Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Do samego astro bym zostawił, ale zwyczajnie nie mam kiedy obserwować nocne niebo. Nie lubię jak sprzęt leży nieużywany. Jak pojawią się perspektywy na nocne obserwacje, to może kiedyś odkupię
Ponieważ sprzedałem Bannera 8x42 to kilka słów podsumowania. W dziennych zastosowaniach jej parametry niezbyt mnie uwiodły (zbyt natarczywy przez swoją wielkość obraz).
Pisałeś o tym wcześniej, że duże pole i powiększenie 8-10x przytłacza, nie pozwala skupić się na konkretnym obiekcie i wyłuskać go z nachalnego otoczenia. Patrzyłem kiedyś przez NL 12x42 kolegi WojtasaB. Pole było naprawdę duże i powiększenie też konkretne. Nie czułem się przytłoczony obrazem- patrzyłem ze statywu i z ręki chyba też, i w obu przypadkach było ok - zarówno z bliska (ciekawska wrona i spacerowiczki na bulwarze) i z daleka (drugi brzeg Wisły i dalsze plany wzdłuż rzeki). Może gdybym na co dzień patrzył przez taki sprzęt to zmieniłbym zdanie i pożałował tego, że kiedyś pozbyłem się Kowy SV 8x25?
Żarty, żartami, ale ciekaw jestem co o tym wszystkim myśli Wojtek - wieloletni użytkownik NL i posiadacz SRBC.
Ponieważ sprzedałem Bannera 8x42 to kilka słów podsumowania. W dziennych zastosowaniach jej parametry niezbyt mnie uwiodły (zbyt natarczywy przez swoją wielkość obraz).
Pisałeś o tym wcześniej, że duże pole i powiększenie 8-10x przytłacza, nie pozwala skupić się na konkretnym obiekcie i wyłuskać go z nachalnego otoczenia. Patrzyłem kiedyś przez NL 12x42 kolegi WojtasaB. Pole było naprawdę duże i powiększenie też konkretne. Nie czułem się przytłoczony obrazem- patrzyłem ze statywu i z ręki chyba też, i w obu przypadkach było ok - zarówno z bliska (ciekawska wrona i spacerowiczki na bulwarze) i z daleka (drugi brzeg Wisły i dalsze plany wzdłuż rzeki). Może gdybym na co dzień patrzył przez taki sprzęt to zmieniłbym zdanie i pożałował tego, że kiedyś pozbyłem się Kowy SV 8x25?
Żarty, żartami, ale ciekaw jestem co o tym wszystkim myśli Wojtek - wieloletni użytkownik NL i posiadacz SRBC.
Problem niektórych Kolegów z ogromnym (rozpraszającym) polem pozornym lornetki jest z pewnością wynikiem ich psychologii widzenia, ich cech osobniczych. Gdybym tych facetów nie znał, pomyślałbym, że ściemniają, ale - znając ich doświadczenie lornetkowe i brak ograniczeń co do możliwości wejścia w posiadanie lornetek z największymi polami - muszę taką ich percepcję uszanować, mimo że dla mnie jest ona abstrakcyjna, gdyż jestem miłośnikiem tego wrażenia swobody, nieskrępowania, iluzji wyglądania przez okno na powiększony obraz świata, jakie daje wielkie pole. Dodatkowo, przyzwyczaiwszy się do lornetek z wielkimi polami, odczuwam brak szerokości w lornetkach z polami poniżej 65 stopni. Moja EL10x50 o polu 66 stopni (uproszczone wyliczenie) bywa na granicy tego odczuwalnego braku szerokości w obserwacjach terenowych, natomiast wyraźnie odczuwam w niej ciasnotę już na nocnym niebie. Nagrodą pocieszenia jest tu wybitna kultura obrazowania gwiazd dzięki absolutnie fenomenalnej korekcji astygmatyzmu w tej wybitnie udanej, kultowej ELce.
Skoro zapytałeś o SRBC, mogę tylko potwierdzić, że egzemplarz, który mi się trafił jest fantastyczny optycznie i mechanicznie, nie schodzi z moich pleców dreszcz dziwnego niepokoju, że oto lornetka za 2 tys. daje mi czystą przyjemność z obserwacji, nie zostawiając cienia niedosytu - mnie, typowi zepsutemu alfami z Tyrolu. To metafizyczny dreszcz uświadomienia sobie na podwórku tylko optycznym, jakim zagrożeniem dla Zachodu są Chiny, a jest to dopiero początek wyraźnego przyspieszenia tej dominacji.
