forum.optyczne.pl

Lornetki - Zdjęcia lornetek - w klimacie ART

3mnich - Nie 12 Sie, 2018 18:37
Temat postu: Zdjęcia lornetek - w klimacie ART
Szanowni,
myślę o takim trochę nietypowym wątku, bez merytoryki czy oceniania, ale z pokazem ładnych zdjęć, niekoniecznie na kuchennym stole tuż po obiedzie..., niech fotografie będą estetyczne, trochę magiczne - dobre światło i kolor, oczywiście temat to lornetki.
Tyle się o lornetkach mówi, ale są osoby które również chętnie sobie na nie popatrzą, niekoniecznie w kontekście użytkowym. Dzisiaj sztuka ma przeróżne oblicza, widziałem nawet w muzeum sztuki nowoczesnej kawałek szyny kolejowej, wkomponowanej w jakiś absurd, co mieniło się dziełem sztuki...
Ale nie będę tutaj niczego oceniał, wszystko jest względne i niech takie pozostanie.
Jako miłośnik optyki sportowej, sądzę, że ładne kształty połączone z ciekawym tłem i światłem też mogą zostać uznane za formę sztuki, a jeśli te prace będą niosły za sobą smaczne odczucia - cel zostanie osiągnięty.
Proszę Redaktora Arka o opinię, czy taka forma wątku jest do przyjęcia i czy pojemność serwerów nie zostanie nadwyrężona.
Dziękuję wszystkim, którzy spróbują swoich sił na tym polu.
Nie publikujemy zdjęć, które nie są naszą własnością.

RoboBat - Nie 12 Sie, 2018 21:43

Niezły zestaw jak na sam początek. Ciężko będzie go przebić. Ale pomyśł fajny.
komor - Nie 12 Sie, 2018 22:01

Balans bieli do poprawki. :)
Wiking69 - Pon 13 Sie, 2018 02:49

Adamie świetny pomysł , ale bardzo trudny . Chętnie spróbuję swoich sił w tym pionierskim zadaniu . Pod warunkiem że nauczę się publikować zdjęcia :) . Bardzo lubię zdjęcia ludzi obserwujących przyrodę przez lornetkę . Emocje utrwalone na zdjęciach są wspaniałe . To najlepsza zachęta do kupna lornetki . Mogą być zdjęcia w plenerze ? .
3mnich - Pon 13 Sie, 2018 06:34

komor napisał/a:
Balans bieli do poprawki. :)



Komor, masz rację, to zdjęcie jest dość stare i zdążyło pożółknąć...
A poważnie, w tym wątku jakość techniczna zdjęć nie ma znaczenia, raczej ich klimat i pomysł twórcy, a to jest umowne, więc ocenianie nie ma sensu :cool:


Jarek, plan zdjęciowy jest absolutnie dowolny, nawiasem mówiąc, nigdy nie widziałem zdjęcia lornetki z perspektywy autobusu. Paterson, o którym Tobie mówiłem, pisał poezję w swoim autobusie kiedy miał przerwę, Ty możesz robić zdjęcia.


Koledzy - mówię do tych, którzy kochają "lornetkowy świat" - pokażmy trochę piękna, które widujemy na codzień w formie ciekawych zdjęć, z lornetkami w roli głównej.

anatol1 - Pon 13 Sie, 2018 09:59

Super pomysł, wieszczę temu wątkowi długi żywot. Dla miłośników lornetek przyjemne jest nie tylko patrzenie przez nie, ale również na nie. Mam nadzieję, że forumowiczów nie wystraszą mnichowe lejki i swarki i odważą się focić również swoje Tenta i inne lornetkowe pospólstwo. :grin:
3mnich - Pon 13 Sie, 2018 13:21

anatol1 napisał/a:
Super pomysł, wieszczę temu wątkowi długi żywot. Dla miłośników lornetek przyjemne jest nie tylko patrzenie przez nie, ale również na nie. Mam nadzieję, że forumowiczów nie wystraszą mnichowe lejki i swarki i odważą się focić również swoje Tenta i inne lornetkowe pospólstwo. :grin:



Dziękuję anatol1 za słowa wsparcia. Też myślę, że dopóki człowiek oddycha, kreatywność będzie mu towarzyszyć, więc wątek ten może zagościć na trochę...
Z moim bagażem lornetkowych przygód, logo na obudowie nie ma już prawie znaczenia, kiedy jest się zaawansowanym mnichem, wszystko zaczyna "pachnieć" podobnie - przyjemnie.
Z mojej strony będzie trochę pierwszoligowców, ale nie tylko, jest sporo klasyków, które już częściowo goszczą w wątku - klasyki z przed lat. Będą też trochę odjechane zdjęcia fragmentów optyki, gdzie udało się złapać dobre światło.

Arek - Pon 13 Sie, 2018 14:12

W pełni popieram...
Maciek - Pon 13 Sie, 2018 15:00

Wprawdzie już kiedyś wrzuciłem tą fotkę w innym wątku - ale tu też pasuje. Kowa co prawda nie zalicza się do pierwszej ligi, ale jest dość dobra optycznie, mała, poręczna i tania a obraz w tle to jej żywioł.
Wiking69 - Pon 13 Sie, 2018 21:21

Maciek piękne zdjęcie . Gdyby zamiast Kowy był stary Zeiss porro , powiedziałbym że to przedwojenne zdjęcie z lat 30-tych . Taki ma fajny klimat :) . Duże brawa !!!
Wiking69 - Pon 13 Sie, 2018 21:43

Adam kiedy patrzę na Twoje ostatnie zdjęcie , od razu pomyślałem o sztuce nowoczesnej Art Deco :) . Gdyby się spotkało dwóch krytyków sztuki , jeden by powiedział że jest w tym zdjęciu przekaz metafizyczny . Drugi mógłby powiedzieć że jest w tym zdjęciu podtekst erotyczny :) . Aż strach pomyśleć co mógłby powiedzieć trzeci krytyk sztuki . Ale mi się podoba , przypomina mi film ... Gwiezdne Wojny .
Maciek - Pon 13 Sie, 2018 21:45

Wiking69 - dzięki za dobre słowo. Szczerze powiedziawszy nigdy nie myślałem o fotografowaniu lornetek w jakimś ciekawym otoczeniu - czy w charakterze jakiegoś artu.
Nie wiem czy to zdjęcie wpisuje się w temat postu ale może komuś się spodoba - jest to mój stary Vixen NF 8x32 w dość ciekawym otoczeniu. Ogólnie dla mnie wędrówki w górach bez lornetki byłyby o wiele bardziej bardziej ubogie.

3mnich - Wto 14 Sie, 2018 08:14

Maciek, jeśli czujesz że Twoje zdjęcia pasują do tematu, nie krępuj się. Mi osobiście się bardzo podobają. No, ale mieliśmy nie oceniać... . Z drugiej strony, kilka miłych słów nie zaszkodzi :cool:

Jarek, też jestem fanem Gwiezdnych Wojen, ale chyba bardziej tej starszej serii. To jest prawdopodobnie jeden z powodów moich "mnisich zapędów".

Wiking69 - Wto 14 Sie, 2018 10:54

Adam genialne ujęcie :) rodem z Gwiezdnych Wojen . Czujesz ten klimat , Obi-Wan Kenobi :) . Niech moc będzie z Tobą .
Wiking69 - Wto 14 Sie, 2018 11:07

Maciek , w 100 % zgadzam się z Tobą że wędrówki po górach bez lornetki ... są o wiele bardziej ubogie . Ale niektórzy uświadamiają sobie ten fakt dopiero na samym szczycie . A wtedy słychać ... o jej , szkoda że nie wzięliśmy lornetki .
Maciek - Wto 14 Sie, 2018 18:18

Udało mi się wygrzebać jeszcze jedno zdjęcie - wprawdzie zrobione przeze mnie jakiś czas temu na potrzeby innego portalu - ale lornetka, choć na drugim planie to jednak jest :wink:
Zdjęcie można zatytułować: "Martwa natura z trzema nałogami"

3mnich - Wto 14 Sie, 2018 19:26

Mam przyjaciela który mawia - "można żyć bez cygar i whisky, tylko po co... ?"
Lornetki też tutaj pasują...

toomkoo7474 - Wto 14 Sie, 2018 20:25

To ja tez sie dolanczam :grin:
anatol1 - Wto 14 Sie, 2018 22:10

Gdzie ten Wall-e tam wlazł? :wink:
3mnich - Sro 15 Sie, 2018 06:49

toomkoo7474, czy to 10x or 12x na samym dole ?
Witamy w gronie :cool:

toomkoo7474 - Sro 15 Sie, 2018 11:31

3mnich napisał/a:
toomkoo7474, czy to 10x or 12x na samym dole ?
Witamy w gronie :cool:
10x50 to jest
Arek - Sro 15 Sie, 2018 15:32

Maciek, wybacz pytanie laika, ale to Himalaya to coś czym nabijasz fajkę czy herbata?
Maciek - Sro 15 Sie, 2018 16:07

Himalaya blend to tytoń fajkowy, zresztą bardzo dobry.
A tak przy okazji moim zdaniem fajnie jest zerkać przez lornetkę na ptaki, przyrodę, samoloty lub niebo. Ale znacznie przyjemniej jest jednocześnie mieć pod ręką szklaneczkę ulubionego trunku i fajkę nabitą przednim tytoniem. Takie jest też przesłanie tego zdjęcia.

Lech149 - Sro 15 Sie, 2018 16:11

http://www.fajka.net.pl/r...himalaya-blend/
Maciek - Sro 15 Sie, 2018 16:21

Niektórzy preferują wariant lornetka+fajka+kawa. Ale to raczej chyba tylko z rana :mrgreen:
http://www.fajka.net.pl/r...virginia-spice/

Wiking69 - Sro 15 Sie, 2018 17:36

Maciek , dzięki Tobie robi się ekskluzywnie :)
3mnich - Sro 15 Sie, 2018 19:12

Maciek, ciekawy artykuł.
Na początku lat dziewięćdziesiątych, nie wiedząc czemu, zapałałem miłością do palenia fajki, przypuszczam, że bodźcem mógł być sąsiad, który przechodząc w pobliżu zostawiał zapach tytoniu czerwonej Amphory. Będąc starszym szykownym panem ornitologiem, fajka bardzo mu pasowała.
W ciągu kilku lat stworzyłem małą kolekcję fajek i rozsmakowałem w kilku gatunkach tytoni dostępnych wtedy jeszcze w Pewexie. Pamiętam, moją ulubioną marką był Captain Black.
Niestety, z powodów zdrowotnych musiałem przyjemność pozostawić na czas nieokreślony, i już nigdy potem nie powróciłem do nabijania fajki.
Teraz będąc mnichem, doceniam tę zaszłą pasję jeszcze bardziej, chociaż zamieniłem ją na "kwiat lotosu".

3mnich - Czw 16 Sie, 2018 08:24

Niektórzy mają dylemat: świat wirtualny, czy rzeczywisty ?
A Ty który wolisz ?

3mnich - Pią 17 Sie, 2018 06:43

ta lornetka opisana jest w klasykach:
http://forum.optyczne.pl/...r=asc&start=425

Wiking69 - Pią 17 Sie, 2018 10:46

Adamie fajne ujęcie . Ale jeszcze lepsze jest to z zestawem audofilskim które odbija się w obiektywach :) .
3mnich - Sob 18 Sie, 2018 08:09

Dziękuję Jarek, a co z naszym obiadkiem ? Śni mi się Twoje Goornicze porro...

Z tym egzemplarzem Nikona wiążą się szczególne wspomnienia. Ma świetną ergonomię chowając się niemal całkowicie w dłoniach, no i muszle oczne, których nie musiałem przerabiać pod swoje potrzeby - bardzo wygodna w użyciu, dlatego często towarzyszyła mi w miejscach publicznych.
Miałem okazję być nie raz na przedstawieniach Davida Copperfielda z moją czarną towarzyszką, mając nadzieję, że zobaczę "coś" za kulisami spektaklu, który wprawiał mnie zawsze w szczególnie marzycielski nastrój i kazał rozmyślać nad kwestią - a gdyby to co widzę działo się naprawdę ?
Od dziecka świat baśni i fantazji był dla mnie bardziej realny, od szarej wiejskiej rzeczywistości, w której dorastałem.
Jednym z największych moich dziecięcych utrapień był fakt, że w niedzielę, dokładnie o tej samej godzinie - czyli o dziewiątej rano - rozpoczynał się Teleranek, gdzie na koniec programu emitowany był film o tematyce baśniowej. Dokładnie w tym samym czasie rozpoczynała się w pobliskim kościele msza niedzielna, na której obecność była obowiązkowa pod karą chłosty i zamknięcia w ciemnej piwnicy... Możecie sobie wyobrazić moje coniedzielne rozgoryczenie. Oczywiście musiałem dreptać grzecznie do świątyni na miejscowe czary-mary, a prawdziwa magia na ekranie telewizora pozostawała w sferze marzeń... Magnetowidy jeszcze nie istniały.
Teraz, kiedy się trochę zestarzałem, dowiadując się więcej o otaczającym nas wszechświecie, widzę magię wszędzie dookoła, w każdym momencie....

Ciekaw jestem Waszych doświadczeń, czy raczej przekonań w temacie magii w stylu Copperfield, Dynamo, Criss Angel i paru innych.
Nauka zaczyna wnikać coraz głębiej w struktury kwantowe i pokazywać względność materii na tym poziomie. Czy jest możliwe, żeby fizyka kwantowa mogła mieć przełożenie na większe struktury materii i człowiek na odpowiednim poziomie rozwoju świadomości, był w stanie bawić się tym dowolnie ?
Tak jak Budda czy Cieśla z Nazaretu mocno wyprzedzali swoje czasy naukami jakie głosili, tak może ci magicy - iluzjoniści, również są z przyszłości, pokazując nam do czego jest zdolny człowiek na wyższym etapie ewolucji ?

Co o tym sądzicie ?

Arek - Sob 18 Sie, 2018 11:31

3mnich napisał/a:
Ciekaw jestem Waszych doświadczeń, czy raczej przekonań w temacie magii w stylu Copperfield, Dynamo, Criss Angel i paru innych.


Nie mylmy magii z iluzją. Magia nie istnieje, iluzja jak najbardziej. Chyba, że poprzez magię rozumiesz piękno przyrody. Ona sama w sobie jest tak niesamowita, że wszelkie sztuczki iluzjonistów przy niej bledną. A to, że
coś nie mieści się w naszej głowie, albo czegoś nie rozumiemy, nie oznacza, że musimy odwoływać się do rzeczy nadprzyrodzonych. Po prostu, bardzo aroganckie jest myślenie, że Wszechświat ma się zachowywać zrozumiale dla pewnego gatunku dwunożnego zwierzęcia zamieszkującego jedną z planet, krążącą wokół jednej z miliardów zwykłych gwiazd, która znajduje się na obrzeżach jednej ze 100 miliardów znanych nam galaktyk.

LS400 - Sob 18 Sie, 2018 12:06

3 mnich,wyborne zdjęcia.Bohaterów których znamy ukazujesz w innych rolach.Bardzo lubię czytać Twoje przemyślenia.Czy fizyka kwantowa przekłada się na większe struktury?Myślę że dzieje się tak cały czas,bo gdzie leży jej granica?Może przedstawienie jest prawdą a życie iluzją lub symulacją.Ciekawi mnie czy mnich(wszelki) posiada wolną wolę,czy realizuje łańcuch konieczności?
Wiking69 - Sob 18 Sie, 2018 12:07

Z największą przyjemnością :) nie zgodzę się z redaktorem naczelnym . Percepcja poznawcza naszego umysłu jest tak ograniczona przez nasze zmysły i nasz umysł , że możemy żyć w Matrixie nie zdając sobie z tego sprawy . Magią dla naszego umysłu jest wszystko czego nie potrafimy logicznie wytłumaczyć . Uważam że takie filmy jak ... Jupiter Intronizacja , Matrix i wiele innych , są przekazami kontrolowanymi . Żeby otworzyć nasze umysły na rzeczywistość z której sobie nie zdajemy sprawy . Jestem na takim etapie swojego życia że niczego nie jestem już pewny . Ale za sprawą Davida Icke zaczynam pomału układać w całość puzzle z tej globalnej układanki . I jestem przerażony :( . Arek w filmie Matrix jest taka scena w restauracji która jest lepsza niż 1000 słów . ( Matrix Restaurant Scene )
Volver - Sob 18 Sie, 2018 12:39



W oczekiwaniu na Perseidy. Ogrody pałacu w Baranowie Sandomierskim, piękne niebo...

Arek - Sob 18 Sie, 2018 13:06

Żeby dyskutować o fizyce kwantowej, trzeba się choć trochę na niej znać. Choć z fizyki kwantowej na studiach miałem 5, moja wiedza na ten temat jest bardzo uboga w porównaniu z wiedzą ekspertów zajmujących się tą dziedziną na co dzień. Więc takie dyskusje w naszym gronie, na co można ekstrapolować zachowania kwantowe i gdzie kończy się ich zastosowanie można hmmm... potraktować jako luźne dywagacje nie mające najprawdopodobniej żadnego przełożenia w faktach.

A jeśli chodzi o Matrix... Oczywiście można założyć, że wszystko jest iluzją i na nic nie mamy wpływu, a potem zrobić mądrą minę i zacząć sączyć dobry alkohol. Tylko jeśli takie samo podejście mieliby nasi przodkowie, nadal mieszkalibyśmy na drzewach. I nie byłoby czasu na sączenie alkoholu, filozofowanie i robienie mądrych min, bo 100% czasu zajmowałaby walka o przetrwanie.

Szczerze mówiąc, bardzo nie lubię takich dyskusji. Siedzimy przed komputerami, korzystając z największych osiągnięć ludzkiego geniuszu, a jednocześnie piszemy, że żyjemy w Matriksie, gdzie niczemu nie można ufać i wszystko jest nieoznaczone. A jak ktoś próbuje dyskutować naukowo i trzymać się faktów, to go z wyższością klepie się po plecach i wali obuchem mickiewiczowskim "szkiełkiem i okiem", albo szekspirowskim "są rzeczy, o których nie śniło się filozofom".

Wiking69 - Sob 18 Sie, 2018 13:25

Arku fizyka kwantowa to wierzchołek góry lodowej . Eksperci z tej wiedzy to tacy sami ludzie jak my .
Arek - Sob 18 Sie, 2018 13:44

Wiking69 napisał/a:
Eksperci z tej wiedzy to tacy sami ludzie jak my .


Śmiem twierdzić, że trochę jednak od nas mądrzejsi. Choćby w tym, że mniej więcej wiedzą czego nie wiemy i wiedzą gdzie szukać. My, jako laicy, nie mamy natomiast pojęcia ani o zakresie naszej wiedzy, ani o zakresie naszej niewiedzy. Ale lubimy sobie pogadać...

ponidziak - Sob 18 Sie, 2018 13:52

Zgadzam się z Arkiem, trzymajmy się faktów. Niestety z własnego doświadczenia wiem że jak się zbiera mocny wpier... od losu to doświadczenie iluzji i marzycielski nastrój szybko pryska. Liczy się tylko to co tu i teraz i walka o następny dzień.
A fizyka kwantowa..., gdyby to bylo interesujące to puszczali by to w tv :wink: Tylko kto by to zrozumiał :sad:

Wiking69 - Sob 18 Sie, 2018 14:14

Arku autorytety naukowe należą do korporacji . Można manipulować ludźmi z taką samą łatwością jak stadem owiec na łące . Na świecie jest podobno kilkanaście tysięcy religii i wyznań . A historia ludzkiej cywilizacji pokazuje jak bardzo jesteśmy podatni na sugestie . Religie działają jak programy komputerowe , podobnie jak wszystkie totalitarne systemy . Nikomu nie ufam , nie mam autorytetów . A to czy ktoś jest prostym człowiekiem bez wykształcenia , czy profesorem fizyki kwantowej z nagrodą Nobla . Nie ma dla mnie żadnego znaczenia . Mądrość moim zdaniem polega na poznaniu i mądrym wyborze . Za dużo popełniłem błędów w swoim życiu żeby uważać się za mądrego człowieka . Ale cały czas się uczę .
Arek - Sob 18 Sie, 2018 14:57

Wiking69 napisał/a:
Arku autorytety naukowe należą do korporacji


Miałem w swoim życiu szczęście znać osobiście i współpracować blisko z kilkoma autorytetami naukowymi. M.in. z prof. Bohdanem Paczyńskim, który, gdyby przedwcześnie nie umarł, z pewnością doczekałby się nagrody Nobla. Więc, żeby być grzecznym i nie napisać dosadnie, napiszę tylko, że nie wiesz co piszesz.

Wiking69 napisał/a:
Można manipulować ludźmi z taką samą łatwością jak stadem owiec na łące


Zgadza się. Jesteś tego doskonałym przykładem. Dałeś się zmanipulować wizją Matrixa. Dzisiejsza nauka jest na tyle trudna do zrozumienia dla zwykłego śmiertelnika, że postawa, wszystko jest Matrixem i iluzją zrobiła się wygodna. Po co myśleć, po co uczyć się, po co próbować zrozumieć, skoro wszystko jest ułudą. A potem mamy wysp różnego rodzaju homeopatów, różdżkarzy, astrologów, płaskoziemców i fanów chemtrails.

Arek - Sob 18 Sie, 2018 15:00

ponidziak, fizyka kwantowa jest pasjonująca. I da się o niej pasjonująco opowiadać. Tylko mało osób to potrafi. Żeby popularyzować tak trudną dyscyplinę, trzeba ją dogłębnie znać, a potem umieć i chcieć o niej przystępnie opowiadać.
ponidziak - Sob 18 Sie, 2018 15:11

Wiking, bardzo Cię przepraszam ale myślę że silą tego forum jest madrzejsze lub głupsze dyskutowanie na tematy lornetkowe lub okołolornetkowe. Niektórzy, jak mnich okraszają je przepięknymi zdjęciami i osobistymi refleksjamina temat lornetkowania. Dzieki temu unikamy światopoglądowych kontrowersji. A z racja jak mawiał klasyk jest jak z ......., każdy ma swoją. Dla mnie porównanie religii do ideologii totalitarnej jest nie do przyjęcia, ale to nie miejsce żeby wyjaśniać dlaczego.
Wiking69 - Sob 18 Sie, 2018 15:33

Arek ładnie mi dokopałeś . Ale źle trafiłeś , musisz celować celniej . Tylko dlaczego się denerwujesz , to Ty jesteś na tym forum autorytetem , panem i władcą . A ja jestem tylko ... :( człowiekiem
Arek - Sob 18 Sie, 2018 15:48

Wcale się nie denerwuję i nie chciałem Ci dokopać. Chciałem pokazać, że postawa jaką prezentujesz jest z jednej strony wygodna, a z drugiej bezpieczna. Bo każdy argument da się zbić Matriksem. Tylko, że pochodząc do sprawy wygodnie i bezpiecznie, nigdy do niczego, jako ludzkość, byśmy nie doszli.
anatol1 - Sob 18 Sie, 2018 15:53

Może zbyt dosadnie to ujmę, ale zanieczyszczacie ten temat. Robicie kolejną, typową dla polskiego internetu guanoburzę. Załóżcie sobie osobny wątek odpwiednio zatytułowany i przenieście się tam. Niech tutaj zostaną tylko zdjęcia i komentarze z nimi ściśle związane. Mnichu, chyba niepotrzebnie zacząłeś filozofować, Twoje zdjęcia mają wystarczająco dużo głębi.
Arek - Sob 18 Sie, 2018 16:05

Fakt. Wracamy do lornetek.
Wiking69 - Sob 18 Sie, 2018 16:06

Anatol 1. Pewnie masz rację . Ale oprócz lornetkowej pasji która nas łączy , bardzo się różnimy , inaczej patrzymy na świat . Mamy to ukrywać ? . Daj lepiej jakieś fajne zdjęcie , bo ja jeszcze nie potrafię opanować tej techniki .
ponidziak - Sob 18 Sie, 2018 16:18

Brawo Anatol. Szkoda tak fajnego wątku na takie pierdy.
3mnich - Sob 18 Sie, 2018 16:31

Panowie,
widzę, że rzekłem o kilka słów za dużo....
Również nie chcę, aby ten wątek był powodem do forsowania swoich przekonań.
Moje refleksje są raczej zaczynem do własnych przemyśleń, a nie do słowotoku publicznego.
Arek ma rację - trzymajmy się faktów, i Jarek ma rację. Są zapewne rzeczy, których nasz ograniczony umysł nigdy nie ogarnie, niezależnie od stopnia naukowego, oraz ilości godzin spędzonych w bibliotece.
Na ostatnim zlocie był ciekawy wykład, pokazujący jak widzi ludzkie oko, oko ptaka, psie oko i.... oko krewetki. To dało sporo do myślenia. Względność, to rzecz stała na tym świecie.

No ale teraz czas powrócić do zdjęć...

anatol1 - Sob 18 Sie, 2018 16:35

Co to za lornetka? Nie ma w środku pryzmatów! :wink:
3mnich - Sob 18 Sie, 2018 16:41

żeby pozbyć się pryzmatów z lornetki, trzeba dość daleko odjechać z obiektywem aparatu, a nie na wszystkich modelach ten trik wyjdzie...
w całości :

anatol1 - Sob 18 Sie, 2018 16:50

Wiking69, właśnie to, że się różnimy jest piękne (jeśli nie prowadzi do konfliktów) i nawet trzeba o tym dyskutować. Tylko ten akurat wątek jest o czym innym.
Załóż inny temat, nazwij go odpowiednio i tam będziemy dyskutować o kwantach i Matrixie, sam się chętnie włączę.

anatol1 - Sob 18 Sie, 2018 16:57

Czy to bezpryzmatowe zdjęcie lornetki wykonane "odjechanym" obiektywem nie pokazuje też przy okazji, że lornetka ma pełen "przelot" i pryzmaty czy diagramy nie obcinają stożka światła?
3mnich - Sob 18 Sie, 2018 17:09

anatol1
trochę nie rozumiem pojęcia "pełen przelot"... chociaż domyślam się o co Tobie chodzi.
Z pewnością to zależy od konstrukcji wewnątrz, ale nie potrafię powiedzieć dokładnie od czego to zależy.
Tutaj masz inny przykład, gdzie również odjechałem obiektywem dość daleko, ale do pełnej dziury trochę zabrakło... to jest lornetka dachowa.

