Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Kupiłem sobie ostatnio stokową fotkę za prawie 300$ bo potrzebne było mi ujecie z żaglówki w odpowiedniej scenerii.
Nie wyobrazam sobie, żebym miał organizować taką sesję w trzy dni jak akurat w zatoce była marna pogoda. Dobrej pogody nie da się wyklaskać.
nie napisałem że nie toleruję stocków, tylko uważam że tanie stocki to taka przysłowiowa "chińszczyzna", a klient który jest w stanie zapłacić za fotkę z dobrego stocka woli gorszą tańszą. Czy ja jestem w stanie coś z tym faktem zrobić ? Nie lub niewiele, ale mogę napisać na forum że mi się to nie podoba.
Nie wspominam nawet o "darmoszce", która też często jest przyzwoita.
[ Dodano: Sro 16 Maj, 2012 19:53 ]
Zamykasz się na prawdę kozidron
sigmiarz'owi, codzilo raczej o to zeby nie rozdawac niczego za darmo, i patrzac na wspolczesny swiat ma sporo racji
Cała dyskusja zaczęła się od dylematów młodego człowieka, który robi kiepskie zdjęcia (i ponoć ma tego świadomość), a mimo wszystko chciałby na nich zarobić. "Nic za darmo". Współczesny świat?
Zawsze tak bylo. W zasadzie dopiero gdzies w latach 60 stalismy sie (wspolczesny swiat) humanitrni, alruistyczni i empatyczni. Teraz przeginamy w druga strone.
rozumiem że pod pojęciem idealistycznego świata kryje się formuła "wszystko za darmo"
czy to jest logiczne ? do czegoś to prowadzi ? Do tego że nikt nie zarabia.
Z praktycznego punktu widzenia idealny świat to taki gdzie każdy dostaje zapłatę adekwatną do radzaju pracy i nakładu pracy, użytej wiedzy itp.
W fotografii do robienia dobrych zdjęć oprócz talentu, potrzebny jest dobry aparat i duże doświadczenie. Spory kapitał jak na rozdawanie efektów pracy za darmo.
rozumiem że pod pojęciem idealistycznego świata kryje się formuła "wszystko za darmo"
Jeśli wysnułeś to z mojej wypowiedzi, to nie rozumiesz. Nie postawiłam żadnej tezy.
Odniosłam się jedynie do punktu wyjścia dyskusji, którym były rozterki oferującego "nic", a chcącego w zamian "coś".
dcs [Usunięty]
Wysłany: Czw 17 Maj, 2012
sigmiarz,
sigmiarz napisał/a:
idealny świat to taki gdzie każdy dostaje zapłatę adekwatną do radzaju pracy i nakładu pracy, użytej wiedzy itp.
-tu się nie zgadzam. Nakład czasu i użyty sprzęt nie wpływają na wartość pracy.
(Jak wycenić efekt roku rzeźbienia złotymi sztućcami w g... ?)
Tylko rzeczy nic nie warte powinny być darmowe.
Jak ktoś chce coś mieć na własność, czy użytek, to przedstawia to dla niego jakąś wartość i nie może być zdziwiony, że kosztuje.
Jak wybuchła heca z ACTA to słyszałem opinię jakiegoś mądrali w tv, że filmy i muza powinny kosztować parę zeta, to by nie kradli. Szantaż. To twórca, producent określa wartość swojej pracy, zna też poniesione koszta. Popyt ogranicza jego chciwość -inaczej zdechłby z głodu.
Nikt nie chciałby żeby jakiś kołek -megakonsument-kolekcjoner, zachłanny na wszelkie dobra, pragnący posiadać wszystko dyktował cenę. Oczywiście cenę na miarę swoich możliwości finansowych.
Jeśli będzie oferował nic a będzie chciał coś, o tym czy dostanie coś zdecyduje rynek.
Kiedyś bardzo poważnie brałem pod uwagę wypowiedzi prof. krytyków itp. jeśli chodzi o np. artystyczną fotografię, ale po jakimś czasie zorientowałem się że wszystko kręci się albo wokół tych samych osób, albo wokół tej samej konwencji... dlatego teraz inspiracji szukam na bardziej niezależnych blogach.
Co do wieku, wielu bardzo dobrych np. fotoreporterów zaczynało prof. pracę w wieku 19 lat.
[ Dodano: Czw 17 Maj, 2012 23:29 ] dcs, zgadzam się z Tobą, po prostu bardzo płasko zinterpretowałeś moją wypowiedź
Jak wybuchła heca z ACTA to słyszałem opinię jakiegoś mądrali w tv, że filmy i muza powinny kosztować parę zeta, to by nie kradli. Szantaż. To twórca, producent określa wartość swojej pracy, zna też poniesione koszta.
dcs, nie mieszałbym fotografii z muzyką. Przy dobrach sprzedawanych wielokrotnie masowemu konsumentowi cena jest jednym z czynników planowania sprzedaży i maksymalizacji wynikowego zysku, a nie emanacją wartości (artystycznej?). To co innego niż jak fotografię sprzedajesz na wyłączność pojedynczemu klientowi, który ją zamówił.
