| |
forum.optyczne.pl
|
 |
Lornetki - Śniadanie lornetkowe - Warszawa, 19 lipca 2026 r.
Arek - Pon 13 Lip, 2026 Temat postu: Śniadanie lornetkowe - Warszawa, 19 lipca 2026 r. Hej!
Wszystkich pasjonatów dobrej optyki informuję, że spotykamy się na śniadanku lornetkowym.
Miejsce: Pożegnanie z Afryką, ul. Freta 4/6, Warszawa
Data: 19 lipca 2026 r., godz. 7:30-8:00.
Zabierzcie ze sobą jakieś fajne lornetki.
Do zobaczenia!
Arek
binocullection - Wto 14 Lip, 2026
Nowa lokalizacja spotkania niech zachęci w szczególności osoby, które dotychczas w spotkaniach nie brały udziału. Własne lornetki warto zabrać i podzielić się doświadczeniami, ale nie jest to konieczne - będzie ich pod dostatkiem, a najważniejsze jest towarzystwo.
Soniak10 - Czw 16 Lip, 2026
Arku, zadałem już to pytanie pod innym wątkiem a dziale "Cyfrowe aparaty bez lustra z wymienna optyką", ale może nie zauważyłeś, więc powtórzę je tutaj:
czy na to śniadanie lornetkowe 19.07 byłbyś w stanie zorganizować Vortexa Razora HD? Najlepiej 12x50?
Pzdr
widoczek - Czw 16 Lip, 2026
Ja Ci mogę zorganizować SRBC 12x50, będę na spotkaniu
Na spotkaniu będzie też NL Pure 12x42
Arek - Czw 16 Lip, 2026
Soniak10, trochę za mało czasu, żeby to ogarnąć.
Soniak10 - Czw 16 Lip, 2026
| Arek napisał/a: | | trochę za mało czasu, żeby to ogarnąć. | Szkoda
Ale spróbuj pomyśleć o tym na kolejnym śniadaniu lornetkowym, bo myślę że prawie na pewno takowe będzie
_Tomek_ - Czw 16 Lip, 2026
Razor ciekawy, ale każda lornetka ma szansę okazać się ciekawa, jeśli jej posiadacz powie dlaczego taka jest. To pomaga przekroczyć barierę naszych własnych preferencji lub aktualnych na spotkaniu warunków obserwacyjnych. Dlatego ja wezmę lornetki, przez które od jakiegoś czasu najbardziej lubię obserwować.
binocullection - Pią 17 Lip, 2026
| Soniak10 napisał/a: | | Arek napisał/a: | | trochę za mało czasu, żeby to ogarnąć. | Szkoda
Ale spróbuj pomyśleć o tym na kolejnym śniadaniu lornetkowym, bo myślę że prawie na pewno takowe będzie |
Planujesz odwiedzić nas w niedzielę pomimo braku Razora?
Zapraszamy.
Soniak10 - Sob 18 Lip, 2026
| binocullection napisał/a: | | Planujesz odwiedzić nas w niedzielę pomimo braku Razora? | Niestety, tym razem jeszcze nie, zasadniczo z dwóch (i pół) powodów: po pierwsze jak dla mnie to trochę wcześnie zrywać się ok. 4-tej rano z Torunia, żeby ok. 8-mej już być w Warszawie. Gdyby się zaczynało powiedzmy ok. 9-tej, to postarałbym się sprężyć.
Po drugie: gdyby Arek chociaż mógł zorganizować tego Razora HD, który mi chodzi po głowie, to miałbym ważny argument, a tak - żeby tylko pochwalić się moimi marnymi Bushnellem Forge 10x42 lub Viperem HD 12x50, to trochę słaby powód, prawda?
No I ta "połówka powodu" byliśmy z żoną umówieni na spotkanie ze znajomymi w Grudziądzu. Chyba nie dojdzie do skutku, ale nie chce mi się już tak w ostatniej chwili zamieniać na inny, bardziej wymagający wyjazd. Mam nadzieję że jeszcze będzie okazja?
Tak czy inaczej życzę wszystkim ciekawych przeżyć i doświadczeń binoholicznych.
Pzdr.
_Tomek_ - Nie 19 Lip, 2026
Dzięki za spotkanie! Mnóstwo ciekawych lornetek i rozmów o nich. Część lornetek już znałem, ale kilka zupełnie nowych przykuło moja uwagę.
Nikon 7x35 E (C) - powłoki wielowarstwowe robią swoje i lornetka pod względem kolorów, jasności i kontrastu bardzo mało ustępowała obecnemu na spotkaniu E II 8x30. Będę polował na ten model, bo chciałbym trochę więcej pobawić się nim w warunkach terenowych. Dobrych oraz poręcznych porro o małych powiększeniach jest jak na lekarstwo.
Nikon 12x40 CF WF - tutaj pojedyncze powłoki i wyraźnie bardziej żółty oraz ciemny obraz, ale jakość w centrum bardzo dobra. Szczerze mówiąc przyjemniej patrzyło mi się przez tą lornetkę niż przez obecnego Kite Lynx HD+ 10x30. Nie ma co skreślać starszych lornetek jeśli są dobre.
