| |
forum.optyczne.pl
|
 |
Lornetki - Loava Aglaia III 7x35 Pro - wrażenia amatora
schuttenbach - Wto 12 Maj, 2026 Temat postu: Loava Aglaia III 7x35 Pro - wrażenia amatora Zastrzeżenie #1
Jestem amatorem, nie rozpoznaję wszystkich wad optycznych i nie potrafię ich opisywać tak kwiecistym językiem jak niektórzy udzielający się na tym forum.
Zastrzeżenie #2
Noszę okulary i patrzę przez lornetkę przez okulary. Wydaje mi się, że w związku z tym mój odbiór niektórych wad optycznych może być inny niż w przypadku szczęśliwców z dobrym wzrokiem
W wątku o spotkaniu w Jeziorsku jeden z Kolegów napisał, że dla niego lornetką zlotu była właśnie ta Loava. Od jakiegoś czasu śledziłem te liczne dyskusje i spory na temat jakości optycznej nowych chińskich modeli lornetek i w końcu wiedziony ciekawością, zamówiłem Loavę Aglaia 7x35. Po prostu chciałem sprawdzić czy różnica w obrazowaniu jest faktycznie tak duża w porównaniu do lornetek, które obecnie używam na codzień. A są to Kowa BDII 10x42 i GPO Passion ED 8x32. Wiem, że to inne parametry, ale chodziło mi o wrażenie oglądania świata przez sprzęt porównywany do mitycznych "alf".
Więc zamówiłem na Ali, po trzech tygodniach oczekiwania odebrałem paczkę, rozpakowałem, wyjąłem i pierwsze wrażenie - "kurde, ale ciężka...". Faktycznie na początku sprawiała wrażenie "kloca", ale z biegiem czasu to wrażenie minęło. Producent dołącza w zestawie szelki, po ich założeniu i zapięciu lornetki wrażenie nieporęczności mija. Fakt - nie zabrałem jej na razie na jakieś długie piesze wycieczki, ale np. na rower już tak.
To jeszcze o materiałach - ładne pudełko, w zestawie futerał, szelki, pasek, zapasowe zakrywki okularów i dodatkowe nakładki na muszle oczne. Wszystko dobrej jakości, ale... czuć "chińską gumą i chińskim plastikiem". Nie bardzo ale jednak.
Sprzedawca dodaje mocowanie statywowe, adapter telefonu i gruszkę do przedmuchiwania. Tu jakość odrobinę gorsza, typowe chińskie akcesoria. Próbowałem używać adapteru telefonu, ale zrezygnowałem - precyzja mocowania na lornetce kiepska, brak stabilności zestawu itp.
Sama lornetka sprawia dobre wrażenie, lekki zapach ogumowania, metalowy chłodny karbowany pierścień fokusera, muszle oczne dobrze spasowane, precyzyjnie ustawiają się na wybranych pozycjach.
Trochę celebrowałem "unboxing", chyba bałem się pierwszego wrażenia - rozczarowania, że spodziewałem się nie wiadomo czego? Że nie ma dużej różnicy w porównaniu do GPO? Ale w końcu spojrzałem, złota godzina, wiosna w rozkwicie, ogród pełen kwiatów i kwitnące drzewa owocowe. Spojrzałem... i pomyślałem "wow!".
Szeroko i ostro. Natłok bodźców - mnóstwo drobnych ostrych elementów obrazu w momencie wpada do mózgu, a ten musi włączyć następny bieg żeby przetworzyć obraz.
W pierwszym momencie odsunąłem lornetkę od oczu, bo bałem się że rozboli mnie głowa. Ale po chwili spróbowałem ponownie i wiedząc już czego się spodziewać, było już ok. Była to kwestia sceny i zaskoczenia. Później umysł zaakceptował i teraz oczy bez jakiegokolwiek wysiłku przyjmują klarowny, ostry obraz.
Używam już kilka tygodni, jest świetna. Do ptaków brakuje trochę powiększenia, ale oglądanie krajobrazów przez nią to czysta przyjemność. Nie żałuję ani grosza wydanego na nią.
Gdyby faktycznie udało się ten układ optyczny zmieścić w mniejszej i lżejszej obudowie, to nie wiem co jeszcze można byłoby poprawić. W tej cenie ideał. Zobaczymy jak się zestarzeje.
W razie pytań jestem do dyspozycji, choć jak to zastrzegłem na początku, jestem amatorem i mogę nie podołać fachowym pytaniom.
Wojtas_B - Sro 13 Maj, 2026 Temat postu: Re: Loava Aglaia III 7x35 Pro - wrażenia amatora
| schuttenbach napisał/a: | [b]
Gdyby faktycznie udało się ten układ optyczny zmieścić w mniejszej i lżejszej obudowie, to nie wiem co jeszcze można byłoby poprawić. |
Wątpię. Tu nie obudowa waży, tylko właśnie układ optyczny. Albo degustacja pięknego i szerokiego obrazu, albo zerkanie z poręcznej i lekkiej lornetki na wszystkie okazję. Na wszystkie, czyli dla mnie na żadne.
Nic lepszego o niedużym, stabilnym powiększeniu, tak ogromnym polu i tak skorygowanym nie ma na rynku.
TRYTON7 - Sro 13 Maj, 2026
Fajnie ,ze Ci się podoba i to jest najważniejsze.
Ciesz się ,ze jest za ciężka bo to świadczy ,ze nie ma tam soczewek z plastyku
Co można by było poprawić? np. "sprawność optyczna" ,która notabene jest poza zasięgiem najlepszych lornetek porro
No ale porro ,nie wejdzie w kieszeń tak jak dach.
Osobiście uważam, ze przy zwiększaniu pola cos się dzieje z odbiorem informacji i mozg nie bardzo toleruje tzw. "żabich oczu" co zauważyłeś na starcie i odsunąłeś lornetkę od oczu bo występowało zawirowani mózgu z lekkim bólem głowy.
