Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Mnie też sie wydaje że walenie non stop lampa po oczach to przesada a z takim zoomem daleko sie nie zajdzie nawet ze stabilizacją,moim zdaniem to szklo zdecydowanie nie jest przeznaczone do takich celów.
Badzmy szczerzy , kto by chcial takiego fotografa na swoim slubie ? Dla mnie jesli ktos zarabia na fotografii ,to po pierwsze nie powinien bac sie inwestowac w coraz to lepszy sprzet , a D90 jest dla zaawansowanych amatorow ... To tak samo jakby taxowkarz zaczynal swoja kariere wozac ludzi taczkami ?! Moim zdaniem jest jakies minium,tym bardziej jesli chodzi o fotografie slubna i nie mozna nic powtorzyc .Nie wyobrazam sobie isc na slub robic zdjecia za pieniadza z takim sprzetem , a w dodatku nic na zmiane jesli by ten ewentualnie zawiodl ? Jesli juz to jako drugi fotograf . Moje zdanie jest jedno , zaczal sie latwy dostep do lustrzanek ,coraz tansze sa, i coraz wiecej fotografow co nie maja o tym pojecia ? Mysla ze jak wyloza 5 tys ,to maja wypas sprzet i zaczna weekendami zarabiac "latwa i duza kase" .
Napiszę tak - zestaw D90 plus 18-105 VR w rękach dobrego fotografa spokojnie zrobi foto ślubne. Są tylko dwa warunki. Fotograf będzie robił RAW-y a potem dobrze i sprawnie je obrobi w komputerze. Warunek drugi jest banalny - jasny, nowoczesny kościół w słoneczny dzień. Wtedy to można focić nawet kompaktem. Jeżeli kościół jest "tradycyjny", ponury, ciemny a pogoda beznadziejna, ksiądz poskąpi na oświetleniu a fotograf będzie typowym amatorem to fotograficzna tragedia jest gwarantowana. Wtedy nawet 5D i jasne stałki ciągną z wielkim wysiłkiem choć dają radę
Wazny jest efekt. Po drugie - ludzie nie znaja sie na fotografii i guzik ich obchodzi, ze tlo jest rozmyte, szczegolnie kiedy w tle jest 'komplet do pary'.
Blyskacze wkurzaja, ale przy dyfuzorach i innych takich nie ma tragedii. Najbardziej boli, kiedy jakas kochajaca ciocia wyskoczy z canonem lub olkiem i wali stroboskopem po oczach. Bylem juz na takim slubie. Niestety, wielebny jej nie wypiep..l.
Podsumowujac - guzik mnie obchodzi, czym kolo foci, jesli foty sa udane, a kadry ciekawe. Ja nie jestem onanista sprzetowym
Za te nowinki sprzetowe klien musi zaplacic i to tez sie mi nie podoba. A po za tym, komu potrzeba wypasionego sprzetu do robienia zdjec pocztowkowych? Fuji s5 i sigma sd14 tez sie nadadza. A4 tez wyjda.
No racja ,wkrotce fotografowie slubni beda robic zdjecia swoimi telefonami . Przeciez nie wazny sprzet ,wazny by byl dobry fotograf, dobrze oswietlony kosciol , by mu sie ladnei ustawiala para mloda, ksiadz zrobil duzo miejsca ...potem obrobi na kompie w picasa i bedzie git .
Kolega MM, najtrafniej ujął temat. Ja dwa tyg. temu robiłem ślub w dużym lecz ciemnym gotyckim kościele o godz. 19 a na zewnątrz padał deszcz. Uwierzcie na 2,8 z 17-55 nie dawałem rady dobrze doświetlić zdjęć jadąc na iso 2000. W takim kościele gdzie ściany są z cegiel a sufit jakieś 15 m powyżej, odbijanie lampy można sobie między bajki wsadzić. Zdjęcia mam niedoświetlone i własnie walczę z nimi w LR. A że można inaczej niech świadczy fotograf na ślubie przede mną - miał 5D z 24-70 i lampą na brackecie walił na wprost. Pytanie tylko czy jesli ktoś para się zawodowo foto ślubnym to czy z takim stylem zdjęć chce być kojarzony? Ja nie zamierzam.
Dla mnie jesli ktos zarabia na fotografii ,to po pierwsze nie powinien bac sie inwestowac w coraz to lepszy sprzet. (…) To tak samo jakby taxowkarz zaczynal swoja kariere wozac ludzi taczkami ?!
Dokładnie, dlatego właśnie wszystkie taksówki w całym naszym kraju (szczególnie poza dużymi miastami) to są same nowe, co najwyżej 2-letnie kremowe mercedesy i passaty. Rzęchów, 10-letnich opli, fiatów ani 5-letnich kia w naszym kraju na taksówkach nie ma.
a D90 jest dla zaawansowanych amatorow ... To tak samo jakby taxowkarz zaczynal swoja kariere wozac ludzi taczkami ?! Moim zdaniem jest jakies minium,tym bardziej jesli chodzi o fotografie slubna
I tym minimum jest od razu 5D i zestaw jasnych eLek?
