Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Lornetka przyzwoita to taka, która jest użyteczna i skutecznie wspomaga wzrok w dostrzeganiu rzeczy mniej lub bardziej odległych.
Moim zdaniem aby to było możliwe musi spełnić parę wymagań:
- dawać obraz pozwalający zaobserwować zauważalnie więcej szczegółów, niż to możliwe gołym okiem
- być dobrze skolimowana
- pozwalać ustawić ostrość na obserwowany obiekt w ciągu maksymalnie kilku sekund
- być wykonana na tyle dobrze, żeby przy odrobinie dbałości nie psuła się od normalnego użytkowania
- nie mieć innych wad całkowicie wykluczających normalne użytkowanie (takich jak smród przyprawiający o zawroty głowy itp.)
W takim razie można cieszyć się i taką poniżej 50 zł, bo wszystkie powyższe punkty lornetki przyzwoitej spełnia każda sprawna lornetka galileuszowa typu teatralnego czy dziecięcego o parametrach pokroju 3x30...
W takim razie można cieszyć się i taką poniżej 50 zł, bo wszystkie powyższe punkty lornetki przyzwoitej spełnia każda sprawna lornetka galileuszowa typu teatralnego czy dziecięcego o parametrach pokroju 3x30...
Jednak lornetka przyzoita musi dawać coś więcej
To ja chyba inne lornetki galileuszowe miałem, bo żadna nie spełnia dla mnie punktu pierwszego.
Snobistyczne jest twierdzenie, że lornetką za kwotę poniżej 1000 zł nie można podziwiać świata i się tym cieszyć.
Oczywiście że to snobizm.
Przez ponad 15 lat używałem Olympusa 10x42 EXPS I. Zarówno jako narzędzie pracy jak i poza nią dla przyjemności. Nie było mnie stać na nic droższego.
Podglądanie przyrody przez nią sprawiało mi wiele radości, dzięki niej zobaczyłem wiele wspaniałych rzeczy i nawet dzisiaj mimo tego, że jestem świadomy jej wad i niedostatków to dalej stoi na parapecie i służy do podglądania ptaków w ogrodzie.
Nieźle się porobiło.
Gdybym miał odpowiednią władzę, to ostatnie 3 lub nawet 4 strony skasowałbym bezpowrotnie.
Przepychanie się o wyższości świąt..
Dziewczynie która zadała pytanie chciałbym wspomnieć, że przy odrobinie uporu byłaby w stanie umówić się z jakimś forumowym kolegą który pokazałby jej swoją lornetkę, kilka lornetek lub nawet mogłaby zainicjować spotkanie przy kawie, w dwie, trzy osoby.
Rozwiałoby to jej wątpliwości i najpewniej poprowadziłoby dalej w okolice lornetek cięższych, może lżejszych a może mniejszych lub właśnie przeciwnie.
Ja swoimi lornetkami z przedziału cenowego 30...3000 zł mógłbym z powodzeniem tę całą dyskusję obrócić w proch, bo mam i dobrą tanią i lekką, mam też ciężką i słabą a także ciężką i dobrą lornetkę. Mam również lornetkę rozkolimowaną, która może wskazać co to znaczy "brak kolimacji" mam też coś z AC oraz vortexa którego można do nich porównywać. Także jest wśród nich lornetka z wyższego przedziału cenowego, ale mniej o niej..
Dopiero wzięcie w rękę tego wszystkiego żelastwa ponoszenie sobie, popatrzenie i bezpośrednie porównanie wskaże nam czego oczekujemy a co nam wystarcza.
Ja też rozumiem, że nawet taką lornetkę bez kolimacji, co waży prawie kilogram, z dużą AC można na rynku kupić nie za 30..50 zł ale i za tysiaka więc nawet z radami tzreba uważać, bo można poradzić dolbrze ale pechowo..
Moim zdaniem rady w stylu kup lornetkę "X" nijak się mają do potrzeb konkretnej osoby.
To ona musi zdać sobie sprawę, czy "jakaś" lornetka jest dla niej w sam raz.
Chciałbym również podkreślić, że stwierdzenie że coś "jest wystarczające" nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem iż coś "jest w sam raz" i tym samym każdy powinien posiadać coś co dla niego, jego oczekiwań i zastosowania będzie "w sam raz" na całym polu technicznym, finansowym a czasami nawet i w kwestiach "podobamisięboróżowa"
Jeśli dla kogoś "w sam raz" jest nikon 8x32 lub acullon a dla innego BC 8x42 lub inny Zeiss lub Swar to znaczy że wszystko jest na swoim miejscu, no chyba że komuś ze swoim "w sam raz" nie do końca jest wygodnie...
proponuję otrzepać się z dyskusyjnego pyłu, nabrać trochę powietrza wstrzymując oddech i policzyć do 10ciu..