Jeśli chodzi o pole w NL 12x42, to mam ochotę zażartować, że decyzja o wielkości tego pola zapadła po wielodniowych obradach największych mędrców świata. To pole 78 stopni jest po prostu optymalne dla powiększenia 12x, ponieważ zapewnia wybitny komfort na dystansach bliskich, czego już nie ma nowa NL 14x52, w której ze wzrostem powiększenia nie zwiększyli proporcjonalnie wielkości pola (pewnie byłoby to zbyt duże techniczne wyzwanie) na tyle, bym zdecydował się ją kupić do leśnych i ogrodowych obserwacji ptaków z ręki.
Dziękuję za tak przemyślaną i bardzo ciekawą odpowiedź. Pozwolisz, że ustosunkuję do niej w poniedziałek bo właśnie wróciłem z imprezy, czuję się "trochę" zmęczony i weekend poświęcę na regenerację sił - dzisiaj Las Kabacki, jutro Bielański z kijkami, lornetką i czerwonym, pikantnym, gorącym barszczem w termosie.
Pozdrawiam😊
Problem niektórych Kolegów z ogromnym (rozpraszającym) polem pozornym lornetki jest z pewnością wynikiem ich psychologii widzenia, ich cech osobniczych.
Wygląda na to, że duże pole nie każdemu może pasować i przy doradzaniu komuś, i podejmowaniu decyzji o zakupie nowej lornetki, należy wziąć to pod uwagę. Do tej pory sprawa była prosta - im większe pole tym lepiej. Producenci, wychodząc naprzeciw potrzebom rynku, zwiększali wielkość pól w nowych modelach swoich lornetek… lub zawyżali dane tego dotyczące - podane w specyfikacji. Do momentu pojawienia się SRBC chyba nikt nie narzekał na za duże pola- nawet użytkownicy serii NL słynącej z teleportacji, zanurzenia w obrazie i uczestnictwa w oglądanych scenach.
A propos psychologii widzenia. Pozwolę sobie na krótką prezentację moich cech osobniczych. Mam 3 lornetki z rożnymi pozornymi polami widzenia(M7 10x42, 10x30 i Terra 10x25). Przykładam do oczu tę z największym(M7 10x42) i widzę to co widzę- tzn. wszystko jest ok. Biorę M7 10x30 i…kurcze, pole sporo mniejsze…ale zaraz…po chwili staje się ono być akurat. Patrzę przez Terre 10x25…kuźwa… ależ mizeria jeśli chodzi o wielkość pola pozornego. Po kilku, może kilkunastu sekundach ono też jest ok. Wygląda na to, że moja mózgownica dostosowuje się do tego co widzi i robi wszystko bym był zadowolony ze swoich lornetek.
Wygląda na to, że duże pole nie każdemu może pasować i przy doradzaniu komuś, i podejmowaniu decyzji o zakupie nowej lornetki, należy wziąć to pod uwagę.
Mój pomysł na doradzanie (laikom raczej, bo starym lornetkowym lisom nie ma sensu doradzać, gdyż albo są już wystarczająco mądrzy, albo niereformowalni - jeśli są zatwardziali w jakimś błędnym przekonaniu) jest taki, że wskażę raczej lornetkę o mniejszym polu, ale ponadprzeciętnej kulturze obrazowania, zamiast sprzętu, który epatuje szerokim obrazem, a na środku i w jego okolicach jest przeciętnie.
Na pewno nie wolno negować sensu istnienia lornetek, które nie mają rekordowo dużych pól, bo w ten sposób trzeba by odrzucić większość dostępnej optyki, wśród której są wybitne lornetki o innych niż szerokość pola wspaniałych walorach i kulturze obrazowania. Ogromne pole i wysoka kultura obrazowania lornetki to nie są wartości tożsame, wymienne. Trywialnie zabrzmi mój wniosek, że wolę kolorowy, kontrastowy i wolny od odblasków obraz w Leice Noctivid 10x42 o „skromnym” polu bezwględnym 6,4 stopnia od przeciętnego obrazka z lornetki o polu 7 stopni.
No ale nie chę tu pisać o alfach. Temat alf nie jest na tym forum mile widziany. To lornetki nielubiane, bo bezsensownie drogie, za dużą dopłatą nie oferujące dużo więcej niż przeciętniaki poniżej 2 tys. No i są w posiadaniu tych, których na nie stać, a to już brzydka sprawa na forum publicznym. Dość ironii.