Otóż niekoniecznie, fakt.. im mniej pieniędzy w sprzęt tym trudniej, ale wystarczy podrzucić kilka ciekawych portfolio z neta, gdzie Para Młoda fotografowana jest jeszcze analogowymi aparatami, gdzie fotografowie patrzą na scenę i w pamięci obliczają wartości ekspozycji i nie mogą sobie na ekranie podejrzeć "jak wyszło" i mają lepsze zdjęcia niż niejeden żółtodziób z 5D i 70-200 2.8 L IS.
Ale znowu oczywiście wracamy do wielkiej kłótni, że bez sprzętu się nie da,
a ja mówię że się da... Tyle że jest trudniej
P.S. A inwestować sprzęt jak najbardziej można, ale nie popadajmy w skrajność. D90 spokojnie do ślubów wystarczy. Kwestia umiejętności wykorzystywania sprzętu takiego jakiego się ma (rzekł edmun, który ostatnio gościnnie ślub robił za pomocą manualnego obiektywu 135mm 2.8 M42)
edmun masz racje, rzecz jednak w tym ze dzis wiele osob kupuje lustrzanke za 2000-3000 zl i mysli ze od razu staje sie profesjonalnym fotografem ,no i co najlatwiej podac ogloszenie na internecie "fotograf slubny " i sie zaczyna... Najlepsze jednak jest usprawiedliwienie ze 20 lat temu nie bylo takich wspanialych aparatow jak teraz mamy na rynku , a zdjecia mimo to sie robilo ? Nie mowie ze kazdy powinien zaczynac ze sprzetem za kosmiczne kwoty , lecz nadal podtrzymuje ze jest jakies minium sprzetowe ?
Dobry/świadomy fotograf wie co mu wystarcza jako narzędzie pracy i wcale nie zmienia puszki co 3 lata, niekoniecznie ma torbę "L" na każdą okazję inną.
Natomiast fotograf aspirujący do tego miana musi mieć najlepszy sprzęt bo przecież byle czym się nie da i jest skłonny wywalić na to górę kapusty po czym za 3 lata stwierdzić, że trzeba nowe body bo to co ma to już nie przystaje i kolejne 20 patoli w błoto...
Warsztat się kłania moi drodzy... może warto najpierw tutaj poczynić inwestycję
Ostatnio oglądałem fotki ze ślubu robione wyświechtanym 350d ze zmasakrowanym T17-50, jakąś lampą z naciągniętą skarpetą + w miarę nowym C85.
Napisze krótko - wstyd mi się zrobiło jak efekt jego pracy porównałem ze swoimi wypocinami.
Zdarza mi się oglądać prace cenionych profesjonalistów, które w porównaniu z tym materiałem są czymś na odwal.
Już wiem dlaczego Młodzi wybrali na tą okazję Gościa w powycieranym garniturze i z bele czym w ręku.
Trochę pokory zanim zacznie się wydziwiać nad sprzętem za który 5-7 lat temu megaprof dałby się pokroić.
edmun masz racje, rzecz jednak w tym ze dzis wiele osob kupuje lustrzanke za 2000-3000 zl i mysli ze od razu staje sie profesjonalnym fotografem ,no i co najlatwiej podac ogloszenie na internecie "fotograf slubny " i sie zaczyna...
oj mam takiego niedaleko siebie, który jeszcze na naszej klasie robi promocje
Jego portfolio świadczy samo o sobie, a za każdym razem jak je oglądam i widzę że jednak ma klientów, to walę głową w umywalkę zastanawiając się czemu sam jeszcze nie biegam po kościołach.
bacruk napisał/a:
Ostatnio oglądałem fotki ze ślubu robione wyświechtanym 350d ze zmasakrowanym T17-50, jakąś lampą z naciągniętą skarpetą + w miarę nowym C85.
Napisze krótko - wstyd mi się zrobiło
I o to właśnie chodzi
Dlatego moje podsumowanie jest takie... D5000+18-105 - można, choć operujący tym zestawem musi mieć choćby jakieś doświadczenie aby móc dać gwarancję że tym zestawem zrobi rewelacyjne fotki.
Ostatnio oglądałem fotki ze ślubu robione wyświechtanym 350d ze zmasakrowanym T17-50, jakąś lampą z naciągniętą skarpetą + w miarę nowym C85.
Tylko Tami jest ~1EV-2EV jaśniejszy od 18-105, nie mówiąc o 85 Sportowego AF nie trzeba a 350D daje całkiem przyzwoite jakościowo obrazki Jakbym zajmował się ślubnymi, to taki zestaw jak najbardziej jest użyteczny, jeśli mógłbym używać lepszy to pewnie bym używał a wtedy 350D+T17-50 i lampa to idealny backup.
Właśnie, MaciekR42, a jaki backup ten kolega przewiduje?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10