NL Pure 10x32 - bardzo poręczna i piękna (ruda wersja) lornetka o doskonałym obrazie. Do ideału brakuje mocniejszego efektu stereoskopowego właściwego dla porro - ale za to ostrzy bliżej i jest zgrabniejsza. Osobiście wolałbym mniejsze pole widzenia, ale zdaję sobie sprawę, że to moje szczególne upodobania.
Jan55 - Nie 19 Lip, 2026
_Tomek_...Nie było przypadkiem, na spotkaniu, SFL 10x30 ?
Co do lornetek Lynx HD+ to niestety, ale wbrew temu co pisał producent, nie są to lornetki należące do lornetek bdb, na co mogą wskazywać ich wysokie ceny. Wg mnie, to lornetki na poziomie optycznym M7, tylko z lepszym kontrastem a porównywalne z MHG. Niewiele słabsza optycznie, jest seria Falco, tyle, że ma mniejsze pola i troszkę słabszy kontrast za to cenę niższą przez pół.
_Tomek_ - Wczoraj 8:16
Nie było SFL.
Dodam jeszcze, że NLka 10x32 okazała się dla mnie niesłychanie łatwa przy oku. Całe pole i bez zaciemnień widziałem ze sporą tolerancją wysunięcia muszli i rozstawu tubusów. Niedawno miałem okazję patrzeć przez EL 10x32 i tam tak łatwo nie było, np. nie znalazłem komfortowego dla siebie wysunięcia muszli.
binocullection - Wczoraj 11:22
Dziękuję Panowie za udane spotkanie w nowej lokalizacji.
Odnoszę wrażenie, że może istnieć bariera (nieuświadomiona do końca w naszym środowisku) w dostępności lornetki dla obserwatora, a tym samym ocenie tych urządzeń, jaką jest ergonomia oka w okularach. Bariera obiektywna, wynikająca przede wszystkim z fizjonomii, ale także umiejętności manipulacji muszlami oraz punktu ich przyłożenia w oczodole. Umiejętności nieoczywistej, nabywanej z czasem.
Bariera, która przyjemność z obserwacji przez świetną lornetkę, z winy konstruktora, oddala od Bogu-ducha-winnego obserwatora.
Takimi lornetkami są Banercloudy, w tym model 6x32, który wczoraj na Freta, w gęstwinie uliczek i gastronomicznych ogródków Nowego Miasta, po raz kolejny zaskoczył mnie swoim komfortem i przestronnością. To lornetka do leniwego przyglądania się, sączącej się bez pośpiechu, akcji, pochłaniania duzych fragmentów przestrzeni z kontekstem tła, który nadaje scenie, poza celem obserwacji, farszu dodatkowej treści - architektury, przypadkowych przechodniów, nieba. A w tym wszystkim ten niebywały spokój stabilizacji małego powiększenia. Stabilizacji wynikającej z zauważalnej wagi chinskiej trzydziestki, którą mięśnie rąk delikatnie odczuwają i w reakcji dobrze balansują drgania.
Nikon 7x35 z kolei był ucieczką od pogoni za nowoczenością, znowu spokojem, ale wynikającym z zatopienia się w scenie i jej analizie przestrzennej. Zabawa perspektywą, w dole kadru widzisz ciągnący się miejski bruk, zaparkowane samochody, przechodniów, witryny sklepowe. Przechodniów, którzy ewidentnie zmierzają w Twoim kierunku, ponieważ widzisz ich w kontekście dobrze poukłądanych przestrzennie obiektów. W tle stołeczne wieżowce, wyraźnie oddalone. Ale chwila... Nawet tam w oddali umysł odnotowuje porządek, jedne są bliżej, inne dalej. Jak to możliwe, że w tej odległości wciąż działa paralaksa? A może to nie dzieło paralaksy, tylko dopowiedzenie biologicznego oprogramowania naszej głowy? Lornetka nie nudna, budząca zaufanie japońskim sznytem wykonania, nasączona aromatem (jak ktoś z zebranych zauważył) uczelnianej pracowni doświadczalnej.
Czy warto mówić o Swarkach, w tym debiutującej w naszym gronie pomarańczowej, małej NLce? Pewnie niewiele da się już powiedzieć nowego o tych lornetkach, by nie zanudzać pochwałami współczesnej optyki, może poza tą obserwacją, że austryjacki producent ma niebywała zdolność tworzenia lornetek pasujących pod różnorodność genetyki twarzy. W Swarkach obraz po prostu jest w okularach, wystarczy tylko przyłożyć do nich oczy. Ja podobną dostępność obrazu dostrzegam w Zeissie Victory SF 10x42 (w 8x42 zapewne jest podobnie), w pozostałych lornetkach proces wejścia w obraz zawsze stanowi dla mnie pewne zagadnienie.