Na osiedlu – gdzie mieszkam, raz w miesiącu organizowane są spacery ornitologiczne. Gdy akurat mogę to biorę w nich udział. Zawsze na tym spotkaniu jest kilka osób z lornetkami. Odnoszę wrażenie, że jedynym gościem, który dyskretnie próbuje zidentyfikować posiadane modele lornetek, jestem ja. Całej reszcie wisi to co kto ma i przez co patrzy. Jedno nas łączy… gdy skierujemy swoje lornetki na obiekt zasugerowany przez pana przewodnika, to na wszystkich buziach pojawia się uśmiech.
Twierdzenie, że nie ma znaczenia jaką lornetkę za <1000 zł się kupi jest błędne, bo w tej klasie cenowej są zarówno wyżej wymienione serie, jak i 'chochla stalowa' oraz inne twory lornetkopodobne. Czy twierdzisz, że to lornetki tej samej klasy i nie ma znaczenia którą z nich ktoś kupi? Jest też szkodliwe, bo jak ktoś to weźmie na poważnie, to może stwierdzić, że skoro nie ma znaczenia, to po co przepłacać i kupi coś w stylu 'chochli'
Jedne z nich zepsują się szybciej, inne trochę później. To jest realna różnica pomiędzy lornetkami z tego pułapu cenowego. O ile rzecz jasna uda się je kupić niezepsute ze sklepu.
Jasne, można to tłumaczyć gwarancją i wymianą, a nawet przykładami osób, którym udało kupić się sprawne, ale czy to jest ambicją osoby, która wchodząc w lornetki (...) planuje by był to sprzęt na lata - to cytat z Szczupakoelin1, od której zaczęła się ta dyskusja. Używasz określenia szkodliwe i ono precyzyjnie opisuje rekomendację zakupu lornetki taniej i w ciemno, czyli na podstawie rad z forum.
Ja radzę zacząć od wizyty w (poważnym) sklepie z optyką, poprosić o lornetkę tanią, rozsądną i drogą, i dopiero z wnioskami, czy:
- widzę między nimi różnice
- która dała mi frajdę
wrócić na forum z pytaniem, któą kupić. W odwrotnym przypadku jest tak, jak napisałem w poprzednim poście. Dowiaduje się, która ma co lepsze, a co gorsze, a nie ma pojęcia, czego może chcieć.
schuttenbach napisał/a:
ryszardo napisał/a:
Snobistyczne jest twierdzenie, że lornetką za kwotę poniżej 1000 zł nie można podziwiać świata i się tym cieszyć.
Oczywiście że to snobizm.
Przez ponad 15 lat używałem Olympusa 10x42 EXPS I. Zarówno jako narzędzie pracy jak i poza nią dla przyjemności. Nie było mnie stać na nic droższego.
Szanuję tę opinię, ale to nie jest przypadkiem tak, że snobistyczne jest to, na co mnie nie stać?
Binokularnik napisał/a:
Na osiedlu – gdzie mieszkam, raz w miesiącu organizowane są spacery ornitologiczne. Gdy akurat mogę to biorę w nich udział. Zawsze na tym spotkaniu jest kilka osób z lornetkami. Odnoszę wrażenie, że jedynym gościem, który dyskretnie próbuje zidentyfikować posiadane modele lornetek, jestem ja. Całej reszcie wisi to co kto ma i przez co patrzy.
Na spacerach OTOP byłem kilka razy. Raz nawet wybraliśmy się "forumowo" do Kamienia w tym celu i patrzyliśmy przez lornetki, których użytkowali uczestnicy. Wśród nich nie było żdanej (słownie: "zero"), która była skolimowana. Bolała od nich głowa. Na ich buziach pojawiał się uśmiech, a w głowach ból, bo nawet nie byli świadomi, że coś jest z nimi nie w porządku.
To jest przykład oceniania zjawiska na bazie obserwacji masowych zachowań. Skoro tak wszyscy mają, to tak jest dobrze. Można patrzeć przez rozkolimowanie lornetki, bo nikt nie zwraca uwagi, że wyraźnie nie widzi i "ciągną" go mięśnie w oczach. Dyletanctwo jest OK, bo każdy jest dyletantem.
Naturalnie nie piszę tutaj o Tobie, tylko o ludziach, którzy prezentują tego typu myślenie i dzięki którym utrwalają się takie wzorce.
Przez ponad 15 lat używałem Olympusa 10x42 EXPS I.