Wiking69 - Sob 18 Sie, 2018 17:10

Anatol1 przyznaj się , że ten stary Zeiss Ci się podoba . Jakie kiedyś potrafili robić piękne lornetki . Jest w tym trochę magii .
Wiking69 - Sob 18 Sie, 2018 17:12

Adamie jaką ogniskową robisz te zdjęcia ? . 100 mm wystarczy , czy musi być 200 mm lub więcej .
3mnich - Sob 18 Sie, 2018 17:14

Jarek, często sięgam po 300-400 mm
anatol1 - Sob 18 Sie, 2018 18:48

Mnich: Nawiązywałem do tzw. testów latarkowych.
Wiking69 : Pewnie, że stare Zeissy mi się podobają. Zwłaszcza porro. Mam jednego Zeissa, ale to już bardzo stary egzemplarz D. F. 6x (6x24). Na pewno sprzed IIWŚ, a może nawet starszy. Przymierzam się żeby zrobić mu parę zdjęć tutaj i do działu klasyków, ale ciągle brak mi czasu.

toomkoo7474 - Nie 19 Sie, 2018 21:50

Poszedlem dzis na spacer do lasu i w pewnym momencie idac widze pod drzewem az odebialem ze zdumienia lezy sobie sliczny Swarek i blyska swoimi slicznymi oczkami,a nie!! nie!! przeciez to moj hi hi :lol:
3mnich - Pon 20 Sie, 2018 06:52

toomkoo7474 napisał/a:
Poszedlem dzis na spacer do lasu i w pewnym momencie idac widze pod drzewem az odebialem ze zdumienia lezy sobie sliczny Swarek i blyska swoimi slicznymi oczkami,a nie!! nie!! przeciez to moj hi hi :lol:


Ślepka to swarki mają zalotne, oj mają....
Ciekawe, czy gdyby piloci RAFu podczas działań wojennych byli wyposażeni w takie instrumenty optyczne jak Twój, może byli by jeszcze skuteczniejsi ? Skuteczność ta brała by się z większego odprężenia i relaksu spowodowanego lornetkowymi obserwacjami podczas lotu...
Nie jestem pilotem, ale myślę, ze będąc w powietrzu za sterami samolotu wszystko dzieje tak szybko, że nie ma czasu na takie zabawy...

Wiking69 - Pon 20 Sie, 2018 11:53

Czuję Adamie że niedługo otworzycie Swarovski Centre Club :) . Zresztą zawsze podejrzewałem że z salonu do łazienki jeździsz Bentleyem :) .
anatol1 - Pon 20 Sie, 2018 12:12

Bentleyem jeździ po łazience, do łazienki Maybachem. :wink:
3mnich - Pon 20 Sie, 2018 19:09

Panowie...
jak zapewne wiecie, nigdy nie byłem niczym więcej, niż skromnym mnichem.
Marki, które wymieniacie, nie są dobrą wizytówką mistyków, a moje stare Volvo wyciągam z garażu może raz lub dwa na tydzień.
Do łazienki jeżdżę metrem - taniej... :cool:

widoczek - Pon 20 Sie, 2018 22:38

Te piękne bursztynowe oczy...
Wiking69 - Wto 21 Sie, 2018 01:43

Widoczek a jak w praktyce sprawdzają się te bursztynowe powłoki ? .
Wiking69 - Wto 21 Sie, 2018 01:59

Adamie z tym Bentleyem to się nie gniewaj . Ale zawsze wyglądasz tak dystyngowanie :) . Pamiętam jak pierwszy raz Cię zobaczyłem , pomyślałem że jesteś dyplomatą ( to nie żart ) . Jak Cię widzą tak Cię piszą . A tak z ciekawości , masz chociaż jedną lornetkę która nie jest w idealnym stanie .
3mnich - Wto 21 Sie, 2018 07:27

Wiking69 napisał/a:
Adamie z tym Bentleyem to się nie gniewaj . Ale zawsze wyglądasz tak dystyngowanie :) . Pamiętam jak pierwszy raz Cię zobaczyłem , pomyślałem że jesteś dyplomatą ( to nie żart ) . Jak Cię widzą tak Cię piszą . A tak z ciekawości , masz chociaż jedną lornetkę która nie jest w idealnym stanie .


Tak, mam coś dla tych, którzy nie cierpią Swarovskich... :cool:
To jest prezent od córci, przyjechał z wysp brytyjskich kilka tat temu. Pierwotnie wyglądał jak by przeleżał ze 100 lat w ziemi. Judyta chciała zrobić tacie przyjemność, który kocha klasyki...( notabene udało jej się to ). Kilka dni zajęło mi pozbycie się brudu i śniedzi wewnątrz i z zewnątrz. Pamiętam, że to był niezły "odlot", w doprowadzaniu tego przedmiotu do stanu akceptowanego przez moje oczy.
To była pierwsza i jak dotąd jedyna lornetka bez powłok na optyce....
Ale fajnie jest doświadczyć obrazu, jaki miał przed sobą wpatrzony w tę lornetkę żołnierz konfederatów, ścigający konno jankesów...

TomPL2 - Wto 21 Sie, 2018 08:37

To jest chyba Art Deco ;)
ponidziak - Wto 21 Sie, 2018 08:57

Ale cacuszko. Mnich skąd pewność że z okresu wojny secesyjnej? Można prosić o zdjęcie bardziej obrazujące jej wymiary?
ponidziak - Wto 21 Sie, 2018 08:57

Troszku się zmieniło od tego czasu, pytanie czy na korzyść https://www.defence24.pl/...il-zbrojnych-rp
Wiking69 - Wto 21 Sie, 2018 10:16

Adamie ale my kochamy lornetki Swarovskiego , dzięki mądrej polityce i wyśmienitym produktom , ta firma jest najbardziej rozpoznawalną Austriacką firmą na świecie . A Ty dzięki swoim ślicznym zdjęciom wyśmienicie ją promujesz . Prezencik od córki dostałeś piękny , widać że z serca :)
3mnich - Wto 21 Sie, 2018 14:00

ponidziak napisał/a:
Ale cacuszko. Mnich skąd pewność że z okresu wojny secesyjnej? Można prosić o zdjęcie bardziej obrazujące jej wymiary?


proszę

ponidziak - Wto 21 Sie, 2018 16:27

Dziękuję. Piękny sprzęt, doprowadzony do stanu eksponatu muzealnego, gratuluję. Swoją drogą ciekawe czy była to jakaś produkcja z myślą o armii czy z cywila zawędrowała do wojska. Spytam jeszcze o mechanikę i optykę. Czy mógłbyś coś więcej przybliżyć ?
3mnich - Wto 21 Sie, 2018 19:40

[quote="ponidziak" Spytam jeszcze o mechanikę i optykę. Czy mógłbyś coś więcej przybliżyć ?[/quote]


układ optyczny Galileusza, powiększenie około 4x przy 50mm obiektywie.
obraz ostry, wyraźny, bez krzywizny pola i nieostrości na brzegu i praktycznie pozbawiony aberracji chromatycznej....( jak Swarovision :wink: ), ale.... pole widzenia to autentycznie dziurka od klucza, niewiele wykracza poza źrenicę wyjściową która jest spora. Podejrzewam, że kilkadziesiąt metrów na kilometrze - 30 do 35 metrów to wszystko.
Kolory oddaje bardzo neutralnie i są naturalnie nasycone.
Niestety nie widać diafragmy, zastępuje ją granica pola źrenicy wyjściowej - nie jest idealnie okrągła i lekko poszarpana.
Nie wiem, czy w takim układzie optyki da się zrobić większe pole widzenia, jeśli tak, to współczesny odpowiednik tej lornetki byłby pewnie zadziwiający.
Mechanika bardzo "rozklekotana", niedopasowana ze sporymi luzami. Nie wiem, czy taka konstrukcja, czy zrobił to czas ?

leniwiec - Wto 21 Sie, 2018 20:04

Jest wersja współczesna - Vixen SG 2.1x42. Oprócz tego kilka chińskich klonów. Jeszcze ciekawiej wyglądają "oczy wyraka" samoróbki konstruowane z w najfajniejszej wersji z konwerterów Nikon TC-E3ED - sporo można o nich poczytać na forach astronomicznych, np w relacjach Jutomiego. Kiedyś mnie korciło, żeby samemu pomajsterkować ale puki co plan został odłożony na potem. ;)
ponidziak - Wto 21 Sie, 2018 20:12

Zapewne została nadgryziona zębem czasu. To dzieło sztuki użytkowej prezentuję się tak imponująco że trudno je posądzać o niedoróbki mechaniczne. I ta prostota konstrukcji a jednocześnie to co piszesz na temat obrazu, imponujące.
widoczek - Wto 21 Sie, 2018 21:30

Wiking69 napisał/a:
Widoczek a jak w praktyce sprawdzają się te bursztynowe powłoki ? .

Są to jedne z lepszych powłok jakie w tamtych czasach stosowano. Dobra transmisja i piękne odwzorowanie bieli, minus to odblaski od mocniejszych punktowych źródeł światła.

RoboBat - Wto 21 Sie, 2018 22:21

Potwierdzam odczucia widoczka co do powłok. W moim Swifcie Derby z bursztynowymi powlokami biel jest naprawdę biała a ostrość w centrum prównywalna z nowożytnymi lornetkami. Stare Jeny i wszyskie japońce z niebieskimi powłokami mogą się schować. O ruskich nawet nie wspominam.
3mnich - Sro 22 Sie, 2018 07:17

RoboBat napisał/a:
Potwierdzam odczucia widoczka co do powłok. W moim Swifcie Derby z bursztynowymi powlokami biel jest naprawdę biała a ostrość w centrum prównywalna z nowożytnymi lornetkami.


mam analogiczne doświadczenia z powłokami amber gold

Wiking69 - Sro 22 Sie, 2018 20:49

Piękny egzemplarz Adamie . Ale mam do Ciebie poważne pytanie . Czy zdarzyło Ci się , że nie kupiłeś rzadkiej kolekcjonerskiej lornetki , ze względu na nie najlepszy stan . Licząc że kiedyś kupisz taki sam model w stanie idealnym . A pomimo upływu lat nie udało się takiej znaleźć . I teraz żałujesz .
Maciek - Sro 22 Sie, 2018 21:07

@Wiking69 - aż strach pomyśleć jakie rozterki Tobą targają :wink:
Wiking69 - Sro 22 Sie, 2018 22:04

Wiesz Maćku strach ma wielkie oczy :) , zazwyczaj są to wystraszone oczy . Wystarczy blisko podejść żeby to zobaczyć , miałem kilka takich sytuacji nocą . Jeżeli rozterki wynikają z wątpliwości , to mam ich coraz mniej . Lata poszukiwań przyniosły rezultaty :) . Po prostu coraz więcej wiem i rozumiem . Ale najpiękniejsza jest świadomość że każdy dzień , każdy człowiek , każda bolesna sytuacja nas czegoś uczy . Wiem że jutro mogę być innym człowiekiem .
Wiking69 - Sro 22 Sie, 2018 22:07

Ale daj lepiej Maćku jakieś fajne zdjęcie lornetki . Tej z którą masz najwięcej miłych wspomnień .
3mnich - Czw 23 Sie, 2018 07:14

Wiking69 napisał/a:
Piękny egzemplarz Adamie . Ale mam do Ciebie poważne pytanie . Czy zdarzyło Ci się , że nie kupiłeś rzadkiej kolekcjonerskiej lornetki , ze względu na nie najlepszy stan . Licząc że kiedyś kupisz taki sam model w stanie idealnym . A pomimo upływu lat nie udało się takiej znaleźć . I teraz żałujesz .


Wiesz Jarek, lubimy się, bo obaj mamy coś z filozofa-poszukiwacza, pomijam wspólną pasję optyczną.
Odpowiadając na Twoje pytanie, tak, kiedyś żałowałem, że nie wykorzystałem nadarzającej się okazji nabycia czegoś szczególnego. Ciężko się żyje z rozpamiętywaniem przeszłości, że mogłem to czy tamto... Ucieka wtedy to, co jest teraz, a okazje pojawiają się co jakiś czas.
Musiałem przyjąć pewną strategię inwestycyjną, polegającą na skupieniu się na jakości, nie ilości.
Bardzo długo zajęło mi pozbycie się nawyku wracania do przeszłości, żeby się dręczyć rzeczami, które mogłem zrobić inaczej. Ale prawda jest taka, że na tamten stan świadomości jaki miałem, nie mogłem postąpić inaczej. Życie wolne od poczucia żalu czy winy, to piękny stan, uwalnia się wówczas sporo energii, którą można zagospodarować we właściwy sposób.
To jest trochę tak, jak przy inwestowaniu na rynku finansowym - gdybym wiedział, że dane aktywa pójdą w górę, to bym więcej zainwestował. Ale tego nie sposób przewidzieć, rynek jest dziś irracjonalny i często najlepszym wyjściem jest rzucanie kostką z napisem TAK lub NIE.
Z kupowaniem lornetek jest trochę prościej, są zdjęcia dostępne, można zadać sprzedającemu pytanie, ewentualnie zwrócić nabyty przedmiot.

Wracając do tematu starej technologii powłok amber, mam tu ciekawy okaz w parametrach 7x50, z polem 10 stopni i tak zwanym sporym "sweet spot", bo wynoszącym 70-75 % pola.
Obraz jest naprawdę ostry i kontrastowy, do tego stabilny, lorneta waży 1200 gram i jest potężna z powodu wielkości pryzmatów.
Nazywam ją z powyższych powodów najbardziej "medytacyjną" lornetką, jaką aktualnie posiadam.

Wiking69 - Czw 23 Sie, 2018 09:58

Cześć Adam :) . Filozof - poszukiwacz to bardzo trafne określenie mojej osobowości . Fajnie że nie jestem sam :) . Co do lornetkowych okazji których nie wykorzystałem , to miałem ich kilka . Ale wszystkie były związane z giełdą fotograficzną w Warszawie . Były takie lata kiedy warto było tam jeździć co niedzielę . Szary Zeiss 7x50 B/GA MARINE w idealnym stanie za 1600 zł , Swarovski 7x42 SLC za 1600 zł ( tego samego dnia ) albo marynarska 7x50 USA ARMY w stanie perfekcyjnym z roku 1942 . Oj było tego trochę . W dobie internetu zakupy są proste , a świat nie jest już taki duży . Żyjemy w bardzo ciekawych czasach . Twoja strategia inwestycyjna polegająca na skupieniu się na jakości a nie ilości , jest warta przemyślenia . Pozdrawiam
3mnich - Pią 24 Sie, 2018 08:07

Pamiętam pierwszy zlot czytelników Optyczne.pl w Walewicach w 2008r.
Około trzydziestu uczestników tworzyło bardzo kameralną atmosferę.
Jednym z wystawców była firma Leica, był to pierwszy i ostatni jej udział w Zlotach i festiwalach.
Czas ten był okazją, by bardziej zagłębić się w tematykę Ultravidów. W latach dziewięćdziesiątych królowały Trinovidy, były one wówczas wiodącą serią na rynku optycznym. Posiadanie takiej lornetki było synonimem prestiżu i luksusu.
Minęła tylko dekada, a w sklepach można nabyć dziesiątki modeli innych marek z poza górnej półki, których jakość optyki nie odbiega bardzo, a nawet przerasta w niektórych aspektach optykę niemieckiego producenta.
Dzisiaj Leica już nie powoduje takiego skoku ciśnienia krwi, jak to było dawniej, aczkolwiek, jest chyba jeszcze rzesza fanów, którzy nie mogą sobie pozwolić na posiadanie tej marki.
Jak już napisałem w innym poście, kropki w kolorze czerwonym, czy kwadraciki w niebieskim, nie pozbawiają mnie spokoju ducha, może to już wiek robi swoje...

Wiking69 - Sob 25 Sie, 2018 13:23

Adamie ta Leica na zdjęciach wygląda bardzo ekskluzywnie ( to prawdziwa skóra ? ) , jaki to model ? . Futerał na lornetkę też robi pozytywne wrażenie . Mam skojarzenia z mroczną postacią Gwiezdnych Wojen ... Darth Vader :) . Ale mam też do Ciebie biznesowe pytanie . Gdybyś został prezesem firmy LEICA , jak wyglądałaby Twoja strategia rozwoju firmy . Tak żeby LEICA odzyskała dawny prestiż i luksus . Co byś zmienił , oczywiście oprócz przysyłania przedstawiciela firmy z całą paletą lornetek na festiwal optyczny do Łochowa :) co jest oczywiste . Chciałbyś powrócić do produkcji lornetek porro pryzmatycznych , chciałbyś bić rekordy z polem widzenia .
3mnich - Nie 26 Sie, 2018 08:26

Wiking69 napisał/a:
Adamie ta Leica na zdjęciach wygląda bardzo ekskluzywnie ( to prawdziwa skóra ? ) , jaki to model ? . Futerał na lornetkę też robi pozytywne wrażenie . Mam skojarzenia z mroczną postacią Gwiezdnych Wojen ... Darth Vader :) . Ale mam też do Ciebie biznesowe pytanie . Gdybyś został prezesem firmy LEICA , jak wyglądałaby Twoja strategia rozwoju firmy . Tak żeby LEICA odzyskała dawny prestiż i luksus . Co byś zmienił , oczywiście oprócz przysyłania przedstawiciela firmy z całą paletą lornetek na festiwal optyczny do Łochowa :) co jest oczywiste . Chciałbyś powrócić do produkcji lornetek porro pryzmatycznych , chciałbyś bić rekordy z polem widzenia .


to jest UV 10x42 BL

W temacie bycia prezesem, na całe szczęście nie muszę nim być...
Nasz pianista Waldemar Malicki rzekł kiedyś: "życie jest po to, żeby trochę pożyć..."
Mam czasami okazję poobserwować z boku życie prezesów korporacyjnych i mówiąc szczerze, nie ma czego zazdrościć. Myślę, że wolność jest największym darem, jaki może mieć człowiek, pieniądze są oczywiście miłym i niezbędnym dodatkiem.
Kiedyś pisaliśmy o życiu w miarę nieskomplikowanym, niestety byt prezesa nie ma z tym wiele wspólnego...
Jest taka ciekawa książka Karola Wagnera pt. "Prostota w życiu" napisana w 1905 roku, która, pomimo tego, że była pisana w czasach, mogących się nam wydawać żółwim spacerkiem, porównując ze współczesną epoką, to jednak ludzka natura niewiele się zmieniła i ta książka świetnie się wpasowuje we współczesność. Powiedział bym, czytając ją, że została napisana w tej dekadzie, aczkolwiek język, jakim się posługuje autor, jest bardzo wyszukany i bogaty, trochę nie pasując do współczesnych.

Firma Leica, traktuje trochę z przymrużeniem oka optykę sportową, choć ich produkty są ekskluzywne. Ich główny rynek, to skomplikowane przyrządy optyczne i różnego rodzaju mikroskopy do zastosowań w medycynie, labolatoriach badawczych itp. Również przyrządy do pomiarów w geodezji, no i oczywiście fotografia.
Podejrzewam, że byli by w stanie więcej wycisnąć z projektów dot. optyki sportowej, ale główne moce badawcze skierowane są w te obszary.
Przeciwnie, firma Swarovski, oprócz biżuterii, produkuje tylko optykę sportową, więc mogą blisko 100% energii przeznaczyć w ten rynek. No i wyniki są znakomite.

3mnich - Nie 26 Sie, 2018 08:56

Co prawda to nie ten wątek - lornetka 10x50 do oglądania nieba - ale zdjęcie(a), będą pasować w temacie ART.
Używałem Fuji przez wiele lat do poszukiwania obcych na niebiosach, objętość tricepsów mocno się powiększyła, ale zielonych ludzików nie "złapałem"...
Choć gorąco wierzę w mnogość życia we wszechświecie i kilka razy miałem możność obserwowania czegoś, co nie było jednoznaczne, ale bliskich spotkań 3go stopnia nie było...
Postanowiłem przejść ( z powodu wagi ), do nieco mniejszych kalibrów jak 8-10x32-42 i też gwiazdy widać nieźle. W moim wieku też źrenica oka już nie tak ogromna.
Oczywiście rozmiar tricepsa powrócił do właściwych rozmiarów, ale niedosyt związany z poszukiwaniem pozaziemskich pozostał.

Maciek - Nie 26 Sie, 2018 11:21

Swarovski? Hmm, mam nadzieję, że jakość lornetek nie zejdzie na psy jak w przypadku ich niegdyś doskonałej biżuterii: https://finanse.wp.pl/klientka-narzeka-na-pierscionek-od-swarovskiego-zloto-zeszlo-po-trzech-miesiacach-6287483338111105a

Zresztą fascynowanie się Leiką też jest dyskusyjne, w teście wytrzymałościowym Leiki się posypały jak porcelanowe filiżanki a Zeissy i wiele innych szkieł test przetrwało. 3mnich, jak stawiasz Leikę na stole to pod nim rozłóż koc albo jeszcze lepiej kołdrę :mrgreen:

Wiking69 - Nie 26 Sie, 2018 11:53

Maciek zamiast pisać od rzeczy , daj lepiej jakieś artystyczne zdjęcie ( Ty taki zdolny jesteś :) )
3mnich - Pon 27 Sie, 2018 06:31

Światło w obiektywie...
widoczek - Pon 27 Sie, 2018 18:54

To ja też
3mnich - Sro 29 Sie, 2018 06:58

Chińszczyzna z Japońszczyzny
3mnich - Czw 30 Sie, 2018 07:06

Czy zdarzyło Wam się śnić, że lewitujecie ?
To fascynujące zjawisko. Kiedy przyjrzeć się głębiej, można dojść do wniosku, że we śnie czas nie istnieje... Wszystko dzieje się teraz.
Śniąc nie "myślimy" o przeszłości lub przyszłości, zawsze jesteśmy w akcji online z teraźniejszością.
To nasuwa sensacyjne wręcz odkrycie, że we śnie nie istnieje cierpienie ( proszę nie mylić ze strachem ), ponieważ zjawisko to jest nieodłączne od czasu liniowego. Cierpimy zawsze, kiedy wspominamy niechcianą przeszłość, lub mamy obawy co do przyszłości. Cierpimy, ponieważ myślimy o czymś czego nie mamy, ale jak już to zdobędziemy, to pojawiają się obawy o utratę tego... ( przyszłość ).
Nasz świadomy umysł ma "czarny pas" w temacie zamartwiania się, dlatego ludzie tak uwielbiają spać... Tam nie występuje to zjawisko.
Oczywiście, są tak zwane koszmary senne, ale one również występują w teraźniejszości. Mogą mieć związek z przeszłymi wydarzeniami, ale we śnie nie "doświadczamy" przeszłości, ani o niej nie myślimy. Zawsze jest TERAZ.
A gdybym stwierdził, że ludzie również śnią na jawie ?
Znany psycholog napisał: " Przeżyłem w swoim życiu wiele traumatycznych zdarzeń, większość z nich się nigdy nie wydarzyła..."
Filozofie wschodu od tysięcy lat badają temat ludzkiego cierpienia i sposobów jego eliminowania. Temat jest stosunkowo prosty dla osoby bardzo świadomej, przeciwnie, dla kogoś śniącego na jawie, jest to wręcz utopią.
Życie nie jest zbyt długie na to, aby z mentalności nandertalczyka dojść do świadomości buddy...
Świat formy ( materialny i mentalny ), oferuje tak wiele "atrakcji", że nie starcza już czasu na tematy ważne, związane z jakością naszego życia.
Zaniedbujemy nasze ciała, zaśmiecamy nasze umysły, kaleczymy nasze dusze, a potem zbierając owoce naszych działań mówimy: no cóż, takie jest życie...
Dziś jest dostępna cała potrzebna wiedza, umożliwiająca zbudowanie własnego prywatnego raju. Czy to się wiąże z pieniędzmi ? Poniekąd.
Życie wolne od trosk, bólu fizycznego, wolne od przywiązania do tego co się ma, oraz od własnego wizerunku, może być początkiem wspaniałego doświadczania życia, bo nic innego poza teraźniejszością nie istnieje.
Zastanawiam się, co jest bardziej realne - sen, czy "świadomość" na jawie... ?

NoVik - Czw 30 Sie, 2018 16:16

Piękna jest ta Pana Leica...
Marzenie... :wink:

3mnich - Czw 30 Sie, 2018 20:25

Dziękuję, stała u mnie przez kilka lat, teraz gości u Przyjaciela :cool:
Wiking69 - Pią 31 Sie, 2018 01:05

Pomarańczowa Leica pięknie by pasowała do Pameli Anderson ze Słonecznego Patrolu . Słońce , plaża i Pamela z Leicą na piersiach :) .
3mnich - Pią 31 Sie, 2018 07:41

Dziś, Jej Kultowość... EII
toomkoo7474 - Pią 31 Sie, 2018 19:45

Wspaniala jest jej kultowosc ,tez ja posiadaam.
3mnich - Pon 03 Wrz, 2018 08:24

Ciekaw jestem, czym tak naprawdę jest owa tajemnicza ciemna energia we wszechświecie, która stanowi - wg opinii naukowców - większość z całości wszystkiego.
Jeśli energia ta jest inteligentna, to może ona projektuje materię, wszystko w niej powstaje i wszystko do niej powraca?
Z naszej ludzkiej perspektywy, niewiele można zauważyć, ale gdyby mocno podkręcić czas i wtedy spojrzeć, to wychodzi taki wielki kosmiczny taniec materii z energią...

Arek - Pon 03 Wrz, 2018 10:08

To ja tak bardziej przyziemnie...

Końcówka wakacji, kawiarnia blisko plaży, widok na morze, krzyk mew, poranna kawa, beza z truskawkami, Nikon 8x30 EII i towarzystwo bliskiej osoby... Czy trzeba więcej?

