Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
AndrzejM.Makuch, zebys ty byl mistrzem obrobki to mozna by bylo twoje wypowiedzi w tym watku traktowac nieco powazniej
mozna byc takim samotnym kowbojem i wszystko robic samemu ale mysle, ze wlasnie jesli fotograf jest naprawde dobry i ma wziecie to przestaje miec czas na obrobke i to normalne, ze znajduje sobie kompana z ktorym nadaje na podobnych falach i ktoremu daje wytyczne jak co obrobic. to nie znaczy, ze nie potrafi, po prostu skupia sie na jednym aspekcie. po sobie widze, fotografujac od czasu do czasu, ile mi zajmuje obrobka moich amatorskich pstrykow. gdybym ja miala pstrykac 5 dni w tygodniu to nie sadze, by mi czasu starczylo na siedzenie przy kompie
film tez mozna w pojedynke nakrecic tylko po co? czy to deprecjonuje wklad rezysera ze ktos inny robi montaz i jeszcze ktos inny siedzi za kamera?
Ten koszt rolki i jej wykorzystanie oraz wysiłek włożony w jej obróbkę - to też element edukacji. I ktoś kto tego nie robił - sorry - fotografem nie jest.
Taaa zwłaszcza jeśli te rolki trzeba nosić do fotolabu - ot edukacja!
Przez portfel najkrótsza droga do rozumu więc już po 10tej rolce pojmiesz zalety cyfryzacji.
Ciemnia? Pod warunkiem, że nie jesteś żonaty i masz łazienkę na wyłączność przez pół dnia oraz lubisz w niej sprzątać
Większych głupot dawno nie czytałem ale rozumiem, że dinozaury muszą sobie jakoś słodzić
Podobne brednie piszą ludzie o obróbce jeśli nie mają pojęcia jak się za to zabrać.
Pouczają wtedy o tym, że zbytnia ingerencja w obrazek nie jest wskazana i świadczy o braku umiejętności
Andrzej.M. [Usunięty]
Wysłany: Pon 07 Paź, 2013
toledo napisał/a:
że zbytnia ingerencja w obrazek ...świadczy o braku umiejętności
Bardzo często - tak.
A samodzielne wywołanie rolki filmu to ani koszt ani problem - a twoje narzekanie bierze się z niewiedzy. A pięć minut po ciemku ( ciemność można zrobić nawet u żony pod kołdrą ) w celu nawinięcia filmu na szpulę koreksu i umieszczenie jej w nim - to przyznaj - wysiłek nadludzki. Jakbyś nie wiedziął to dodam że w sprzdaży są takie dziwne rękawy "ciemniowe" w których to samo można bez włażenia do łazienki czy pod kołdrę zrobić. Ale co taki dino... jak ja może wiedzieć...
A poza tym - jak mniemam - nie zamierzasz być fotografem - i do szkoły już się nie wybierasz - a żeby nie było niedomówień - piszę cały czas o kształceniu zawodowym fotografów a nie co powinni robić amatorzy - ci niech robią co chcą i jak chcą - robią to dla siebie i na własny użytek Amen.
Inna sprawa że amator - raczej znaczy osobę "odrobinę zainteresowaną" - więc nie szkodziło by...
nawleczenie filmu do koreksu i wywolanie negatywu, to pikus w porownaniu do wywolania odbitek i tego pod koldra nie zrobisz.
Andrzej.M. [Usunięty]
Wysłany: Pon 07 Paź, 2013
moronica napisał/a:
zebys ty byl mistrzem obrobki to mozna by bylo twoje wypowiedzi w tym watku traktowac nieco powazniej
No nie jestem, nie będę - nawet nie bardzo lubię... Szczerze wolę prawdziwą ciemnię - tam się lepiej czuję . I przy aparacie.
I prośba - napisz w galerii jakie masz zastrzeżenia - uważnie je analizuję i wezmę pod uwagę.
Co do reszty mamy ten sam pogląd z tą różnicą że nie spotkałem nikogo kto potrafi dobrze zrobić robotę "za dziękuję".
[ Dodano: Pon 07 Paź, 2013 16:57 ]
Usjwo napisał/a:
pikus w porownaniu do wywolania odbitek i tego pod koldra nie zrobisz
Cóż - placówki kształcące mają odpowiednie zaplecze, dla amatorów są Domy Kultury - zakup powiększalnika i kuwet nawet takiej placówki nie zrujnuje - o ile ich w magazynie nie ma. A frajda jest spora. Jak komuś nie przypadnie do gustu - może wybrane klatki zeskanować. Co często amatorzy (i nie tylko) robią.
Przepraszam że wolno odpisuję, ale muszę po kilka razy odpowiedzi wysyłać - mobilny internet nie najlepiej działa zwłaszcza w "klatce Faradaya" z rusztowań.