To już kolejny raz ktoś wspomina ten mankament lornetowy w nowożytnych dachach i na dłuższa metę obserwacji raczej nie da się obejść bez bólu głowy, dyskomfortu gdyż mózg nie będzie chciał tak notorycznie to wszystko scalać...
Cieszy mnie tez to ,ze chińczyk zaczyna naprawdę zarzucać rynek swoimi lornetkami i to w postępie geometrycznym a wiec za chwila będą np. Loav-y + ,które zostawia w tyle poprzednie lornetki
binocullection - Sro 13 Maj, 2026
Cokolwiek dałoby się jeszcze poprawić w Aglai nie zmienia faktu, że nie ma dzisiaj lepszej siódemki na rynku. Bardziej spektakularnej sceną, ostrej w całym polu, o lepszej kontroli AC (która już jest na poziomie alf) oraz - przede wszystkim - kontraście i kontroli odblasków. To taki Swar NL 7x35 z kompromisami jakościowymi chinczyków.
Trzymam kciuki, aby Europa odpowiedziała na te "szóstki" i "siódemki" mądrze.
Mądrze oznacza:
- nie aż tak szeroko (bo tak będzie wygodniej dla oka, a spektakularność obrazu nie spadnie)
- z tak samo dobrą dyscypliną pozaosiowego światła
- z nastawieniem na ergonomię i estetykę
Binokularnik - Sro 13 Maj, 2026
| TRYTON7 napisał/a: | Osobiście uważam, ze przy zwiększaniu pola cos się dzieje z odbiorem informacji i mozg nie bardzo toleruje tzw. "żabich oczu" co zauważyłeś na starcie i odsunąłeś lornetkę od oczu bo występowało zawirowani mózgu z lekkim bólem głowy.
To już kolejny raz ktoś wspomina ten mankament lornetowy w nowożytnych dachach i na dłuższa metę obserwacji raczej nie da się obejść bez bólu głowy, dyskomfortu gdyż mózg nie będzie chciał tak notorycznie to wszystko scalać... |
Ciekaw jestem co zrobi mózg gdy spojrzy przez DO Titanium ROH Gen2 16x56…
Santre - Sro 13 Maj, 2026
Loawa wieczorem pokazuje dość mocne spajki.....jest możliwość poprawy. Co nie zmienia faktu ze w tej cenie nie ma konkurencji...
TRYTON7 - Czw 14 Maj, 2026
| Binokularnik napisał/a: | | TRYTON7 napisał/a: | Osobiście uważam, ze przy zwiększaniu pola cos się dzieje z odbiorem informacji i mozg nie bardzo toleruje tzw. "żabich oczu" co zauważyłeś na starcie i odsunąłeś lornetkę od oczu bo występowało zawirowani mózgu z lekkim bólem głowy.
To już kolejny raz ktoś wspomina ten mankament lornetowy w nowożytnych dachach i na dłuższa metę obserwacji raczej nie da się obejść bez bólu głowy, dyskomfortu gdyż mózg nie będzie chciał tak notorycznie to wszystko scalać... |
Ciekaw jestem co zrobi mózg gdy spojrzy przez DO Titanium ROH Gen2 16x56… |
Na szczęście wyleczyłem się z dachówek - szerokokątnych lornetek a poszedłem w transmisje na osi optycznej wiec mnie to średnio interesuje...
Binokularnik - Czw 14 Maj, 2026
| TRYTON7 napisał/a: | Na szczęście wyleczyłem się z dachówek - szerokokątnych lornetek a poszedłem w transmisje na osi optycznej wiec mnie to średnio interesuje... |
Chyba większość użytkowników lornetek - zainfekowanych bakcylem lornetkowym, z czasem uodporniła się na liczne objawy tej zarazy i „cierpi” tylko z powodu tych, które im pasują.
TRYTON7 - Czw 14 Maj, 2026
| Binokularnik napisał/a: | | TRYTON7 napisał/a: | Na szczęście wyleczyłem się z dachówek - szerokokątnych lornetek a poszedłem w transmisje na osi optycznej wiec mnie to średnio interesuje... |
Chyba większość użytkowników lornetek - zainfekowanych bakcylem lornetkowym, z czasem uodporniła się na liczne objawy tej zarazy i „cierpi” tylko z powodu tych, które im pasują. |
jak bym miał samochód ,który wywoływał by u mnie np. ból stopy przez mocno podciągnięte sprzęgło to bez względu na jego prędkość, przyspieszenie jak i inne walory estetyczno-motoryczne - sprzedał bym go najszybciej jak tylko by to było możliwe ...
Marek Marecki - Czw 14 Maj, 2026
Tryton 7 : a jakie lornetki kolega poleca?
krzys13k - Czw 14 Maj, 2026
schuttenbach, fajna kolekcja lornetek 👍 No i gratuluję zakupu, Twoje wrażenia z pierwszego spojrzenia są trochę podobne do tego co odczułem patrząc przez Bannera 6x. To są naprawdę niezłe lornetki. Tak obudowa trochę toporna, w Bannerze nawet bardziej, Loava wydaje odrobinę bardziej elegancka, ale nie ma co narzekać.
schuttenbach - Czw 14 Maj, 2026
| krzys13k napisał/a: | | schuttenbach, fajna kolekcja lornetek 👍 No i gratuluję zakupu, (...) |
Dzięki. Co do kolekcji - ostatnio stwierdziłem że mam ich trochę za dużo i trzeba by się którejś pozbyć. Ale nie potrafiłem zdecydować, której - każda jest do czegoś innego i jakoś mi się przydaje... No może poza Olympusem, ale akurat do niego mam największy sentyment, bo to była moja pierwsza porządna lornetka a poza tym świetnie leży w ręce i lubię przez nią patrzeć. Tak że na razie zostają wszystkie.
TRYTON7 - Pią 15 Maj, 2026
| Marek Marecki napisał/a: | | Tryton 7 : a jakie lornetki kolega poleca? |
Niemodne o dużych pryzmatach i najwyższych transmisjach - a wiec porro
- Fujinon
- Steiner
- Docter Nobilem
- Habicht .
