forum.optyczne.pl

Serwis sprzętu i usterki - Kopia zapasowa od innej strony.

Wojmistrz - Czw 29 Lis, 2018 21:13
Temat postu: Kopia zapasowa od innej strony.
Postanowiłem podzielić się z Wami pewną niby oczywistą wiedzą, a jednak... może moje doświadczenia pomogą Wam w przyszłości uniknąć moich błędów.
Nie wszyscy mnie znają, dlatego zacznę, że zajmuję się fotografią i filmowaniem, co potrafi generować duże ilości danych, zwłaszcza kiedy ze względu na prawa autorskie potrzebuję przechowywać pliki RAW i niekiedy surowe pliki filmowe oraz projekty.
Przez długi czas trzymałem kopię plików na dyskach zewnętrznych i NAS. Po tym jak spalił mi się owy NAS i okazało się, że dane są praktycznie nie do odzyskania przeanalizowałem robienie kopii na czymś co jest włączone 24/7 i stwierdziłem, że będę umieszczał kopię tylko na dyskach USB. Pewnie ktoś zapyta, że no jak to spalił NAS i nie dało odzyskać danych? Spalił się, nie w rozumieniu jako popsuł, a fizycznie zapalił i spłonął. Sam nie mogłem w to uwierzyć, a jednak to możliwe z każdym sprzętem podłączonym stale do prądu, a ja po prostu miałem pecha. To było ponad rok temu.
Niedawno miałem ciekawą akcję z komputerem żony gdzie dysk SSD z dnia na dzień, a raczej z minuty na minutę odmówił posłuszeństwa, a oprogramowanie diagnostyczne pokazało, że dyskowi zostało 1% życia. Oczywiście, żona miała dysk do backupów, który jak łatwo się domyśleć, leżał "zakurzony" w szufladzie. Po wielu dniach odzyskiwania danych dosłownie plik po pliku, gdzie dysk się wyłączał po chwili pracy itd, zdobyłem oprogramowanie serwisowe producenta, które stwierdziło, "o, jest dysk, trzeba mu zmienić soft... wykonać?" Po aktualizacji dysk pokazuje, że ma 97% life time, nic się nie wyłącza, śmiga jak nowy, nawet szybciej... jak ja kocham celowe postarzanie produktów...

To wszystko spowodowało, że zacząłem regularnie diagnozować fizyczny stan dysków.

Dodam, że w komputerze miałem pięć dość wypchanych dysków:
SSD 240GB systemowy,
SSD 512GB pulpit, dokumenty, aktualny projekt
HDD 3TB zdjęcia
HDD 3TB filmy
HDD 2TB podkłady muzyczne, instalki i wszystko inne.

Przeprowadziłem niedawno ponowną diagnostykę dysków, podłączyłem też te, używane do backupu na USB i z przerażeniem zobaczyłem, że główny dysk ze zdjęciami jest w stanie złym, a większość backupowych z alertami na żółto. Już nie wnikam, jakie były przyczyny alertów, ale w sumie to ciekawe, bo żaden z nich nie przepracował więcej niż 2kh, a raczej około połowy tego. Zamówiłem pilnie nowe "dyskietki" o pojemności 4TB i czekając na przesyłkę, zacząłem mieszać w kopiach, pozbywając się już niepotrzebnych plików i ich kopii tak, by wyczyścić niepewne dyski, a pomieścić się chwilowo tylko na tych sprawnych. Nowe dyski miały dotrzeć do mnie w piątek, ale nie dotarły, przesyłka została przeniesiona na sobotę do godziny 13. W nocy z piątku na sobotę rozpocząłem ostatni etap kopiowania uporządkowany danych przed ich skopiowaniem na nadchodzące nośniki i poszedłem spać. Zgadnijcie co było rano...
Umiałbym przetrawić to, że padł mi ten uszkodzony dysk 3TB ze zdjęciami, bo kiedyś musiał, ale oprócz tego, nie wiedzieć czemu padł mi kontroler ciągnąc za sobą dysk 2TB, na którym była tymczasowo kopia wszystkich zdjęć z tego roku i co jest już w mojej opinii mega kumulacją, dysk USB z kopią wszystkich zdjęć.
2TB ma "czkawkę", nawet nie pokazuje się w systemie, USB śmierdzi spalenizną, nie kręci pomimo podłożenia elektroniki, a co najlepsze, jedyne zdjęcia z dysków jakie udało mi się odzyskać pochodzą z oryginalnego 3TB, który padł, ale daje się odpalać przez zewnętrzną kieszeń i skopiować przynajmniej co niektóre pliki, aż się zwiesi i trzeba go odpalać na nowo.
Na moje szczęście, mam tendencję do nie usuwania RAWów z kart SD, co też bardzo pomogło i umożliwiło ponowne ich wyrenderowanie w Lightroom. Oczywiście nadal problem stanowią obrabiane w Photoshoopie, a raczej same .psd, bo jak pewnie większość z Was, trzymam też kopię w chmurze.