[ Dodano: Pon 07 Paź, 2013 17:01 ]
Jeszcze jedno - najlepiej ogląda się zdjęcia na "papierze" (cokolwiek to teraz jest) . Ostateczny efekt na odbitce 30x40 to jest to co naprawdę lubię oglądać.
[ Dodano: Pon 07 Paź, 2013 17:07 ]
moronica napisał/a:
wypowiedzi w tym watku
No właśnie - czy aby nie trzeba tej dyskusji przenieść do odpowiedniego wątku???
Co do reszty mamy ten sam pogląd z tą różnicą że nie spotkałem nikogo kto potrafi dobrze zrobić robotę "za dziękuję".
No niestety, trzeba być tak dobrym, aby to nie było za dziękuję, a nawet za niezłe diengi... Ale można być jak najbardziej fotografem a nie pstrykaczem, ignorantem czy jak to szan. Kol. raczył swoją znana tu metoda palnąć
AndrzejM.Makuch napisał/a:
Cóż - placówki kształcące mają odpowiednie zaplecze, dla amatorów są Domy Kultury - zakup powiększalnika i kuwet nawet takiej placówki nie zrujnuje - o ile ich w magazynie nie ma. A frajda jest spora.
Jest. Ale z drugiej strony jak fajnie jest się nie babrać w chemii
A wtedy... cóż, ja rzuciłem to w diabły jak mi ktoś Provię wywołał na C-41... bo się pomylił.
Proces pozytywowy to jednak był dość duży problem dla takiego małego chemika jak ja...
Jak by Ci tu powiedzieć, nie jesteś chyba na tym forum takim najstarszym z mozłiwych mohikanów i sprawiedliwych co to jeszcze wiedzą, ze kuweta to nie tylko to miejsce gdzie kot sika.
AndrzejM.Makuch napisał/a:
Jak komuś nie przypadnie do gustu - może wybrane klatki zeskanować. Co często amatorzy (i nie tylko) robią.
Pewnie. To zresztą tez wymaga kupy wiedzy i wcale nie tak taniego sprzętu... albo udania się do specjalisty. O ile łatwiej jest w celu prezentacji elektronicznej zrobić fotę od razu w tej postaci...
AndrzejM.Makuch napisał/a:
Jeszcze jedno - najlepiej ogląda się zdjęcia na "papierze" (cokolwiek to teraz jest) . Ostateczny efekt na odbitce 30x40 to jest to co naprawdę lubię oglądać.
Wydruk z cyfry o ile mi wiadomo nie stanowi większego problemu. Sadzę, ze w miescie smoka jest w tej materii podobnie jak w staropolskim Breslau. Kiedyś zapytawszy jak ostatni jełop o duże formaty zostałem w odpowiedzi zapytany o to jaka duża ma być sciana. TZN. ile na ile metrów ma miec wydruk. 30x40 metrów to byłoby wyzwanie. Ale A3... no weź przestan... to keine problem jest.
Czytam to forum od paru miesięcy i mam takie luźne spostrzeżenie.
Jak jakiś "nowy" zada pytanie np: co wybrać D90 czy D5100, to zaraz jakiś "wyjadacz" warknie: poszukaj sobie odpowiedniego wątku.
Taki "nowy" szuka, znajduje np taki Nikon D90 czy D5100 ... i co czyta? Przepychanki na temat wyższości babrania się w kuwetach nad postprocesem lub odwrotnie.
Johny42, bo ilez mozna o porownaniu 2 korpusow, ktore mozna zawrzec w moze 5 czy 6 podpunktach z plusami/minusami pod kazdym z nich? zreszta to akurat jeden z nowszych watkow na ten temat i ktorys raz to samo pytanie
toledo [Usunięty]
Wysłany: Pon 07 Paź, 2013
AndrzejM.Makuch napisał/a:
A samodzielne wywołanie rolki filmu to ani koszt ani problem - a twoje narzekanie bierze się z niewiedzy. A pięć minut po ciemku ( ciemność można zrobić nawet u żony pod kołdrą )
Zerkam na takie prace jak Ruszymy z posad... i zastanawiam się jak ten analog przełożył się na naukę oświetlenia, której chyba jeszcze nie opanowałeś. Zapewniam, że znam osoby które w życiu nie miały w ręku analoga ale wiedzą jak to robić i opanowały sztukę błyskania szybko właśnie dzięki LCD na tylnej ściance. Proponuję zweryfikować poglądy ponieważ młodzi ludzie świetnie przyswajają świat cyfrowej fotografii i z dużym wyczuciem potrafią wykorzystać jej zalety również w obróbce. Nie potrzebują do tego analoga i nie odmawiałbym im umiejętności z tego powodu. Zresztą patrząc na Twoje prace w galerii nie podnosiłbym głowy bo chwilami wygląda to groteskowo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 9