Dachówki - ale tylko niektóre ... te z pryzmatami A-K.
krzys13k - Sob 16 Maj, 2026
Co do starych lornetek jak na przykład Nobilem to też nie ma co ich za bardzo idealizować. Ich transmisja z czasem się trochę zmniejsza, i w takim 30-letnim egzemplarzu morze byc o parę punktów procentowych niższa niż w nowym. Pisał o tym Arek kiedy (jesli mnie pamięć nie myli) mierzył transmisje używanego Nighthuntera i porównywał z pomiarem na początku.
A w praktyce mój Nobilem 15x60 niestety został pokonany przez nowego Bannera 15x56 jeśli chodzi o jasność obrazu w dzień. Już nie mówiąc o Swarku SLC.
Tak, w tych kilku egzemplarzach najlepszych, dostępnych na rynku lornetek z pryzmatami Porro lub Abbe-Koeniga można uzyskać transmisję o około 5 pkt % wyższą niż mają najlepsze lornetki z pryzmatami SP, ale to jest różnica widoczna jedynie przy bezpośrednim porównaniu, normalnie nie robiąca żadnej różnicy.
Mi się marzy Swarovski SLC, ale nie czuję że to jest lornetka którą musze mieć, to już bardziej fanaberia
TRYTON7 - Pon 18 Maj, 2026
to prawda ... sprawność lornetki spada z wiekiem ale warto sobie policzyć jak spadnie po 10 latach w takim porro a jak w dachu gdzie - ilość warstw i przejść jest dużo więcej a o korelacji fazowej nie bede nawet wspominal
Mam paru znajomych ,którzy twierdza ze nie mogą swobodnie patrzeć przez dachy bo wydaj im się ,ze obraz w prawym i lewym torze jest jak by inny a szerokie pole przy panoramowaniu prowadzi do zawrotu głowy ...
Osobiście z wielka przyjemnościa wymieniłbym SRBC na Docter-a Nobilem 15x60 skoro jest ciemniejszy
Marek Marecki - Wto 19 Maj, 2026
Liczenie nic nie da, trzeba porównać, a i tak wyniki będą złudne.
binocullection - Pon 25 Maj, 2026
Lornetka dachowa w formacie Schmidta-Pechana faktycznie jest pewnego rodzaju kompromisem. Kompromisem wydajności optyki na rzecz jej praktyczności. Można zastanawiać się, na ile kompromisem wymaganym przez rynek, a na ile narzuconym przez producentów, którzy koncentrując się na głównym rynku zbytu (branża myśliwska) skupili wysiłki na rozwoju tego formatu - powłok fazowych, lustrzanych (dielektrycznych), ale także korekcji swiatlosilnych obiektywów, które mają większe tendencje do aberracji sferycznych czy komy.
W tym ogniu fizycznych przeciwności wyhartowała się jednak technologia, która (w przypadku dachówek wyższej klasy) zaczęła doganiać porro, nawet w tym zakresie, w którym porro dominowalo - transmisji i zdolności zmierzchowych. Tak się składa, że mam dwie lornetki klasy 50 mm, Fujinona 10x50 i Swarka NL10x52. W dzień, dachówka Swarowskiego jest wyraźniejsza, ostrzejsza, ma wyraźnie wyższy kontrast. W nocy, nie na niebie, obie są jednakowo jasne i obie nie pokazują nic, gdy robi się bardzo ciemno - porro tu cudów nie czyni. W porze przed zmierzchem na wyrazistość obrazu bardziej wpływa kontrast własny lornetki, niż sama transmisja czy nawet źrenica. Tu z kolei miałem przyjemnosc porównać tytana transmisji, Fujinona 10x50, z Leica Noctivid 42 mm, w lesie tuż przed zachodem Słońca. Mój ulubiony test efektywnej jasności lornetki - która pozwala odróżnić pień od czerni tła głębiej w gęstwinie. 42 mm dachówka, zgodnie w przewidywaniem po kilkukrotnym zaskoczeniu jasnością niemieckiej lornetki, zgasiła japońskie porro, jak Enola Gay Hiroszimę.
Na koniec jeszcze taka obserwacja - nieodzownym warunkiem właściwej oceny jasności (nie mówiąc już o ostrości) lornetki w warunkach ograniczonego światła jest właściwa korekcja wad wzroku, przede wszystkim astygmatyzmu. Paradoksalnie, astygmatyczne oko widzi jaśniej i ostrzej obraz w lornetce z mniejszą źrenica wyjściową, bo ta w mniejszym zakresie eksploatuje niedoskonała geometrycznie rogówke. Im lepsza zdolność skupiania światła w punkcie, tym jaśniejszy obraz o zmroku. Jakieś było moje zdziwienie, gdy po założeniu okularów obraz w 5-milimetrowce rozjaśnił się, kontrast wzrósł, szczegół uwydatnił, obraz ożył. Coś, czego w ciągu dnia aż tak bardzo nie widać.
ryszardo - Pon 25 Maj, 2026
| binocullection napisał/a: | Tu z kolei miałem przyjemnosc porównać tytana transmisji, Fujinona 10x50, z Leica Noctivid 42 mm, w lesie tuż przed zachodem Słońca. Mój ulubiony test efektywnej jasności lornetki - która pozwala odróżnić pień od czerni tła głębiej w gęstwinie. 42 mm dachówka, zgodnie w przewidywaniem po kilkukrotnym zaskoczeniu jasnością niemieckiej lornetki, zgasiła japońskie porro, jak Enola Gay Hiroszimę.
|
Ten Noctivid to było 8x42? Bo jeśli tak, to samej źrenicy wyjściowej ma 10% przewagi jasności i jak transmisja jest powyżej 90%, to Fujinon fizycznie nie ma szans w takim starciu, bo ponad 100% transmisji nie da się mieć.