Popełniłem kilka błędów, ale warto pamiętać by:
- Sprawdzać stan dysków także tych do backupu.
- Nie zostawiać procesu tworzenia kopii samej sobie.
- Posiadać jak najwięcej kopii tego co potrzebujesz.
- Nie mieszać plikami i robić rewolucji bez przynajmniej jednej jeszcze kopii.

Usjwo - Pon 03 Gru, 2018 07:05
Temat postu: Re: Kopia zapasowa od innej strony.
Wojmistrz napisał/a:

- Sprawdzać stan dysków także tych do backupu.

Nie wiem jakiego servera uzywasz, ale na Synology, da sie ustawic "ciagle" sprawdzanie dysku.
Wojmistrz napisał/a:

- Nie zostawiać procesu tworzenia kopii samej sobie.

Ale co to pomoze jak bedziesz patrzyl na tworzenie kopii?
Wojmistrz napisał/a:

- Posiadać jak najwięcej kopii tego co potrzebujesz.

RAID(>0) + backup, ewentualnie 2 backupy, zeby przy robienieu nowego nie nadpisywac starego. Jak namnozysz kopii to ciezko potem ogarnac, ktora to jest ta "najostatniejsza" :) .
A na 100% i tak sie nie zabezpieczysz.
Wojmistrz napisał/a:

- Nie mieszać plikami i robić rewolucji bez przynajmniej jednej jeszcze kopii.

Zgoda, "niemanie" kopii to proszenie sie o klopoty.

Ja ostatnio docenilem backup w chmurze. Dwa tygodnie temu bieglem w deszczu maraton, na mecie okazalo sie ze telefon (Iphone) zresetowal sie do fabrycznych ustawien. Mozliwe ze pod wplywem wody 4 razy "wprowadzil" sie zly kod. Po podlaczeniu do sieci w 2h mialem odtworzony backup "z wczoraj". Fakt 50GB telefonu, to nie 5TB zdjec, ale jak sa cenne to moze warto zainwestowac. 50GB kosztuje 1Euro miesiecznie, przy 100x wiekszej obietosci moze dalo by sie za 50EUR?

Wojmistrz - Pon 03 Gru, 2018 22:47
Temat postu: Re: Kopia zapasowa od innej strony.
Usjwo napisał/a:
Ale co to pomoze jak bedziesz patrzyl na tworzenie kopii?
Jak zobaczysz jak płonie dysk to zmienisz zdanie. Gorzej jak potem jeszcze zaczyna się palić np szafka, zasłony i wszystko inne.
Co do RAIDów, to też byłem za, do czasu jak się okazało, że dość bezpiecznie jest do czasu, kiedy pada dysk. Wymieniasz i "bawisz" się dalej. Niestety nie jest już różowo, kiedy padnie ci elektronika w takim NAS. Jak się okazuje, nawet zakup drugiego urządzenia może nie załatwić sprawy.

Dżozef - Wto 04 Gru, 2018 22:07

O sprzęt trzeba dbać i go ... odkurzać. w warunkach domowych wystarczy kilkadziesiąt godzin pracy i wszystko pokryte warstwą kurzu, ciepłego, wysuszonego, gotowego do zainscenizowania małej "beczułki prochu" :mrgreen:
Jeśli masz filtry powietrza na wlocie to należy je regularnie prać wodą z mydłem potem wysuszyć i nawilżyć kroplą wazeliny technicznej aby kurz lepiej się do filtra kleił.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group