Opisałbyś go kiedyś dokładniej, w porównaniu do lornetek które później kupiłeś? Mało jest na rynku porro, a warto chronić ten gatunek, bo ma swoje zalety.
Patrzyłem kiedyś przez EXPS I 12x50. Dwa aspekty optyczne utkwiły mi w głowie. Po pierwsze, trójwymiarowość obrazu porro w połączeniu z dużym powiększeniem powodowała, że mewy wyglądały jakby były obok mnie, aż odruchowo rękę chciałem wyciągnąć. Tego nie zaoferuje ani Banner, ani Laova, ani NLka z perfekcyjnym, wielkim obrazem, który jednak wygląda jakbyś patrzył na ogromny telewizor, który potrafi wręcz przytłoczyć (to się tyczy wersji z większym powiększeniem). Jednak rzuciła mi się też w oczy bardzo duża aberracjach chromatyczna i malutkie pole widzenia...
Również zaczynałem od porro, tylko dawniej, bo 25 lat temu. Było nawet jeszcze tańsze (250 zł). Wady optyczne od razu był dla mnie odczuwalne, ale na nic lepszego nie było mnie stać. Tylko to były inne czasy. Choć lornetka była z marketu (Saturn wówczas), to był to solidny sprzęt Made in Japan, który służył mi ponad 10 lat, a potem oddałem koledze i nadal działa.
Później wszystko zaczęło się psuć. Oszczędności, jechanie na marce. Nikon w niedrogich porro przestał dawać powłoki wielowarstwowe, wycofał serię świetnych SE. Niedrogie dachówki jakie się pojawiały albo były solidne, ale marne optycznie (np. Delta Forest) albo porządniejsze optycznie, ale rozpadające się (np. Vixen New Foresta).
Jak ktoś ma sztywny budżet, to ja to rozumiem. Ale jak ktoś pyta (a tak było w przypadku szczupakoelin1) czy dołożyć kilkaset złotych do lornetki za 1000 zł to powiem: zdecydowanie warto! Tak samo do lornetki za 2000 zł. Ale później już jest dziura i dopiero okolice 5 tys. zł otwieraja nowe możliwości.
No i tak jak pisze binocullection, warto odwiedzić dobry sklep. A jak nie ma możliwości to kupić 2-3 lornetki i wybrać (ważne, by mieć przez jakiś czas wszystkie jednocześnie)
nie jest przypadkiem tak, że snobistyczne jest to, na co mnie nie stać?
W pewnym sensie może i tak, ale to są w zasadzie dwa trochę jednak odrębne problemy, tzn zamożność i snobizm.
Bo MZ snobizm zaczyna się wtedy, kiedy kupuję coś nie ze względu na potrzebne mi cechy użytkowe tego produktu, tylko po to, żeby "się wyróżnić z tłumu, podkreślić swoją zamożność i status społeczny" i w ogóle "że mnie stać" a potem dorabianie teorii, że np "lornetka mająca poniżej 90% ostrego pola lub dająca nieco ocieplony barwowo obraz nie nadaje się dla mnie do niczego" itp. Jak już parę razy pisałem na tym forum, ja mam m.in. DO Forest II 10x42 (479 zł w chwili zakupu, bodaj w 2014 r), Bushnell Forge 10x42 (kilka lat temu 1800 zł), Vortex Diamondback HD 8x32 (~1100 zł, teraz jest tańszy) a dodatkowo służbowego Vortexa Vipera HD 12x50 za 2499 zł. I przez każdą z nich chętnie obserwuję świat a tego DB 8x32 kupiłem głównie na koncerty i do opery. Moją pierwszą lornetką była radziecka BPC 8x32, którą mam do dzisiaj ale ta to faktycznie nawet wtedy, gdy ją kupowałem (lata 80-te XXw) nie sprawiała dobrego wrażenia, a kupiłem, bo wtedy kupowało się "to, co akurat przywieźli do (prawie pustego) sklepu".