3mnich - Pon 03 Wrz, 2018 17:42

Arek napisał/a:
To ja tak bardziej przyziemnie...

Końcówka wakacji, kawiarnia blisko plaży, widok na morze, krzyk mew, poranna kawa, beza z truskawkami, Nikon 8x30 EII i towarzystwo bliskiej osoby... Czy trzeba więcej?



mówiłem to już wcześniej, ale powtórzę - bo warto...
Nic tak nie ogrzewa serca, jak widok zakochanej pary, wciąż zakochanej, pomimo długiego stażu małżeńskiego...
"z notatek mnicha..."

3mnich - Wto 04 Wrz, 2018 07:16

weny pisarskiej dzisiaj brak...
3mnich - Sro 05 Wrz, 2018 06:56

7x50 i 11 stopni
Wiking69 - Sro 05 Wrz, 2018 12:27

Adamie w jakim kraju kupiłeś JASONA ? . Jak wygląda w środku mocowanie pryzmatów , jest klej ? .
3mnich - Sro 05 Wrz, 2018 18:27

Zrobiona w Japonii, kupiona w USA.
Pryzmaty są przymocowane za pomocą metalowych blaszek, przykręcanych na śruby.

3mnich - Czw 06 Wrz, 2018 06:50

...
Wiking69 - Czw 06 Wrz, 2018 09:52

Adamie ... jest to wprawdzie lornetka porro pryzmatyczna , ale efektu 3D nie ma ? .
3mnich - Czw 06 Wrz, 2018 13:24

jest, ale słabiutki...
za to pole widzenia zacne

Arek - Czw 06 Wrz, 2018 16:47

I te powłoki :)
3mnich - Czw 06 Wrz, 2018 21:17

czyżby Twój "uraz" w tym temacie był dożywotni ? :cool:
3mnich - Pią 07 Wrz, 2018 08:45

jeszcze o powłokach....
Wiking69 - Pią 07 Wrz, 2018 10:07

I takie są efekty jak się robi zdjęcia Leice o wschodzie słońca .
anatol1 - Pią 07 Wrz, 2018 10:18

W obiektywach widać cztery odbicia okna. Obiektyw jest dwuelementowy?
anatol1 - Pią 07 Wrz, 2018 14:09

Sam sobie odpowiem - oczywiście, że tak. Wydawało mi się, że lornetki mają pojedyncze soczewki w obiektywie, może tak było ale pewnie 50 lat temu.
3mnich - Pią 07 Wrz, 2018 15:56

obiektyw ten, to trzy elementy 2+1
3mnich - Sob 08 Wrz, 2018 07:22

A to prezencik od Przyjaciela, za wkład na rzecz binoholizacji w naszym kraju i na świecie...
Jakże kocham to maleństwo :cool:
Tak sobie myślę, ze gdyby ludzie, którzy służą polityce lub w armii, trochę więcej patrzyli przez lornetki ( o ile w ogóle to robią ), byli by mniej zestresowani, i przez to bardziej skłonni do pokojowych rozwiązań.

Proszę Szanownych o nieodpowiadanie na ten post.

widoczek - Nie 09 Wrz, 2018 21:10

rosyjsko i szeroko...
3mnich - Pon 10 Wrz, 2018 07:22

Widoczek, gdyby ta pozycja była do sprzedania, poproszę o info :)
3mnich - Pon 10 Wrz, 2018 07:28

Skóra, metal i szkło... szlachetne połączenie...
3mnich - Wto 11 Wrz, 2018 07:33

Pewnie zauważyliście, że czas "płynie" inaczej, kiedy patrzycie przez lornetkę na łące, a inaczej, kiedy stoicie na stacji benzynowej w kolejce do toalety.... Jaki wniosek z tego? Ciśnienie wewnętrzne - jako aspekt psychiczny - nie sprzyja rozluźnieniu i błogości.
Mój dziadek - ś.p. - był człowiekiem z zasadami, miał klasę. Zostały mi po nim jego nauki i przedwojenny nakręcany Tissot. Był pierwszym mnichem w naszej rodzinie. Zawsze powtarzał: "pamiętaj syneczku, aby żyć przytomnie"... Pamiętam, kiedy wchodziłem wcześnie rano do jego pokoju kiedy jeszcze spał, była tak przejmująca cisza, było tylko słychać w oddali delikatne cykanie Tissota, leżącego na nocnym stoliku.
Do dziś czasem słucham tykania tego zegarka, jest takie... bezczasowe...
Dzisiejszy świat to era zegarków kwarcowych, szybkich samochodów i plastikowych dachówek z Chin...
Kto powiedział, że wymarcie dinozaurów było dobrym posunięciem...?

3mnich - Sro 12 Wrz, 2018 09:20

Chyba niektórym podobał się ten kolor...
3mnich - Pią 14 Wrz, 2018 07:38

... i jeszcze trochę "staroci"
Wiking69 - Pią 14 Wrz, 2018 09:14

Adamie :) gdybym w moich szkolnych latach , miał takiego wielkiego Zeissa made in Germany . Czułbym się jak właściciel Mercedesa S klasy , a w tamtych latach tylko dyplomaci i badylarze jeździli po Warszawie takimi samochodami . Ten Zeiss wygląda jak wielka czarna limuzyna ( sprzedaż go w dobre ręce ? )
3mnich - Pią 14 Wrz, 2018 14:07

Jarek, jak chcesz, możemy się zamienić - Twoje 8x30 na 8x50
anatol1 - Pią 14 Wrz, 2018 19:31

Wiem, że protestowałem jak ten wątek zaczął się zaśmiecać rozważaniami forumowiczów zainspirowanych mniszym filozofowaniem, ale wydaje mi się, że piękno artystycznie sfotografowanych lornetek doskonale prezentuje się w sosie filozoficznych dywagacji.
Mnichu, czekamy na kolejną porcję inspiracji co byśmy mogli sobie "pofilozować" razem.

Wiking69 - Pią 14 Wrz, 2018 23:57

Adamie :) dobrze że żartujesz
3mnich - Sob 15 Wrz, 2018 07:19

anatol1 napisał/a:
Wiem, że protestowałem jak ten wątek zaczął się zaśmiecać rozważaniami forumowiczów zainspirowanych mniszym filozofowaniem, ale wydaje mi się, że piękno artystycznie sfotografowanych lornetek doskonale prezentuje się w sosie filozoficznych dywagacji.
Mnichu, czekamy na kolejną porcję inspiracji co byśmy mogli sobie "pofilozować" razem.




Jestem otwarty na rozmowy o życiu, powinniśmy jednak trzymać się regulaminu tego forum i nie roztrząsać tematów drażliwych jak polityka czy religia. Słowo duchowość kojarzy się wielu osobom właśnie z religią, ale pozwólcie, że przedstawię mój punkt widzenia na ten temat w skrócie:
Z mojego doświadczenia wynika, że autentyczna duchowość nie powinna polegać na przyjmowaniu świata wymyślonego przez kogoś innego, a na kreowaniu własnych przemyśleń, a raczej intuicji, zgodnych z naszym odczuwaniem. To jest niszowe działanie i wymaga nieco odwagi, aby zakwestionować ustalony porządek rzeczy. Duchowość powinna służyć jednej rzeczy: podnoszeniu jakości życia wewnętrznego w każdym możliwym aspekcie, nie szkodząc przy tym innym, a to z kolei przełoży się na warunki życia zewnętrznego. Człowiek, który materialnie jest słabo uposażony, ale czuje że ma więcej niż potrzebuje, jest bogaczem. I przeciwnie, ludzie zamożni, odczuwający ciągle jakieś braki i niedosyt są nędzarzami.
MacGyver mawiał: " nie ważne co masz, ale jak się z tym czujesz..."
To w skrócie tyle o filozofii duchowości.
Lornetki mi się świetnie tutaj wgryzają w temat, jako narzędzia do zagłębienia się w siebie, podczas długich godzin spędzanych na łonie natury.
Nie chciał bym, żebyśmy dyskutowani o rzeczach, które są kwestią dogmatów czy wiary. Rozmawiajmy o tym, co nas wszystkich w jakiś sposób łączy, a na pewno dyskusja będzie przyjemna i owocna.
Wszyscy jesteśmy jedną wielką ludzką rodziną, reszta to tylko komentarze...

Wiking69 - Sob 15 Wrz, 2018 10:52

Patrząc na to zdjęcie czuję się jakbym był w salonie Mercedesa :) w latach 70-tych ubiegłego wieku . Piękne czarne limuzyny , a ja stoję przyklejony do szyby i nie mogę oderwać oczu :( . To był kiedyś inny świat , elitarny , ekskluzywny , nierealny . Świat w PRL-u był taki szary ( zwłaszcza w czarno białych telewizorach ) . Kiedy się jeździło na wieś do rodziny Syrenką 105 L :( , Mercedes 450 SEL był pojazdem z innej galaktyki :) . Świat się zmienił , stanął na głowie , w smartfonach korzystamy z techniki rodem z Gwiezdnych Wojen . Dlatego kwestionujemy ustalone porządki rzeczy :) , z szybkością światła wymieniamy poglądy i myśli . Co za przyspieszenie :) , żebyśmy się tylko wyrobili na zakręcie historii :( . Szkoda tylko że tak łatwo można nas zaprogramować , szkoda że kosmiczna świadomość nazywana przez niektórych Bogiem , jest tak nierealna . To że na ziemi jest kilkanaście tysięcy religii i wyznań , pokazuje jak bardzo jesteśmy zagubieni w kosmosie . PS . Wszystko co napisałem to filozoficzne dywagacje :)
Wiking69 - Pon 17 Wrz, 2018 09:28

Dzięki uprzejmości Adama , miałem okazję patrzeć przez Zeissa 8x50 B z roku 1960 . Oświadczam że jest to najlepsza lornetka porropryzmatyczna przez jaką miałem okazję obserwować świat . Fenomenalna optyka z czasów kiedy po ulicach Polskich miast jeździły Warszawy , Syrenki i furmanki . Gdyby Zeiss zaczął znowu produkować ten model , pierwszy stanę w kolejce pod bramą fabryki .
RomanW - Pon 17 Wrz, 2018 22:18

Wiking69 napisał/a:
szkoda że kosmiczna świadomość nazywana przez niektórych Bogiem , jest tak nierealna


Zależy z jakiego punktu odniesienia patrzysz. Z innego punktu odniesienia patrząc, to człowiek jest Świadomością, jest realny, a to co dzieje się w umyśle jest nierealne przez innych nazywane iluzją. Wiesz, ta Świadomość by móc doświadczać na planie fizycznym, przysposobiła się w narzędzia np ciało, umysł, które mają kolejne narzędzia: zmysły. Problem "Kowalskiego" to taki, że te narzędzia tak zdominowały percepcję postrzegania, że teraz nie wie że coś poza w/w narzędziami jeszcze jest i ma i dlatego tego "co ma" nie używa. Literatura wspomina, że naszą integralną częścią są ciała/powłoki energetyczne (np Dusza), ciała/powłoki duchowe (np nasz potężny Duch), ciała/powłoki boskie (pisze się że jesteśmy dziećmi Bożymi) - ale na tym literatura poprzestaje, bo zdominowana percepcja przez umysł i zmysły ogranicza się tylko do planu fizycznego i ni jak tymi narzędziami nie jest się w stanie zgłębić siebie samego na innych poziomach, dlatego rozumiem Ciebie, że piszesz "nierealna", bo umysł i zmysły służą tylko do doświadczania, czyli wspaniałej zabawy na planie fizycznym, a nie odkrywania siebie kim jestem naprawdę.

Wiking69 - Wto 18 Wrz, 2018 12:12

Romanie W :) . Z największą przyjemnością przeczytałem treść Twojego posta . Przedstawiłeś swój punkt widzenia z taką łatwością i logiczną analizą , że zrobiło to na mnie duże wrażenie . Miło jest poznać mądrego człowieka :) . Pisz jak najwięcej , podnosisz poziom duskusji na wyższy poziom . A ponieważ jest to forum lornetkowe , napisz proszę z jakich lornetek korzystasz . I czy masz jakieś lornetkowe marzenie . Serdecznie pozdrawiam
RomanW - Sro 19 Wrz, 2018 23:39

Jak widać na zał. fotce, lornetka to też pomocny przyrząd do obserwacji przyrody :smile:

Wiking, chciałbyś bym pisał więcej, ale tu nie ma o czym pisać. Zakwestionowałeś swoje pochodzenie Boskie, a ja tylko wskazałem jak na to można spojrzeć inaczej. Na drodze odkrywania siebie kim jestem naprawdę nie ma pośredników, za nikim nie podążaj. Pośrednik wskaże Tobie piękny, cudowny świat, którego nieskończone przestrzenie możesz zgłębiać przez wieki. Cudowne światy to światy innych oferowane dla nas. Nasz świat jest tylko w nas.

Wiking69 - Czw 20 Wrz, 2018 00:38

RomanieW witaj :) . Piękny potok słów . Ale już mam dosyć przypowieści , pośredników i mędrców . Na kłamstwie zbudowano ten świat , na iluzji i tanich sztuczkach . Zakwestionowałem Boskość Boga , jego istnienie , jego moc , jego wrażliwość . Nasz świat jest tylko źródłem energii z naszych emocji . Jeżeli my sami traktujemy inne istoty jako źródło energii , czy możemy mieć pretensję że inni nas wykorzystują . Wiesz czym karmimy nasze dusze ? . Jeżeli drzewo poznaje się po owocach , to jakie są owoce naszego życia ? . Ten świat jest chory i okrutny , ilość cierpienia i niesprawiedliwości jest niewyobrażalny . Ktoś się nami bawi , programuje , ogłupia . Ktoś wywołuje wojny , konflikty etniczne i religijne . Ktoś uczy dzieci nienawiści i sadyzmu . Ktoś manipuluje naszymi genami . Ktoś blokuje nasz rozwój duchowy , naszą wrażliwość . Ps. Lornetkę masz z klasą ( lubię surwiwal )
ponidziak - Czw 20 Wrz, 2018 09:03

Pęd życia i błyskawiczne zmiany które cechują nasze czasy, spowodowały rosnące zagubienie i odejście od dobrych wzorców jakim jest niewątpliwie mądrość i doświadczenie ludzi starszych. A szkoda, oto przykład...
https://www.youtube.com/watch?v=5JpOZn3AtW8

3mnich - Czw 20 Wrz, 2018 09:10

RomanW napisał/a:
Jak widać na zał. fotce, lornetka to też pomocny przyrząd do obserwacji przyrody :smile:

Wiking, chciałbyś bym pisał więcej, ale tu nie ma o czym pisać. Zakwestionowałeś swoje pochodzenie Boskie, a ja tylko wskazałem jak na to można spojrzeć inaczej. Na drodze odkrywania siebie kim jestem naprawdę nie ma pośredników, za nikim nie podążaj. Pośrednik wskaże Tobie piękny, cudowny świat, którego nieskończone przestrzenie możesz zgłębiać przez wieki. Cudowne światy to światy innych oferowane dla nas. Nasz świat jest tylko w nas.



Też tak na to patrzę. Można wydedukować z samych tylko książek, ale jak dołoży się wnikliwą obserwację otoczenia, rozłożoną w długim okresie czasu, wnioski zaczynają się krystalizować same. Każdy z osobna jest odpowiedzialny za "swój" świat i to jest fair.
Oczywiście, ktoś powie a co z cierpiącymi małymi dziećmi ? Czy one też powinny wziąć odpowiedzialność za własne życie ? Od tego jesteśmy my dorośli, żeby zapewnić im odpowiednie warunki do rozwoju, aż będą świadome i zdolne poprowadzić dalsze życie samemu. Mamy ( w pewnym zakresie ) wolny wybór, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, ale nie mamy żadnego wyboru, co do konsekwencji tychże decyzji.
Zgadzam się, że trudno jest wyjaśnić okrucieństwa człowieka, patrząc przez pryzmat jednego tylko życia na tej planecie. To nie wygląda na sprawiedliwe, że jedni rodzą się w luksusach i tak żyją, inni są skazani na slamsy. Sprawa nabiera innego koloru, kiedy spojrzymy na to w kontekście ciągłego odradzania się, kontynuując ewolucję gatunku. Myślę, że trudno jest przejść od świadomości neandertalczyka do świadomości buddy w ciągu jednego życia. Ciągle się uczymy i popełniamy błędy - raz za razem - ale miłosierdzie polega na tym, że dostajesz tyle czasu, ile potrzebujesz, żeby nauczyć się tego, czego nauczyć się powinieneś. Wieczność jest cierpliwa...

3mnich - Czw 20 Wrz, 2018 09:52

Wiking69 napisał/a:
RomanieW witaj :) . Piękny potok słów . Ale już mam dosyć przypowieści , pośredników i mędrców . Na kłamstwie zbudowano ten świat , na iluzji i tanich sztuczkach . Zakwestionowałem Boskość Boga , jego istnienie , jego moc , jego wrażliwość . Nasz świat jest tylko źródłem energii z naszych emocji . Jeżeli my sami traktujemy inne istoty jako źródło energii , czy możemy mieć pretensję że inni nas wykorzystują . Wiesz czym karmimy nasze dusze ? . Jeżeli drzewo poznaje się po owocach , to jakie są owoce naszego życia ? . Ten świat jest chory i okrutny , ilość cierpienia i niesprawiedliwości jest niewyobrażalny . Ktoś się nami bawi , programuje , ogłupia . Ktoś wywołuje wojny , konflikty etniczne i religijne . Ktoś uczy dzieci nienawiści i sadyzmu . Ktoś manipuluje naszymi genami . Ktoś blokuje nasz rozwój duchowy , naszą wrażliwość . Ps. Lornetkę masz z klasą ( lubię surwiwal )


Jarku, Twój punkt widzenia może być słuszny. A czy możesz dopuścić inną wersję świata ?
Są ludzie którzy ciągle piszą i mówią o ciemnej stronie mocy. Ale są też tacy ( jest ich całkiem sporo ), którzy widzą świat, jako potencjał doświadczania rzeczy związanych przyjemnym odczuwaniem i spełnieniem.
Kto ma rację ?
Żeby mocniej doświadczać efektu 3D w porro, muszę czasami wziąć do ręki dachówkę i popatrzeć przez jakiś czas. Wtedy powrót do porro daje ten efekt WOW!
To łagodna analogia tego jak jest w życiu. Przestałbyś postrzegać dobro jako dobro, gdyby zniknęło zło.
Czy ryba jest świadoma temperatury wody w jakiej pływa? Czy w ogóle jest świadoma że pływa w wodzie? Nie, dopóki rybak jej nie złapie i wyciągnie na brzeg. Ale wtedy już nie ma czasu na "doświadczanie" innego stanu istnienia, bo kończy się życie...
W naturze wszystko ma swoje przeciwieństwo i jest tak dlatego, żebyś - zanim pożegnasz się - mógł wszystkiego doświadczyć namacalnie i dogłębnie. Problemem staje się Twoje identyfikowanie się z czymś i nie dopuszczanie opcji przeciwnej. Tak naprawdę "dobro" i "zło" są tylko kwestią naszego postrzegania poprzez nasze uwarunkowanie kulturowe. To nie są obiektywne zjawiska. Wracam do poprzedniego postu, gdzie pisałem o dłuuuuugiej ewolucji człowieka.
Czasami, a nawet często widujemy przemianę osoby i jego świadomości, okupioną okrutnym cierpieniem, nie dającym się w żadem sposób wytłumaczyć.
Kto czytał chociażby "Chatę" Williama Paula Younga, wie o czym mówię.
Bycie świadomym obu skrajności, ale nieidentyfikowanie się z żadnym, jest wyjściem z życiowego marazmu. Droga "ZŁOTEGO ŚRODKA".

Wiking69 - Czw 20 Wrz, 2018 10:30

Witaj Adamie . Nasz punkt postrzegania świata i otaczającej nas rzeczywistości , może się zmienić w kilka minut o 180 stopni . Jestem tego całkowicie świadomy i wiem że jutro mogę patrzeć na świat zupełnie inaczej . Wyobraźmy sobie szczęśliwego mężczyznę w wieku 40 lat . Ma piękną i mądrą żonę , trójkę dzieci , świetnie prosperującą firmę , jeździ po świecie i korzysta z życia pełnymi garściami . Perspektywy na przyszłość ma wspaniałe , kończy właśnie budowę kolejnego domu z widokiem na Norweskie fiordy . Wszyscy są zdrowi , pogoda tego dnia jest piękna i jest okazja popatrzeć przez nowo zakupionego Nikona WX . I nagle dostaje telefon ... Przykro mi bardzo ale pańska żona miała wypadek . Kierowca tira zjechał na przeciwległy pas ruchu i staranował samochód którym jechała pańska żona i dzieci . Wszyscy nie żyją :(
3mnich - Czw 20 Wrz, 2018 11:06

Jarku, podejrzewam, że za naszego życia, nie rozstrzygniemy zagadki życia i śmierci, powróćmy zatem do tematu zdjęć... OK ?
:cool:

Wiking69 - Czw 20 Wrz, 2018 11:20

OK . W jakim kraju kupiłeś tego Nikona ? . Te stare Nikony wyglądają tak solidnie jak stare Zeissy Oberkochen . Do mocowania pryzmatów używali kleju , czy wystarczały blaszki ?
3mnich - Czw 20 Wrz, 2018 11:48

Niemcy, wygląda solidnie i tak jest zbudowany. Optycznie jest słabszy od Twojego Zeissa 8x30.
3mnich - Sob 22 Wrz, 2018 07:43

Jest takie powiedzenie ZEN - siedzę w ciszy i nic nie robię, wiosna przychodzi, a trawa sama rośnie...
Dziś mamy nadchodzącą jesień, zaczyna się sezon fotografii plenerowej.
Lubię tę porę roku, chyba nawet bardziej od wiosny. Światło cieplejsze, różnorodność kolorów na drzewach, trochę świeżych owoców do skonsumowania i parę innych...
Myślę sobie, że to duży przywilej mieszkać w klimacie umiarkowanym, gdzie dane nam jest doświadczać większości zjawisk natury. Mieszkańcy równika nie mają tego luksusu.
Można by powiedzieć, że żyjemy od nich "czterokrotnie dłużej", ze względu na roczną cykliczność pór roku.
Kiedyś marzyłem o życiu pod palmami, nie doceniając tego co mam pod nosem...
Marzenia są piękne, ale trzeba uważać, bo nadmiar może prowadzić do schizofrenii...

RomanW - Sob 22 Wrz, 2018 22:21

3mnich napisał/a:

Są ludzie którzy ciągle piszą i mówią o ciemnej stronie mocy. Ale są też tacy ( jest ich całkiem sporo ), którzy widzą świat, jako potencjał doświadczania rzeczy związanych przyjemnym odczuwaniem i spełnieniem.
Kto ma rację ?


Jak ktoś powiedział, że świat jest doskonały, bo na skali od minus nieskończoności do plus nieskończoności ma w sobie wszystkie odcienie czarne i białe, a człowiek tylko wybiera co chce doświadczać, jeden raju, a drugi piekło, każdy ma to co chce, a ograniczają go tylko przekonania i wyobraźnia. Rzeczywistość nie ogranicza człowieka w niczym.

3mnich napisał/a:

Myślę, że trudno jest przejść od świadomości neandertalczyka do świadomości buddy w ciągu jednego życia


Tutaj mam trochę inne spostrzeżenia. Wspominałeś że nie ma przeszłości ani przyszłości, jest tylko teraz. To w tym teraz można porównać neandertalczyka z buddą i z homo sapiens. I co dziwne, neandertalczykowi jest bliżej do jak to nazwałeś świadomości buddy niż obecnemu homo sapiens. Przekładając to na umysł fizyczny, neandertalczyk był na wyższym poziomie rozwoju duchowego niż obecny człowiek. Wg nauki neandertalczyk miał mniejszy mózg niż homo sapiens więc z logiki nauki musiał być głupszy. Ale nie o wagę, czy objętość mózgu chodzi, ale ile % jego jest w użyciu. Wg nauki współczesny człowiek używa mózgu na poziomie 10% i nauka nie wie po co jest reszta i wskazuje na iloraz inteligencji IQ jako średni 100 dla populacji. Te 10% mózgu to obsługuje tylko umysł fizyczny, a co umysłem na poziomie energetycznym, duchowym? Świadomie scalając siebie na poziomie fizycznym, energetycznym, duchowym, boskim dochodzi się do 100% wykorzystania mózgu. Pierwotny człowiek miał IQ na poziomie 250-300 ale i mózg był wykorzystany w 100%. Człowieka pierwotnego nie szukałbym tam gdzie nauka wskazuje na jakiegoś małpoluda, ale bardziej na opis biblijnego Adama, który miał scalony poziom boski dlatego mógł rozmawiać bezpośrednio z Twórcą tego wszystkiego, nazywanym Bogiem. Do tego biblijnego Adama pasuje mi taka bajeczka:
Duszyczka, która jest w raju, w świetle, przychodzi do Boga:
Duszyczka: słyszałam że jest ciemność, co to takiego?
Bóg: wszystko to kim nie jesteś
Duszyczka: (po chwili zastanowienia): to chciałabym to poznać

Skoro już poznajemy to kim nie jesteśmy, to może ci co chcą doświadczać różnych odcieni/tonacji/konfiguracji barw to im dlatego nie śpieszno do wspomnianej świadomości buddy? Ci co ich tutaj nie „kręciło” przyszli i odeszli i już nie wrócili. W każdym bądź razie scalając siebie można podnieść sobie IQ :grin:

Wiking69 - Nie 23 Wrz, 2018 03:03

Wielu wykładowców ma tendencje do mówienia w maksymalnie zawiły sposób . Potrafią o najprostszych rzeczach mówić w taki sposób , żeby nikt niczego nie zrozumiał :) . Im większa paplanina tym większy autorytet :( . Potrafią napisać książkę tak grubą jak encyklopedia , o czymś co można wyjaśnić w kilku zdaniach . Ja wiem Romanie że jesteś inteligentny i oczytany , ale z włoskiego makaronu nie da się zrobić gumki od majtek . Próbuję zrozumieć czym jest ... Scalony Poziom Boski . Ale moje 10% mózgu ( które podobno jest aktywne ) nie potrafi ogarnąć tego zjawiska . Gdyby udało mi się uaktywnić 15% mózgu , być może zrozumiał bym mechanikę kwantową :) . Ale podobno ludzie którym się to udało , nie mogą w nocy spać z wrażenia :( . Ps. To niesamowite że masz Nobilema 15x60 B , musisz używać statywu czy korzystasz z ręki ? .
3mnich - Nie 23 Wrz, 2018 08:55

RomanieW,
Twoje spostrzeżenia wydają się logiczne. Może nie do końca sprecyzowałem termin "świadomość buddy".
Dla mnie stary testament nie jest zapisem historycznym. Jest sporo interpretacji. W miarę upływu czasu, zmieniają się wyobrażenia na niektóre tematy, ponieważ poznajemy nowe okoliczności. Podobno Adam jest metaforą bytu żyjącego poza umysłem, czyli w rzeczywistości, gdzie wszystko jest jednym.
Schodząc na Ziemię w świat dwoistości, zaczynamy poznawać siebie.
Ciekawe, czy Bóg to tylko światłość, czy też i ciemność. Skoro Alpha i Omega...
Jest możliwe, ze Bóg to też my sami...? Człowiek, to oba bieguny.

