| |
forum.optyczne.pl
|
 |
Lornetki - Spotkanie lornetkowe Jeziorsko 18-19.04.2026
binocullection - Sro 18 Mar, 2026 Temat postu: Spotkanie lornetkowe Jeziorsko 18-19.04.2026 Cześć,
w terminie 18-19.04.2026 organizujemy - już piąte - spotkanie lornetkowe nad Jeziorskiem. Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału i poczucia atmosfery kameralnego spotkania pasjonatów optyki.
Zgłoszenia proszę o przesyłanie poprzez wiadomość prywatną do mnie.
Do zobaczenia.
widoczek - Pon 30 Mar, 2026
Obecność obowiązkowa!
Możliwość obejrzenia masy sprzętu, zapoznania sie z optyką różnych producentów, rozmowy z doświadczonymi ptasiarzami, przyrodnikami, poznanie wspaniałych ludzi, zrewidowanie swoich teoretycznych poglądów o lornetkach, to wszystko tylko nad Jeziorskiem
W tym roku oprócz dziennych obserwacji terenowych dodatkowo planowane są dla chętnych obserwacje astronomiczne pod ciemnym niebem, będą nie tylko lornetki wszelkiej maści, ale i teleskopy
Po zachodzie Slońca będziemy łapać Wenus oraz bardzo wąski sierp Księżyca nisko nad zachodnim horyzontem, a na Jowiszu widoczny bedzie tranzyt cienia oraz tarczy księżyca Io. Z nastaniem nocy asronomicznej będziemy łapać fotony odległych o tysiące lat świetlnych obiektów głębokiego nieba
widoczek - Pon 30 Mar, 2026
Sobotni wieczór
widoczek - Pon 30 Mar, 2026
Złotowe klimaty
widoczek - Pon 30 Mar, 2026
Zlotowe klimaty cz.2
jutomi - Sro 01 Kwi, 2026
Bonus dla wytrwałych: w niedzielę od 19.00-21.00 młody Księżyc będzie przemieszczał się centralnie przez Plejady a w pobliżu paradować będzie Wenus w towarzystwie Urana. I te wszystkie atrakcje zmieszczą się w polu o średnicy niecałych 8 stopni - czyli w polu widzenia szerokokątnych lornetek o powiększeniu 6-7x.
binocullection - Czw 02 Kwi, 2026
Dzięki za informację i zapraszamy na spotkanie.
binocullection - Wto 21 Kwi, 2026
Koledzy, dziękuję za rekordowy frekwencyjnie i - w końcu - pogodowo zlot nad Jeziorskiem.
Mnóstwo ciekawych rozmów, wiedzy i wniosków do przetrawienia.
W natłoku różnych przemyśleń optycznych, wspomnień znad jeziora i wież widokowych, ciepłego wieczoru dyskusyjnego przy whisky oraz obrazów przyrody z wału, przemyka mi w głowie scenka z retorycznym pytaniem Adama na altanie przy "ladzie optycznej" - jak można sądzić, że wie się coś o lornetkach, nie będąc na takim zlocie?
Do zobaczenia we wrześniu.
binocullection - Wto 21 Kwi, 2026
cd.
Binokularnik - Wto 21 Kwi, 2026
Gratuluję spotkania.
Mam pytanie: na drugim zdjęciu z najnowszej fotorelacji, pod dachem wieży widokowej - na podwieszonych szynach montażowych, stoi „pudełko” z otworami(?). Na drugim zdjęciu „Zlotowe klimaty” kol. widoczka też coś podobnego widać. Może wiecie co to jest?
Wojtas_B - Wto 21 Kwi, 2026
Jest to elektryczna skrzynka przyłączeniowa, na której gniazduje sójka.
Jan55 - Wto 21 Kwi, 2026
Przynajmniej ma podgrzewane gniazdo .
Binokularnik - Wczoraj 9:17
| Wojtas_B napisał/a: | | Jest to elektryczna skrzynka przyłączeniowa, na której gniazduje sójka. |
Dziękuję, sądziłem, że może to jest coś dla np. ptaszków i…. prawie zgadłem!
Wojtas_B - Wczoraj 10:18
Wydaje mi się, że wiem dużo o lornetkach... Owszem, wiem już sporo, bo przez wiele lornetek patrzyłem.
Ale na takim zlocie odkrywam rzeczy, które były obok mnie nieuświadomione.
dexter77 - Dzisiaj 9:13
| binocullection napisał/a: | | cd. |
A cóż to za operacja?
ps. czy mi się wydaje, czy gdzieś na foto widziałem Nikona 7x50?
binocullection - Dzisiaj 11:13
| Wojtas_B napisał/a: | Wydaje mi się, że wiem dużo o lornetkach... Owszem, wiem już sporo, bo przez wiele lornetek patrzyłem.
Ale na takim zlocie odkrywam rzeczy, które były obok mnie nieuświadomione. |
Takich prawd nieuświadomionych lub uświadomionych, ale w formie domysłu, tym razem nad Jeziorskiem było kilka.
Pierwsze, jak bardzo odbiór obrazowania lornetki zależy od warunków obserwacyjnych. I to ze skrajoności w skrajność. Lornetka, którą zachwyciła mnie wyrazistością po spojrzeniu w słocie, zawiodła mnie, gdy nastała dobra pogoda. W drugą stronę, lornetki wierne, które wiernie oddają również wszelkie przeszkody na drodze widzenia, budzą się z podwójną siłą, gdy przejrzystość powietrza rośnie.
Czystość soczewek, zarówno okularowych, jak i obiektywowych. Dla wyczulonego oka różnica w kontraście, szczególnie przy intensywnym świetle, jest bardziej niż zauważalna.