TRYTON7 - Wto 26 Maj, 2026
Pod nocnym niebem nie ma jak dobre porro... nigdy nie zamieniłbym Fujinona czy Habita czy Docter N. na Leice czy NL ... Leici - w tych testach nie mogę znaleźć ale sprawności o. jak na dachy są przeciętne ... a na nocnym niebie podbicie kontrastu nie wiele znaczy ... natomiast brak 3D jest odczuwalny.
jak dodamy do tego ,ze nie da się długo obserwować przez dach z powodu zwrotu głowy, itp. to mamy już sprawę jasna...
ale każdy lubi to co lubi ... ja lisci i piórek ptaka nie oglądam a lornetkę nie wiozę w kieszeni
ważne by uwzględnić tez poziom cen obu lornetek
przykładowe sprawności Leica i Fuj.:
binocullection - Wto 26 Maj, 2026
10x42
8x42 ma według katalogu o 1 pp wyższą transmisję, byłby jeszcze jaśniejszy, ale test leśny niemiarodajny z innym powiększeniem.
Zmierzam do tego, że transmisja w lornetce (oraz duża źrenica) nie sa równoznaczne z możliwością dostrzeżenia celu o zmroku, kiedy decydującym aspektem staje się umiejętność rozróżniania przez lornetkę spektrum bieli (lub czerni w tym przypadku). A intensywność bieli i czerni idzie w parze z kontrastem. Kontrast decyduje, czy zakafulowane zwierze w lesie jest odróżnialne od tła, czy nie. Góra na odległym horyzoncie na szarzyźnie tla. Z drugiej strony, widoczność detalu oraz odcięcie od tła prześwietlonych powierzchni, takich jak Księżyc w pełni. Tutaj również kontrast własny lornetki gra pierwsze skrzypce. A kontrast to powłoki i konstrukcja wewnętrzna lornetki.
To „podciągnięte sprzęgło” w porro, z analogii Trytona, jest łatwym uproszczeniem rzeczywistości. Ale jak każde uproszczenie rzeczywistości - nie wytrzymuje próby z nią konfrontacji.
PS. Kolegom, którzy w w swoich dachówkach widzą inny obraz w lewej i prawej osi, rekomenduje wymianę lornetek na sprawne.
krzys13k - Wto 26 Maj, 2026
Warto też dodać, że 99.9% ludzi nie doświadcza zawrotów głowy, bólu, utraty równowagi, ani innych niepokojących objawów patrząc przez lornetki dachowe. Jeśli lornetka o przyzwoitej jakości optycznej powoduje dyskomfort, warto w pierwszej kolejności sprawdzić czy jest dobrze skolimowana.
dexter77 - Wto 26 Maj, 2026
| TRYTON7 napisał/a: |
jak dodamy do tego ,ze nie da się długo obserwować przez dach z powodu zwrotu głowy, itp. |
Możesz rozwinąć?
Wojtas_B - Wto 26 Maj, 2026
3D w porro na nocnym niebie być może jest odczuwalne po narkotykach.
Wysoki kontrast lornetki przyczynia się do uwidaczniania konturów DSów itp., więc ma znaczenie w astro.
TRYTON7 - Czw 28 Maj, 2026
| dexter77 napisał/a: | | TRYTON7 napisał/a: |
jak dodamy do tego ,ze nie da się długo obserwować przez dach z powodu zwrotu głowy, itp. |
Możesz rozwinąć? |
poszukaj na forum ...
w licznych opisach jest tego masa
oczywiście - jest to ukrywane w późniejszych relacjach/sprostowaniach np. - "wzrok mi się przyzwyczaił bol głowy minął po tabletce ...
Wojtas_B - Czw 28 Maj, 2026
Jeszcze nie pisałem o bólu głowy po Swaro EL 10x50. Może kiedyś mi się uleje i przestanę udawać.
Jan55 - Czw 28 Maj, 2026
Przez moje ręce przewinęlo się kilkadziesiąt, różnych lornetek dachowych, różnych marek, i przez patrzenie przez nie, nie doznalem ani razu bólu glowy, więc ciekawe jest, o jakim bólu glowy pisze kol.Tryton7 .
Binokularnik - Czw 28 Maj, 2026
| Jan55 napisał/a: | Przez moje ręce przewinęlo się kilkadziesiąt, różnych lornetek dachowych, różnych marek, i przez patrzenie przez nie, nie doznalem ani razu bólu glowy, więc ciekawe jest, o jakim bólu glowy pisze kol.Tryton7 . |
Jeżeli ten ból głowy mija po tabletce to jego przyczyną nie jest patrzenie przez dachówki.
widoczek - Czw 28 Maj, 2026
Boli mnie głowa czytając wypociny Trytona niezależnie czy czytam gołym okiem czy patrząc lornetką z kilku metrów na ekran. Może to dlatego że czytam dachówką. Wybacz Tryton ale porro na małe dystanse się nie sprawdza
TRYTON7 - Pią 29 Maj, 2026
| widoczek napisał/a: | Boli mnie głowa czytając wypociny Trytona niezależnie czy czytam gołym okiem czy patrząc lornetką z kilku metrów na ekran. Może to dlatego że czytam dachówką. Wybacz Tryton ale porro na małe dystanse się nie sprawdza |
no cóż ... APAP i po bólu
z kilku metrów to moze już lupa ? albo podejdź jeszcze trochę bliżej i będzie bez szkła
dla mnie lornetka ma zasięgi dalekosiężne a du.. komara z bliska nie oglądam
tylko i wyłącznie porro - ale te najlepsze .
Wojtas_B - Pią 29 Maj, 2026
| TRYTON7 napisał/a: |
dla mnie lornetka ma zasięgi dalekosiężne a du.. komara z bliska nie oglądam
|
Kogoś to obchodzi?
dexter77 - Pią 29 Maj, 2026
| TRYTON7 napisał/a: | | dexter77 napisał/a: | | TRYTON7 napisał/a: |
jak dodamy do tego ,ze nie da się długo obserwować przez dach z powodu zwrotu głowy, itp. |
Możesz rozwinąć? |
poszukaj na forum ...
w licznych opisach jest tego masa
oczywiście - jest to ukrywane w późniejszych relacjach/sprostowaniach np. - "wzrok mi się przyzwyczaił bol głowy minął po tabletce ... |
Nie będę szukać, pytam Ciebie. Skoro piszesz, że nie da się obserwować z powodu zawrotów głowy, to chciałbym wiedzieć w jaki sposób ich doświadczyłeś i z czego wynikały. Bo chyba dotyczy to Twoich doświadczeń z lornetkami?