Tak więc postulatu o niższej cenie sprzedaży muzyki czy filmów nie traktowałbym w kategoriach szantażu tylko ustaleniu konsensusu, który pozwoli na zdrowe funkcjonowanie rynku, z korzyścią dla artysty i konsumenta. Sęk w tym, że pośrednicy tkwiący pomiędzy jednym a drugim robią wszystko, żeby nie dać się wyeliminować, choć ich rola jest w dobie internetu znacznie mniej kluczowa niż kiedyś.
dcs [Usunięty]
Wysłany: Pią 18 Maj, 2012
komor,
Tylko dlaczego pozbawiać sprzedającego wolności wyboru: czy chce sprzedać mniej za więcej , czy więcej za mniej?
-Bo megakonsumentom ciężko pogodzić się z faktem, że nie mogą mieć wszystkiego -na wszystko ich nie stać?
-Cena nigdy nie odzwierciedla wartości artystycznej. (co ma większą wartość artystyczną np: No. 5 Pollocka, czy Bal au moulin de la Galette Renoira)
komor napisał/a:
ustaleniu konsensusu, który pozwoli na zdrowe funkcjonowanie rynku, z korzyścią dla artysty i konsumenta. Sęk w tym, że pośrednicy tkwiący pomiędzy jednym a drugim robią wszystko, żeby nie dać się wyeliminować, choć ich rola jest w dobie internetu znacznie mniej kluczowa niż kiedyś.
-Artyści mogą dzisiaj łatwo sami się wydać i sprzedawać przez internet. Bez pośredników. Dlaczego tego nie robią?
Nie widzą może w tym swojego interesu?
To twórca, producent określa wartość swojej pracy, zna też poniesione koszta.
przyklad z Radiohead i tym, jak wypuscili album przez internet za "co laska" i zarobili na nim wiecej niz za poprzednie hitowe krazki w powaznych wytworniach plytowych, przytaczalam juz kilkakrotnie. dlatego dzis cos innego
http://www.youtube.com/watch?v=zXGAAvGoXMc
w skrocie dla leniwych i jezykowo uposledzonych facet napisal ksiazke o tym, ze pomysly sa jak wirusy i ze te, ktore sie szybciej rozprzestrzenia, przetrwaja a kluczem do tego jest to, by byly one wolne (po angielsku slowo free oznacza i wolny i darmowy). wyslal ja do wydawcy i napisal, ze chce by ksiazka wyszla teraz i by mogl ja rowniez rozpowszechniac za darmo jako ebooka. wydawca mu odparl, ze nic za darmo, a ksiazke wypusci ale za rok. to sie pisarz wycofal i wrzucil ja na strone do darmowego pobrania. plik zostal pobrany kilka milionow razy. sporo osob napisalo do niego ze woleli by ja czytac na papierze; wersja drukowana zaczela byc sprzedawana na Amazon i wkrotce trafila do pierwszej 5tki bestsellerow oraz zostala przetlumaczona na kilka jezykow. jego celem nigdy nie bylo zarobienie na tej ksiazce kasy ale dowiedzenie zawartego w niej przeslania
a od siebie dodam tylko, ze z czasow gdy sie udzielalam na SXC brakuje mi jednego - przesylek ze swiata z moja "kiczowata chinszczyzna" w druku. magazyny, ksiazki, plyty CD. raz znajomym instalowalismy karte Nvidia. patrze na pudelko a tam jednym z elementow bylo moge zdjecie. innym razem szlam sobie na spacer i znalazlam inne moje zdjecie pokrywajace cala sciane kiosku. to bylo moje wynagrodzenie, robilam cos co sprawialo mi frajde i na dodatek zbieralam pamiatki. jak ktos tego nie pojmuje to wspolczuje. nie przeliczajmy wszystkiego na pieniadze bo i nas predzej czy pozniej wg tego kryterium ocenia
dcs [Usunięty]
Wysłany: Pią 18 Maj, 2012
moronica,
Tak, ale to jest święte prawo każdego, że sam decyduje czy chce rozdawać, sprzedawać wielu -tanio, nielicznym -drogo, czy na wyłączność.
Szlag mnie trafia jak widzę w TVP nagonkę na zgłaszanie się wolontariuszy na komercyjną imprezę -Euro.
Polska buduje stadiony, zapewnia ochronę itp, sponsorzy -bulą, telewizje -bulą, kibice -bulą, wolontariusze napitalają za friko /i colę/, UEFA liczy kasę.
dcs, no wlasnie, kazdy decyduje i to jego sprawa. sa przegiecia w obie strony, jedni wykorzystuja wolontariuszy tudziez seryjnie zatrudniaja nowoupieczonych absolwentow na darmowy okres probny po ktorym ich zwalniaja i biora kolejnych, inni slono sobie licza za uslugi o wg mnie znikomej wartosci (wspomniany pan Ziutek wcale nie jest najgorszym typem klienta, pracownicy firm konsultingowych wija sie niczym piskorz by zaplacic jak najmniej choc sami za godzine swojej pracy licza sobie wielokrotnie wiecej a przy tym najbardziej kreca nosem, jeszcze nie spotkalam sie z przedstawicelami tej branzy ktorzy zachowywaliby sie inaczej). skoro kazdy powinien decydowac, za ile zaoferowac cos co stworzyl, to ma on prawo zaoferowac to za darmo a ty, wg tego co sam napisales, nie mozesz mu tego prawa odbierac twierdzac ze tylko to co bezwartosciowe powinno byc darmowe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9