Na sam koniec takie małe zwierzenie. Niedawno dzieliliśmy się w gronie binoholików rankingiem utrwalonych w głowie uniesień z obrazowania lornetek. Ja przytoczyłem trzy obserwacje, w tym z Nikona 10x35 EII, mojego pierwszego kontaktu z tą genialną lornetką. Niedawno na cmentarzu w Kampinosie, tym razem na warszawskim bruku, nie 10x35, lecz 8x30, niemniej bez zmian uważam, że może być to jedna z najlepszych całościowo lornetek, jakie pojawiły się kiedykolwiek na rynku.
Nikonie, posłuchaj tego i wróć do nas z porro, które ponownie zachwyci rynek i dostosuje konstrukcję do zwiększonych wymagań eksploatacyjnych współczesnych odbiorców. Proszę.
ryszardo - Wczoraj 11:42
Czytając te opisy bardzo żałuję, że nie mogłem się wczoraj pojawić.
Bardzo jestem też ciekaw, jak komfortowe byłby dla innych obserwatorów muszle oczne, które zrobiłem pod siebie.
Jednocześnie wnioskuję o kolejne spotkanie na początku sierpnia. Postaram się mieć małą ciekawostkę (właśnie do mnie jedzie)
Wojtas_B - Wczoraj 13:02
Dobre spotkanie z nową porcja wartościowej wiedzy i ciekawostek.
Mały, śliczny Nikon 12x40 w dniu swojej premiery musiał robić potężne wrażenie. Arek, czekamy na kolejne podobne perełki.
Kite Lynx HD+ 10x30 to realizacja planu "chcę małej, lekkiej i niebrzydkiej lornetki do długiego noszenia na szyi za mniej niż 3k". Dla mnie na tym sukces tego projektu się kończy, optyczne kompromisy są natychmiast zauważalne, zawodnika o oczekiwaniach zaawansowanego binoholika ta lornetka optyką nie oczaruje. Dopisek HD+ realizuje obietnicę w sposób niewystarczający.
Ale jestem pewien, że te pół kilograma to dla niektórych i tak już za dużo.
NL 10x32 pokazuje, że u tego producenta lornetka o wadze 640 g i długości 144 mm może mieć już cechy optycznego arcydzieła.
Arek - Wczoraj 14:56
A ja dodam, że z SRBC model 8x42 chyba najbardziej współgra z moimi oczodołami...
Swoją drogą wciąż jest tutaj przepaść komfortu z takim Swarkiem. Przykłada się do oka takiego NL Pure 10x32 z polem 7.5 stopnia, a więc z AFOV dokładnie tego samego rzędu co SRBC i nie ma żadnych problemów. Wszystko leży idealnie, muszle w sam raz i widać całe pole od jednego krańca diafragmy do drugiego. Nie mówiąc o tym, że mamy tutaj ponad 200 gramów mniej wagi i normalne rozmiary.
binocullection - Wczoraj 15:45
| Arek napisał/a: | | Swoją drogą wciąż jest tutaj przepaść komfortu z takim Swarkiem. Przykłada się do oka takiego NL Pure 10x32 z polem 7.5 stopnia, a więc z AFOV dokładnie tego samego rzędu co SRBC i nie ma żadnych problemów. Wszystko leży idealnie, muszle w sam raz i widać całe pole od jednego krańca diafragmy do drugiego. Nie mówiąc o tym, że mamy tutaj ponad 200 gramów mniej wagi i normalne rozmiary. |
Świetna odpowiedź na częste pytanie, za co dopłaca się przy lornetkach premium, skoro "widać przez nie to samo".
Wojtas_B - Wczoraj 16:18
| Arek napisał/a: | A ja dodam, że z SRBC model 8x42 chyba najbardziej współgra z moimi oczodołami...
|
Mój egzemplarz 8x42, który oglądałeś, ma muszle w iteracji drugiej (z trzech). Pierwsza wersja była fatalna. Z kolei w BC 6x32 mam już najnowszą, trzecią wersję muszli, z bardziej stożkowym profilem, które w założeniu mają być dalszym postępem w drodze do lepszej ergonomii. Z dziwnego powodu druga iteracja muszli jest dla mnie wygodniejsza. Może dlatego miałeś problem z mroczkami w 6x32?
_Tomek_ - Wczoraj 16:47
Można to sprawdzić, bo gen. 2 i 3 są wymienne, wystarczy wykręcić. Gen 3 jest stożkowa, bo chyba za cel mieli estetykę - płynne przejście muszli w korpus. W gen 2 jest uskok, za to mniej uciskają nos.
Arek - Wczoraj 22:03
Ryszardo, chyba też twierdził, że przejście od Gen 2 do Gen 3 było krokiem w tył.
ryszardo - Wczoraj 22:26
| Arek napisał/a: | | Ryszardo, chyba też twierdził, że przejście od Gen 2 do Gen 3 było krokiem w tył. |
Potwierdzam, mam oba warianty i trzecia wersja jest dużo gorsza. Szczególnie dla mnie, bo mam dość mały rozstaw oczu.
Niestety drugiej też do ideału sporo brakuje, ale to da się naprawić
|
|