Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Niestety dzisiaj znalazłem w domu umowę z uczelnia...
Cytat:
Podpisany egzemplarz jest z cala pewnoscia u nich i raczej sie od tego nie wykrecisz
MC, na bank masz rację.
No to kanał. Teraz awantura nic nie da.
Moja rada:
Napisz pismo zatytułowane "P R O Ś B A"
Pismo kierujesz bezpośrednio i personalnie do najwyższej osoby w uczelni, którą jest "kanclerz" albo "prezydent" (musisz to sprawdzić i wszystko na piśmie musi być tip-top łącznie z imieniem i nazwiskiem, pozycją w uczelni, stopniami naukowymi - żadne literówki czy błędy stylistyczne są absolutnie niedopuszczalne, pismo ma być jak podanie do nieba). W piśmie tym przedstawiasz sytuację zgodnie z prawdą i podkreślasz swoją niedolę finansową, życiową i społeczną. Generalnie schemat taki: aplikowałem do Waszej uczelni, bardzo chciałem zostać studentem tak szanowanej placówki, jednak WSCT (Wyższa Szkoła Czegoś Tam) nie rozpatrzyła mojego podania i nie odpowiedziała na nie, dlatego z żalem podjąłem studia w innej uczelni. Po semestrze WSCT wystąpiła z roszczeniami finansowymi, które w świetle nie podjęcia przeze mnie studiów, są dla mnie krzywdzące (nie pisz że bezzasadne, bo oni mają Twój cyrograf na umowie, więc ich roszczenia SĄ zasadne). Opisz że masz bardzo złą sytuację materialną i ogólnie średnio z Tobą, a teraz to oni Ciebie już zrujnują. Na końcu popłacz jeszcze trochę nad sobą i przejdź do sedna sprawy: W związku z zaistniałą sytuacją zwracam się do Waszej Magnificencji Kanclerza/Prezydenta* prof. dr hab. Czesława Pytona z uprzejmą prośbą o rozwiązanie umowy (tu sygnatura i numer Twojej umowy) wraz z anulowaniem naliczonych opłat i kar umownych.
Z wyrazami szacunku
pawel23
Na prośbie musi być Twój adres korespondencyjny.
Idź do dziekanatu i złóż tą prośbę za potwierdzeniem odbioru. Wcześniej pogadaj z panienką z dziekanatu (czasem trafiają się miłe i uczynne osoby) może mają jakąś procedurę dla takich nieszczęśników (na pewno nie jesteś pierwszy ani ostatni) i może doradzi Ci coś lepszego.
Od dziś zacznij zbierać forsę dla nich.
Jeżeli odpiszą Ci odmownie (musisz się z tym liczyć) napisz im pismo z prośbą o obniżenie opłat i rozłożenie ich na nieoprocentowane raty.
Jeżeli ponownie Ci odmówią napisz im pismo z prośba o prolongatę spłaty bez naliczania odstetek.
Jeżeli jeszcze raz Ci odmówią zapłać im forsę, którą zacząłeś od dziś zbierać.
Jeżeli uczelnia nie jest bardzo dużym molochem, możesz starać się wyłapać kanclerza/prezydenta osobiście. Często działa to dużo lepiej niż najlepsze nawet pismo, bo taki kanclerz/prezydent lubi pokazać maluczkiemu jaką ma władzę i litość zarazem. Ale trzeba mówić mądrze i składnie a do tego być ubranym w garniaczka.
---------------------
* - niepotrzebne skreślić
prof. dr hab. Czesława Pytona - sprawdź jak się nazywa i jakie ma tytuły.
Pomógł: 22 razy Posty: 5163 Skąd: Chełm I stolica PRL!
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009
Ja bym jednak przed napisaniem pisma "prośba", którym pawel23 potwierdzi, że jest dłużnikiem, uzyskał kopię ich kwitów i pogadał mając je w ręce z kimś mądrym. Świat składa się z niuansów i umowy też. Choć najprawdopodobniej dopilnowali swojej strony kwitków.
ale jeśli cie przyjęli na studia to powinni Ci wysłać list polecony, że jesteś ich studentem i zapraszamy, bez takiego kwitu w sądzie tez masz możliwośc wykręcenia się
pozdrawiam
niekoniecznie. podpisał umowę i tyle. a że nie stawiał się na uczelnię to już jego sprawa.
jeśli na uczelni widnieje umowa z Twoim podpisem - przykro mi ale tak jak pisał Baku, możesz już pisać pismo żeby Ci to na raty rozłożyli.