Ekscytacja nowością, pierwszego spojrzenia przez nieznany wcześniej sprzęt. Amplituda fascynacji i stopniowy zjazd emocji wraz z uświadamianiem sobie (z czasem ewidentnych) zalet i wad różnych sposobów obrazowania.
Na koniec wniosek koronny tegorocznego zlotu - dla binoholika nie ma lornetek identycznych. Te same modele potrafią różnić się niuansami ostrości, kontrastu, nieostrości brzegowej (a tym samym również peryferyjnym AC). Każda z nich, co ważne, będąca na równi sprawna co inne. Nie mówimy zatem o wadach, lecz marginesie produkcyjnym lornetek.
Więcej, możemy mówić o adaptacji wzroku użytkownika do swojej lornetki, przy określonych ustawieniach muszli, IPD oraz korekcji dioptrii, które wypracowuje się z czasem i jest w zasadzie nieosiągalne pod przysłowiowym "sklepem". Kilkugodzinny kontakt z lornetką na zlocie pozwala odpowiednio się w niej usadowić, uzyskać odpowiednią próbę scen i dopiero wtedy zaczyna mieć sens wyciąganie wniosków o lornetce, w szczególności - czy chciałbym ją mieć.
Moja lornetka zlotu? Loava Aglaia 7x35.
Choć nie jest to lornetka, w trzewiach, tak dobra jak europejskie modele premium, nie prezentuje tego samego gatunku ostrości, to wyprowadza optykę na nieznane jej dotychczas tory kontrastu niemal totalnego. Jako jedyna dała mi niespowite odblaskami obrazu pod intensywne Słońce (częściowo poległ nawet Banner 6x32), to cudowne uczucie pewności, że gdziekolwiek spojrzę, będzie tam niezawodnie obraz wolny od projekcii zbłądzonego w urządzeniu światła. A to wszystko przy tak ogromnym polu i jeszcze lepszym niż Banner odwzorowaniu bieli (na oko powłoki przemycają tam więcej niebieskiego lub mniej czerwonego).
Wnikliwy binoholik zapyta tutaj - a co w takim razie z Leicą UV/NV? Przecież to ten sam rodzaj doznania. Tak, ale obrazowanie chinczyka jest lżejsze, mniej nasączone kolorem i w konsekwencji także AC. Mozna zaryzykować stwierdzenie - półstan pomiędzy niezwodnością widzenia z Wetzlar i potęgą krążka widzenia z Absam.
W teorii wydawałoby się ideał, choć opatrzność unosząca się nad binoholizmem zadbała o to, aby chinczyk nie zamknął za sobą drzwi. W Aglaii nie odczuwam tej samej rozdzielczości (korekcji astygmatyzmu) co w "zachodnich" lornetkach premium. Dizajn, choć lepszy niż w Bannerze, cały czas daleki jest od zgrabnej linii Europy i Japonii. Bryła wizualnie cięższa i mniej ergonomiczna. Z drugiej strony szkodliwą dla środowiska lornetkowego brednią jest mówienie, że to niepraktyczna lornetka. Czuć w niej, że jest owocem kompromisu szybkiego projektu 30-tki na bazie 40-tki.
Jeśli Chinczyk uzna za stosowne usiąść nad trzydziestką i wypracować gorset, który ukryje nadwagę wynikającą z optyki obsługującej ogromne, skorygowane pole widzenia, to zbliży się jeszcze bardziej do archetypu optyki idealnej binoholika.
krzys13k - Dzisiaj 12:31
Na spotkanie nad Jeziorskiem przyjechałem tym razem z nieco innym nastawieniem niż na poprzednie. Postanowiłem, że nie będę się skupiał na porównywaniu lornetek, a bardziej po prostu na obserwacji przyrody.
Niemniej jednak trudno nie mieć nowych doświadczeń, przemyśleń i całe szczęście wciąż momentów "WOW".
WOW nr 1!
Lornetka Swarovski SLC 8x56, która zachwyciła mnie czystością obrazowania. Wydaje mi się że przewyższa ona odrobinę nawet modele NL Pure. Nie jestem pewien z czego to wynika, ale stawiam na wyższą transmisję optyki wynikającą z użycia pryzmatów Abbego-Koeniga oraz po prostu dużą przednią soczewkę.
Lornetka pokazała swoją wybitną jakość także w nocy na gwiazdach, których punktowość wydawała się idealna. Dodatkowo dzięki swojej dużej źrenicy wyjściowej lornetka dawała ten fajny efekt który lubię czyli maksymalną ilość światła dostarczoną do 👀
WOW nr 2!
Po raz kolejny... Swarovski, tym razem ze stabilizowaną lunetą AT Balance. Nie posiadam na razie żadnych stabilizowanych instrumentów optycznych, ale miałem okazję spojerzeć przez stablizowane lornetki Canon i Kite.
W lunecie AT Balance ta stabilizacja jest wyraźnie inna, obraz w ogóle nie porusza się i mamy efekt jakby luneta rzeczywiście była na statywie.
W lornetkach jest widoczne powolne pływanie obrazu, którego w lunecie Swarka nie ma, musimy mocniej poruszyć lunetą aby obraz się przesunął na nowe miejsce.
Czekam aż producent zastosuje taką stabilizację w lornetce, myślę (mam nadzieję) że to tylko kwestia czasu.
WOW nr 3!
Lorneta 10x80 z czasów 2 wojny światowej, o ogromnym polu widzenia (okolice 8 stopni)
Pogoda dopisała tym razem w pełni i mieliśmy 2 słoneczne dni a Jeziorski to magiczne miejsce, pełne ptaków i innych zwierząt, które można podziwiać godzinami.
Dzięki za spotkanie!
|
|