forum.optyczne.pl

Wolne tematy - Asteroida a kwestia egzoplanet

Soniak10 - Wczoraj 21:48
Temat postu: Asteroida a kwestia egzoplanet
Właśnie znalazłem w necie informację, że 27 czerwca - czyli pojutrze - w pobliżu Ziemi przeleci planetoida.
"Mowa o planetoidzie oznaczonej w katalogach astronomicznych jako (152637) 1997 NC1. Została ona odkryta niemal trzy dekady temu, w 1997 roku. Astronomowie z Europejskiej Agencji Kosmicznej mają dobre wieści – skrupulatnie wyliczyli jej trajektorię, co pozwala całkowicie wykluczyć ryzyko kolizji z Ziemią. Co więcej, do obserwacji obiektu wystarczy najzwyklejsza lornetka!"
Ciekawe rzeczy są w dalszej treści tego newsa, mianowicie że:
"Dystans, jaki będzie dzielił ją od Ziemi, wyniesie około 2,56 miliona kilometrów. W terminologii badawczej określa się to mianem bliskiego przelotu (ang. close approach), jednak w rzeczywistości odległość ta to około 6,66 średniego dystansu pomiędzy Ziemią a Księżycem."

Pomimo tak stosunkowo niewielkiej odległości, astronomowie nie są zgodni co do tego, jaka jest wielkość tej planetoidy:
"Największą zagadką pozostają dokładne gabaryty kosmicznej skały. Naukowcy szacują jej wielkość na podstawie albedo, czyli parametru odbijania światła słonecznego. Początkowo zakładano, że współczynnik ten dla omawianej planetoidy wynosi od 5% do 25%, co dawałoby potężny obiekt o średnicy od 750 do nawet 1650 metrów. Pojawiają się jednak analizy sugerujące znacznie wyższe albedo (na poziomie sięgającym 60%). Oznaczałoby to, że powierzchnia planetoidy odbija światło niezwykle intensywnie i w rzeczywistości mamy do czynienia ze znacznie mniejszym obiektem, który jedynie wydaje się tak duży z perspektywy ziemskich instrumentów."

A teraz warto te informacje zestawić z rzekomymi "odkryciami egzoplanet", odległych wiele (czasem tysięcy) lat świetlnych od Ziemi, których parametry takie jak wielkość, odległość od macierzystej gwiazdy czy czas obiegu orbitalnego, ci sami astronomowie niemal natychmiast po "odkryciu" podają bez jakiegokolwiek cienia wątpliwości, a prawie zawsze te "rewelacje" kończą się konkluzją, że "na tej planecie prawdopodobnie panują warunki do istnienia życia".
Rozumiecie absurd? Nie są w stanie określić cech obiektu, odległego od Ziemi na przysłowiowe "wyciągnięcie ręki", przynajmniej w skali astronomicznej, a im dalej jakiś obiekt się znajduje, z tym większym przekonaniem podają jego rzekome cechy, wyliczone za pomocą tych samych, najlepszych dostępnych instrumentów, i to na podstawie jedynie tak wątpliwego kryterium, jak okresowe zmiany jasności gwiazdy.
To musi rodzić pytania o wiarygodność większości tzw. "świata nauki": czy w pogoni za "grantami" większość naukowców gotowa jest podpisać się pod każdą bzdurą czy wręcz kłamstwem, tworzonym na potrzeby bieżącej ideologii i pod dyktando ich upolitycznionych "sponsorów"?
Co o tym sądzicie? Czy specjaliści od tych egzoplanet nie mają ludzi za (sorki) totalnych bezmózgowców?
I co o tym myśli nasz astronomiczny Autorytet, czyli Arek?
Artykuł

ryszardo - Wczoraj 22:53

Soniak10, a masz pojęcie jakimi technikami odkrywane są egzoplanety i w jaki sposób są z tych danych obserwacyjnych obliczane są parametry ich orbit, masa itp? Bo mam wrażenie, że gdybyś wiedział, to byś tych pytań nie zadawał.

