdach z rozogniskowaniem drugiego okularu miałem wrażenie, że albo mój wzrok nie umie połączyć ostrego obrazu gwiazdy z lewego okularu żeby gwiazda ostra z niego znalazła się centralnie w rozogniskowanym obrazie gwiazdy w prawym okularze, albo może coś źle robię... Gwiazda była bardzo blisko tego placka, stykała się wręcz z nim, ale nie nachodziła bezpośrednio na niego. Sprawdziłem na dwóch nowych lornetkach które dopiero co kupiłem, na jednej którą już mam trochę czasu i problem ciągle się powtarzał. Albo coś źle robię albo... istnieje ryzyko że są wszystkie rozkolimowane albo że coś jest nie tak?
Lornetki które posiadam:
Delta Optical Forest II 8x42 (ją już mam trochę czasu, ale używana bardzo niewiele w warunkach domowych)
Delta Optical Forest III 10x42 (nowa dopiero niedawno kupiona może z miesiąc temu niecały)
Vortex Diamondback HD 8x32 (dosłownie dopiero kupiony i testowany od kilku dni)
Wszystkie są spakowane w futerały, z zaślepkami na okularach fabrycznie czyste, absolutnie ani razu nigdy nie upuszczone, o nic nigdy nie stuknęły itp. no obchodzę się z nimi jak z jajem mając świadomość, że rozkolimowanie takiej dachówki w tym budżecie, to będzie w zasadzie śmierć tej lornetki, bo kolimacja będzie prawdopodobnie nieopłacalna lub niemożliwa.
Wszystkie testy robiłem na statywie. Mam wrażenie, że najgorzej mam z Vortexem i jakby ciężko patrzeć przez niego przez prawy okular, jakoś nie wiem czy to kwestia ustawienia czy jak, mam może jakieś mylne wrażenia albo wygoda 8x42 powoduje problem z przeskokiem na niższą klasę. W starym Foreście II pół sekundy przykładam do oczu lornetkę i od razu jest relaksujący obraz. Z tych lornetek najwygodniejsza pod każdym względem, zwłaszcza muszli, obrazu itp. jest Forest II 8x42, choć chwyt obudowy, pokrętło ostrości i dioptrażu są lepze w Forest gen 3 10x42, a troszkę lepsze w Vortexie.
Zdaję sobie sprawę, że mogą to też być jakieś ewentualne wady wzroku u mnie, może niewłaściwe ustawienia albo może niepoprawnie przeprowadzone testy albo jakaś nadwrażliwość czy przesadna obawa o sprawność lornetek, stąd pomyślałem o założeniu takiego wątku, bo myślę że niejednej osobie może pomóc. Zapraszam do dyskusji
binocullection - Dzisiaj 15:20
Poprawność kolimacji można sprawdzić kilkoma metodami, gdzie najbardziej skuteczną jest ta z oddalaniem oczu od okularów lornetki posadzonej na statywie. Jeśli IPD jest dobrze ustawione, lornetka z niepoprawną kolimacją pokaże to rozdwojeniem obrazu lub napięciem wzroku już w odległości kilku/kilkunastku cm od okularów. To rozróżnienie jest ważne, ponieważ lornetka z kiepską kolimacją (nie "rozkolimowana") podczas tego doświadczenia napinać będzie wzrok, ale obraz najczęściej się nie rozdwoi. Mimo wszystko jej użytkowanie, szczególnie po dłuższym czasie obserwacji, powodowac będzie zmęczenie wzroku. Efektem oddalania oczu od okularów powinno być komfortowe i ostre widzenie jednego krążka obrazu.
Ale kolimacje można także poczuć łatwością wejścia w obraz. Przyłożenie oczu do okularów po właściwym ustawieniu muszli (właściwym dla jej ER i fizjonomii obserwatora) powinno dawać od razu ostry i przyjemny obraz. Każda chwila zawahania lub krótkie uczucie utraty ostrości oznacza proces adaptacji wzroku do nie do końća poprawnej kolimacji lornetki. Zwykle towarzyszy temu myśl, że trzeba poprawić dioptraż jednej z osi, bo lewe oko nie do końca potrafi się dogadać z prawym co do tego, co widzą.
Metod weryfikacji kolimacji jest więcej. Rozogniskowanie gwiazdy potrafi być zawodne, ponieważ zależy od ustawienia IPD oraz pozycji oczu w okularach. Można także zamykać na kilkanaście sekund oczy w okularach i sprawdząc, jak łatwo scala się obraz po ich otwarciu.
Pamiętać należy jednak o tym, że im dłużej oczy przebywają w lornetce z niepoprawną kolimacją, tym bardziej adaptują się do jej wady, a jej wykrycie staje się trudniejsze. Z mojego doświadczenia fakt rozkolimowania łatwy jest do wykrycia przy pierwszym, po dłuższym okresie przerwy, przyłożeniu lornetki do oczu. Każde kolejne utwierdza w błędnym porzekonaniu, że "chyba coś mi się przewidziało".
sleipnir - Dzisiaj 15:49
binocullection, dzięki za merytoryczny wpis. Czy jeżeli mam problem (czasami) w tych trzech egzemplarzach lornetek złożyć obraz w jedną całość oddalając się stopniowo od lornetce na statywu, to może to być wina lornetek czy raczej coś ze wzrokiem czy trudności wynikające z mojej fizjonomii oczu które mogą to powodować?
Najchętniej bym podjechał do kogoś albo jakiegoś zakładu, który by precyzyjnie to sprawdził, bo jakoś swoim amatorskim testom nie do końca ufam
binocullection - Dzisiaj 17:19
To jest prawie na pewno wada kolimacji tych lornetek.
Masz jakieś istotne wady wzroku?
|
|