Natomiast kupowanie np. Ferrari czy Lamborghini Urus tylko dlatego że mnie stać, to jednak zawsze będzie w przeważającej części motywowane snobizmem. Co wcale nie oznacza, że ja w ogóle potępiam snobizm jako-taki, bo np. gdyby prezes Brzoska (ten od InPostu) pytał mnie, jaką lornetkę ma sobie kupić, to jest oczywiste, że nie miałbym serca doradzać mu zakupu lornetki za 2-3 kPLN, bo on obraca się w takim towarzystwie, które z natury kupuje rzeczy wg kryterium jak w naszych zamówieniach publicznych, czyli "100% CENA" tyle że odwrotnie: im drożej tym lepiej, a partnera handlowego to towarzystwo stara się oceniać na podstawie tzw "pierwszego wrażenia", czyli również wyglądu i marki, jaką się on posługuje. Stosuje się tam dość powszechnie zasadę: "jeśli chcesz zarobić milion dolarów, to musisz wyglądać jak milion dolarów!" i to nie jest moja opinia, tylko fakt prawie obiektywny. I to jest właśnie snobizm, typowy dla niektórych grup społecznych (elit, zwłaszcza finansowych). A że niektórzy mniej zamożni wyobrażają sobie, że gdy kupią sprzęt "topowy" (lornetkę za 10 kPLN albo obiektyw za 30 kPLN, "bo innym obiektywem nie da się sfotografować ptaszka") to natychmiast awansują w hierarchii społecznej do grona "elit", to raczej jest przejaw ich zakompleksienia niż obiektywnego stosunku do rzeczywistości.
Ps: to jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam!
Bezrefleksyjne kupowanie rzeczy drogich, juz pomijajac aspekt pokazania sie, jest snobizmem. Ale nie tylko - jest po prostu głupota. Głupota jest niegospodarność. A wydawanie duzej ilosci, ciezko zarobionych pieniedzy, na rzeczy nieprzynoszące wartosci jest niegospodarnością.
Ale głupota i niegospodarnością jest takze wydawanie malych ilosci pieniedzy, na rzeczy nieprzynoszące wartosci.
Tandetne, tanie lornetki nie przynosza wartosci.
Alfy takze nie przynosza wartosci, jesli sie do nich nie dojrzeje poprzez kupowanie tanszych lornetek, uświadamianie ich wad i dostrzeganie, jak rozwiązują je lornetki lepsze.
Mądrością i sztuka jest kupowanie najlepszych lornetek w ramach swojego, adekwatnego do rzeczywistosci budzetu.
głupota i niegospodarnością jest takze wydawanie malych ilosci pieniedzy, na rzeczy nieprzynoszące wartosci.
I z tym też się zgadzam. Niestety Nawet muszę przyznać, że nieraz dałem się nabrać na kupowanie taniochy ale życie mnie już parę razy zweryfikowało, np kiedy taka "superokazyjna wiertarka z hipermarketu za <100 zł" przepaliła się przy pierwszej próbie wiercenia w trudniejszym, twardszym materiale. Od tego czasu unikam kupowania wg kryterium "byle jak najtaniej".
Jan55 napisał/a:
Soniak10...Mądrze napisałeś i ja się z tym też zgadzam
Na osiedlu – gdzie mieszkam, raz w miesiącu organizowane są spacery ornitologiczne. Gdy akurat mogę to biorę w nich udział. Zawsze na tym spotkaniu jest kilka osób z lornetkami. Odnoszę wrażenie, że jedynym gościem, który dyskretnie próbuje zidentyfikować posiadane modele lornetek, jestem ja. Całej reszcie wisi to co kto ma i przez co patrzy. Jedno nas łączy… gdy skierujemy swoje lornetki na obiekt zasugerowany przez pana przewodnika, to na wszystkich buziach pojawia się uśmiech.
Znam te klimaty. Chodziłem z OTOPem na liczenia ptaków. Zwykle grupa młodych ludzi z kiepskimi lornetkami. Kilka tańszych Delt i chiński złom. Wszyscy uśmiechnięci, bo ptaki na ptakolubów tak działają. Zatem szczęście jest gotowe bez szukania dodatkowego w optyce. Wielu z nich nawet nie myśli o lornetkach, bo trwają w czysto ornitologicznym paradygmacie.
Ja sobie dodałem drugie szczęście świetną lornetką NL 12x42, bo oprócz zaliczenia gatunku chcę podziwiać upierzenie w jak najlepszym detalu. Podwójne szczęście lepiej ładuje baterie mojemu depresyjnemu organizmowi.
W niedzielę spotkałem w terenie młodą ptasiarkę i chodziliśmy razem po parku. O lornetkach nie rozmawialiśmy, nie indoktrynowałem jej. Byliśmy w euforii od wizyty dużego stada jemiołuszek. Dopiero na koniec spojrzała przez moją SRBC 8x42 na duże stado śmieszek stojących na milimetrowym lodzie pokrywającym jeziorko. Dziewczyna była w szoku. Miała jakiś totalny złom o dziwnej nazwie.
O , wcześnie w tym roku Jemiołuszki przyleciały . Obserwuję je co roku na osiedlu , gdzie żerują na jarzębinie . Jedynie w zeszłej zimy ich nie było bo i zima była licha . Tak czy inaczej , piękne ptaki . Gratuluję obserwacji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,76 sekundy. Zapytań do SQL: 14