Mówiąc o neandertalczykach, opieram się tylko o tym co pokazuje archeologia. Spuścizna tego gatunku jest dość prosta, wręcz prymitywna. Iloraz IQ 200-300 o którym piszesz, pozostawił by jakieś dowody.
Wracając do buddy, jego świadomość opiera się głównie na współczuciu wynikającym z głębokiego zrozumienia natury rzeczy.
Człowiek może pójść w kierunku wyższych wartości tylko wtedy, gdy zaspokoi te podstawowe jak pożywienie, schronienie, bezpieczeństwo.
Mieszkając w jaskiniach bez lodówek, ciężko jest spełnić ten warunek. Nie mogę sobie wyobrazić pierwotnego człowieka, który z dzidą biegnie za uciekającym obiadem, jednocześnie myśląc o współczuciu dla zabijanej istoty...
Współczesny człowiek ma podobny dylemat. Bezdomni raczej nie poszukują ekstazy duchowej.
Kontynuując temat świadomości, mam na myśli zdolność do głębokiego współodczuwania i rozumienia, co jest pokłosiem długiego procesu uczenia się i doświadczania życia w różnych jego aspektach. Biorąc pod uwagę jaką mamy różnorodność na planecie, poznanie choćby w części jest mało prawdopodobne mając do dyspozycji kilkadziesiąt lat, gdzie większość z nich jest poświęcona na zapewnienie sobie bytu.
Zdaje się, że musimy trochę dłużej pomieszkać na tej planecie, żeby dostatecznie dużo wchłonąć, niestety, nasze ciała nie są tak zaprogramowane. Ale to dobrze. Lepiej mieć kilka żyć w różnych ciałach niż w jednym tylko, to zapewnia duchowi większe bogactwo doświadczeń.
A propos zdolności obliczeniowej naszego mózgu, mamy na tyle, na ile jesteśmy gotowi żeby mieć. Świat i tak bez przerwy balansuje na granicy pokoju i wojny. Za rozwojem inteligencji musi pójść rozwój emocjonalny i odpowiedzialność - a z tym jest trochę słabo...
Jeżeli nie uda mam się wysadzić siebie w powietrze w najbliższych dekadach, to jest cień nadziei na to, że zdrowy rozsądek i dbałość o planetę będzie ważniejsze od wzrostu PKB.


P.S.
Ciekawy pomysł na latające lornetki :cool:

3mnich - Nie 23 Wrz, 2018 09:10

[quote="Wiking69"]Wielu wykładowców ma tendencje do mówienia w maksymalnie zawiły sposób . Potrafią o najprostszych rzeczach mówić w taki sposób , żeby nikt niczego nie zrozumiał :) . Im większa paplanina tym większy autorytet :( . Potrafią napisać książkę tak grubą jak encyklopedia , o czymś co można wyjaśnić w kilku zdaniach . Ja wiem Romanie że jesteś inteligentny i oczytany , ale z włoskiego makaronu nie da się zrobić gumki od majtek . Próbuję zrozumieć czym jest ... Scalony Poziom Boski . Ale moje 10% mózgu ( które podobno jest aktywne ) nie potrafi ogarnąć tego zjawiska . Gdyby udało mi się uaktywnić 15% mózgu , być może zrozumiał bym mechanikę kwantową :)



Jarku, Scalony Poziom Boski dla niektórych to może być - prosto rzecz ujmując - działanie w oparciu o uczucia i myśli tak, aby były ze sobą zgodne.
Czyli robię to, co mówię, mówię to co myślę, a tak myślę - bo tak odczuwam...

Jarek, prosiłem na początku wątku żeby nie oceniać zdjęć, teraz również swoją prośbę rozszerzam na wpisy.
To oczywiste, że nie wszyscy się rozumiemy, dlatego wciąż się uczymy.
Lepiej zachować milczenie, niż powiedzieć za dużo....

Dziękuję :cool:

Wiking69 - Nie 23 Wrz, 2018 10:31

Adamie ... ja cenię RomanaW i na pewno nie chciałem go obrazić . Ma potencjał intelektualny i wiedzę . Mój wpis wynika z mojego poirytowania , lubię jasne i czytelne przekazy . Dzięki Tobie już wiem , że politycy nie posiadają Scalonego Poziomu Boskiego :) . Robią co innego niż mówią :( . Mówią co innego niż myślą :( . Myślą co innego niż odczuwają :( . Kłamią od rana do wieczora , ale robią to z takim wdziękiem :) . Że jeszcze im za to płacimy :( .
RomanW - Nie 23 Wrz, 2018 13:49

I ostatnie lornetki z mojej kolekcji.
Docter pojawił się gdy była fascynacja powerem. Teraz rzadziej używana, ale gdy spojrzy się przez nią, mi daje radość. Używam z ręki, kiedyś mniej świadomy tresowałem się przez kilka lat na 20x50 i nie narzekałem.

3mnich - Nie 23 Wrz, 2018 16:48

Kilka lat temu oglądałem na ul. Ptasiej w W-wie dwie sztuki - 15x i 10x
Wybór padł na tę drugą.
Kolekcję można "poszerzyć" przez dodanie nowych plenerów. Jedna lornetka, wiele zdjęć.
Cieszy mnie sam proces produkcji.

Czy ten Nikon w telefonie to 7x35 E ?

RomanW - Nie 23 Wrz, 2018 20:48

Ten Nikon co leży na ściółce leśnej i widać go przez VNF 8x32 w telefonie to e2 10x35.
Ps. Wstawiane fotki podpisuję jakie lornetki były w użyciu.

anatol1 - Nie 23 Wrz, 2018 23:09

RomanW napisał/a:
Ten Nikon co leży na ściółce leśnej i widać go przez VNF 8x32 w telefonie to e2 10x35.
Ps. Wstawiane fotki podpisuję jakie lornetki były w użyciu.

A propos Twojego zdjęcia - lornetka obserwuje lornetkę, co za perwersja. :wink:

Lech149 - Nie 23 Wrz, 2018 23:32

Wiking 69

Ty jesteś chyba Nawiedzony . :razz: :razz: :razz:

Wiking69 - Pon 24 Wrz, 2018 00:39

Oczywiście :) . Zauważ że piszę tylko w nocy przy pełni księżyca .
3mnich - Pon 24 Wrz, 2018 07:31

RomanW napisał/a:
Ten Nikon co leży na ściółce leśnej i widać go przez VNF 8x32 w telefonie to e2 10x35.
Ps. Wstawiane fotki podpisuję jakie lornetki były w użyciu.



tak, dziękuję, nie zwróciłem uwagi...
A skoro mowa o 10x35...

RomanW - Pon 24 Wrz, 2018 13:19

anatol1 napisał/a:

A propos Twojego zdjęcia - lornetka obserwuje lornetkę, co za perwersja. :wink:


To nie perwersja, po prostu chodzisz po lesie patrzysz i patrzysz i może coś wypatrzysz :smile:
W tym zabawnym tonie to propozycja statywu do lornetki, oczywiście dla cierpliwych, że coś nowego w kadrze się pojawi.

RomanW - Pon 24 Wrz, 2018 13:26

Lech149 napisał/a:
Wiking 69

Ty jesteś chyba Nawiedzony . :razz: :razz: :razz:


Spojrzenie z innego poziomu odniesienia: ocena pojawia się tam, gdzie nie ma wiedzy. Gdy wszystko wiesz niczego już nie oceniasz, za to rodzi się współczucie dla innych, że jeszcze nie wiedzą.

Wiking69 - Pon 24 Wrz, 2018 23:43

U jednych rodzi się współczucie , u innych poczucie wyższości . Pokaż mi człowieka który wszystko wie , pokaż mi człowieka który ma wiedzę absolutną , pokaż mi człowieka w którym jest tylko dobro . Oceniamy wszystko i wszystkich , od urodzenia aż po śmierć . Walczymy o jak najwyższą pozycję w hierarchii stada , pragniemy miłości i akceptacji . Jesteśmy tylko ludźmi
3mnich - Wto 25 Wrz, 2018 20:20

czytając ostatnie posty, każdy z Panów ma rację... całkiem poważnie.
Postanowiłem dalej robić zdjęcia, nie mając racji....

3mnich - Czw 27 Wrz, 2018 07:07

... burza trochę ucichła, to dobrze.
Ten obrazek to sentyment dla jednych, dla innych nic nie znaczący zlepek kształtów i kolorów.
Do czego zmierzam? Patrzymy na wszystko poprzez naszą historię życia.
Zawsze podziwiałem małe dzieci, które potrafią obserwować rzeczy, jakby widziały je po raz pierwszy, ta świeżość w ich oczach i brak oceny...
Tak potrafią patrzeć jeszcze psy...

3mnich - Sob 29 Wrz, 2018 07:22

Wdzięczność, to najpiękniejsza forma szczęścia,
jest zarówno przyczyną, jak i skutkiem....

Wiking69 - Sob 29 Wrz, 2018 09:41

Miło jest zobaczyć znowu Twoją córkę . Od razu przypomniał mi się festiwal optyczny w Łochowie . Dostała od Ciebie jakiś fajny prezent ? . Jej radość i szczęście ...
3mnich - Pon 01 Paź, 2018 08:32

Przyjemnie jest wziąć do ręki coś, co jest niemal doskonałe.
Ale czyż nie jest tak, że i to po czasie zaczyna rozczarowywać ?

Wiking69 - Pon 01 Paź, 2018 11:06

Podobno tylko przykre i bolesne doświadczenia nas czegoś uczą :( . Wygląda na to że rozczarowania są nam nie tylko potrzebne , ale wręcz niezbędne . To zabawne że szukamy doskonałości na zewnątrz a nie w sobie . Lubimy się otaczać pięknymi przedmiotami i pięknymi ludźmi . Lubimy słuchać pięknej muzyki , lubimy piękne krajobrazy . Ale nie do końca potrafimy zdefiniować czym jest piękna dusza .
goornik - Pon 01 Paź, 2018 11:39

Austria w objęciach Japonii.
To był dobry dzień.....

Lech149 - Pon 01 Paź, 2018 12:16

A piękne kobiety ? :razz: :razz:
3mnich - Pon 01 Paź, 2018 12:24

Witamy Marcina w gronie "Art-ystów"... :cool:

p.s.
niektórzy już w naszym wieku tak definiują dobry dzień - "dzień na powierzchni i w pionie, to dobry dzień..."

3mnich - Sro 03 Paź, 2018 07:33

Poszukując równowagi i spokoju, wskazane jest nieco szersze spojrzenie.
Kiedy wydaje mi się, że dochodzę do ściany za którą już nic nie będzie, bo przecież "ja" już tyle wiem, za każdym razem okazuje się, że jestem w błędzie. Tak się dzieje raz za razem.
Edukacja to jednym słowem - zmiana.
To szersze spojrzenie, to ciągłe wychodzenie poza swoje horyzonty.
Porro może być pomocne... :cool:

3mnich - Pią 05 Paź, 2018 08:00

zdobywca wielu pochlebnych recenzji, mocny jak czterej pancerni, i choć nie doskonały, to bardzo wdzięczny we wspólnej zabawie.
RomanW - Sob 06 Paź, 2018 07:39

Zamiast fotki, to bajeczka w klimacie lornetkowego art:

Gdy na Ziemi pojawiła się technologia budowy sprzętu optycznego pozbawionego wad optycznych i z rynku zniknęły produkty poprzedniej technologii, przychodzi wnuczek do dziadka. Do dziadka, który w latach swojej młodości zbierał unikatowe lornetki. Dziadek daje popatrzeć przez te lornetki wnuczkowi i tłumaczy co to jest AC, co to jest dystorsja.
Następnego dnia w szkole wnuczek opowiada, że widział aberację chromatyczną, ktôrej nie widać w żadnym sprzęcie optycznym jakim nam w szkole pokazywano, wszystkie dzieci odpowiedziały głośnym WOW. Wnuczek kontynuuje, że widział też dystorsję - to prawdziwa magia.
Po zakończonych lekcjach połowa klasy udała się z wnuczkiem do dziadka by popatrzeć przez te magiczne lornetki. :smile:

RoboBat - Sob 06 Paź, 2018 08:13

RomanW - DOBRE
3mnich - Sob 06 Paź, 2018 09:38

RomanW napisał/a:
Zamiast fotki, to bajeczka w klimacie lornetkowego art:

Gdy na Ziemi pojawiła się technologia budowy sprzętu optycznego pozbawionego wad optycznych i z rynku zniknęły produkty poprzedniej technologii, przychodzi wnuczek do dziadka. Do dziadka, który w latach swojej młodości zbierał unikatowe lornetki. Dziadek daje popatrzeć przez te lornetki wnuczkowi i tłumaczy co to jest AC, co to jest dystorsja.
Następnego dnia w szkole wnuczek opowiada, że widział aberację chromatyczną, ktôrej nie widać w żadnym sprzęcie optycznym jakim nam w szkole pokazywano, wszystkie dzieci odpowiedziały głośnym WOW. Wnuczek kontynuuje, że widział też dystorsję - to prawdziwa magia.
Po zakończonych lekcjach połowa klasy udała się z wnuczkiem do dziadka by popatrzeć przez te magiczne lornetki. :smile:


Świetna historia. Patrząc przez EL SV zachwycam się technologią i jednocześnie "nudzę", ponieważ - mniej/więcej - to samo widzę gołym okiem. Trochę krzywizny i innych aberracji dodaje pikanterii.
Goornik napisał niedawno, że "lornetek nigdy nie jest za dużo". Można by się z tym zgodzić, ponieważ każda, to inna przygoda...

Właśnie zoptoryzowani bawią się w Łochowie, mają znakomitą pogodę. Kolory i światło jesieni dopisują.
Życzę magicznych zdjęć i szczęśliwego powrotu do codzienności.
:cool:

NoVik - Nie 07 Paź, 2018 14:09

Conquest :twisted: - ostrzę na niego sobie ząbki :grin:

Historyjka jak najbardziej życiowa.
W historyjce tej zabrakło opisu tych lornetek z obecnym plastikowym 'kosmicznie ponadczasowym' designem, a starą aluminiową fakturą prawdziwej lornetki...

3mnich - Pon 08 Paź, 2018 08:30

To mój jesienny faworyt, dlaczego?
Nie mam bladego pojęcia jak Japończycy zaprojektowali tę optykę. Efekt jest taki, że kolory są przesycone, nie wpadając w żadną dominantę. Biały wydaje się wpadać w brąz, ale inne kolory zachowują własny charakter, będąc lekko podkręcone. Nie miałem nigdy takiej konstrukcji i nawet Leica wypada tutaj "blado"...
Ostrość i kontrast wzorowo.
Dobry rocznik 92'
Miałem też w ręku kilka innych egzemplarzy tego modelu, rocznik 86', 89', 90', ale w nich były inne powłoki, odbijające światło w kolorze zielono - niebieskim, a kolory bardziej podchodziły pod neutralne.
Wcześniejsze modele Audubona miały z kolei niedosycone kolory i to też ma swój urok.

3mnich - Sro 10 Paź, 2018 07:52

zapowiedź...
3mnich - Pią 12 Paź, 2018 08:26

Dobry przyjaciel podpowie ci gdzie patrzeć, a nie co widzieć...
bewithed - Pią 12 Paź, 2018 18:22

Niech żyje porro, niech żyją wspaniałe trójwymiarowe obserwacje, niech żyje indywidualne ostrzenie! Wszystko to, czego do tej pory unikałem, okazało się moim pierwszym prawdziwym "efektem zachwytu"...
Lech149 - Pią 12 Paź, 2018 21:10

ta nieostrość , to zamierzony efekt ? :razz:
RoboBat - Pią 12 Paź, 2018 21:11

Kupileś jednak? W Polsce czy u Niemców? Aż mnie w dołku ścisnęlo jak znowu zobaczylem tego NH. Gratulacje. Jak się sprawuje w zastosowaniach turystycznych?
bewithed - Pią 12 Paź, 2018 22:45

Proszę -- tutaj ostro. Kupiony w Polsce i nie obyło się bez przygód -- pierwszy egzemplarz który otrzymałem, był mocno... używany. Ktoś chyba dobrze wykorzystał te 2 tygodnie na przetestowanie i odesłanie.
W zastosowaniach turystycznych jest po prostu idealny. Oczywiście pod pewnymi warunkami... gdy nosi się go na szelkach, a nie na standardowym pasku :) . Przez kilka dni bez przerwy miałem go na sobie i ani przez moment mi nie ciążył.

NoVik - Pią 12 Paź, 2018 23:18

bewithed - podpisuję się obiema rękami pod Pańskim 'efektem zachwytu'.
Odkąd nabyłem Steinera 8x30, choć żółty i wąski obraz ale ta ergonomia i indywidual focus to jest to co mi potzreba :lol:
Z resztą od początku urzekły mnie te lornetki...
Może ktoś ukaże mi piękno Steinerowskie w np. pięknej polskiej stubarwnej jesieni...?

(Korzystając z okazji [przeprasam Panie Adamie] :wink: proszę o opinię 8x30 NH. Podobno ostre. Ale poz tym Steiner nic nie zmienia. Czy warto jest dać aż 2,5K PLN za 'przeglądówkę'? Żeby nie zaśmiecać wątku, jeśli mogę na priv.?)

Abs - Pią 12 Paź, 2018 23:32

8x56 "idealna w turystyce"? Wow :!: No widocznie można...a my tutaj 8x25 bo 8x32 ciężka :razz:
3mnich - Sob 13 Paź, 2018 07:24

(Korzystając z okazji [przeprasam Panie Adamie] :wink: proszę o opinię 8x30 NH. Podobno ostre. Ale poz tym Steiner nic nie zmienia. Czy warto jest dać aż 2,5K PLN za 'przeglądówkę'? Żeby nie zaśmiecać wątku, jeśli mogę na priv.?)[/quote]


Nie byłem miłośnikiem Steinera, do momentu pojawienia się ostatniego modelu NH 8x56.
Naprawdę robi wrażenie. Mam tylko pewien kłopot z muszlami - przy normalnej pozycji nie widzę całego pola, po zwinięciu jest za blisko i pojawiają się zaciemnienia na brzegach.
Urzekająca jest czystość obrazu i głębia ostrości. Bardzo przyjemna w trzymaniu, niby duża, ale nie czuje się tej wagi.
Wracając do pytania, robiłem podejścia do 8x30, lecz nie zakochałem się... Ergonomia owszem, dobra, lecz po spojrzeniu przez nowego NH 8x56 - 8x30 "znika"...
Może zastosują tę nową technologię w mniejszych modelach, poczekamy.

Arek - Sob 13 Paź, 2018 09:51

A ja tam na swojego NH 8x30 nie narzekam. Znów był ze mną na Lofotach.
RoboBat - Sob 13 Paź, 2018 10:08

Co do zastosowań turystycznych nowego NH 8x56 to sam bym go zabrał na taki wypad. Mimo sporych gabarytów jest lekki. A i wśrod ludzi wisząć na szyi wzbudza spore zaintersowanie. Pamiętam jak paradując z nim na szyi w Łochowie przy ławeczkach w okolicach zbiorników wodnych zaczepiły mnie dwie starsze panie. Takie z 70+. Nawiązała się interesująca rozmowa, gdyż żadna z nich nie patrzyła jeszcze nigdy w życiu przez lornetkę. No to stanąłem na wysokości zadania aby je ,,zarazić'' w tak późnym wieku pasją lornetkowania. Zdecydowanie pomógł mi w tym wspomniany wyżej sprzęt. Panie oczywiście nie mogły oderwać go od oczu. Chyba z 15 minut minęło zanim go odzyskałem. Ponieważ IF jest praktycznie bezobsługowy a panie patrzyły w okularach więc nic specjalnie nie trzeba było ustawiać. Wrażenia na ich twarzach bezcenne. Pierwszy raz w życiu patrzeć przez lornetkę i od razu przez taką. Można się zakochać. Jeśli ktoś zaczynał od lornetek bazarowych to pewnie go to nie wciągnęło.
Wiking69 - Sob 13 Paź, 2018 11:30

bewithed ja również przyłączam się do gratulacji . Wiem jak to jest , kiedy człowiek spełnia swoje lornetkowe marzenie . Kiedy już ma się ją w rękach , jest taka radość i ekscytacja że człowiek unosi się nad ziemią . Te 7 mm źrenicy wyjściowej , będzie Ci pozwalało cieszyć się obrazem również w nocy . Mimo że nie jestem myśliwym , zdarza mi się spędzać kilka godzin w nocy na ambonie myśliwskiej . Biorę wtedy WO 7x50 ED i resetuje się po stresach . Czysty relaks i namiastka medytacji .
Lech149 - Sob 13 Paź, 2018 11:45

bewithet

Przepraszam , że się czepiam , jest ostrzejsze , ale nie ostre . :razz:

bewithed - Sob 13 Paź, 2018 12:31

RoboBat,
Potwierdzam ogromne zainteresowanie, jakie wśród innych turystów budził mój NH. Bezcenne były np. spojrzenia niemieckiego turysty mającego na szyi Victory HT 8x54, która mogłoby się wydawać zbyt turystyczna również nie jest.

Wiking69,
Jeśli chodzi o jasność, to "zapas mocy" jest tutaj rzeczywiście fenomenalny. W jesiennej i zimowej turystyce, w szczególności w naszym rejonie, bardzo się to przydaje.

3mnich,
Z muszlami w moim NH mam rzeczywiście tak, że stosunkowo mocno dociskam je wokół oczu (są miękkie i bardzo przyjemne w dotyku) i wtedy uzyskuję efekt "bycia w obserwowanym obrazie", a całkowita izolacja od światła bocznego tylko potęguje ten wspaniały efekt.
Znacznie gorzej znoszę efekt odwrotny, to znaczy pojawiające się zaciemnienia pomimo maksymalnie rozłożonych muszli. Tak mam niestety np. w Monarchu HG 8x30.

Nie zanudzając Was już moim NH, ostatnie chyba zdjęcie. Tym razem w jego naturalnym środowisku...

3mnich - Sob 13 Paź, 2018 12:33

Lech149 napisał/a:
bewithet

Przepraszam , że się czepiam , jest ostrzejsze , ale nie ostre . :razz:



jak nowa lornetka już w ręku, ostrość zdjęcia nie ma znaczenia....
po kilku tygodniach używania, "ostrość" się pojawia, na poszukiwanie nowej przygody...

W dalszym ciągu prośba o nie ocenianie prac.
Dziękuję :cool:

ponidziak - Sob 13 Paź, 2018 23:29

Ciekawe jak wyglądałaby zestawienie NH z tym ustrojstwem http://www.astrokrak.pl/l...-fmtr-sx-2.html
RoboBat - Sob 13 Paź, 2018 23:58

Obie były testowane. Wystarczy odszukać i porównać testy. NH zabija Fujinona niską wagą i szerszym polem.
ponidziak - Nie 14 Paź, 2018 00:26

No właśnie, lżejszy, szerszy a lepszy. Pryzmaty raczej ma mniejsze. Z testów obie znakomite. Przy zakupie zadecydują pewnie indywidualne preferencję i szczegółów. Mimo wszystko nie skreślałbym fujinon, choćby z racji powiększenia x7 które wielu preferuje.
ponidziak - Nie 14 Paź, 2018 09:43

Ta troszkę lżejsza https://www.teleskopy.pl/...skopy-3124.html
RoboBat - Nie 14 Paź, 2018 11:39

Nie zaśmiecajmy wątku. Z siódemek to ja wolę klasę 35mm ze względu na ich szerokie pola. A do zastosowań zmierzchowo-astronomicznych to coś od 70mm wzwyż.
RoboBat - Nie 14 Paź, 2018 11:41

Np. coś takiego:
Wiking69 - Nie 14 Paź, 2018 14:27

Od razu przypomniał mi się film ... Działa Navarony :) . Duży kaliber
3mnich - Nie 14 Paź, 2018 16:48

jeśli mowa o sporych kalibrach...
jak widać na obrazku, była potrzeba modyfikacji okularów z powodu niemożności umiejscowienia ( też dużego kalibru ) mojego nosa, we właściwym miejscu...

p.s.
a ten czerwony pasek - dla poprawy rozdzielczości... :cool:

RoboBat - Nie 14 Paź, 2018 17:11

A kto zgadnie co to za lornetki?
Wiking69 - Nie 14 Paź, 2018 19:07

RoboBat na 99% to rodzina Optolyth . Tatuś , mamusia i dziecko :)
RoboBat - Nie 14 Paź, 2018 19:26

Poznałeś? Byly w Łochowie.
RoboBat - Nie 14 Paź, 2018 19:37

Wszystkie 3 w tym tygodniu wróciły z serwisu Pana Szymańskiego. Smary wymienione. Wyczyszczone. Kolimacja ustawiona. Nic tylko teraz się cieszyć z używania. Dobra to optyka.