W innym wypadku jesteś zmuszony zapłacić. Podpisałeś umowę, na warunki się zgodziłeś, a oni siłą na zajęcia zaciągać Cię nie będą
Jeśli mogę coś zasugerować to zadzwoń do federacji konsumentów (konsultacje są bezpłatne) i opisz całą sytuację. Kilka razy prosiłem o poradę i powiem szczerze, że osoby są bardzo kompetentne, szczegółowo wytłumaczą ci co i jak zrobić z tym fantem, choć wg mnie sprawa jest trudna do rozwiązania na twoja korzyść. Ale warto zadzwonić, zapłacisz tylko za połączenie telefoniczne. Podaje link, zadzwoń do jakiejkolwiek miejscowości, w końcu w całej Polsce jest takie samo prawo...chyba http://www.federacja-konsumentow.org.pl/
Baku, dziękuję Ci bardzo za pomoc, masz u mnie baaaardzo duże piwo(nawet jak mi się nie uda ) Ogólnie dziękuję wszystkim którzy wyrazili zainteresowanie moja sprawą i mi pomogli W ramach zbierania pieniędzy na dług, mam od sprzedania Canona 100-300 f/3.5-5.6 w stanie idealnym + filtr UV i osłona przeciw słoneczna
Bardzo mi przykro to czytać i w ogóle sytuacja jest po prostu niefajna.
Żeby sprzedawać obiektyw po to by spłacić tanich (drogich!) kanciarzy? Smutne.
Podobne postępowanie było swego czasu stosowane przez Reader's Digest. Wysyłali paczkę a nieodesłanie jej w jakimś tam dzikim terminie skutkowało przysłaniem faktury bo przecież zaakceptowałeś "regulamin".
Pozwoliłem sobie tą sprawę streścić mojemu ojcu, który wiele lat był sędzią a obecnie jest doświadczonym adwokatem. Niestety wiele nie pomógł, gdyż jak to stwierdził "bez umowy to niewiele mogę zrobić", jednak konstatacja była zgodna z poprzednimi wnioskami. Niestety przyjdzie Ci za to zapłacić a ile i w jakim terminie to już zależy od umowy ewentualnie od dobroduszności uczelni.
Podobne postępowanie było swego czasu stosowane przez Reader's Digest. Wysyłali paczkę a nieodesłanie jej w jakimś tam dzikim terminie skutkowało przysłaniem faktury bo przecież zaakceptowałeś "regulamin".
Otoz niestety nie. Przedsiebiorca wysyla swoje materialy (niezamowione) na wlasny koszt i ryzyko. Nie mozna wiec oczekiwac od konsumenta, iz bedzie podejmowal jakiekolwiek dzialania. Nie mozna tez w zaden sposob domniemac, iz wyrazil on zgode nie odsylajac niezamowionych materialow. SN sie na ten temat wypowiedzial jednoznacznie.
I dlatego RD przestał tak robić, ale robił.
Niezła też była firma, która wystawiała fakturę łudząco podobną do tej z TPSA na jakieś kilkaset złotych. Przedsiębiorca który "z rozpędu" zapłacił taką fakturę, zarazem zawierał umowę na reklamę swojej firmy na jakiejś żenującej stronie internetowej i zobowiązywał się na płacenie abonamentu w euro przez rok. Normalnie szok jakie ludzie mają pomysły na "krojenie" innych z kasy. I to w świetle prawa, lub na jego bezpiecznej krawędzi.
Ogólnie dziękuję wszystkim którzy wyrazili zainteresowanie moja sprawą i mi pomogli W ramach zbierania pieniędzy na dług, mam od sprzedania Canona 100-300 f/3.5-5.6 w stanie idealnym + filtr UV i osłona przeciw słoneczna
A na dobitke zaraz dostaniesz od goltara warna za zasmiecanie watku z adnotacja ze tego typu wpisy powinno sie umieszczac w dziale sprzedam
Przykra sprawa. Skoro jestes z Radomia to powinieneś się orientować że WSB itp prywatne super uczelnie biorą każdego kto się zgłosi. Poziom jaki tam panuje jest żenujący. Politechnika Radomska też jest niezła, rotacja w rankingach między pierwszym, a drugim miejscem, szkoda że od końca
Nawet w wiadomościach w sierpniu podawali że na Politechnice Radomskiej na 6000 miejsc mieli zajęte niecałe 2000. Ale sam koleś od rekrutacji powiedział że to norma i czekają na spady z lepszych uczelni
Większość prywatnych uczelni działa w podobny sposób. To maszynki do robienia pieniędzy dla swoich założycieli/inwestorów. Skończyłem studia dzienne na uniwersytecie państwowym, lecz miałem (z ciekawości) szokujący epizod z uczelnią prywatną. Myślałem że cofnąłem się do jakiegoś gimnazjum...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 9