Nie jest natomiast prawdą, że:
Soniak10 napisał/a:
prawie zawsze te "rewelacje" kończą się konkluzją, że "na tej planecie prawdopodobnie panują warunki do istnienia życia".

Znaczna część odkrywanych egzoplanet to gazowe olbrzymy, o których takich rzeczy się raczej pisze.
Odkryto do tej pory tysiące planet pozasłonecznych i o większości z nich popularne media nigdy nie piszą. Jak czerpiesz wiedzę z takich źródeł, to obraz sytuacji możesz mieć mocno wypaczony.
I na koniec jeszcze jedno: nie wiem, co piszą w popularnych mediach informacyjnych, ale jeśli już to można określić, że planeta znajduje się w tak zwanej ekosferze. Kolejnym etapem jest poszukiwanie planety, na której jest woda w postaci ciekłej. Na razie są modele i kandydaci do tego, ale potwierdzić się tego do wiarygodnego poziomu się chyba jeszcze nie udało.

browar - Dzisiaj 19:37

Soniak, zlituj się i nie pisz na twardo o absurdach bo sam sobie wystawiasz świadectwo. Egzoplanet nikt nie widział (i chyba nie zobaczy) przy pomocy "normalnych" obserwacji teleskopowych, używa się do tego spektroskopii tranzytowej, emisyjnej, dopplerowskiej itp W tym przypadku można mówić o dużej pewności obserwacyjnej. Asteroidę można zobaczyć jedynie bezpośrednio, w tym przypadku mierząc albedo, ale żeby zobaczyć tak mały obiekt apertura teleskopu musiałaby mieć nieosiągalne rozmiary. Dla przykładu księżyc odległy jest od ziemi o 380000 km i żeby zobaczyć (zrobić np zdjęcie) ślady po lądowaniu Apollo 11 apertura teleskopu musiałaby mieć 50m. Ta asteroida czy co to tam jest ma powiedzmy kilometr i obserwujemy ją z odległości 2 mln kilometrów. Jesteśmy na forum optycznym więc aperturę sam sobie policz ;)
Soniak10 - Dzisiaj 19:40

Niedawno czytałem o odkrytej parę lat temu "egzoplanecie", która podobno ma krążyć wokół układu dwóch (słownie: DWÓCH) gwiazd, odległych od nas o ponad 1000 lat świetlnych. Ci "geniusze astronomii" wyliczyli, że ta planeta podobno obiega obie (słownie: OBIE) gwiazdy w ciągu ok. 95 dni!
I ani słowa o tym, w jakiej odległości od siebie są te gwiazdy, z jaką prędkością musiałaby ta biedna planetka 'zasuwać" (że nie użyję bardziej dosadnego określenia), żeby w ciągu tych 95 dni dolecieć z jednej gwiazdy do drugiej i z powrotem, jakie siły grawitacji musiałyby przy tym oddziaływać na tą planetę, żeby przy tej prędkości z jednej strony utrzymać ją na "podwójnej orbicie" a zarazem żeby jej nie rozerwały lub nie ściągnęły na którąś z gwiazd.
Jak odnajdę linka do tego artykułu, to niezwłocznie go zamieszczę. Ale myślę, że Arek z pewnością wie lub mógłby łatwo sprawdzić, co to za "egzoplaneta". Jeżeli tak, to bardzo proszę o garść szczegółów o niej, najlepiej z komentarzem. Jeżeli coś mylę, to z żalem "odszczekam".
BTW: ryszardo, czy Ciebie takie informacje nie zastanawiają? Nie rodzą się u Ciebie żadne pytania i wątpliwości?
browar napisał/a:
Soniak, zlituj się i nie pisz na twardo o absurdach bo sam sobie wystawiasz świadectwo.
Być może masz rację, ale być może nie. Ja tylko stawiam pytania i formułuję wątpliwości. Nie obawiasz się, że tak bezrefleksyjnie przyjmowanie tych rzekomych "faktów naukowych" może źle świadczyć jednak o Tobie i wszystkich, którzy tak samo (nie) myślą? I nie zastanawia Cię, że wszystko to, "czego nie widać" jest podawane niemal jako pewnik, a to, co można niemal dotknąć i zobaczyć, nawet przez zwykłą lornetkę (!) - budzi pytania i kontrowersje?
Już kiedyś pisałem, że jeżeli przyjmie się pewne założenia, stworzy algorytm przetwarzania i wrzuci do niego na wejściu jakieś dane, to zawsze na wyjściu coś się otrzyma. Tylko że wiarygodność naukowa takich danych wyjściowych jest nie większa niż wyobraźnia tych, którzy stworzyli system i chyba odwrotnie proporcjonalna do wysokości "grantów", jakie z tytułu tych "odkryć" kasują. To może być co najwyżej punkt wyjścia do dalszych badań, eksperymentów i weryfikacji, a nie jako pewnik, podawany z poleceniem, żeby bezwzględnie to przyjmować i "broń Panie Boże" nie podawać w wątpliwość.
browar napisał/a:
Ta asteroida czy co to tam jest ma powiedzmy kilometr i obserwujemy ją z odległości 2 mln kilometrów. Jesteśmy na forum optycznym więc aperturę sam sobie policz
No i właśnie to jest typowe dla zwolenników "niestworzonych faktów": odwracasz kota ogonem! Ja przecież nie kwestionuję informacji odnośnie tej planetoidy, tylko stawiam pytania o "egzoplanetę", o której Ty nie wspomniałeś ani słowem. :neutral:
ryszardo - Dzisiaj 20:03