Niech będzie, że ten największy to tatuś. Już przetestowany na wypadzie do lasu.

Wiking69 - Nie 14 Paź, 2018 19:41

Miałem katalog myśliwski z 1989 roku made in Germany :) . Ceny lornetek Optolyth były podobne do cen Zeissów West Germany . Od tamtej pory wiem że to wysoka półka . Piękna kolekcja , wiesz co dobre . W pełni użytkowe lornetki , bardzo przyjemny obraz .
Wiking69 - Nie 14 Paź, 2018 19:46

Adamie do Fujinona 16x70 żaden nos nie pasuje . Gdyby odległość od źrenicy wyjściowej wynosiła 20 mm ... :)
3mnich - Nie 14 Paź, 2018 21:50

Nasz Indywidualny Klient Obchodzi Nas - potwierdzam.
Jakiś czas temu pisałem o drobnym mankamencie optyki tego producenta. Polegał on na tym, że charakterystyka kolorów faworyzowała kolor czerwony - czyli kolor biały nie był żółtawy czy zielonkawy, ale zaczerwieniony. Jak wiemy kolor czerwony działa pobudzająco na układ nerwowy (w przeciwieństwie do pozostałych wymienionych ), co może u niektórych obniżać poziom relaksu podczas lornetkowych obserwacji.
Sporo wyższych modeli miało tę przypadłość. Dla wielu zapewne to zjawisko nie miało większego znaczenia, może nawet nie zwracali na to uwagi. Niestety moje oczy są "przewrażliwione" w tej kwestii.
Lubię ergonomię niektórych modeli, ale nie mogłem przełamać oporów przed "byczym" kolorem.
I tu nagle, oglądam pokazowy model WX i niespodzianka.... Następnie testowałem nowe modele Monarcha HG x42 a niedawno na zlocie x32 i również niespodzianka!
A ostatnio tańczyłem walca z jubileuszowym E2 i też zaskoczenie... Czerwony kolor znikł !
WX-y, MHG duże i małe - delikatnie żółto-zielona dominanta, E2 niemal idealnie biały.
Modlitwy mnicha zostały wysłuchane. Teraz rzeczywiście można medytować z optyką japońskiego producenta w ręku.
BRAWO !!

Arek - Pon 15 Paź, 2018 09:52

3mnich napisał/a:
Teraz rzeczywiście można medytować z optyką japońskiego producenta w ręku.


A to czerwony odcień przeszkadza w medytacji? Nie wiedziałem :)

3mnich - Pon 15 Paź, 2018 11:31

Arek, widocznie jesteś w tej grupie ankietowanych, którym to nie przeszkadza :cool:
Całe lata jeździłem po różnych giełdach, gdzie można było znaleźć sprzęt obserwacyjny. Miałem okazję porozmawiać z licznymi osobami - miłośnikami optyki.
Większość z nich mówiła tak: " Zeiss to Zeiss, japończyki ( lornetki ) to śmieci..."
Za tym stwierdzeniem oczywiście przemawia ich ignorancja, ale coś jest na rzeczy, że nawet Goornik tak kocha stare Zeissy.

Arek - Pon 15 Paź, 2018 12:15

Bo starsze pokolenia miały stosunek do Japonii taki jak my mamy obecnie do Chin. Mam w swojej kolekcji książkę o optyce wydaną w USA w latach 60-tych XX wieku i tam jak wół stoi, że najlepsza optyka to ta z Niemiec, ewentualnie z USA, a Japonia to robi tani szajs. I taka opinia została, choć z prawdą i czerwonym odcieniem nie ma to żadnego związku.
Wiking69 - Pon 15 Paź, 2018 13:09

Tyle tych kosmicznych ras żyje na ziemi :) , podobno Plejadianie są wrażliwi na kolor czerwony . Ja mam problemy z kolorem fioletowym :) . Wszystkie neony w tym kolorze są dla mnie nieczytelne .
3mnich - Pon 15 Paź, 2018 13:15

Arek napisał:

Bo starsze pokolenia miały stosunek do Japonii taki jak my mamy obecnie do Chin. Mam w swojej kolekcji książkę o optyce wydaną w USA w latach 60-tych XX wieku i tam jak wół stoi, że najlepsza optyka to ta z Niemiec, ewentualnie z USA, a Japonia to robi tani szajs. I taka opinia została, choć z prawdą i czerwonym odcieniem nie ma to żadnego związku.




Opinie obiegowe są trudne do obalenia, zgadzam się z tym. Ale chyba niewielki odsetek moich respondentów czytał tę książkę. Opinie te, były zapewne związane z ich subiektywnym doświadczeniem używania optyki różnego kalibru przez wiele lat. Może ten czerwony miał jednak jakieś podprogowe znaczenie?
Choć z drugiej strony, optyka japońska z tamtych lat była raczej koloru szaro -żółtego lub lekko na niebiesko. Wyjątkiem jest Twój Pentax 8x40 na zielono.
Czerwień w Nikonach pojawiła dopiero się w latach dziewięćdziesiątych...

Mnie osobiście drażni fakt, kiedy lornetka próbuje z koloru wiosennych liści zrobić kolor zachodzącego słońca...

Arek - Pon 15 Paź, 2018 13:28

Do dzisiaj czyta się opinie, że Zeiss rozwala wszystko i żadna współczesna lornetka mu nie dorówna. I są to opinie wystawiane przez starych myśliwych Zeissom... z Jeny. Przemawia za nimi tylko i wyłącznie sentyment, a żadne fakty.
Wiking69 - Wto 16 Paź, 2018 00:22

Panowie Zeiss pracował na swoją pozycję ponad 170 lat ( 1846 rok założenia ) , należy mu się szacunek . Kilka pokoleń wychowało się na optyce Zeissa ( na całym świecie ) . Zarówno myśliwych , przyrodników , podróżników , miłośników nocnego nieba . Wiele lornetek tej zacnej firmy przechodzi z ojca na syna . A to że inne firmy produkujące optykę , potrafią zaskoczyć jakością swoich lornetek . To jest powód do radości . Przyznać muszę że dopiero seria SF dogoniła Swarovskiego EL i Nikona EDG , dzięki temu wyścig jest taki ekscytujący . W Norwegii spotkałem kilku myśliwych i wszyscy mieli Zeissy Dialyt West Germany . To daje do myślenia .
3mnich - Wto 16 Paź, 2018 09:39

Pomijając Nikony WX, najpiękniejszy obraz jaki widziałem do tej pory w lornetce to Docter Decarem 10x50. W moich kryteriach na piękno obrazu składają się następujące parametry:
1. Duże (pozorne) pole widzenia, najlepiej powyżej 70 stopni
2. Kolorystyka - może być lekko żółtawa lub zielonkawa, też neutralna, ale z dobrym nasyceniem
3. Efekt 3D
4. Dobrze rozplanowane pole widzenia ( dystorsje, aberracje ) - w obu tubusach musi być identycznie
5. Dobra ostrość, przynajmniej do 50 % od środka obrazu
6. Lekkość patrzenia - brak zmęczenia
7. Dobre wyważenie lornetki, co minimalizuje wibracje
Gdyby odstęp źrenicy był o kilka milimetrów większy, było by idealnie...

Oczywiście, EL SV 10x technicznie jest niemal doskonały, ale...

goornik - Sro 17 Paź, 2018 09:08

Do filharmonii się z żoną poszło....
Arek - Sro 17 Paź, 2018 10:45

A Leiki zazdrosne o żonę nie były?
3mnich - Sro 17 Paź, 2018 12:08

Śmiem twierdzić, że może być odwrotnie....
goornik - Sro 17 Paź, 2018 14:38

O zazdrości nie było mowy - ja i żona, dwie lornetki; nikt nikomu w drogę nie wchodził.
Podczas koncertu na scenie gościły różne instrumenty, więc podczas przerwy na chwilę zagościły instrumenty optyczne....A że większość repertuaru wypełniła muzyka Haendla i dwóch Bachów, niemi
eckie lornetki wpisywały się idealnie w koncepcje wieczoru.

mariuszi - Sro 17 Paź, 2018 20:46

Po spacerze


3mnich - Czw 18 Paź, 2018 08:58

szperacz i główne działo.
Do polowania na gwiazdy ( nie mylić z celebrytami ), lubię Canona 15x.
Duże płaskie pole, znakomicie korygowany astygmatyzm i ostrość do samego brzegu przy niemal 68 stopniach. Fuji 16x trochę jaśniejszy, lecz kłopotliwy w używaniu.
Zresztą nie wiem o co tyle krzyku z tą jasnością do asrto... Do mgławic czy planet zgoda. Do patrzenia na same gwiazdy 10x32 SV też pokazuje to samo co 10x50, tylko na trochę ciemniejszym tle.
A może jestem już tak stary, że moja źrenica oka złożyła kapitulację?

goornik - Czw 18 Paź, 2018 11:26

3mnich napisał/a:

Zresztą nie wiem o co tyle krzyku z tą jasnością do asrto... Do mgławic czy planet zgoda. Do patrzenia na same gwiazdy 10x32 SV też pokazuje to samo co 10x50, tylko na trochę ciemniejszym tle.

A jaj jaj....
Do planet nie potrzebujesz dużej jasności obrazu, dla mnie ulubione lornetki planetarne to 12x50SE i Zeiss 15x60. Obie ze źrenicą 4 mm. zaskakująco dobrze spisuje się też 10x32 High Grade.....
Natomiast taka M31 (jasne jądro, dużo słabsze ramiona) pięknie pokazuje jak mocno rośnie średnica widocznej części galaktyki przy pełnej akomodacji oka ORAZ dużej źrenicy wyjściowej lornetki

3mnich - Czw 18 Paź, 2018 14:24

goornik napisał/a:
3mnich napisał/a:

Zresztą nie wiem o co tyle krzyku z tą jasnością do asrto... Do mgławic czy planet zgoda. Do patrzenia na same gwiazdy 10x32 SV też pokazuje to samo co 10x50, tylko na trochę ciemniejszym tle.

A jaj jaj....
Do planet nie potrzebujesz dużej jasności obrazu, dla mnie ulubione lornetki planetarne to 12x50SE i Zeiss 15x60. Obie ze źrenicą 4 mm. zaskakująco dobrze spisuje się też 10x32 High Grade.....
Natomiast taka M31 (jasne jądro, dużo słabsze ramiona) pięknie pokazuje jak mocno rośnie średnica widocznej części galaktyki przy pełnej akomodacji oka ORAZ dużej źrenicy wyjściowej lornetki




zapewne podróżujesz znacznie więcej niż mnich i mówisz o tym z perspektywy chociażby bieszczadzkiej łąki...
Ja trochę skromniej, miałem na myśli leżak na kabackim balkonie...

3mnich - Sob 20 Paź, 2018 08:23

Czytając różne fora, czy uczestnicząc w dyskusjach na żywo, widzę, jak słabym narzędziem do porozumiewania się jest język, słowa, gesty itp. Ale na razie niczym innym nie dysponujemy.
Jak te dwie lornetki, wyglądające na zewnątrz trochę inaczej, choć wewnątrz ich budowa jest niemal identyczna, tak my ludzie jesteśmy tego analogią. Nasze ciała, a zwłaszcza umysły są uwarunkowane, każdy na swój, niepowtarzalny sposób.
Gdyby kilku przypadkowym osobom zadać pytanie, z czym kojarzy im się słowo pies, odpowiedzi były różne, choć dotyczą tego samego słowa...
To jest główny powód naszych nieporozumień i kłótni. Różnie rozumiemy poszczególne słowa, jak do tego jeszcze dołożyć emocje, mieszanka wybuchowa gotowa.
Widzę, że znaczna większość osób ma dobre intencje i chęć pomocy, czy podzielenia się własnym życiem z innymi. Są też nieliczni, którzy "żywią" się bałaganem, który sami produkują.
Myślę, że na poziomie wewnętrznym - emocjonalnym - jesteśmy dużo mniej skomplikowani, to znaczy, podejmując jakiekolwiek decyzje kierujemy się głównie dwiema emocjami - nadzieją lub lękiem.
Na poziomie najgłębszym, który można by porównać do głębokiego snu bez marzeń sennych, jesteśmy tacy sami. Na tym poziomie panuje bezmiar ciszy, spokoju i bezruchu.
Osoby medytujące praktykują dochodzenie do tego poziomu bez konieczności zapadania w sen. Sen ma niestety tę wadę, że nie jesteśmy świadomi tego stanu i mamy problemy z opanowaniem marzeń sennych - nie rzadko koszmarów.

Piszę o tym wszystkim dlatego, że chciałbym przeprosić tych forumowiczów, którzy kiedykolwiek poczuli się nieswojo z mojego powodu.
Choć każdego dnia staram się sprawdzać jakie są moje motywacje do działania, niestety, może zakraść się niespodziewanie pycha czy arogancja.
O jednym mogę zapewnić, nigdy nie chciałem nikogo świadomie urazić.
Ilekroć wydaje mi się, że jestem kimś lepszym bo... tylekroć odbywam wirtualny spacer po cmentarzu, aby po raz kolejny przekonać się, że tak naprawdę, wszyscy jesteśmy tym samym...

Wiking69 - Sob 20 Paź, 2018 10:35

Tak Adamie , pycha , arogancja i poczucie wyższości to cechy powszechnie występujące u ludzi . Ciężko jest znaleźć człowieka pozbawionego tych cech . Niektórzy ludzie potrafią przyciągać jak magnes , swoją otwartością , wewnętrznym ciepłem , mądrym sercem . Od innych uciekamy , czując że żywią się naszą życiową energią . Po rozmowie z kimś takim jesteśmy osłabieni jak ranne zwierzę . Myślę że od czasów szkolnych jesteśmy nauczani i przyzwyczajani do oceniania innych . Przez kilkanaście lat edukacji jesteśmy oceniani przez nauczycieli i wykładowców , stawiają nam stopnie , ustalają hierarchię , jednych ciągną do góry , innych ciągną w dół . Jedni słyszą ... zajdziesz daleko , świat stoi przed Tobą szeroko otwarty . Inni słyszą ... nic z Ciebie nie będzie , możesz najwyżej zamiatać ulice . W rodzinnych domach słyszymy podobnie ... nie bądź gorszy , walcz o swoją pozycję w stadzie , rozpychaj się łokciami . Pnij się po drabinie społecznej , będziesz musiał w życiu walczyć o lepszą pracę , o ładniejszą dziewczynę . Musisz być lepszy od innych . Presja i ambicja kierują naszym życiem . Wspomniałeś Adamie o cmentarzu , wielkość niektórych nagrobków świadczy o tym , że nawet na tamtym świecie są lepsi i gorsi :) . Można odnieść wrażenie że celem naszego życia jest walczenie , zdobywanie i gromadzenie . Mam osobistą nadzieję , że jesteśmy tu po to żeby nauczyć się miłości , wrażliwości i empatii . Podobno to towar deficytowy w kosmosie . Ale ja jestem marzycielem i optymistą .
3mnich - Sob 20 Paź, 2018 14:07

Jarek, piękne podsumowanie
RoboBat - Nie 21 Paź, 2018 11:26

Troszkę kolorków.
RoboBat - Nie 21 Paź, 2018 11:37

Jest coś hipnotycznego w tych szkłach:
RoboBat - Nie 21 Paź, 2018 11:40

Może ktoś coś dorzuci
RoboBat - Nie 21 Paź, 2018 11:43

I zbudujemy tęcżę :-) z różnokolorowych powłok
Obserwatorek - Nie 21 Paź, 2018 16:27

A czy przypadkiem te powłoki nie są najbardziej hipnotyczne ... ?
ponidziak - Nie 21 Paź, 2018 18:10

Trochę jak kubeczki z kolorową galaretką, mniam... Albo bardziej patetycznie
http://www.blog.tbw.pl/gr...la-yellowstone/

RoboBat - Nie 21 Paź, 2018 18:16

No tego koloru brakowalo mi do ułożenia tęczy :wink:
Obserwatorek - Nie 21 Paź, 2018 19:35

ponidziak napisał/a:
Albo bardziej patetycznie
http://www.blog.tbw.pl/gr...la-yellowstone/


Już zupełnie na marginesie,
ktoś na tamtym portalu ma problemy z liczeniem i wyobraźnią ... ,
2 tysiące litrów wody to skromne 2 metry sześcienne.

3mnich - Pon 22 Paź, 2018 07:19

To już było, ale do góry nogami...
3mnich - Czw 25 Paź, 2018 07:58

Wczoraj byłem w świątyni Nikona i miałem świetną zabawę...
Na stole stał MHG 8x42 i 8x30, M7 8x42 i E2 8x30 rocznik 2018. Byłem ciekaw co z tego wyniknie...
Skończyło się nabyciem jednej z nich. Jak sądzę, nie trudno domyślić się której...
Zdjęcie poniżej, to nie podpowiedź :cool:

Wiking69 - Czw 25 Paź, 2018 11:36

Oj Adam , zmieniasz te dziewczyny jak rękawiczki . Zabawisz się trochę i następna proszę . Jesień życia :) . Zupełnie jak w piosence Jana Kiepury ... Brunetki blondynki ja wszystkie was dziewczynki . Zobaczysz ładne oczka i tracisz głowę . Zazdroszczę Ci :)
Maciek - Czw 25 Paź, 2018 12:07

Tak sobie myślę 3mnichu, czy gromadzenie i otaczanie się tymi drogocennymi przedmiotami nie zaburza Twojego Chi? A w razie gdybyś nie był buddystą to nawet Jezusik powiedział, że łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogaczowi dostać się do królestwa niebieskiego! A bogaty jesteś w te szklane błyskotki i skłamałbym mówiąc, że nie zazdroszczę Ci tak zacnego zbioru - ale dla odmiany ja na królestwo nie liczę :mrgreen:
A może jesteś lornetkowym fetyszystą ? :wink:

3mnich - Czw 25 Paź, 2018 14:43

Maciek napisał/a:
Tak sobie myślę 3mnichu, czy gromadzenie i otaczanie się tymi drogocennymi przedmiotami nie zaburza Twojego Chi? A w razie gdybyś nie był buddystą to nawet Jezusik powiedział, że łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogaczowi dostać się do królestwa niebieskiego! A bogaty jesteś w te szklane błyskotki i skłamałbym mówiąc, że nie zazdroszczę Ci tak zacnego zbioru - ale dla odmiany ja na królestwo nie liczę :mrgreen:
A może jesteś lornetkowym fetyszystą ? :wink:



Maciek, też na królestwo niebieskie nie liczę... Już w nim jestem...
:cool:

3mnich - Czw 25 Paź, 2018 18:22

Wiking69 napisał/a:
Oj Adam , zmieniasz te dziewczyny jak rękawiczki . Zabawisz się trochę i następna proszę . Jesień życia :) . Zupełnie jak w piosence Jana Kiepury ... Brunetki blondynki ja wszystkie was dziewczynki . Zobaczysz ładne oczka i tracisz głowę . Zazdroszczę Ci :)



... I Kto to mówi... :cool:

Wiking69 - Pią 26 Paź, 2018 00:30

Adamie ta nowa dziewczyna , jaki ma charakter . Przy bliższym poznaniu zyskuje czy traci , bo to różnie bywa . Lubisz patrzeć na świat jej pięknymi oczami , podobno jest bardzo romantyczna :) . Pasujecie do siebie czy to przelotny romans , na jedną noc pod niebem pełnym gwiazd . Jednego jestem pewien , nie będzie miała lekkiego życia , konkurować z dziewczyną z rozkładówki Playboya . No wiesz , ta laska z Austrii :)
3mnich - Pią 26 Paź, 2018 09:10

Jarek, Ty potrafisz zachęcić pisząc...

Jakiś czas temu wspomniałem o zjawisku zwanym miłością, tak różnie interpretowanym.
Po pierwsze, miłość jest w nas, a nie na zewnątrz nas.
Po drugie, miłość to odczuwanie, a nie myślenie.
Po trzecie, miłość, choć gości w nas na stałe, może się ujawnić tylko w przypadku braku lęku.
Po czwarte, miłość nie jest ukierunkowana na kogoś czy coś, ale emanuje na wszystko tak samo, jak słońce świeci na całość otoczenia.

Niestety, nasza cywilizacja generalnie nie sprzyja rozwijaniu naszej boskiej natury, rywalizacja i przemoc - również wobec świata zwierząt, jak i krótkowzroczna eksploatacja naszej planety - prowadzą raczej do budowania instynktów zwierzęcych, nastawionych na przetrwanie.

W takim układzie, zrealizowanie powyższych czterech punktów jest prawie niemożliwe.
Napisałem - prawie - ponieważ są ludzie na tym świecie, i jest ich nie mało, którzy zdają sobie sprawę, są świadomi obecnej sytuacji. Oni to, są zaczynem zmian i powolnego budzenia się ludzkości w kierunku ocalenia naszego gatunku i całej planety.
Czy to się powiedzie... zobaczymy. Jestem osobiście optymistą i wierzę, że zdrowy rozsądek i nauka zapanują nad ignorancją i chciwością.
Jeśli tak się nie stanie, no cóż, też nie ma powodu do zmartwień, miejsca we wszechświecie jest sporo, a planeta Ziemia poradzi sobie doskonale bez nas.

Wracając do Twoich dylematów na temat tej nowej dziewczyny...
To wszystko co się dzieje, również w świecie lornetek, jest niczym innym, jak poszukiwaniem doskonałości.
I choć nie sposób ją dogonić, to progres daje człowiekowi jakiś sens egzystencji - całkiem przyjemny zresztą.
To już trzeci egzemplarz tego modelu jaki przerabiam, pierwszy był w 2008 roku.
Jestem pod wrażeniem, poprawiona ostrość w centrum, jasność i kontrast już na poziomie Habichta 8x30, oraz brak czerwonej dominanty, która była dla mnie małym utrapieniem. Do neutralności Swarovision troszeczkę brakuje, jest leciutko żółtawo, identycznie jak w Opticronie SRGA 8x32.
Biorąc pod uwagę duuuże pole widzenia i przyzwoity odstęp źrenicy, efekt WOW jest teraz rzeczywiście WOW!
Zapewne już wiesz o którą chodzi...
:cool:

Wiking69 - Pią 26 Paź, 2018 10:57

Jestem optymistą i marzycielem , ale nie przeszkadza mi to być mentalnie przygotowanym na globalny krach gospodarczy , upadek państw , narodów i cywilizacji . To niezwykła manipulacja , wmówić siedmiu miliardom ludzi że są winni komuś pieniądze . I do puki ich nie oddadzą , są czyjąś własnością . Niestety ludzie w to wierzą i akceptują :( .
Wiking69 - Pią 26 Paź, 2018 11:43

Wracając do lornetek :) to niesamowite że małe porro Nikona ma w sobie taką magię i moc przyciągania . Gratuluję zakupu
TomPL2 - Pią 26 Paź, 2018 12:14

Wiking69 napisał/a:
Jestem optymistą i marzycielem , ale nie przeszkadza mi to być mentalnie przygotowanym na globalny krach gospodarczy , upadek państw , narodów i cywilizacji . To niezwykła manipulacja , wmówić siedmiu miliardom ludzi że są winni komuś pieniądze . I do puki ich nie oddadzą , są czyjąś własnością .

O czym ty piszesz? Nic nie wiem, żebym był komuś winien jakieś pieniądze!

Lech149 - Pią 26 Paź, 2018 12:25

Ani ja . :twisted: :twisted:
3mnich - Pią 26 Paź, 2018 14:21

mogło by tak być, gdyby chodziło o podatki...
osobiście, 30go każdego miesiąca staję się dłużnikiem rządu...

