Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Nie wiem, ja byłem w Barcelonie i miasto nie wygląda niebezpiecznie.
Tak Ci się wydaje. Tylko w ciągu jedne przechadzki w dzień po La Rambla byłem świadkiem kilku akcji policji...
Moja rada - jeden aparat i jeden spacerzoom. Jeśli "białe obiektywy", to w dwie, trzy osoby.
ale w Barcelonie jest bezpieczniej niż u mnie na dzielnicy.
muzyk, najzwyczajniej trafiłeś na złodzieja, co jest normalne w społeczeństwie zurbanizowanym, zawsze znajdzie się ktoś nieuczciwy.
muzyk napisał/a:
Tak Ci się wydaje. Tylko w ciągu jedne przechadzki w dzień po La Rambla byłem świadkiem kilku akcji policji...
Moja rada - jeden aparat i jeden spacerzoom. Jeśli "białe obiektywy", to w dwie, trzy osoby.
muzyk napisał/a:
Moja rada - jeden aparat i jeden spacerzoom. Jeśli "białe obiektywy", to w dwie, trzy osoby.
Zresztą w Polsce łatwiej trafić na złodzieja niż na policjanta, ja się tam przyzwyczaiłem. Zresztą często lepiej trafić na złodzieja niż policjanta
Muzyk, to tylko dowodzi, że tam policja coś robi, pewnie dlatego, że nie jest zajeta łapaniem ludzi na nieuczęszczanym przejściu dla pieszych jak przejdą na czerwonym, gonieniem ludzi przed wejściem na plaże jak otworzą sobie piwko dla ochłody. Czy szukaniem coraz dogodniejszych miejsc na nielegalne foto radary.
Inna kultura, tam policjanta można zapytać o drogę i zna angielski
ale w Barcelonie jest bezpieczniej niż u mnie na dzielnicy.
Nie będę się o to spierał.
kozidron napisał/a:
muzyk, najzwyczajniej trafiłeś na złodzieja, co jest normalne w społeczeństwie zurbanizowanym, zawsze znajdzie się ktoś nieuczciwy.
On nie był sam - było co najmniej trzech...
kozidron [Usunięty]
Wysłany: Pią 17 Lut, 2012
muzyk napisał/a:
On nie był sam - było co najmniej trzech...
Ojejku to trzech policjantów w Polsce spotkać na raz to już graniczy z cudem, chyba że jesteś na meczyku albo pod komendą
Ostatni raz(poza imprezą masową) widziałem czterech policjantów jak jeden pobiegł do głównej ulicy po bloczki do kolegów, bo ci w centrum miasta nie mogli znaleźć bocznej znajdującej się blisko głównej.
Tak miałem. Mam przez to mocny awers do tego miasta, tak mocny, że nie mam ochoty tam lecieć.
Jeśli jedna się to zdarzy, to chromolę tam fotografowanie lustrem. Kompakt Panasonic Lumix 4 Mpx za 5 Euro (tak tak) i tyle.
Tych ok 1200 euro niestety już nikt mi nie wróci. Co z tego, że byłem na komendzie w Barcelonie?
Przy takim złodziejstwie jak tam jest, kradzież mojego sprzętu była jedną z tysięcy.
Akurat czekając tam, byłem świadkiem ile osób zgłaszało się w sprawie kradzieży...
dziesiątki w ciągu zaledwie paru godzin...
kozidron [Usunięty]
Wysłany: Pią 17 Lut, 2012
muzyk napisał/a:
Tak miałem. Mam przez to mocny awers do tego miasta, tak mocny, że nie mam ochoty tam lecieć.
przesadzasz, było minęło....
Trzy razy ukradziono mi aparat i nie mam żadnej traumy, raz kufer mi roztrzaskali w motorze pod dużą galerią w centrum miasta w biały dzień, raz w pracy i to zrobił klient a raz z mojej własnej głupoty. Nie ma co tragizować.
Z tego wszystkiego zapamietałem jedynie debilnego policjanta, który nie chciał przyjąć zgłoszenia kradzieży bo mój dowód był w rozsypce.
muzyk napisał/a:
Akurat czekając tam, byłem świadkiem ile osób zgłaszało się w sprawie kradzieży...
dziesiątki w ciągu zaledwie paru godzin...
Wieksze miasto, więcej nieuczciwych ludzi, nic dziwnego.
Heheheh, ja jestem dosyc duzym gosciem, wiec nie bardzo sie boje, wiadomo, ze na jednego sila zlego, ale idac tym tropem, nie byloby takich zdjec jak na world press photo chociazby, gdyby fotografowie bali sie tylka wychylic z domu.
To, co Canon 60d + 17-55? Bo wiecie, jutro po pracy jade do sklepu i jak nie jutro to nigdy, moi drodzy!
No i stalo sie, nie do konca to co chcialem zeby sie stalo ale sie stalo. Kupilem 60d, ale ze w stocku nie bylo ani 17-55 ani 10-22 (trzeba czekac ok 10 dni), to wzialem go w zestawie z kitem 18-135. Wyszlo taniej, mysle, ze do nauki w sam raz, a za pare miesiecy dokupie jakies szkielka. Z pierwszych wrazen to dokskonale trzyma sie w dloni, bardzo czytelne menu, obsluga przyciskow przychodzi instynktownie. Nie mialem okazji pofocic nic oprocz kwaitow w domu ze wzgledu, na lejacy sie z nieba deszcz w dniu wczorajszym, ale dzisiaj ide do parku potestowac szkielko i aparacik.
A może ktoś używa tego Canona 17-55 f 2.8? Jak on się spisuje? W szczególności może ktoś go podpinał pod 450D lub któryś z aparatów tej półki?
W porównaniu z kitem, bo tylko z nim go mogłem porównać, bardzo dobrze. Ostry od pełnej dziury, szybki jak błyskawica, bezgłośny, nie mam wrażenia, że może się rozsypać w ręku, zbudowany solidniej od kita. Moja sztuka nie łapie paprochów. Ale z tymi paprochami to jak na loterii, z tego co zdążyłem wyczytać.
to bylo oczywiste dla mnie, do sklepu(jessops) pojechalem z przeznaczona wirtualnie oczywiscie kwota 1500 -1700 funtow. I pierwsza moja decyzja to bylo 7d z kitem 18-135 za chyba 1499. Od razu mowie, ze w tym roku moimi celami fotograficznymi na pewno sa 10-22 i 50 1.4 swiatelko, dlatego te 7d to bylby postep do przodu, a 18-135 do nauki. Ale po pierwsze 7d w zestawie z 18-135 juz nie mieli(trzeba czekac jakies 10 dni), a ja chcialem opuscic sklep z torba a w niej z aparatem! I mowie, ze ok, w takim razie biore 60 d i chcialbym do tego podpiac 17-55 a tu znowu zonk, znowu w stocku nie mieli(troche chore jak na najwiekszy sklep fotograficzny w Manchesterze).
Takze wydalem mniej niz mialem wydac, kupilem mysle w miare poprawny zestaw, Islandii nie zawstydze, a lepsze obiektywy to oczywista oczywistosc, chociaz i tym kitem niezle da sie pofocic;)
prawdę mówiąc wszystkim da się robić fotki nawet kompaktem. Nie wiem czy tutaj na forum ktoś wrzucał link do zdjęć robionych kompaktem. Zdjęcia były rewelacyjne.
Ja też niebawem nabędę 60D lub ewentualnie jego następcę, ale na razie na ten temat wszystko milczy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 9