Soniak10 napisał/a:
BTW: ryszardo, czy Ciebie takie informacje nie zastanawiają? Nie rodzą się u Ciebie żadne pytania i wątpliwości?

Nie zastanawiają mnie doniesienia prasowe.
Same badania egzoplanet uważam za ciekawe, ale od lat nie siedzę w temacie. Nie widzę nic dziwnego w planecie o okresie obiegu 95 dni. Znam metody badawcze i wiem, że akurat ta wielkość jest jedną z łatwiejszych do wyznaczenia i to dość dokładnego.
Polecam poczytać, nawet na Wikipedii. Jak będziesz wiedział w jaki sposób odkrywa się planety, których nie da się bezpośrednio zobaczyć, to zrozumiesz, jak z tych danych wyznacza się okres obiegu.

Soniak10 - Dzisiaj 20:23

ryszardo napisał/a:
Nie widzę nic dziwnego w planecie o okresie obiegu 95 dni.
Wokół DWÓCH gwiazd??! Podziwiam Twoją wiarę, ja takiej nie mam.
ryszardo napisał/a:
Nie zastanawiają mnie doniesienia prasowe.
I tu się zgadzam. Tylko że ktoś w jakimś celu takie "doniesienia prasowe" tworzy i publikuje...
ryszardo - Dzisiaj 20:26

Soniak10 napisał/a:
Wokół DWÓCH gwiazd??! Podziwiam Twoją wiarę, ja takiej nie mam.

To nie wiara, to wiedza.

browar - Dzisiaj 20:49

Soniak, ale Ty masz wyraźny problem nie z wiedzą i naukowcami tylko z doniesieniami na ten temat. Na tematy astro powinieneś czytać w odpowiednich publikacjach. Problem z tym że doniesienia prasowe robią publicyści którzy mają podstawowe problemy z ogarnięciem matematyki czy fizyki a chcą pisać na takie tematy no i wychodzą różne kwiatki. Polecam Uranię, Świat Nauki, The Astrophysical Journal, Astronomy & Astrophysics itp a nie Wyborczą ;)
PS Na temat egzoplanet to odpowiedziałem Ci jakie metody się stosuje do ich wykrywania, więc nie mów że pominąłem temat.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group