Wojtas_B - Pią 29 Maj, 2026
dexter77, Masz zacięcie psychiatryczne?
dexter77 - Pią 29 Maj, 2026
| Wojtas_B napisał/a: | | dexter77, Masz zacięcie psychiatryczne? |
_Tomek_ - Sob 30 Maj, 2026 Temat postu: Re: Loava Aglaia III 7x35 Pro - wrażenia amatora Cieszę się, że kolejne osoby eksperymentują z lornetkami banneropodobnymi. Dlaczego? Bo kilka osób, włącznie ze mną, włożyło w ich recenzje trochę pracy z nadzieją, że się komuś przyda. Argumenty przeciwko to w większości były spekulacje i niezdrowy sceptycyzm.
Fakt, że te lornetki nie są testowane na Optyczne, czy omawiane w materiałach filmowych Beaofoto może mieć wiele przyczyn, na pewno nie ma jednak nic wspólnego z ich jakością optyki i mechaniki.
Tutułową Loavę miałem w rękach kilka razy i w dziennych warunkach prezentuje z grubsza ten sam poziom, co SRBC 6x32 czy 8x42, które mam/miałem. Widoczne różnice w technicznej jakości obrazu (nieostrość brzegowa, AC, kolorystyka, kontrast) nie są aż tak ważne jak różnice dwóch podstawowych parametrów.
Niestety nie miałem okazji sprawdzić Aglaii 7x35 w naprawdę wymagającym oświetleniu, ani w nocy. Dlatego osobiście nie stwierdziłem w niej głównych bolączek Bannerów 8x42 i 6x32, czyli spajków od mocnych źródeł światła w nocy oraz sporych flar od Słońca w dzień. Dla uściślenia - to są problemy wielu dachówek z tej półki cenowej, więc rażą one tylko w kontekście rewelacyjnej jakości całej reszty optyki.
| schuttenbach napisał/a: | Szeroko i ostro. Natłok bodźców - mnóstwo drobnych ostrych elementów obrazu w momencie wpada do mózgu, a ten musi włączyć następny bieg żeby przetworzyć obraz.
W pierwszym momencie odsunąłem lornetkę od oczu, bo bałem się że rozboli mnie głowa. Ale po chwili spróbowałem ponownie i wiedząc już czego się spodziewać, było już ok. Była to kwestia sceny i zaskoczenia. Później umysł zaakceptował i teraz oczy bez jakiegokolwiek wysiłku przyjmują klarowny, ostry obraz. |
To bardzo cenna uwaga i warto przemyśleć (sprawdzić) czy chcemy mieć tak ogromne pole pozorne, bo nie zawsze w tym wypadku "więcej" oznacza "lepiej". Dla mnie pole pozorne rzędu 70* jest akceptowalne przy powiększeniu 6x, ostatecznie właśnie 7x. Przy 8-krotnym Bannerze natłok bodźców był dla mnie nieprzyjemny i to był dla mnie główny powód sprzedaży lornetki, z tego też powodu nie kupię żadnej z doskonałych lornetek NL Pure.
Jan55 - Sob 30 Maj, 2026
schuttenbach napisał..."Szeroko i ostro. Natłok bodźców - mnóstwo drobnych ostrych elementów obrazu w momencie wpada do mózgu, a ten musi włączyć następny bieg żeby przetworzyć obraz.
W pierwszym momencie odsunąłem lornetkę od oczu, bo bałem się że rozboli mnie głowa. Ale po chwili spróbowałem ponownie i wiedząc już czego się spodziewać, było już ok. Była to kwestia sceny i zaskoczenia. Później umysł zaakceptował i teraz oczy bez jakiegokolwiek wysiłku przyjmują klarowny, ostry obraz."
Mam Oberwerka Sport APO 10x32, z polem okularu 78*. Jest rewelacyjnie, piękny obraz z wielką sceną, ale przy pierwszym przyłożeniu, za każdym razem, lornetki do oczu, odnoszę podobne wrażenie jak kol. schuttenbach.
Uważam, że pozorne pole, w granicach wielkości 67-70*, np M7 10x30 czy Kowa BD II 10x42, to full dla każdego amatora, chcącego mieć lornetkę dająca duży obraz, który nie powoduje "zakłóceń" wzroku.
Piszę konkretnie o lornetkach 10x i większych, które dają duże powiększenie i powodują więcej drgań, a to przy pozornych polach powyżej 70*, może potęgować, przynajmniej na wstępie obserwacji, zakłócenia wzrokowe . Może nie u każdego, ale na pewno u większości użytkowników lornetek.
Jeszcze jedna uwaga, obraz wielkości powyżej 70* jest praktycznie nie do objęcia w całości, czyli od brzegu do brzegu i aby to zrobić, trzeba dobrze zezować na boki, a to powoduje, że odbiór widzianego obrazu brzegowego staje się męczący, a obraz na brzegach, staje się raczej mało ostry.
_Tomek_ - Nie 31 Maj, 2026
| Jan55 napisał/a: | Uważam, że pozorne pole, w granicach wielkości 67-70*, np M7 10x30 czy Kowa BD II 10x42, to full dla każdego amatora, chcącego mieć lornetkę dająca duży obraz, który nie powoduje "zakłóceń" wzroku.
Piszę konkretnie o lornetkach 10x i większych, które dają duże powiększenie i powodują więcej drgań, a to przy pozornych polach powyżej 70*, może potęgować, przynajmniej na wstępie obserwacji, zakłócenia wzrokowe . Może nie u każdego, ale na pewno u większości użytkowników lornetek.
|
Nie, najmniejszego sensu nie ma przenoszenie własnych preferencji na innych i zgadywanie co jest optymalne dla większości. Każdej mniejszości zdaje się, że jest większością i jej wybór będzie "optymalny". Każdy ma własne oczy i postrzeganie cech konstrukcji lornetki też jest indywidualne.