Obecne wypusty co najmniej dwóch chińskich marek (piszę o tych, które poznałem) imponują wydatnymi polami, które są już bardzo dobrze albo świetnie skorygowane. Te najlepsze chińskie lornetki są na tym forum również znienawidzone (po części ma to związek z niejasnymi warunkami gwarancji), ale główne przyczyny można by dobrze wyjaśnić na gruncie psychologiczno-psychiatrycznym, którego to tematu nie chcę eksplorować w tym wątku.
Proste pytanie: Lepsza jest lornetka wyprodukowana w Chinach o typowej wielkości pola widzenia i przeciętnym obrazie, może nawet bardzo dobrym w centrum, ale szybko pogarszającym się poza centrum, czy też lornetka również wyprodukowana w Chinach, za podobne pieniądze, ale o znacznie większym polu i całościowo lepszym obrazie?
A gdy w grę wchodzi kompromis polegający na akceptacji gorszej optyki dla małej masy lornetki (rower, wspinaczka itp.), to nie chcę o tym pisać, bo mnie takie zagadnienia nie dotyczą. Zapewne cel maksymalnego obniżania dźwiganej masy sprzętu jest dla wielu użytkowników uzasadniony i to ich wybór oraz prawo.
Rzetelne przedstawienie wnioskow z kilku watkow rozwojowych na forum.
Kompetentne, bo autorstwa osoby z roznorodnym doswiadczeniem z optyka, z wnikliwością analityki widzenia binoholika, ktora uwzglednia niezbedny dla obiektywizmu poziom malkontenctwa. Antyteza wiekszosci recenzji optyki w internecie.
Caly czas jednak, pomimo trafnego podsumowania w ostatnim akapicie, pozostajemy z dylematem wyboru - jakim kryterium poslugiwac sie przy rekomendowaniu optyki osobom, ktorym zalezy na wlasciwym wyborze sprzetu. Podkreślam zalezy, poniewaz pytaniu - co mam kupic? - najczesciej towarzyszy chec pójścia droga na skroty, a ta, jak wiemy, rzadko doprowadza do wlasciwego rozwiazania.
Wydaje sie zatem, ze rozwiazaniem dla osoby wykazującej realne zainteresowanie wlasciwa rekomendacja jest nakierunkować na wlasne doswiadczenie. Odejść od błędnej sciezki wskazywania optymalnych pol widzenia, gabarytów, warunkow gwarancyjnych lub tym bardziej, nacechowanych wlasnymi preferencjami, właściwościami optyki. Wskazac miejsce (sklep, spotkanie lornetkowe), w ktorym adept najpierw zdefiniuje, a nastepnie odnajdzie wlasne preferencje. Ten proces swiadomego wejscia w pasje optyczna nie jest mozliwy do zrealizowania poprzez forum, o czym pisze (juz do poziomu wlasnego znudzenia) od poczatku swojej aktywnosci na tym forum. Pamiętając caly czas jednak, ze mowimy o osobach, ktore sa lub moga chciec byc zainteresowane pasja lornetkowa. Nie zakupem lornetki.
Jest świadectwem pewnej formy ubóstwa polskiego srodowiska optyki, ze inicjatywy spotkan/zlotow/herbatek (forma dowolna) liczone sa na palcach jednej reki. W niedawno opublikowanym wywiadzie na kanale YT polskiego dystrybutora optyki zostal poruszony i nierozwinięty ten watek. A moim zdaniem to wlasnie w nim tkwi rozwiazanie wielu dylematow - sprzedawcow w niedostatecznym popycie, uzytkownikow w niedostatecznej (oraz wiodącej na manowce) podazy wiedzy, wszystkich we fragmentarycznym poznawaniu mozliwosci dawania przyjemnosci przez lornetke.
Zachęcam do indywidualnego przemyslenia i podjecia inicjatywy (sprzedawców, użytkowników forum, biernych jego czytelników, czy znajomych zainteresowanych optyką poza eterem), kazdy we wlasnym zakresie. Bo tak tworza sie dobrze dzialajace spolecznosci.
Rzetelne przedstawienie wnioskow z kilku watkow rozwojowych na forum.
Kompetentne, bo autorstwa osoby z roznorodnym doswiadczeniem z optyka, z wnikliwością analityki widzenia binoholika, ktora uwzglednia niezbedny dla obiektywizmu poziom malkontenctwa. Antyteza wiekszosci recenzji optyki w internecie.
Caly czas jednak, pomimo trafnego podsumowania w ostatnim akapicie, pozostajemy z dylematem wyboru - jakim kryterium poslugiwac sie przy rekomendowaniu optyki osobom, ktorym zalezy na wlasciwym wyborze sprzetu. Podkreślam zalezy, poniewaz pytaniu - co mam kupic? - najczesciej towarzyszy chec pójścia droga na skroty, a ta, jak wiemy, rzadko doprowadza do wlasciwego rozwiazania.