Wiking69 - Sob 27 Paź, 2018 00:35

Panowie dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają :) . Warto posłuchać na You Tube ... Jeremy Irons . Dług , kryzys europejski a praca . Na wesoło o poważnych sprawach , polecam .
bewithed - Sob 27 Paź, 2018 14:09

Wszystko jest względne... waga lornetki również. NH 8x56 na szelkach ciąży mi podczas całodziennych wycieczek znacznie mniej, niż bardzo lekkie 8x30 noszone na szyi. Z dużym porro czuję się również o wiele bardziej... męsko :) , prawie tak jak mój idol z dzieciństwa... https://www.youtube.com/watch?v=dUa7YK17QP0
Wiking69 - Sob 27 Paź, 2018 15:19

Super szelki , super widok :)
3mnich - Nie 28 Paź, 2018 08:48

bewithed napisał/a:
Wszystko jest względne... waga lornetki również. NH 8x56 na szelkach ciąży mi podczas całodziennych wycieczek znacznie mniej, niż bardzo lekkie 8x30 noszone na szyi. Z dużym porro czuję się również o wiele bardziej... męsko :) , prawie tak jak mój idol z dzieciństwa... https://www.youtube.com/watch?v=dUa7YK17QP0



A propos idoli z dzieciństwa, moim pierwszym (chyba), był Perepeczko w roli Janosika, przyczyna żelaznej decyzji o poprawieniu tężyzny fizycznej.
W szkole powszechnej należałem raczej do intelektualistów przeciętniaków, ale dziewczyny chyba wolały takich, od muskularnych chłopców.
Kiedy dorosłem, miałem zapędy zostać mistrzem bodybuilding, niestety filozofia wegańska temu nie sprzyja. Poza tym, nie mam ku temu odpowiedniej genetyki.
Drugą opcją w wyborze drogi życia, była fascynacja mistykami duchowymi i chęć doświadczania życia w sposób przez nich opisywany.
Skończyło się tym, że teraz jestem przedsiębiorcą, sprzęt do ćwiczeń mam w domu, a medytacją zajmuję się po godzinach...
Tak, wszystko jest względne...
:cool:

ponidziak - Nie 28 Paź, 2018 17:02

W końcu się zorientowałem z jakiego klasztoru jesteś mnichem, rzecz jasna SZAOLIN. :wink:
Wiking69 - Nie 28 Paź, 2018 17:38

Pod jakim pseudonimem ten gość pisze na forum lornetkowym ? . Wolałbym mu nie podpaść , lepiej wiedzieć :) . Taki pasjonat mógłby chodzić po lesie z Nikonem 20x120 .
ponidziak - Nie 28 Paź, 2018 17:47

Chodzić by mógł, ale wiele to by nie zobaczył. Chyba że strącał by nia szyszki ze świerków w Beskidach *).
ponidziak - Nie 28 Paź, 2018 17:50

A kim jest ten gość w garniaku co podaje mnichowi grabę?
Maciek - Nie 28 Paź, 2018 18:27

A tak na marginesie, powiedz Mnichu ile dachówek machniesz na raz "z karata"?
Oczywiście mam na myśli dachówki karpiówki a nie te perełki z Twojej kolekcji :wink:

Swoją drogą były to wspaniałe czasy. Krótko po wyświetleniu w kinach "Wejścia Smoka" - a była to jak pamiętam chyba jesień 1982 roku pojawiła się istna mania kung fu. Co drugi zapytany koleś twierdził wówczas, że chciałby uczyć się sztuk walki w klasztorze Shaolin. No i te pamiętne dodatki: okrzyki "uśś", kopniaki z półobrotu, wyskoku no i oczywiście zawody kto więcej dachówek, patyków czy czegokolwiek złamie ciosem kantem dłoni (czyli z tzw. karata). :cry:

3mnich - Nie 28 Paź, 2018 19:22

Panowie, trochę szacunku, ten co podaje rękę facetowi w garniaku to nasz trzykrotny mistrz świata... Pan Robert
Facet w garniaku to mnich...
Zawiedzeni ?? :cool:

Lech149 - Pon 29 Paź, 2018 00:00

Trzykrotny Mistrz Świata w czym ? :razz: :razz:
3mnich - Pon 29 Paź, 2018 06:37

Lech149 napisał/a:
Trzykrotny Mistrz Świata w czym ? :razz: :razz:



https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Piotrkowicz

Wiking69 - Pon 29 Paź, 2018 09:37

Adamie Twój kolega to człowiek z pasją . Policzyłem że brał udział w 73 zawodach kulturystycznych :) . Miał duże sukcesy , a wyciskanie na ławeczce 250 kg robi wrażenie . To niezwykłe że jedni osiągają spokój duchowy medytując w bezruchu , inni walczą z grawitacją przerzucając tony żelastwa . A skutek jest ten sam , radość życia :) .
ponidziak - Pon 29 Paź, 2018 12:26

Czy do radości życia potrzebna nam jakieś hobby? Oczywiście może ono stać się naszą pracą ( fajnie ), ucieczką badz metoda na rozwój i czym tam kto chce.
Ale o radości życia decydują zupełnie inne rzeczy. Hobby, czy jak ją zwal tak zwal, modna dziś pasja, ( sami pasjonaci dzisiaj :wink: ) to błahostka, nic więcej, wydmuszka.

TomPL2 - Pon 29 Paź, 2018 12:33

A co wg ciebie decyduje o radości życia?
ponidziak - Pon 29 Paź, 2018 12:57

Zdrowie, bliscy. Tylko tyle i aż tyle. To w moim przypadku. Strata, ból, cierpienie są wpisane w nasze życie tak samo jak radość. Poprawianie sobie humoru błahostkami nic nie da. Ludziom brakuję realizmu.
Lech149 - Pon 29 Paź, 2018 13:25

3mnich
Dzięki .

ponidziak - Pon 29 Paź, 2018 13:45

Panowie, żeby było jasne, wyrazilem tylko swoja opinię i tyle, nic osobistego. Każdy z nas jest wolnym człowiekiem i może robić ze swoim życiem co chce, nic mi do tego :wink:
ponidziak - Pon 29 Paź, 2018 13:49

Tak więc wszystkich którzy uważają że żyją tylko po to żeby podróżować, lornetkować czy udzielać się na różnych forach :wink: gorąco przepraszam. Pewnie myślimy tak samo tylko różnimy się co do uzytej terminoligii :wink:
TomPL2 - Pon 29 Paź, 2018 14:46

Co ty się tak asekurujesz?! Moglibyśmy pewnie podyskutować, ale żal taki ART wątek zaśmiecać :cool:
ponidziak - Pon 29 Paź, 2018 15:48

Jestem gorącym orędownikiem poprawności politycznej. Wiadomo zgnity zachodni wynalazek :wink: Jeden z tych który nad Wisłą ma pod górkę.
Mnich przepraszam za dygresję i proszę o kontynuacje :grin:

3mnich - Pon 29 Paź, 2018 16:59

Szanowni Koledzy,
dziękuję za szczere wypowiedzi. Ilu ludzi, tyle opinii...
Obiecuję, że wkrótce napiszę coś o szczęściu z mojej perspektywy.
Póki co, zachęcam jednak do robienia zdjęć naszym ulubieńcom i wstawianie do tego wątku.

Dziękuję :cool:

Wiking69 - Wto 30 Paź, 2018 10:14

Adamie wczoraj była taka ciekawa dyskusja , po tym jak zamieściłeś zdjęcie z kolegą . Aż miło było czytać :) . A nie masz zdjęcia z tancerką fitness , rozgrzało by to chłopaków , pobudziło intelektualnie . Dawali by więcej zdjęć w klimacie ART . A dyskusja byłaby na poziomie akademickim :) . Zamiast zdjęcia pozwolę sobie zamieścić cytat ... To kim jesteśmy dzisiaj , wynika z naszych wczorajszych myśli , zaś nasze obecne myśli budują nasze jutro : życie to twór myśli .
RoboBat - Wto 30 Paź, 2018 20:53

A co to za kropka pod pokrętłem ostrości nad napsem Nikon?
3mnich - Sro 31 Paź, 2018 07:05

po podciągnięciu pokrętła ostrości do góry pokazuje się skala do regulacji dioptrii na prawym okularze ( analogicznie do SV EL ), ta biała kropka jest punktem zero.
3mnich - Pią 02 Lis, 2018 07:45

Czy zdjęcie RTG można by podciągnąć pod ART ?
Czemu nie, skoro wszystko jest względne...
A poważnie, ciekaw byłem, czy w najnowszym modelu E2 zaszły jakieś zmiany na poziomie konstrukcji optycznej. To oczywiste, że mamy inne powłoki, ale miałem nadzieję, że zostały sklejone pryzmaty ( jak to robił Docter w swoich porro ), w celu poprawienia transmisji.
Sądziłem tak, ponieważ porównując najnowszą produkcję Nikona z egzemplarzem z przed dekady, widzę wyraźną poprawę jasności i kontrastu, o lepszym oddaniu barw nie wspomnę...
Czy to tylko zasługa samych powłok ? A może zastosowano jeszcze inne szkło optyczne ? To jest możliwe.
W artykule z 2015 roku https://www.optyczne.pl/4...99-obecnie.html zostało zamieszczone zdjęcie RTG wykonane przez Obserwatorka, nie ma informacji o roczniku fotografowanego egzemplarza.
Ale nie jest to istotne, ponieważ żadnych zmian w budowie układu optycznego nie widać.
Czy Nikon pochwalił by się, wprowadzając inny rodzaj szkła do tej konstrukcji ?
Może Goornik zna odpowiedź na to pytanie ?

3mnich - Nie 04 Lis, 2018 09:58

Mamy dziś niedzielę, niektórzy nie muszą iść do pracy, pewnie są szczęśliwi - albo nie...
Obiecałem kilka słów o naturze szczęścia.
Uczucie to, można podzielić na trzy główne źródła pochodzenia:
1 szczęście do
2.szczęście od
3 zatrzymanie

Pierwszy rodzaj jest najbardziej powszechny, polega na dążeniu do czegoś - materialnego bądź ideowego. Czyli jak coś osiągnę lub kupię, to wtedy będę... no. Dużo ludzi łapie się na tę sztuczkę umysłu, którego głównym celem jest słowo "więcej" tego czy tamtego. Niestety, ten stan szczęścia jest krótkotrwały i często prowadzi w przeciwną stronę - czyli do rozczarowania.
Wszyscy dokładnie znamy ten mechanizm. A jednak, za każdym razem, kiedy realizujemy nowy pomysł, mamy nadzieję, że to wreszcie będzie TO! Tak się nie stanie... Najlepiej wiedzą o tym miliarderzy i prezydenci. Uśmiech polityka, a uśmiech jogina, to zupełnie coś innego...

Szczęście "od", polega na uniknięciu przykrego zdarzenia, choroby czy nawet śmierci.
Wielu z nas zna ten stan, można to też określić słowem ulga. Tutaj też czas robi swoje, i zapominamy o tych doświadczeniach, brnąc dalej w życie...
To doświadczenie ma przewagę nad szczęściem "do", że potrafi nas sporo nauczyć i podnieść wewnętrzne życie na inny poziom.
Wielu mądrych ludzi przyznaje się do tego, że ich największa życiowa porażka, tragedia, mocno przyczyniła się do zmiany kierunku, co zaowocowało późniejszym osiągnięciem stanu ducha, o jakim wcześniej nawet nie śnili.
Tutaj nasuwa się refleksja, jak względne jest słowo sukces i przegrana...

Trzeci, i najbardziej niedoceniany sposób na osiąganie szczęścia polega na... zatrzymaniu.
Od razu powiem, że ten rodzaj przeżycia trudno tłumaczyć słowami osobom, które tego nie doświadczyły.
Ale spróbuję.
Myślę, że osoby zakochane w "lornetkowaniu" na łące, są bliskie temu doświadczeniu, dlatego właśnie tak kochają "lornetkowanie"...
Stan zatrzymania, to stan umysłu polegający na całkowitym wejściu w chwilę obecną, gdzie nie ma nic innego, oprócz tego, co jest.
"Nic innego" - oznacza żadnych myśli, ocen, kryteriów, żadnej przeszłości czy przyszłości, a co najważniejsze - żadnej własnej tożsamości.
Własna tożsamość to takie zwroty jak: ja, moje, mnie.
Zatrzymanie polega na czystym doświadczaniu teraźniejszości, bez nakładania mentalnych etykiet.
Niestety, 99,9% populacji nie potrafi tego z prostego powodu: od dziecka jesteśmy "szkoleni" w doświadczaniu dualności, czyli to jest moje, a to jest twoje. Lub inaczej mówiąc lubię, nie lubię. To jest istota tożsamości - IDENTYFIKACJA.
Trudno nawet wyobrazić sobie stan bycia pozbawiony tożsamości, a co dopiero doświadczanie go...
Autorytety w dziedzinie duchowości uczą, że osiągnięcie stanu jedności wewnętrznej ( oświecenia ), zajmuje przeciętnie człowiekowi praktykującemu od 20 do trzydziestu lat życia...
Wyjaśnię może wpierw zasadniczą różnicę między religią a duchowością.
Religia ( instytucjonalna ) stwarza podział, choć słowo religia z łacińskiego oznacza łączenie, duchowość natomiast prowadzi do jedności wszystkiego.
Stan zatrzymania, to właśnie doświadczanie tej jedności.
Trudno być spokojnym i spełnionym, mając w głowie wiarę w podział: Bóg jest tam, ja jestem tu i muszę spełnić to, to i jeszcze to, aby On zechciał na mnie spojrzeć...
Sam jestem Ojcem, i wierzcie mi, moje dzieci nie muszą sobie zasługiwać na moją miłość....

Najsilniejszym nawykiem, jakim obarczony jest współczesny człowiek jest... myślenie.
Oczywiście, to świetne narzędzie, które wyprowadziło nasz gatunek z jaskiń.
Myślenie ma też swoje wady. Główną wadą jest to, że nie pozwala dostrzec rzeczywistości.
Zamiast czystej świadomości tego co jest, umysł nakłada na rzeczywistość własne uwarunkowanie, myśląc, że to właśnie jest rzeczywistość... To jest obłęd.
Einstein twierdził, że wyobraźnia jest ważniejsza do myślenia. Ciekaw jestem, co on rozumiał pod słowem "wyobraźnia"...

Wracając do trzeciego rodzaju szczęścia.
Jest ono permanentne, stabilne i dostępne każdemu o każdej porze. I chociaż takie jest, ludzie żyją we własnych głowach, tak, jak ich tego nauczono.
Piszę o tym wszystkim mając za fundament własne doświadczenie. Już jako dziecko pamiętam ten stan "bez umysłu", który często był ze mną podczas wędrówek w naturze, poza cywilizacją. Niestety szkoła i inne zajęcia mentalne, skutecznie tłumiły ten spokój i błogość, aż w końcu na dobre utraciłem ten stan, stając się niewolnikiem własnego umysłu...
Dopiero przed trzydziestką, kiedy to moje życie legło w gruzach, zdrowotnie, rodzinnie i finansowo, zacząłem zadawać sobie pytanie, czy tak powinno wyglądać życie człowieka, naznaczone ciągłym stresem, wyzwaniami ponad miarę i przysłowiową ciągłą gonitwą za białym króliczkiem ?

To był początek poszukiwań innego życia, lepszego, szczęśliwszego, a przede wszystkim spokojniejszego.
Minęło dwadzieścia kilka lat na tej "DRODZE", i tak czuję, że udało mi się odzyskać utracone w dzieciństwie poczucie lekkości, które - mam nadzieję, nie opuści mnie już do końca.
Odzyskanie trzeciego rodzaju szczęścia, choć długie i żmudne, nie gwarantuje, że dalsze życie będzie już tylko sielanką, ale jest świetną alternatywą dla alkoholu czy narkotyków.
Utrzymanie tego spokoju też wymaga pewnych nakładów, bo współczesny świat wokół, to świat umysłu. Nie pozwoli ci zbytnio usiąść i odpocząć, bo przecież.... czas to pieniądz....

3mnich - Nie 04 Lis, 2018 10:20

...
Wiking69 - Nie 04 Lis, 2018 10:54

Adamie bardzo ciekawy wykład . Próbowałem sobie przypomnieć tą szczególną chwilę , kiedy czułem się naprawdę szczęśliwy . Było to jesienią 2000 roku , miałem bardzo poważny wypadek motocyklowy . Obudziłem się w szpitalu , nic nie pamiętałem . Pierwsze słowa jakie usłyszałem od lekarza ... ma pan złamany kręgosłup , nie wiem czy będzie pan chodził . Świat mi się zawalił :( . Gdy po miesiącu leżenia okazało się że rdzeń jest nienaruszony i mogę sam iść do łazienki . Byłem tak szczęśliwy jak nigdy dotąd . Zacząłem doceniać życie , nawet najprostsze czynności . Z perspektywy lat muszę przyznać że ten wypadek był mi potrzebny . Dojrzałem , zmądrzałem , nabrałem odpowiedniego dystansu do problemów jakie spotykałem w życiu . Zacząłem doceniać ludzi których do tej pory nie doceniałem . Jest takie powiedzenie ... Tylko przykre i bolesne doświadczenia nas czegoś uczą . Myślę że to prawda .
ponidziak - Pon 05 Lis, 2018 11:54

Mnich, dzieki za ciekawy wykład. W zasadzie utwierdza mnie on w przekonaniu że Azjaci maja skłonności do popadania w przesadę. W koncepcjach filozoficzno-religijnych które stworzyli, albo mamy skrajny kolektywizm, albo narcyzm i egoizm.
Oczywiście mówię to z perspektywy ignoranta wyrosłego w chrześcijańskiej tradycji świata zachodu :wink:

ponidziak - Pon 05 Lis, 2018 14:49

Tak przy okazji tych miliarderów to mi wierszyk przypomniał z dzieciństwa.
Pieniążki szczęścia nie dają być może, lecz kufereczek dolarów daj boże :wink:

3mnich - Wto 06 Lis, 2018 10:04

Dzisiaj mniej filozofii ( oberwało mi się za Wikinga...), a więcej o inżynierii.
To dla wielbicieli Swaro, występ Pani Elki na golasa....

RoboBat - Wto 06 Lis, 2018 11:34

Fajnie wyszedł znaczek Swarka. Widać drapieżnika.
3mnich - Pią 09 Lis, 2018 07:03

Nie jestem miłośnikiem tej marki, kocham szerokie kąty, najlepiej porro.
Ten model jest wyjątkiem z powodu powiększenia. Duża kompaktowość i waga daje względny komfort obserwacji z ręki, powiększenie 12,5 sporo szczegółów. Wartość dodana, to fajne rozmycie tła. "Wadą" małych powiększeń przy podglądaniu ptaków jest duża głębia ostrości, co powoduje "zlewanie się" ptaszka z otoczeniem przed i za, zwłaszcza na drzewach. Większe powiększenie trochę wyizolowuje ptaka z reszty obrazu, dając subiektywne wrażenie większej ilości detali. Jeden warunek, to spokojna "snajperska" ręka.

Arek - Pią 09 Lis, 2018 08:44

Trudno mówić, że ma małe pole. Okular 60 stopni to już fajna rzecz.
3mnich - Pią 09 Lis, 2018 11:05

jak wiesz, 70 stopni wzwyż, to coś, co mnisi lubią najbardziej...
Obserwatorek - Pią 09 Lis, 2018 15:38

Mój Nikon 8x30 z artykułu "Kultowe Lornetki" by kupiony na początku 2014r, nr. 810745.
3mnich - Pią 09 Lis, 2018 16:58

Obserwatorek napisał/a:
Mój Nikon 8x30 z artykułu "Kultowe Lornetki" by kupiony na początku 2014r, nr. 810745.



Jeśli jeszcze masz ten egzemplarz, czy mógłbyś zrobić zdjęcia koloru światła odbitego od obiektywów i okularów?
Ciekaw jestem czy są zmiany w powłokach w stosunku do rocznika 2008.
Po wprowadzeniu zmian ( powłoki ), które zostały zastosowane w egzemplarzu na 100 lecie, model 2018 ma jeszcze troszkę inne odbicie światła, ale niewielkie...

Obserwatorek - Pią 09 Lis, 2018 17:40

Podejmę się zadania, ale ...
Jeśli różnica jest minimalna, to marne szanse żeby to obiektywnie (sic!) uchwycić,
widoczne różnice to będzie raczej raczej kwestia aparatu, balansu, oświetlenia, tego co konkretnie się odbija, itd.

3mnich - Pią 09 Lis, 2018 20:09

Obserwatorek napisał/a:
Podejmę się zadania, ale ...
Jeśli różnica jest minimalna, to marne szanse żeby to obiektywnie (sic!) uchwycić,
widoczne różnice to będzie raczej raczej kwestia aparatu, balansu, oświetlenia, tego co konkretnie się odbija, itd.


ok, to umówmy się, że światło będzie padało z okna w pochmurny dzień, pod pewnym kątem do powierzchni soczewek, tak, aby pojawiły się maksymalne kolory, a lornetka będzie oddalona od okna o 2-3 metry.
Nastawy aparatu neutralne.
Ustawienie aparatu na takiej wysokości, żeby widział jak największe odblaski.
Dasz radę :cool:
Dziękuję

ponidziak - Pią 09 Lis, 2018 21:02

Mnich,podejrzewasz że z ell zrobili to samo co z ex? :wink:
Swoją drogą ciekawy temat jak to te powłoki się zmieniają na przestrzeni lat i jak to rzutuję na obraz. Producenci informacjami na ten temat raczej sonie nie zaprzątają głowy :cool:

3mnich - Pią 09 Lis, 2018 21:29

nie wiem, czy w fabryce lornetek pracują tacy "szaleńcy", jak niektórzy na tym forum, raczej nie, tam się liczy sprzedaż...
Kolory powłok dla nich, to efekt uboczny zastosowanej akurat technologii.
Dla mnie patrzenie przez lornetkę, to patrzenie na samo życie, które nie jest rzeczownikiem, lecz czasownikiem.
A skoro czasownikiem, to stale zmieniającą się scenerią, gdzie nigdy już nie powraca miniona chwila w tej samej postaci.
Dlatego taki nacisk na jakość, aby z każdego odchodzącego fragmentu egzystencji, wycisnąć tak dużo, ile jestem w stanie przyjąć.

ponidziak - Sob 10 Lis, 2018 03:08

Tak, zdecydowanie czasownik :wink:
Taki, już klasyk ( Boże, jaki człowiek stary ), mi się przypomniał
https://m.youtube.com/watch?v=5626n-fx07o
Mam wrażenie Mnich, że nasze starania w tym temacie przypominają przeczesywanie podbierakiem na ryby oceanu, w nadziei że załapiemy wieloryba.
Po prostu "dzieję się" i bez względu na naszą pazerność jesteśmy w stanie tyle wyłapać ile jesteśmy w stanie... Wyżej powały, jak mawiali dziadkowie, nie podskoczysz, z lornetka czy bez.
Czy przepadkiem tv od lornetki nie odróżnia przyimek "na" i "przez"?
W końcu obydwa przedmioty, odpowiednio uzyte, służą rozrywce i poszerzeniu perspektywy :wink:

ponidziak - Sob 10 Lis, 2018 04:20

Ja mam wrażenie że wszystko co mogę zobaczyć przez lornetkę już widziałem.
A do tego co chciałbym zobaczyć, a czego pewnie nie zobaczę, lornetka i tak nie będzie mi potrzebna.

ponidziak - Sob 10 Lis, 2018 04:34

Nie oznacza to oczywiście, że jak się już raz widziało, nie można zobaczyć drugi raz, jak z dobrym filmem. :neutral: No i dobrze by było w jakości hd, w lornetce i w tv też. Nie wiem co wy macie do telewizora :razz: Nikt wam nie każe się indoktrynować, ligi majstrów nie lubicie czy co?
3mnich - Sob 10 Lis, 2018 06:34

ponidziak napisał/a:
Ja mam wrażenie że wszystko co mogę zobaczyć przez lornetkę już widziałem.




Czy aby napewno?
Drzewo za Twoim oknem, to też czasownik, z każdą chwilą staje się inne, zresztą tak jak i Ty sam. Poza tym, zmienia się wokół wszystko - światło i jego kąt padania, temperatura, wigotność itp. Rejestrujesz to wszystko ?
Jeśli ktoś na przykład żyje filmami akcji, to będą straszne nudy. Rozumiem to. Zmian nie widać na pierwszy rzut oka, to jest ukryte w szczegółach. Żeby je zobaczyć, potrzebne jest "zatrzymanie", o którym pisałem wcześniej.
Wyłącz myślenie ( jeśli potrafisz ), a tylko patrz, chwila za chwilą.
Zauważ jak patrzy kot czy pies... jak patrzy kilkumiesięczne dziecko...
Tam nie ma nakładania myślenia na rzeczywistość. To jest patrzenie w najczystszej postaci. To jest zatrzymanie.
Pewnie słyszałeś ten cytat: "Jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego..."
Królestwo niebieskie, to nie jakaś kraina gdzieś tam, kiedyś, tylko magia chwili obecnej, tu i teraz - nazywane potocznie nirwaną, oświeceniem, zbawieniem... ect. To jest poczucie jedności że wszystkim co jest. Jeśli cokolwiek zakłóca piękno danej chwili, robi to Twój umysł. Dla niego zatrzymanie to śmierć. Będzie walczył, oceniał, porównywał... W zatrzymaniu czujesz siebie, swoje ciało, jego energię, bicie serca... Jak myślisz, czy to Ty sprawiasz, że Twoje serce bije? Że oddychasz ? Gdyby to zależało od Ciebie ( od Twojego myślenia ), nie przeżył byś następnych piętnastu minut...Poddaj się całości, nie walcz, nie kontroluj, po prostu bądź.
To jest takie proste... prawda ?

Arek - Sob 10 Lis, 2018 09:42

3mnich, jak będziesz kasował ze swojej wypowiedzi znacznik quote albo zamykający go nawias ]
to nigdy cytaty nie będą wychodzić dobrze :)

Poprawiłem...

3mnich - Sob 10 Lis, 2018 10:22

Dziękuję za zwrócenie uwagi i poprawkę :cool:

To zdjęcie zrobiłem przed chwilą i dedykuję je Tobie

Arek - Sob 10 Lis, 2018 12:12

Ha... Jakie ładne powłoki z fluorku magnezu :)
kimek27 - Sob 10 Lis, 2018 12:25

I nawet w tym samym odcieniu :twisted:
widoczek - Sob 10 Lis, 2018 18:43

Przeglądałem kiedyś Pentaxy 8x40 na e-jeziorze, jest dużo odmian tej lornetki. Ciekawe czym się różnią.
Arek - Sob 10 Lis, 2018 21:26

Uuuu... Fajna. Ta ma 10 stopni!
3mnich - Nie 11 Lis, 2018 07:44

widoczek napisał/a:
Przeglądałem kiedyś Pentaxy 8x40 na e-jeziorze, jest dużo odmian tej lornetki. Ciekawe czym się różnią.



Spotkałem się z kilkoma wersjami tego modelu, wszystkie miały 9,5 stopnia.
Wnioskując po kształtach Twojego egzemplarza, to chyba jeden z ostatnich - późne lata osiemdziesiąte.
Chętnie spojrzałbym przez nią, może będzie okazja ?

goornik - Nie 11 Lis, 2018 11:07

Chłopaki, przed Wami "czterej pancerni" czyli 4 różne wcielenia ZEISSa Dialyta 10x40B. Po kolei:
- lewa góra: pierwszy Dialyt, jeszcze z logo Carl Zeiss w soczewkach.
- prawa góra: ostatni Dialyt w skórze, polift, oczywiście T*, wg Arka już także z powłokami P
- lewy dół: drugi z Dialytaow w gumie, przedlift już z powłokami T*
- prawy dół: najpopularniejsza wersja, czyli "wczesny polift" z T*

3mnich - Nie 11 Lis, 2018 14:02

No tak....
jedni kopią Bitcoiny, inni Dialyty.
Prawdziwa Goornicza pasja... :cool:

Arek - Nie 11 Lis, 2018 16:44

Piękna kolekcja.
goornik - Nie 11 Lis, 2018 20:46

Jakiś czas temu postanowiłem skupić sie na dwóch niemieckich seriach: Dialyt Zeissa i Trinovid Leitza.
Nie mam jeszcze żadnego Dialyta 8x30B, zaś kompletowanie linii 10x40 to prawdziwe gonienie króliczka, było łącznie 9 różnych wcieleń, jest czego szukać. Największym probemem zdaje się zdobycie wersji ClassiC, równie nieosiąglanej co Trinovid 7x35 w zielonej gumie....