Znam osoby - zarówno początkujące, jak i zaawansowane - zadowolone z pól własnych rzędu 50*, jak i ponad 70*, przy różnych powiększeniach. Są też tacy, co traktują to jako cechę drugorzędną. Moja żona wcale nie zwróciła uwagi na wielkość pola pozornego patrząc przez Habichta 7x42 (46*) oraz BC 6x32 (70* - mówię o dokładnych polach pozornych ze specyfikacji, a nie uproszczonych z przemnożenia powiększenia przez pole rzeczywiste). Zwróciła za to uwagę (w innych słowach) na jasność i kontrast, co było zaskakujące jak na laika.
Nie ma innego sposobu jak samemu sprawdzić czy nam pasuje.
Jan55 - Nie 31 Maj, 2026
_Tomek_...Dla mnie, zaskakujące jest to, że Twoja żona nie zauważyła różnicy w wielkości pól pozornych, między 46* a 70*, bo różnica wynosi, praktycznie 50%, co jest bardzo rzucające się w oczy w widzeniu obrazu. Już sama wielkość prawdziwa pół, 6,5* vs 12* rzuca się w oczy, a Twoja żona tego nie zauważyła ?
Cóż, każdy widzi co widzi i co chce widzieć .
Jedno sprostowanie, pole pozorne Habichta 7x42 po "prostym" przeliczeniu to 45,5* a Ty piszesz 46* i porównujesz z "dokładnym" pomiarem (jeżeli to dokładny pomiar a nie marketingowy), BC 70*. Trzeba się zdecydować, czy podajemy wielkości po prostym przeliczeniu czy dokładnym. To drugie wymaga innych, dokładnych pomiarów, więc jest raczej rzadko podawane, zwłaszcza przez lornetkowych amatorów .
Binokularnik - Nie 31 Maj, 2026 Temat postu: Re: Loava Aglaia III 7x35 Pro - wrażenia amatora
| _Tomek_ napisał/a: | Cieszę się, że kolejne osoby eksperymentują z lornetkami banneropodobnymi. Dlaczego? Bo kilka osób, włącznie ze mną, włożyło w ich recenzje trochę pracy z nadzieją, że się komuś przyda. Argumenty przeciwko to w większości były spekulacje i niezdrowy sceptycyzm.
Fakt, że te lornetki nie są testowane na Optyczne, czy omawiane w materiałach filmowych Beaofoto może mieć wiele przyczyn, na pewno nie ma jednak nic wspólnego z ich jakością optyki i mechaniki. |
Dzięki Tobie i kolegom te lornetki zawitały na forum i cieszą się dużym zainteresowaniem, które pewnie jeszcze wzrośnie po pojawieniu się ich w jednym ze znanych, polskich sklepów z optyką.
Wojtas_B - Nie 31 Maj, 2026
| Jan55 napisał/a: | _Tomek_...Dla mnie, zaskakujące jest to, że Twoja żona nie zauważyła różnicy w wielkości pól pozornych, między 46* a 70*, bo różnica wynosi, praktycznie 50%, co jest bardzo rzucające się w oczy w widzeniu obrazu. Już sama wielkość prawdziwa pół, 6,5* vs 12* rzuca się w oczy, a Twoja żona tego nie zauważyła ?
Cóż, każdy widzi co widzi i co chce widzieć .
|
Brak znajomości psychologii?
_Tomek_ - Nie 31 Maj, 2026
| Jan55 napisał/a: | | Dla mnie, zaskakujące jest to, że Twoja żona nie zauważyła różnicy w wielkości pól pozornych, między 46* a 70*, bo różnica wynosi, praktycznie 50%, co jest bardzo rzucające się w oczy w widzeniu obrazu. Już sama wielkość prawdziwa pół, 6,5* vs 12* rzuca się w oczy, a Twoja żona tego nie zauważyła ? |
Mnie to jeszcze bardziej zaskoczyło, bo różnica jest faktycznie miażdząca, ale taka była pierwsza reakcja mojej żony (która jest laikiem) po naprzemiennym przykładaniu lornetek do oczu. Nie "jakie pole Bannera jest ogromne", ale "jaki obraz Habichta jest wyrazisty". A przecież chińczyk nie ma się czego wstydzić pod względem jasności i kontrastu, co wiadomo z innych porównań.
Podobnie jest z całą grupą innych "wad", które faktycznie są cechami: skrzywioną kolorystyką, krzywizną pola, dystorsją, odwzorowaniem trójwymiarowości. Jeden lubi tak, a drugi inaczej.
| Jan55 napisał/a: | Jedno sprostowanie, pole pozorne Habichta 7x42 po "prostym" przeliczeniu to 45,5* a Ty piszesz 46* i porównujesz z "dokładnym" pomiarem (jeżeli to dokładny pomiar a nie marketingowy), BC 70*. Trzeba się zdecydować, czy podajemy wielkości po prostym przeliczeniu czy dokładnym. To drugie wymaga innych, dokładnych pomiarów, więc jest raczej rzadko podawane, zwłaszcza przez lornetkowych amatorów . |
Podałem prawidłowe wartości 46* i 70* ze specyfikacji technicznej producentów:
https://www.swarovskiopti...l-specification
https://skyroveroptics.com/products/6x32-7-5x32-8x42-10x42-10x50-12x50-12x56-15x56-apo-binoculars
Wartość uproszczona dla Habichta to 7*6.5=45.5 stopnia, czyli praktycznie tyle samo co podaje producent. Dla SRBC mamy 6*12.2=73.2 stopnia, więc wzór uproszczony zawyża wynik. Wynika to stąd, że Banner ma znacznie mniejszą dystorsję. Różnicę jeszcze bardziej widać jak się weźmie NL 12x42, który świetnie kontroluje dystorsję, bo tu jest aż 7 stopni rozjazdu.
Dlaczego duża dystorsja zwiększa pozorne pole, a wzór uproszczony zawyża wyniki dla większości lornetek wyjaśnione jest w artykule:
https://www.holgermerlitz.de/globe/distortion.html
Co do pomiarów, to nie znam nikogo na świecie, kto by mierzył pole pozorne (czyli pole własne okularów). W testach na Optyczne zarówno pole pozorne wyznaczone ze wzoru uproszczonego, jak i tangensowego nie są (z reguły) prawdziwe i są tylko zgrubnymi oszacowaniami, a nie pomiarami.
Jan55 - Nie 31 Maj, 2026
Czyli wniosek jest jeden, Swarek podał pole wg wzoru uproszczonego, jak większość producentów, a SRBC wg wzoru tangensowego, podobnie jak to robi Nikon w swoich specyfikacjach .
Co do pomiarów robionych przez Optyczne, to powinien to wyjaśnić kol.Arek, czy są prawdziwe, czy, jak piszesz, z grubsza szacowane, bo jeżeli z grubsza szacowane, to wg mnie, powinno to być zaznaczone w teście .
ryszardo - Nie 31 Maj, 2026
Wojtas_B, opanuj się z tymi tekstami. Tak, wypowiedzi innych użytkowników niektórych (w tym mnie) obchodzą. Twoje zaczepki nie, więc przestań.
| _Tomek_ napisał/a: | | Wartość uproszczona dla Habichta to 7*6.5=45.5 stopnia, czyli praktycznie tyle samo co podaje producent. Dla SRBC mamy 6*12.2=73.2 stopnia, więc wzór uproszczony zawyża wynik. Wynika to stąd, że Banner ma znacznie mniejszą dystorsję. Różnicę jeszcze bardziej widać jak się weźmie NL 12x42, który świetnie kontroluje dystorsję, bo tu jest aż 7 stopni rozjazdu. |
Im większe pole pozorne, tym większy rozjazd między wzorem prostym, a tangensowym, więc nie musi to wynikać z różnic w dystorsji, ale w pewnym stopniu oczywiście może.
_Tomek_ - Nie 31 Maj, 2026
Jan55, Niestety nic nie rozumiesz. Pole własne okularu wynika z jego konstrukcji, zna je tylko producent i bardzo nielicznie podają to pole w specyfikacji: Swarovski, Sky Rover, Zeiss.
Rachunki wg wzoru uproszczonego oraz tangensowego to są oszacowania, które podaje w testach Arek. Jednak każdy maturzysta może policzyć to sobie sam, korzystając z pomiarów pola rzeczywistego i powiększenia.
Prawdziwe pole własne równe jest oszacowaniu ze wzoru tangensowego jeśli lornetka nie ma w ogóle dystorsji oraz równe jest oszacowaniu ze wzoru uproszczonego jeśli dystorsja jest bardzo silną dystorsję. Bez znajomości dystorsji, czyli odwzorowania jakiego użył konstruktor, nie wiadomo z góry które oszacowanie jest dokładniejsze. Dowód poniżej.
NL Pure 12x42 ma pole własne ze wzoru uproszczonego 78*, ze wzoru tangensowego 68.5*, a wg specyfikacji jest 71*. Czyli bez patrzenia przez lornetkę i tylko wnikliwie patrząc na specyfikację możemy stwierdzić, że dystorsja w NL jest mała.
| ryszardo napisał/a: | | Im większe pole pozorne, tym większy rozjazd między wzorem prostym, a tangensowym, więc nie musi to wynikać z różnic w dystorsji, ale w pewnym stopniu oczywiście może. |
To jest oczywiste (wynika z błędu liniowej aproksymacji tangensa), jednak nadal nie wiemy bliżej którego oszacowania znajduje się prawdziwe pole własne.
Policzmy teraz dla Habichta 7x42:
- oszacowanie uproszczone: 45.5*
- prawdziwe pole własne (zapewne zaokrąglone przez producenta): 46*
- oszacowanie tangensowe: 43.4*
Znów sama specyfikacja pozwala stwierdzić, że lornetka ma bardzo silną dystorsję, choć jak mówisz rozjazd jest mniejszy.
A dlaczego Nikon zaczął ostatnio podawać oszacowanie pola własnego ze wzoru tangensowego to sam jestem ciekaw. Niewątpliwie wprowadza to zamieszanie.
ryszardo - Nie 31 Maj, 2026
Należy jeszcze dodać, że informacje podawane przez producenta nie zawsze muszą być prawdziwe. Oczywiście prawdopodobieństwo przekłamań o Zeissa lub Swarka jest sporo mniejsze, niż u jakiegoś losowego producenta bez reputacji, ale dalej niezerowe. Najbardziej wiarygodny jest pomiar.
_Tomek_ - Nie 31 Maj, 2026
Nie muszą, nie muszą... Tylko jak to sprawdzić, skoro nikt pola własnego nie mierzy?
ryszardo - Nie 31 Maj, 2026
Trzeba zmierzyć samemu.
Ja widzę potencjalnie 2 sposoby:
1. Fotograficznie
Na nocnym niebie (najłatwiej kierując obiektyw prosto w gwiazdę polarną) wyznaczyć odwzorowanie obiektywu szerokokątnego, a potem zrobić zdjęcie przez lornetkę i zmierzyć średnicę koła obrazowego.
2. Goniometrem
Zbudować prosty przyrząd i mierzyć, pod jakim kątem przestaje być widoczna źrenica wyjściowa.
Muszę w końcu zacząć to robić.
TRYTON7 - Wczoraj 9:37
| dexter77 napisał/a: | | TRYTON7 napisał/a: | | dexter77 napisał/a: | | TRYTON7 napisał/a: |
jak dodamy do tego ,ze nie da się długo obserwować przez dach z powodu zwrotu głowy, itp. |
Możesz rozwinąć? |
poszukaj na forum ...
w licznych opisach jest tego masa
oczywiście - jest to ukrywane w późniejszych relacjach/sprostowaniach np. - "wzrok mi się przyzwyczaił bol głowy minął po tabletce ... |
Nie będę szukać, pytam Ciebie. Skoro piszesz, że nie da się obserwować z powodu zawrotów głowy, to chciałbym wiedzieć w jaki sposób ich doświadczyłeś i z czego wynikały. Bo chyba dotyczy to Twoich doświadczeń z lornetkami? |
no ale co ci mam wyjaśniać? ze kreci mi sie w głowie przy panoramowaniu ? chcesz wiedzieć w która stronne ?