Arek - Nie 11 Lis, 2018 21:47

Wersję Gold też planujesz kupić?

https://www.ebay.pl/itm/Z...b5bFY:rk:3:pf:0

3mnich - Nie 11 Lis, 2018 21:50

Jest nowiutki Classic 8x30 na Ebay, 150-cio rocznicowy. Pewnie go widziałeś....
3mnich - Pon 12 Lis, 2018 10:49

Weekend minął, i ani słowa z filozofii... Było dość merytorycznie.
Parametrów lornetek wystarczy nauczyć się raz i wystarczy. My sami natomiast zmieniamy się ciągle, targani namiętnościami, obawami.
Zastanawiałem się nie raz, dlaczego właśnie lornetki, a nie na przykład piłka nożna czy górska wspinaczka. Łatwa odpowiedź była by taka: jeśli robisz to co kochasz, najprawdopodobniej jest ci to potrzebne... Do czego ? No właśnie.... Są też inne pasje jak czytanie, muzyka, zdrowy styl życia, ale większość czasu pochłania lornetkowanie. Może to się kiedyś zmieni? Nie wiem.
Niedawno pisałem o szczęściu, ale jest i druga strona monety zwana cierpieniem. Kiedyś napiszę o tym więcej. Dziś tylko zasygnalizuję temat, ponieważ jest on na tyle istotny, bo dotyczy nas wszystkich.
Jeśli ktoś jest już dojrzały i mówi mi że nigdy nie cierpiał, zaczynam martwić się o niego...
Zaznaczę od razu, żeby nie mylić cierpienia z bólem. To dwie różne rzeczy.
Ból jest przeważnie niezależny od nas, pojawia się z zewnątrz - choroba, wypadek. To ból fizyczny.
Ból psychiczny będzie po stracie kogoś lub czegoś. ale on trwa przez jakiś czas, a czas, jak wiemy, goi rany - choć nie zawsze, i tu pojawia się cierpienie...
Sama istota cierpienia - w skrócie - to brak akceptacji rzeczywistości, tego co jest. To rozbieżność pomiędzy tym jak jest, a tym jak powinno być, według naszego uznania...
Cierpienie wywodzi się bezpośrednio z naszej tożsamości, z identyfikacji z czymś lub kimś. To nasze myśli i ocena ( wg naszych kryteriów ) wpędza nas w cierpienie. Wydaje nam się, że jak będzie tak i tak, to będziemy szczęśliwi, jak nie, to....
Ile to już razy dałem się nabrać na tę sztuczkę, że "moje szczęście" może mi zapewnić jedynie spełnienie moich oczekiwań i nadziei na coś...
Oczywiście tak było, przez kilka dni.... potem głód poszukiwań zaczynał się od nowa.
Niestety zła wiadomość jest taka, że rozwiązanie problemu naszego cierpienia, nie znajduje się w "tym świecie formy" jaki znamy.
Dobra wiadomość to ta, że rozwiązanie istnieje.
Nasze pasje często zabierają nas trochę "poza ten realny świat", będąc często naszym nieuświadomionym terapeutą. Nasza prawdziwa ukryta natura jest zbyt skomplikowana dla nas samych, abyśmy na drodze rozumowej mogli sami rozwiązywać nasze wewnętrzne problemy. Z pomocą przychodzi samo życie pchając nas tu, to za chwilę tam. Często mamy wrażenie ogólnego chaosu kiedy jesteśmy w środku batalii o przetrwanie, ale po jakimś czasie wszystko zaczyna wydawać się że ma sens i logikę. Czasem trzeba życiu zaufać i pozwolić mu działać. Dla mnie osobiście znacznie częściej niż czasem...
Wracając do lornetek. To niezwykłe narzędzie do treningu obecności, uwagi.
Patrząc przez lornetkę, widzisz kawałek rzeczywistości i specjalnie nie oczekujesz żeby coś się zmieniło ( chyba że podglądasz sąsiadkę... ), bierzesz to co widzisz takie, jakie jest.
Czy to drzewo, ptak czy chmury przepływające, cokolwiek. Jesteś świadkiem rzeczywistości wokół i pozwalasz, aby rzeczy się działy. Nie myślisz w tym momencie: szkoda, że ten ptak ie siedzi na innym drzewie... Absurd, prawda?
Z kolei kiedy patrzysz na życie bez lornetki, chciałbyś tak wiele zmienić, bo przecież wtedy byłbyś szczęśliwszy....
To nie stan naszego wyobrażenia o czymś jest kluczem, lecz stan naszego bycia. Nasz umysł, czysty, obecny, nieutożsamiony....
Czy widziałeś kiedyś kota, który ma depresję...?

cdn...

goornik - Pon 12 Lis, 2018 11:25

3mnich napisał/a:
Jest nowiutki Classic 8x30 na Ebay, 150-cio rocznicowy. Pewnie go widziałeś....

Są nawet dwa:
https://www.ebay.de/itm/1...bywEB:rk:1:pf:0

https://www.ebay.de/itm/F...bxFRW:rk:4:pf:0

...ale nie teraz, świnka-skarbonka pusta....

3mnich - Sro 14 Lis, 2018 07:03

Nawiązując jeszcze do dachowych klasyków, ciekaw jestem, kiedy Leica wypuści swoją dawno zapowiadaną serię "starych" Trinovidów ... Czy w ogóle ?
Arek - Sro 14 Lis, 2018 10:03

https://www.optyczne.pl/1...C5%BAnione.html
ponidziak - Sro 14 Lis, 2018 12:24

Lornetki Leitz Trinovid ujrzały światło dzienne w roku 1963 (tak naprawdę pierwsza mała seria Trinovidów 7×42 i 8×40 została zaprezentowana w roku 1958) i były obecne w ofercie firmy Leica do roku 2007.

Na początku września 2017 roku Leica zdecydowała się sięgnąć jeszcze bardziej do źródeł i zaprezentować Trinovidy o parametrach 7×35, 8×40 i 10×40, czyli o dokładnie takich z jakimi pojawiały się te lornetki na rynku w latach 1963–65.

Cytowane powyżej fragmenty tekstu Arka, powodują opad szczęki. :shock:
To jest coś za co można pokochać lornetki :mrgreen: i takie firmy ikony jak Leica.

ponidziak - Sro 14 Lis, 2018 12:28

Lornetki piękne, z klasą. Co prawda chodzi mi po głowie nowe titanium, ale pojawia się również myśl, czy by nie sprzedać całego tego badziewia które nagromadziłem i nie przytulić takiej 8x40.. :???:
ponidziak - Sro 14 Lis, 2018 12:46

https://www.astroshop.pl/...srebrno/p,55332
No ta jest leico-genialna :grin:

Arek - Sro 14 Lis, 2018 13:31

Możesz poszukać czegoś takiego:
https://www.astroshop.pl/...verline/p,21506

W przeciwieństwie do tych zapowiedzianych, które się nie ukazały i nie wiadomo czy w ogóle się pokażą, seria Silverline była normalnie dostępna i wciąż można je kupić z zapasów magazynowych lub na e-bay. Np.:

https://www.ebay.pl/itm/L...bk66T:rk:2:pf:0

A zwykłe Ultravid BL wciąż są dostępne:
https://www.photospeciali...m_term=LEI40271

https://www.ebay.pl/itm/L...b2bSX:rk:3:pf:0

ponidziak - Sro 14 Lis, 2018 14:41

Dzięki Arku za linki. Kapitalne lornetki... Jakość wykonania ma jednak znaczenie :wink: . Myślę że dojrzałem do takiego zakupu. Lornetki za 2 tyś. całkowicie mnie urządzają pod względem jakości obrazu, ale są strasznie plastikowe i gumiaste :sad:
Arek - Sro 14 Lis, 2018 14:47

Jak chcesz solidną i dobrą optycznie lornetkę to kup Trinovida BN 8x42 lub 10x42. W cenie około 3000 zł są do dostania egzemplarze jak nówki. A to pancerna lornetka, z czasów gdy Leica robiła porządnie i sama. A nie z obecnych czasów, gdy chińscy podwykonawcy odmawiają zrobienia pryzmatów Uppendahla i muszą o kilka lat opóźniać wprowadzenie produktu na rynek ;)
Arek - Sro 14 Lis, 2018 14:58

Teraz jest to:
https://www.ebay.pl/itm/L...fBFL:rk:21:pf:0

Ale przy odrobinie cierpliwości w cenie 2700-2900 zł daje się kupić modele w perfekcyjnym stanie z kompletem wyposażenia (paski, dekielki, pudełko, instrukcje, gwarancje).

3mnich - Sro 14 Lis, 2018 18:03

może obraz na zachętę... :cool:
ponidziak - Sro 14 Lis, 2018 20:04

Mnich, ładnie to tak wodzić na pokuszenie :twisted: A ja człek grzeszny i pełen słabości :zalamany:
Arku, bardzo fajna budzetowa opcja ten BN, na pewno wezmę go pod uwagę. Jeszcze raz dzięki. Zobaczymy jak się ogarnę. Remanencik trzeba będzie zrobić, to bywa bolesne. Jednak myśl o przytuleniu czegoś z wielkiej trójki nie daje mi spokoju :cry: Te trinovidy retro zapowiadają się świetnie i coś czuję że to byłoby TO! Do polowy 2019 wcale nie tak daleko, mam nadzieję że się jednak pokażą. :grin:

anatol1 - Sro 14 Lis, 2018 20:53

Mnisze rozważania są bardzo inspirujące. Nie mam zamiaru co prawda niczym Wiking69 rzucać internetu, a TV nie mam po co rzucać, bo mimo że mam w domu magiczne pudełko, to używane jest tylko od czasu do czasu żeby spojrzeć na jakieś ważniejsze wydarzenia typu kolejne przegrane mistrzostwa (ewentualnie dobry dokument). Filmy moim zdaniem (a seriale w szczególności, i to nie tylko te tasiemcowe, ale zwłaszcza te kilkunasto-, kilkudziesięcio- odcinkowe) to z kolei wybitni niszczyciele naszego wolnego czasu i umysłów wypełniający jestestwo widza całkowicie zmyśloną wirtualnością, dlatego ich nie lubię i unikam.
Idąc zatem tropem mniszych wskazówek zacząłem mimowolnie przeżywać chwilę. Nie jest już owa chwila, dłuższa lub krótsza, czekaniem na kolejną chwilę, tę ważniejszą, wymarzoną, wyobrażoną, przeważnie ściganą dniami i tygodniami (niech by to był weekend na przykład), ale jest ta bieżąca chwila przeżyta tu i teraz. Oczywiście jeszcze nie każda, ale wiele z nich.
Może nie to miał nawet Mnich na myśli, ale do tego mnie zainspirował i fajne to jest. A lornetkowanie na pewno taką fajną chwilą jest, zwłaszcza kiedy "lornetkujemy" naszą siostrę florę i braci zwierzęta. Uwielbiam ostatnimi tygodniami wpatrywać się w aktywność sikorek i wróbli w moim ogrodzie. Mogę dłuuuuugie chwile wpatrywać się w ich zapamiętałe harce. Są niczym małe dzieci, naturalne, swobodne, są sobą po prostu. Są piękne.

3mnich - Czw 15 Lis, 2018 08:57

Miło mi, że mam dla kogo pisać, chociaż gdyby tak nie było, też byłoby nieźle. Samo pisanie jest odprężające i wyciszające. Mała przygoda w nieznane....

To fakt, ze od pierwszego do ostatniego oddechu żyjemy w teraz i nie znam takiej sztuczki, która by mogła to nagiąć czy zmienić.... Może David Copperfield ma magiczną formułę i może sprawić, że podróż w czasie w fizycznym ciele będzie możliwa... nie wiem.
Nawet kiedy myślimy o przeszłości czy przyszłości, też robimy to w chwili obecnej.
Teraźniejszość, to tak naprawdę jedyna rzecz jaką posiadamy, z niepewnością, czy następna chwila będzie dostępna...
Tajemnicą spełnionego życia jest wykorzystanie ( przeżycie ) do maximum tego, co jest.
Trumna nie ma kieszeni, i jeśli cokolwiek można zabrać ze sobą, to właśnie przeżyte życie, nie wyobrażenia o nim...
Nie myślcie, ze mam coś przeciwko życiu w dostatku, wręcz przeciwnie. Lubię mieć trochę więcej niż akurat teraz potrzebuję, ale to jest tylko taka myśl, gdzieś z tyłu głowy, że gdyby mi się coś niespodziewanego przytrafiło, co uniemożliwiłoby dalsze utrzymywanie się, czułbym się w miarę bezpiecznie, że mam czas na przeorganizowanie życia i adaptację do nowych warunków. Poza tym, w mojej naturze nie leży bycie na czyimś garnuszku...
Nawet, pomimo rezerw bankowych, można się rozkoszować prostotą w życiu i nie myśleć o kolejnych zakupach. Lornetkę, którą aktualnie trzymam w ręku, traktować jako jedyną, którą posiadam. Bo to się dzieje teraz. Kiedy poczuję, że mam ochotę na inną, nie jadę od razu do sklepu, tylko podchodzę do mojej magicznej szafy i pytam się: no moje maleństwa, która dziś chce ze mną pofiglować...? Ta wybrana, znowu staje się na jakiś czas tę jedyną.
Kiedyś miałem z tym problem, patrząc przez jakąś lornetkę, często myślałem o innej. To był tylko nawyk, który jest skrzętnie trenowany przez większość ludzi, polegający na myśleniu o tym, czego się nie ma, zamiast rozkoszowaniem się tym, co się ma...
Życie, żeby było głębokie, nie powinno być skomplikowane. Im mniej rzeczy na zewnątrz rozprasza naszą uwagę, tym bardziej żyjemy w teraz.
Docenić to, tak naprawdę mogą tylko ci, którzy to rozumieją i praktykują.

Pora więc zdjąć okulary umysłu i zacząć widzieć rzeczywistość, tylko trzeba uważać, bo może być oślepiająca....

jutomi - Czw 15 Lis, 2018 11:59

To filtry słoneczne, czy prototyp nowego stereoskopu? :roll:
3mnich - Czw 15 Lis, 2018 13:27

.... to pierwsze
ponidziak - Pią 16 Lis, 2018 13:44

3mnich napisał/a:

...można się rozkoszować prostotą w życiu i nie myśleć o kolejnych zakupach. Lornetkę, którą aktualnie trzymam w ręku, traktować jako jedyną, którą posiadam. Bo to się dzieje teraz. Kiedy poczuję, że mam ochotę na inną, nie jadę od razu do sklepu, tylko podchodzę do mojej magicznej szafy i pytam się: no moje maleństwa, która dziś chce ze mną pofiglować...? Ta wybrana, znowu staje się na jakiś czas tę jedyną.
Kiedyś miałem z tym problem, patrząc przez jakąś lornetkę, często myślałem o innej. To był tylko nawyk, który jest skrzętnie trenowany przez większość ludzi, polegający na myśleniu o tym, czego się nie ma, zamiast rozkoszowaniem się tym, co się ma...


Gdyby słowo lornetka zastąpić słowem kobieta, byłyby to słowa godne Sulejmana Wspaniałego :wink:
http://mobile.wilanow-pal..._sultanski.html

ponidziak - Pią 16 Lis, 2018 13:46

Mmich, harem masz doprawdy godny pozazdroszczenia. Niewolnice z najwyższej półki :wink:
3mnich - Pią 16 Lis, 2018 16:24

ponidziak napisał/a:
Mmich, harem masz doprawdy godny pozazdroszczenia. Niewolnice z najwyższej półki :wink:



nie traktowałbym tego w ten sposób...
to są wolne byty, szanowane i dlatego mogą zawsze odejść, co niektóre czynią...

3mnich - Sob 17 Lis, 2018 09:39

trochę jestem rozczarowany, współczesne produkty, nawet z Japonii, potrafią być lekko niedopracowane, a raczej niedostatecznie skontrolowane przed opuszczeniem fabryki.
Takie doświadczenie miał nasz kolega zza Odry:

http://www.greatestbinocu...nniversary.html

i takie doświadczenie mam ja.
Ponieważ ten artykuł oddaje co trzeba, nie dodam nic więcej.

Nadmienię tylko, że tegoroczna produkcja E2 poprawiła się, miałem okazję niedawno wybrać wzorowy egzemplarz z pośród trzech dostępnych - chociaż wszystkie były idealnie skolimowane.
Ciekaw jestem, jaką opinię wystawiłby kolega Tobias mając ją na warsztacie....

p.s.
cała czarna, jest chyba trochę śliczniejsza... :cool:

Obserwatorek - Sob 17 Lis, 2018 11:25

Na ten artykuł z greatestbinoculars.com wpadłem już dawno, i nijak nie mogę zrozumieć skąd on wytrzasnął lornetkę z niebieskimi powłokami ?!
Wydawało mi się że Nikon EII od zawsze ma zielono-purpurowe !

Przecież już poprzednia wersja lornetki takie miała .. :

http://scopeviews.co.uk/Nikon8x30E.htm

3mnich - Sob 17 Lis, 2018 15:27

I dalej są zielonkawo purpurowe, mniej intensywne niż w starszych egzemplarzach, ale też purpura wpada w niebieski, jak się zmienia kąt widzenia.
Rodzaj światła też ma znaczenie.

Obserwatorek - Sob 17 Lis, 2018 16:51

Ale aż tak ?!

Oglądam swoją z każdej strony i nie mogę uzyskać takiego niebiesko-fioletowego odblasku!

Moja kupiona w 2014 ma nr. 810745 podczas gdy jego z 2015 ma 810057, więc wygląda że wyprodukowana parę tygodni lub miesięcy wcześniej.
(chociaż autor opisuje 2 egzemplarze z 2015 i 2017, ilustruje je zdjęciami z tym samym numerem)
http://www.greatestbinocu...30e2review.html

Dopóki ktoś nie zrobi zdjęcia kilku modeli w identycznych warunkach, na tle "szarej karty Kodaka", to nie osiągniemy 100% pewności i obiektywności.


PS:
za fotografowanie 'moich powłok' wezmę się w grudniu,
na razie wybywam podziwiać jesienno-zimowe widoki
nad Morzem Śródziemnym, z 8x25 przy pasku...

3mnich - Pon 19 Lis, 2018 07:29

Powszechnie uważa się, że wszystko we wszechświecie ma naturę niestałości i zmienności.
Energia, która jest wszystkim i we wszystkim, jest zjawiskiem o niezmiennej ilości, ale zmienia się jej postać.
Nie będę tutaj zmieniał praw fizyki, czy wprowadzał nowych, mam natomiast pewne doświadczenie, którym chciałbym się podzielić.
Czy zastanawialiście się może, czy jest jednak coś, co ma charakter stały, niezmienny i wieczny?
Tak, jest coś takiego i to nie ma nic wspólnego z religią, jakąś wiarą, czy tak zwaną duchowością...
Zostawię Was z tą myślą na jakiś czas, jeśli ktoś ma pomysł, chętnie wysłucham.
Powiem tylko - żeby nie zbaczać z tematu wątku - że to też ma związek z naszą lornetkową pasją.
Tym czasem...

RoboBat - Pon 19 Lis, 2018 13:04

3mnich Widzę, że Night Owla Zeissa posiadasz. Nie była ona testowana przez Arka. Ciekawi mnie jej transmisja. Wiem, że ma oko trudno ją ocenić, ale ciekawi mnie jak ma się ona do najjaśniejszych lornetek w naszych testach typu Docter Nobilem, Swarowski SLC, Fujunon FMTR czy Steiner Nighthunter?
TomPL2 - Pon 19 Lis, 2018 13:12

3mnich napisał/a:

Czy zastanawialiście się może, czy jest jednak coś, co ma charakter stały, niezmienny i wieczny?
Tak, jest coś takiego i to nie ma nic wspólnego z religią, jakąś wiarą, czy tak zwaną duchowością...
Zostawię Was z tą myślą na jakiś czas, jeśli ktoś ma pomysł, chętnie wysłucham.
Powiem tylko - żeby nie zbaczać z tematu wątku - że to też ma związek z naszą lornetkową pasją.

Maksymalna prędkość światła? :)

Arek - Pon 19 Lis, 2018 13:46

Wieczny jest czas opadania na czarną dziurę mierzony przez obserwatora z zewnątrz ;)
Maciek - Pon 19 Lis, 2018 14:23

3mnich napisał/a:

Czy zastanawialiście się może, czy jest jednak coś, co ma charakter stały, niezmienny i wieczny?
Tak, jest coś takiego i to nie ma nic wspólnego z religią, jakąś wiarą, czy tak zwaną duchowością...


Jeżeli dodamy do tego opisu przymiotnik "nieskończony" to pewnie chodzi o ludzką głupotę, ale co to ma wspólnego z naszą lornetkową pasją?

3mnich - Pon 19 Lis, 2018 16:20

RoboBat napisał/a:
3mnich Widzę, że Night Owla Zeissa posiadasz. Nie była ona testowana przez Arka. Ciekawi mnie jej transmisja. Wiem, że ma oko trudno ją ocenić, ale ciekawi mnie jak ma się ona do najjaśniejszych lornetek w naszych testach typu Docter Nobilem, Swarowski SLC, Fujunon FMTR czy Steiner Nighthunter?



Masz rację, trudno na oko zmierzyć transmisję. Ale mogę podać dokładną wartość podaną przez producenta która wynosi 91%.
Dodam jeszcze, że przy bezpośrednim porównaniu z Dialytem 7x42 i Victory FL 7x42, Nocna Sowa wypada optycznie trochę lepiej pod względem ogólnego wrażenia pola i ostrzenia przy brzegu. Zresztą Zeiss się chwalił, że zastosował w tej serii DS - 7x45, 8x56 i 10x56 Super Achromat w obiektywie. W tej serii są również Abbe-Koenigi, ale pewnie o tym wiesz.

3mnich - Pon 19 Lis, 2018 16:28

Szanowni,

kolega TomPL2 ma o tyle rację, że obserwacja przez lornetkę ma coś wspólnego z prędkością światła, ale to nie jest właściwa odpowiedź :cool:

Koledzy Arek i Maciek podali rozwiązania sensowne, aczkolwiek niepasujące do lornetkowej zabawy...

Quiz trwa dalej...

3mnich - Pon 19 Lis, 2018 17:02

... kontynuując jeszcze temat upgrade Nikona E2, poniżej mamy najnowszy egzemplarz E2 - rocznik 2018 i powyżej - nieprodukowany już od kilku lat Opticron SR GA 8x32. Panowie inżynierowie z Nikona wyszukali najlepsze małe porro z rynku i zrobili to, co widać na załączonym obrazku.
Nie uwierzycie ile czasu spędziłem z tymi dwiema lornetkami, żeby doszukać się różnic w obrazie ( centrum oczywiście ).
Dwoma słowami - żadnych różnic.
Obraz identyczny pod każdym względem.
Oczywiście, pole Nikona i odstęp źrenicy robi swoje na korzyść E2, z kolei w Opticronie mechanizm fokusa jest szybszy i łatwiejszy w ustawieniu.
Ergonomia Opicrona też jest na plus z powodu trochę dłuższego tubusu.

Ciężko teraz wybrać jedną do użytku, trzeba jeździć z dwoma... :sad:

Zdaje się, że to Goornik napisał -" lornetek nigdy nie za wiele...."

Arek - Pon 19 Lis, 2018 17:36

3mnich, to E2 AD2018 już nie mydli? :)
3mnich - Pon 19 Lis, 2018 18:12

Arek, w centrum obraz jest referencyjny.
Jeśli to pytanie było z przekąsem, poprzednie roczniki też nie były złe, z tym że niedosycały zieleń, a przesycały czerwień. No i były trochę ciemniejsze.
Mydliły dachówki, dopiero M7 i MHG zmieniły to.[/b]

Arek - Pon 19 Lis, 2018 18:43

Wydawało mi się, że mówiłeś, że wszystkie Nikony Ci mydlą. Dlatego pobawiłem się w drobne uszczypliwości :) Ale nie mniej za złe i wybacz :)
ponidziak - Pon 19 Lis, 2018 23:02

3mnich napisał/a:

Czy zastanawialiście się może, czy jest jednak coś, co ma charakter stały, niezmienny i wieczny?
Tak, jest coś takiego i to nie ma nic wspólnego z religią, jakąś wiarą, czy tak zwaną duchowością...