TRYTON7 - Wczoraj 9:40
| Wojtas_B napisał/a: | | TRYTON7 napisał/a: |
dla mnie lornetka ma zasięgi dalekosiężne a du.. komara z bliska nie oglądam
|
Kogoś to obchodzi? |
a kogo obchodzą Twoje wypociny o SRBC ?
Skoro jednak odpowiadasz to chyba sam zaprzeczasz sobie... ale to już nie 1szy raz
wybacz
binocullection - Wczoraj 10:39 Temat postu: Re: Loava Aglaia III 7x35 Pro - wrażenia amatora
| _Tomek_ napisał/a: | | Cieszę się, że kolejne osoby eksperymentują z lornetkami banneropodobnymi. Dlaczego? Bo kilka osób, włącznie ze mną, włożyło w ich recenzje trochę pracy z nadzieją, że się komuś przyda. Argumenty przeciwko to w większości były spekulacje i niezdrowy sceptycyzm. |
Bo, jak głosi Pismo, większa jest radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
A skoro już o Bannercloud 6x32 mowa , wczoraj miałem autentyczną przyjemność z obserwowania prawego brzegu Wisły przez małego Chinczyka na spontanicznym, warszawskim spotkaniu lornetkowym. Zresztą nie tylko ja, dwaj pozostali Koledzy nie szczędzili Bannerkowi słów pochwały, łącznie z opinią jednego z nich, że gdyby azjata miał na swoim korpusie czerwoną kropkę, trudno byłoby uwierzyć, że jest produktem spoza wielkiej trójki. A sam rozważa zakup Noctivida.
Pierwsze, ukazujące się na europejskim rynku egzemplarze BC mały problem z wątpliwą ostrością, drażniącymi jej brakami w jednej osi, daleką od ideału kolimacją. We wczorajszym egzemplarzu nic z tego nie zauważyłem, a lornetkę przepuściłem przez gęste, malkontenckie sito weryfikacji. Lornetka była diabelsko ostra, powodująca to charakterystyczne wrażenie dla lornetek o dobrze skorygowanym astygmatyzmie, że detal w obrazie zamraża się, listki na odległych drzewach krystalizują, jak lód na szybie. Spokoj stabilnego i przez to dodatkowo ostrego obrazu, odszumionego wzmocnionym kontrastem.
Zgłaszane tu i ówdzie problemy z obejmowaniem pola w Chinczyku i ergonomią patrzenia nie wystąpiły u żadnego z nas, zresztą ta opinia nie powiela się w praktycznie całym gronie jeziorskim. Czyli zasadniczo u osób, które na podstawie doświadczenia wiedzą, co mówią.
Powstaje pytanie, co Chinczyk może zrobić, aby jeszcze uatrakcyjnić Bannera? Przemodelować obudowę? Dopracować jednolitość pracy mechaniki? Podwyższyć jakość materiałów? Tylko wtedy na siłę, z produktu świadomie kompromisowego, próbujemy tworzyć produkt premium, a tutaj KUO nie ma szans z produktami zachodnimi. Przekonał się o tym Nikon. Chiniol jest raczej za mądry, aby powtarzać ten błąd.
Produkt taki, jaki miałem wczoraj w rękach, jest właściwym optimum binoholicznego mięsa i dodatków, które nie zniesmaczają potrawy. Tak smacznej w spokojne, weekendowe popołudnia, z Kolegami nad Wisłą, przy ładnej pogodzie.
pandal - Wczoraj 18:43
A ta tytułowa Loava fajna?
Wojtas_B - Wczoraj 19:02
| pandal napisał/a: | | A ta tytułowa Loava fajna? |
Loava daje obraz, jaki spotyka się w lornetkach najwyższej klasy. Z tym że jest to trochę inny typ obrazowania niż SRBC 6x32, z mniejszą głębią ostrości, przez co nie daje tego wrażenia wejścia w scenę, które w szóstce jest dla mnie szczególnie pociągające. Szóstkę sprzedał mi kolega, który kupił ją równolegle z Loavą i ta druga bardziej mu podeszła (mówimy o niuansach).
Obie lornetki to fantastyczne instrumenty, trochę porównywalne, trochę nieporównywalne. Wymagający wybierze jedną lub drugą.
pandal - Wczoraj 19:14
Dzięki, Wojtek. Rzeczywiście coś w tym jest , że małe powiększenia i duże pole powinny iść w parze z dużą głębią, super byłoby wysokiej jakości porro o parametrach zbliżonych do tej Loavy. Ale to się chyba prędko nie wydarzy.
Kot72 - Wczoraj 21:21
Też zauważyłem że Loava 7x35 nie ma takiej GO jak np. porro w tym rozmiarze . Oczywiście ostrząc na dalsze plany i patrząc na bliższe ostrość jest o.k. ale jednak ta lornetka wymaga częstego kręcenia fokuserem .
_Tomek_ - Wczoraj 21:57
Kot72, o jakim porro w tym formacie mówisz? To może wynikać stąd, że nie daje ono aż tak wysokiej ostrości jak Loava przy dokładnym ogniskowaniu, więc zakres tego co ostre lub prawie ostre wydaje się większy.
Kot72 - Wczoraj 22:51
_Tomek_, w porównaniu ze starociami typu Tasco 116 , Nikon Vision 7x35 i Konicą 7x35 . Ta ostatnia ma wręcz świetną G.O. Fakt , że te sprzęty ostrość mają gorszą od Loavy . Gorszą ale nie dramatycznie . Za to soczystość obrazka w Loavie jest genialna
|
|