Stawiam na śrubę ostrości w Kowa Genesis. :???:
Apropo, odpowiedzi można również poszukać w Księdze Rodzaju.

ponidziak - Pon 19 Lis, 2018 23:22

Identyczny, landrynkowy kolor powłok jak niemiecka nocna sowa, ma również niemiecki bison ze stajni eschenbach. Co ciekawe lornetka tylko w wersji 8x42.
Kupiłem taką, całkiem nową, w cenie niewiele wyższej od foresta z delty. Może ten landrynkowy kolorek zniechęcał do zakupu? Dziwny ten nasz rynek wtórny. Lornetka za 500 euro w cenie niecałych 150 i nie ma kto kupić. Byla na olx cyba z 2 lata. :cry:

3mnich - Wto 20 Lis, 2018 06:58

ponidziak napisał/a:
Identyczny, landrynkowy kolor powłok jak niemiecka nocna sowa, ma również niemiecki bison ze stajni eschenbach. Co ciekawe lornetka tylko w wersji 8x42.
Kupiłem taką, całkiem nową, w cenie niewiele wyższej od foresta z delty. Może ten landrynkowy kolorek zniechęcał do zakupu? Dziwny ten nasz rynek wtórny. Lornetka za 500 euro w cenie niecałych 150 i nie ma kto kupić. Byla na olx cyba z 2 lata. :cry:



Jest sporo dobrych lornetek od różnych producentów, natomiast kupująć lornetkę, dobrze jest od razu pomyśleć o możliwości jej ewentualnej sprzedaży.... To nie małżeństwo. Kupując mało popularną rzecz, topimy pieniądze. W przypadku optyki, jestem za produktami markowymi, kupionymi po okazyjnej cenie. Czasem zdarzy się coś kupić w sklepie, ale wówczas strata jest nieunikniona. Można być tylko konsumentem, albo konsumentem-inwestorem. W obu przypadkach mamy dobrą zabawę, ale jako myślący też biznesowo, tracimy mniej pieniędzy. Hobby kosztuje, tak czy owak.

p.s.
W ksìędze rodzaju nie znajdziesz tej odpowiedzi....

ponidziak - Wto 20 Lis, 2018 11:39

Dobrze powiedziane. Bardzo syntetycznie i trafnie to ująłeś, dzięki.
ponidziak - Wto 20 Lis, 2018 11:44

Mniej emocji a więcej cierpliwości i wyrafinowania.
Ale ja jeszcze wierzę w baśnie o graalu :wink:

3mnich - Wto 20 Lis, 2018 15:32

ponidziak napisał/a:

Ale ja jeszcze wierzę w baśnie o graalu :wink:


ja również... :cool:

TomPL2 - Sro 21 Lis, 2018 07:34

Templariusze też wierzyli... tylko co to oznacza dzisiaj?
3mnich - Sro 21 Lis, 2018 08:09

TomPL2 napisał/a:
Templariusze też wierzyli... tylko co to oznacza dzisiaj?



Święty Graal, to tylko dwa słowa, i wiele znaczeń.
Wszystko jest umowne, w zależności, co akurat teraz pasuje do naszych potrzeb.

Co chcesz, żeby oznaczało dla Ciebie ?
Dla mnie, to może być np. to:

goornik - Sro 21 Lis, 2018 10:36

Warto też zauważyć, że językowo jest bardzo blisko od ŚWIĘTY Graal do ŚWIETNY Graal.

Ale do Świetny Grat niestety także..

ponidziak - Sro 21 Lis, 2018 10:53

A to już oksymoron. Swoją drogą ładna nazwa lornetki :wink:
3mnich - Sro 21 Lis, 2018 12:58

Szanowni Państwo,

bardzo przepraszam za pomyłkę....

TO jest mój święty graat... :cool:

TomPL2 - Sro 21 Lis, 2018 13:07

3mnich napisał/a:

Święty Graal, to tylko dwa słowa, i wiele znaczeń.
Wszystko jest umowne, w zależności, co akurat teraz pasuje do naszych potrzeb.
Co chcesz, żeby oznaczało dla Ciebie ?

Problem w tym (czy to jest mój problem?), że nie mam pojęcia...

3mnich - Pią 23 Lis, 2018 08:40

Drodzy Koledzy,
czas podnieść kurtynę, bohaterką zagadki z 19-go listopada jest....
Rozpocznę fragmentem piosenki: "dzisiaj, w mojej głowie - cisza, a wszędzie wokół, święty spokój".
Tak, to jest Cisza.
Jeśli istniało coś przed Wielkim Wybuchem, była to Cisza, jeśli pozostanie coś po wygaśnięciu ostatniej gwiazdy, to będzie Cisza.
Wychowałem się na prowincji, z dala od cywilizacji i odkąd sięgam pamięcią, zawsze towarzyszyła mi Cisza w różnych momentach życia, ale najbardziej była namacalna, kiedy przebywałem sam wśród darów natury, z dala od ludzkiego zgiełku. Ta Cisza przenikała wszystko, łącznie za mną.
Kiedy dorastając wpadłem w wir burzy hormonalnej, zdałem sobie sprawę, że ją utraciłem. Dopiero wtedy gdy odeszła, zrozumiałem, co utraciłem.
Tak naprawdę to nie odeszła - teraz wiem o tym - ale mój hałaśliwy umysł skutecznie ją zagłuszał, stwarzając pozory, że jej nie ma.
Ten chaos trwał kilkanaście lat, doprowadzając moje życie do dosłownej ruiny. Podjąłem decyzję o odzyskaniu tego co utraciłem, ponieważ tylko wtedy, gdy Cisza była przy mnie, czułem się jak w domu, niezależnie od sytuacji życiowej.
Nic, co zdobyłem w świecie, czy to były pieniądze, nowe pasje, czy nawet założenie rodziny, nie było w stanie skompensować braku tej Ciszy w mion sercu. To było życie w małym piekle, pełnym umysłowego hałasu, związanego z oczekiwaniami, nadziejami, rozczarowaniami bez końca...
Musiałem wybrać, albo moje życie się zmieni, albo umrę, bo takie życie, życie pełne bólu, nie ma sensu.
Jak to bywa w takich ludzkich sytuacjach, Życie przychodzi z pomocą, i pojawiają się okoliczności, właściwi ludzie, książki, i pomału, drobnymi kroczkami, zaczyna pojawiać się nadzieja na zmianę. Czego? Tego jeszcze nie wiedziałem, ale każda zmiana byłaby dobra.
Całe lata poszukiwań, nowej wiedzy, przemyśleń, doświadczeń doprowadziło mnie do punktu, w którym znów zacząłem się czuć dobrze w swoim ciele. Tak naprawdę to były ponad dwie dekady orki na ugorze, bo jak napisałem kiedyś, nasza cywilizacja nie sprzyja zjawisku Ciszy, a raczej jest nastawiona przeciw niej...
A przecież trzeba obracać się w tłumie ludzkich spraw, żeby zapewnić rodzinie i własne utrzymanie.
Tak wielu poszukuje, a tak niewielu znajduje... Dlaczego? Szukają w niewłaściwych miejscach....
Odzyskanie tej Ciszy było powrotem do utraconego raju, i nie małą rolę w tej drodze odegrały lornetki.
Dla mnie osobiście, patrzenie przez lornetkę jest treningiem samym w sobie. Nie tyle chodzi o to, żeby coś zobaczyć, ale o to, żeby patrzeć...
Patrzeć i słuchać i tylko to. To wystarczy. Kiedy na przykład słuchasz pięknej kojącej muzyki, nie myślisz, nie analizujesz, tylko poddajesz się temu i wtedy pojawia się Cisza. Możesz stać na Marszałkowskiej w godzinie szczytu i słyszeć Ciszę.
Z Ciszy się wszystko wyłania i do Ciszy wszystko powraca. Kiedy masz Ciszę w głowie, słyszysz ją też wokół. Jeśli w twojej głowie piętrzą się myśli , oczekiwania, to za nimi pojawiają się emocje, stosownie do rodzaju tych myśli, i o Ciszy możesz sobie wtedy pomarzyć, ale tylko pomarzyć.
Jakiś naukowiec obliczył, że przeciętny człowiek ma w swojej głowie około 60 tys. myśli dziennie. Ok, kiedy pracujemy, załatwimy różne sprawy, bez myślenia daleko byśmy nie zaszli. Ale kiedy jesteś w lesie, czy masz czas wolny, zaryzykuj powstrzymanie myślenia, i zobacz co się wydarzy... Nie bój się, nie znikniesz... Kartezjusz był w małym błędzie mówiąc: "myślę, więc jestem".
Mogę się obejść bez myślenia, ale nie odwrotnie.
99% populacji to nałogowi myśliciele, wciąż wałkują swoje mózgi, przeważnie brodząc w przeszłości, lub przyszłości. A prawdziwe życie, które jest ZAWSZE TERAZ, pozostaje zaniedbane, niezauważone...
Wracając do naszej lornetkowej zabawy, spróbujecie takie małe ćwiczenie. Zakładam, że większość z Was wie o czym mówię, ale nie zaprząta sobie tym specjalnie głowy... Kiedy patrzycie przez lornetkę, skupcie świadomość na tym co jest, co widzicie, słyszycie, bez oceniania, nazywania. Zostawcie w tym czasie wszystko, dosłownie wszystko. Tylko czynność samego patrzenia. Jak coś się pojawia, pozwólcie, żeby było, bez walki z własnym umysłem. Myśli będą przychodzić i odchodzić, pozwólcie na to, ale NIE podążajcie za nimi. Czujcie własne ciało, bicie serca, oddech, to też pomoże utrzymać się w teraz.
Jeśli uda Wam się wytrzymać w takim stanie 10-15 minut, zaczniecie odczuwać inny stan obecności, dużo przyjemniejszy, bardziej błogi. Coś jak moment przed zaśnięciem, tylko wszystko w stanie pełnej obecności i czujności. Jeśli złapiecie o co chodzi w tym, to pozostaje tylko praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. Praktyka oczyszczania umysłu z niepotrzebnych śmieci, które zbieraliśmy całe życie. Jak na ironię, większość z nich to "prezenty" od innych ludzi, które nam ciążą.
Ta praktyka okazała się skuteczna dla mnie, i chyba to jest najgłębsze uzasadnienie, dlaczego tak bardzo wciągnęła mnie ta pasja.
Kończąc, kiedy zaczniecie doświadczać tej Ciszy, której zawsze towarzyszy Zatrzymanie - o którym pisałem wcześniej - Wasze życie zmieni się.
Kiedy jest Cisza, a ona zawsze jest, niepotrzebny jest już alkohol, telewizor i mistrzostwa świata w piłce nożnej, kończy się udręka z pracoholizmem, powraca utracone zdrowie, wrogowie stają się przyjaciółmi, zaczynasz lubić i szanować samego siebie.
Kiedy Twój świat wewnętrzny poukłada się w harmonię, świat zewnętrzny również taki się stanie. Masz na to moje słowo...

To jest mój ostatni wpis w tym roku, pozostawiam Was moi Drodzy na jakiś czas.

Jeśli ktoś ma potrzebę bardziej zagłębić się w temat Ciszy - Zatrzymania, sugeruje tematykę ZEN i Pana dr Aleksandra, który jest jedną z najbardziej kompetentnych osób w temacie, poniżej link:

https://www.youtube.com/user/EuphoniaORO/videos

Życzę Wam wszystkim, abyście czuli spełnienie i satysfakcję z tego co robicie, w wewnątrz byli spokojni

ponidziak - Pią 23 Lis, 2018 10:13

Dzięki za życzenia mnich. Wszystkiego dobrego.
bewithed - Nie 30 Gru, 2018 12:32

Oby nadchodzący rok obfitował w takie wspaniałe okazje obserwacyjne, czego Wam i sobie życzę!
bewithed - Pią 05 Kwi, 2019 16:30

Może warto odświeżyć ten zacny wątek?
Wiking69 - Pią 05 Kwi, 2019 22:59

Brakuje mnicha :( , obiecał że wróci . Jeden z nielicznych ludzi od których można się jeszcze czegoś nauczyć .
Wiking69 - Pią 05 Kwi, 2019 23:06

A zdjęcia bardzo fajne , panorama super , lornetki pierwsza klasa :) .
bewithed - Sob 06 Kwi, 2019 10:19

Dokładnie, czekamy na Mnicha!
NoVik - Sob 06 Kwi, 2019 22:14

Patrząc na 8x56 do turystyki - dlaczego nie myślę :smile:
Obraz ma cieszyć, a dyskomfort (o ile jakiś powstaje) podczas transportu lornetki jest niwelowany dzięki radości z samego sprzętu.
ciekaw jestem Was - drodzy forumowicze jakich wy używacie lornetek na wyjazdach, wypadach za miasto itp.. Utarło się, że lornetka musi być wielce kompaktowa i dobra optycznie (jeśli można by było to połączyć...), a przecież wcale nie musi. Sprzęty takie jak 42mm też mogą całkiem ładnie się zachować, jak widać nawet 8x56.

bewithed - SZACUN :wink:

bewithed - Nie 07 Kwi, 2019 11:36

No cóż, znalezienie dobrej (dla siebie) kompaktowej lornetki stanowi poważne wyzwanie. Moim zdaniem znacznie większe, niż w świecie lornetek dużych (>42 mm). Patrzyłem ostatnio przez Victory 8x25, czyli chyba najlepszą dostępną obecnie małą (<30mm) lornetkę i to była po prostu tragedia (jasność, ergonomia, muszle oczne, itd.) w stosunku do dobrej lornetki 8x32 (EL).

W zeszłym roku kupiłem Nikona MHG 8x30 i jak wiadomo ta lornetka jest promowana jako idealny kompakt, ale niestety ma sporo wad. EL 8x32 po prostu go miażdży i to pod każdym względem. Co z tego, że MHG jest niby znacznie lżejszy, skoro w rękach lżejsze wydaje się EL? O optyce nawet nie wspomnę...

Nie zmienia to jednak faktu, że na wycieczki mocno terenowe, leśne i w szczególności na dni krótkie i z gorszymi warunkami oświetleniowymi (czyli w Polsce 3/4 roku) NH 8x56 pozostaje absolutnie niezastąpiony :) ! Porównując EL 8x32, NH 8x56 i Meostara 12x50 HD, gdybym musiał się ograniczyć tylko do jednej z nich, to byłby to na pewno NH...

NoVik - Nie 07 Kwi, 2019 22:42

Kurcze, ciekawe.
Fls mnie małe lornetki były fajne, dopóki ich nie poznałem...
Teraz szukam ów uniwersalnej jak Pan pisze na polskie klimaty.
x32 to dość mała, może być za mała, za ciemna na każdy czas.
x42 już lepiej choć Conquest wydaje mi się dość spory i ciężki.
Poza tym niezastąpione w uniwersalności jest porro.
Zastanawiałem się wcześniej nad Navigatorem 7x30, może ktoś jakąś opinię jej wystawi?
Rzucać się w moim przypadku na 8x56, choć wolałbym coś z 10x to trochę jak na głęboką wodę...

Wiking69 - Nie 07 Kwi, 2019 22:53

Jeżeli nie masz jeszcze lornetki z dużą źrenicą wyjściową ( 7 mm ) , radziłbym Ci wybrać 8x56 . Dobrze mieć chociaż jedną , bardzo jasną lornetkę . Są sytuacje kiedy są niezastąpione . Poza tym mają dużą głębię ostrości i wspaniały komfort obserwacji .
ponidziak - Nie 07 Kwi, 2019 22:57

Najczęściej korzysta się z tego co się trzyma w aucie. Ja zagustowalem w odwróconych porro pentaxsa, są tanie, male, lekkie i mają przyzwoity obraz.
Dobrze mi leżą w ręku dzięki skorupce żółwia :wink: , no bo jak ten ich system z symetryczne rozsuwanymi okularami nazwać? Ale oczywiście rozmiar ma znaczenie, dlatego na jakieś tam wyjazdy zabieram coś większego. Zazwyczaj kowe bd 8x42, M7 10x42, a zimą deltę titanium 8x56 lub ostatnio vortexsa hurricana 7x50.

NoVik - Nie 07 Kwi, 2019 23:08

A co myślicie o 7x42? Do turystyki OK, do myśliwskich obserwacji też, zrenica nie 7, ale 6mm jest też dość spora. Jedyny mankament to, że nie porro...
ponidziak - Nie 07 Kwi, 2019 23:12

Drugi mankament to to ze maly wybór. 8x42 jest znacznie więcej.
ponidziak - Nie 07 Kwi, 2019 23:13

8x56 również.
bewithed - Nie 07 Kwi, 2019 23:15

7x42 to generalnie nie jest ani lornetka lekka, ani mała. Miałem niedawno na testach Ultravida 7x42 i nie zachwycił mnie. Meostara 7x42 już chyba oficjalnie nie ma, a to chyba była niezła siódemka za rozsądne pieniądze. Wolałbym już nosić NH 8x56 na szelkach.

Tak przy okazji, to chyba odbiegamy nieco od pierwotnych założeń tego wątku :) ?

ponidziak - Nie 07 Kwi, 2019 23:27

Wiking69 napisał/a:
Jeżeli nie masz jeszcze lornetki z dużą źrenicą wyjściową ( 7 mm ) , radziłbym Ci wybrać 8x56 . Dobrze mieć chociaż jedną , bardzo jasną lornetkę . Są sytuacje kiedy są niezastąpione . Poza tym mają dużą głębię ostrości i wspaniały komfort obserwacji .


Podpisuje sie oboma rękami :wink:

bewithed - Nie 05 Maj, 2019 20:13

A Wam jak minęła (lornetkowa) majówka?
bewithed - Sob 11 Maj, 2019 21:54

Beauty is in the eye (binoculars?) of the beholder...
widoczek - Nie 12 Maj, 2019 00:25

Bohaterem dzisiejszego odcinka jest Kowa. Trochę starsza niż inne :wink:
Arek - Nie 12 Maj, 2019 01:10

Śliczna i fajne pole :) Jak optycznie?
Obserwatorek - Nie 12 Maj, 2019 14:20

Podobna konstrukcja, charakterystyczna dla tamtych czasów standardowa obudowa od większych obiektywów, (35mm? 40mm?), trochę na siłę przystosowana do obiektywu 30mm.
Obserwatorek - Nie 12 Maj, 2019 14:22

I prześwietlenie ...
Maciek - Nie 12 Maj, 2019 16:40

Ciekawe, czy plastikowa taniocha za dwie stówy wytrzymała by takie prześwietlenie, i czy by się nie rozpadła od promieniowania? A soczewki na 100% by zmętniały :mrgreen:
goornik - Pon 20 Maj, 2019 20:23

Tymczasem w weekend mój mały Swarek śledził zachowania Perkozów w Wielkopolsce...
3mnich - Wto 21 Maj, 2019 09:19

Dzień dobry wszystkim :cool:

czy ktoś odgadnie co to za wynalazek?
Podpowiem tylko, że to produkt odrestaurowany, w wersji limitowanej, bardzo limitowanej....

anatol1 - Wto 21 Maj, 2019 09:42

BP 8x30 pomalowana plakatówkami.
goornik - Wto 21 Maj, 2019 11:09

nowa emaila?
Gdzie, przez kogo i za ile robiona?

Maciek - Wto 21 Maj, 2019 11:46

Powitać Mnicha po długiej nieobecności :grin: Gdzieżeś bywał tyle czasu ?
Wiking69 - Wto 21 Maj, 2019 12:41

Czy to na pewno jest lornetka ? . Wygląda jak porcelana :(
Arek - Wto 21 Maj, 2019 14:26

PZO?
3mnich - Wto 21 Maj, 2019 18:00

Arkowi udało się trafić.

to wspólne dzieło Pana Adama Szymańskiego i moje.
Czarny kolor to oryginalny lakier, tylko dobrze spolerowany przeze mnie.
Ten beżowy, to lakier piecowy, trój warstwowy położony przez pana Szymańskiego, również układ optyczny był przez Niego doprowadzany do perfekcji.
Rocznik 1971 z podziałką.
Jak wspomniałem wcześniej - wersja bardzo limitowana - jedna sztuka :cool:

3mnich - Wto 21 Maj, 2019 18:04

Maciek napisał/a:
Powitać Mnicha po długiej nieobecności :grin: Gdzieżeś bywał tyle czasu ?


czasami trzeba nabrać dystansu, żeby powrócić z przyjemnością....
Też miło Cię słyszeć :cool:

Wiking69 - Wto 21 Maj, 2019 19:31

Udało Ci się zrobić z PZO dzieło sztuki :) . Brakuje tylko kryształków Swarovskiego !
Wiking69 - Pią 24 Maj, 2019 10:59

Adamie dlaczego się zdecydowałeś na beżowy lakier piecowy , zamiast nowej skórzanej okleiny . Ze względów estetycznych czy praktycznych .
3mnich - Pią 24 Maj, 2019 16:58

Wiking69 napisał/a:
Adamie dlaczego się zdecydowałeś na beżowy lakier piecowy , zamiast nowej skórzanej okleiny . Ze względów estetycznych czy praktycznych .


Skóra do takiego zastosowania powinna być specjalnie zaimpregnowana ze względu na trwałość. Wybrałem lakier piecowy, jest trwalszy i podobał mi się ten kolor. - takie porrovision w wersji traveler....
Sporo energii kosztowało mnie zeszlifowanie tego "papieru ściernego" na tubusach, oryginalnie stosowanego przez PZO... Zastanawiam się, jaki masochista zaprojektował coś takiego... !?

3mnich - Czw 13 Cze, 2019 07:57

Kolory vs kolory...
nie wiem jak to się dzieje, ale z wiekiem świat wydaje się być bardziej kolorowy ( nasycony ).
Wy też tak macie ?
Czy to zależy od stopnia koncentracji umysłu? A może od jego ewolucji w czasie?
Dawno, dawno temu oglądałem film, w którym reżyser pokazał świat dorosłych ludzi, żyjących w ograniczających ich systemach, pozbawionych marzeń i zanurzonych w codziennej rutynie - praca, dom, telewizor... Dla tych ludzi świat wydawał się czarno-biały. Cała młodzież również podzielała los dorosłych.
Znalazł się jednak jeden odszczepieniec, który nie potrafił się podporządkować przyjętym konwenansom społecznym. Widział on świat nieco inaczej. Jego świat wibrował nieziemskimi wręcz kolorami. Niestety, inni uważali go za pomyleńca...
Lecz z biegiem czasu... jego wizja życia zaczęła intrygować kilku innych młodych osobników. Z czasem, oni również zaczęli dostrzegać inny wymiar życia, co wzbudzało u nich sporo entuzjazmu. Rada Starszych w miasteczku, zaczęła dostrzegać pewne niebezpieczeństwo związane z możliwością zachwiania ich "perfekcyjnego" życia, które dla nich było wszystkim co znali i co tak pieczołowicie ochraniali.
Postanowili postawić młodego outsidera przed miejscowym sądem, z zarzutami zakłócania porządku publicznego.
Rozprawa, z początku nastawiona bardzo ofensywnie na oskarżonego, zaczęła przybierać nieoczekiwany kierunek, spowodowany obecnością na sali sądowej tych kilku nowych fanów oskarżonego. Żeby nie przedłużać tej historii, siła jednego człowieka potrafiła spowodować zmianę "optyki" pozostałych mieszkańców, w rezultacie czego ich świat zaczął również pokazywać swoje kolorowe oblicze, oczywiście z początku bardzo nieśmiało, no ale nie wszystko naraz !
Piszę o tym wszystkim, ponieważ sam jestem zafascynowany tym, co nas otacza, a kolorki w obiektywach lornetek, to mój ulubiony temat....

3mnich - Czw 13 Cze, 2019 08:02

:cool:
TomPL2 - Czw 13 Cze, 2019 09:06

Mój wzrok wraz z wiekiem mówi, ze kolory blekną :???:
Oglądałem kiedyś taką czeską bajkę "Gdy przychodzi kot":
Cudowna współczesna bajka filozoficzna, nakręcona przy użyciu odkrywczej jak na owe czasy techniki kinowej, nawiązanie do tradycji czeskiego surrealizmu i znakomitej szkoły animacji. Do małego miasteczka przyjeżdża cyrk. Na kolanach Diany uroczej asystentki czarodzieja znajduje się biały kot w okularach przeciwsłonecznych. Po zakończonym przedstawieniu, Diana zdejmuje okulary kotu. Na widok zielonych oczu Mourka ( tak się bowiem ów kot nazywał) , mieszkańcy miasteczka zaczynają zmieniać kolory - zakochani stają się czerwoni ,niewierni żółci , kłamcy fioletowi, a złodzieje i bandyci szarzy. Sytuacja taka powoduje, że dorośli jak najprędzej pragną pozbyć się niewygodnego kota, lecz nie jest to takie proste, gdyż stał się on ulubieńcem dzieci ...

3mnich - Pią 14 Cze, 2019 09:34

TomPL2
Ciekawa historia, Czesi potrafią zaskakiwać. Byłem pod wrażeniem, kiedy przeczytałem, że właśnie Czesi czytają najwięcej książek rocznie na jednego mieszkańca na świecie!
Jednocześnie dziwi mnie fakt, że tak niewielu ludzi doszło do przekonania, że życie zgodne z własnym sumieniem ( zakładam, ze każdy je ma ), daje prawdziwą wolność i spokój ducha.
Na razie jest ogromny popyt na "atrakcje" różnego rodzaju. Panuje powszechne przekonanie, że kolejne przeżycie czegoś wzniosłego przyniesie spełnienie - to upragnione, ostateczne....
Einstein miał rację wypowiadając się o ludzkiej głupocie.
Wyobraźnia ciągle zwycięża własne doświadczenie... cykl ten się powtarza i powtarza, bez końca...
Czy można przypuszczać, że najpotężniejszy człowiek na tej planecie przeżywa permanentne spełnienie ?

Wiking69 - Pią 14 Cze, 2019 11:37

Interesujące spostrzeżenia , jest szansa na ciekawą dyskusję i ładne zdjęcia . Piszcie dalej ...
anatol1 - Pią 14 Cze, 2019 11:37

Też mam wrażenie, że kolory z wiekiem stają się intensywniejsze. Tylko nie jest to może kwestia oczu, ale mózgu który zaczyna znowu te kolory dostrzegać. Chociaż 30 lat temu liście na drzewach były na pewno takie same to jednak teraz wydają mi się bardziej zielone, bardziej nasycone. A majowa zieleń jest po prostu przecudowna. A kolory obiektywów lornetek to dzieło sztuki samo w sobie.
A co do braci Czechów to zdecydowanie warto przyglądać im się bliżej. Wiele można się od nich nauczyć. Chyba nasz stosunek do nich jako nieco śmiesznego narodu został wykreowany nieprzypadkowo - żebyśmy czasami patrząc na nich nie stracili naszego warcholskiego charakteru co wielu jest na rękę (to taka myśl z gatunku teorii spiskowych :wink: ).

3mnich - Nie 23 Cze, 2019 07:42

"Jesteśmy na wczasach, w tych góralskich lasach..." - Wojciech Młynarski

Słowo na niedzielę: niech MOC będzie z Wami wszystkimi :cool:

Maciek - Nie 23 Cze, 2019 20:22

Nie samą obserwacją człowiek żyje. Czasem warto też czegoś posłuchać, ideałem było by łączyć pasje - ale w przypadku optyki i audio jest to raczej trudne do wykonania :sad:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group