Wydaje sie zatem, ze rozwiazaniem dla osoby wykazującej realne zainteresowanie wlasciwa rekomendacja jest nakierunkować na wlasne doswiadczenie. Odejść od błędnej sciezki wskazywania optymalnych pol widzenia, gabarytów, warunkow gwarancyjnych lub tym bardziej, nacechowanych wlasnymi preferencjami, właściwościami optyki. Wskazac miejsce (sklep, spotkanie lornetkowe), w ktorym adept najpierw zdefiniuje, a nastepnie odnajdzie wlasne preferencje. Ten proces swiadomego wejscia w pasje optyczna nie jest mozliwy do zrealizowania poprzez forum, o czym pisze (juz do poziomu wlasnego znudzenia) od poczatku swojej aktywnosci na tym forum. Pamiętając caly czas jednak, ze mowimy o osobach, ktore sa lub moga chciec byc zainteresowane pasja lornetkowa. Nie zakupem lornetki.
Jest świadectwem pewnej formy ubóstwa polskiego srodowiska optyki, ze inicjatywy spotkan/zlotow/herbatek (forma dowolna) liczone sa na palcach jednej reki. W niedawno opublikowanym wywiadzie na kanale YT polskiego dystrybutora optyki zostal poruszony i nierozwinięty ten watek. A moim zdaniem to wlasnie w nim tkwi rozwiazanie wielu dylematow - sprzedawcow w niedostatecznym popycie, uzytkownikow w niedostatecznej (oraz wiodącej na manowce) podazy wiedzy, wszystkich we fragmentarycznym poznawaniu mozliwosci dawania przyjemnosci przez lornetke.
Zachęcam do indywidualnego przemyslenia i podjecia inicjatywy (sprzedawców, użytkowników forum, biernych jego czytelników, czy znajomych zainteresowanych optyką poza eterem), kazdy we wlasnym zakresie. Bo tak tworza sie dobrze dzialajace spolecznosci.
Pięknie pokazuje to, tworzona kompletnie od zera, pasja obserwowania horyzontu - dalekich obserwacji. Najpierw teren i realna ciekawość świata. Dopiero później drogie aparaty fotograficzne i internetowe blogi. Na odwrót ten proces, w skalu długoterminowej, nigdy się nie uda.
Wydaje sie zatem, ze rozwiazaniem dla osoby wykazującej realne zainteresowanie wlasciwa rekomendacja jest nakierunkować na wlasne doswiadczenie. Odejść od błędnej sciezki wskazywania optymalnych pol widzenia, gabarytów, warunkow gwarancyjnych lub tym bardziej, nacechowanych wlasnymi preferencjami, właściwościami optyki.
Myślę, że wskazywanie tych optymalnych z własnego punktu widzenia (czyli w pełni subiektywnych) wyborów może właśnie pomóc uświadomić pytającemu jego preferencje. Jeśli na pytanie jaką lornetkę kupić za 2 tys zł dostanie pięć skrajnie różnych odpowiedzi od różnych osób, to jest to najlepsza możliwa reakcja forum, bo nie wynika z niej jeden optymalny zakup. Nie ma nic gorszego niż jednogłos i grupowe uznanie, że w określonym budżecie to tylko sprzęt A producenta B... Niestety zbyt rzadko ludzie chcą mówić o posiadanym sprzęcie, przedstawiać zalety i wady (co na przykład ja zrobiłem w niniejszym wątku), a takie forumowe opinie to zawsze jakiś punkt wyjścia na czym się skupić przy dalszych, już własnoocznych ocenach.
Mam wrażenie, że ludzie przenoszą nawyki z innych forów sprzętowych. Optyka obserwacyjna jest tutaj skrajnie różna od choćby optyki fotograficznej. Lornetka jest bardzo osobistym sprzętem, w którym obraz działa bezpośrednio na nasze oczy i mózg. Nie tylko ergonomia (kształt i wielkość muszli, masa, etc.) są odbierane indywidualnie, bo to oczywiste, ale także ten sam obraz może być inaczej oceniany przez rożne osoby. To ogromna różnica w stosunku do choćby obiektywów foto, gdzie zawsze można porównać efekt końcowy, czyli tak samo obrobione zdjęcie, które jest jednakową miarą do oceny różnych sprzętów.
Dlatego różne i sprzeczne ze sobą opinie są tak ważne.
Ogromne pole i wysoka kultura obrazowania lornetki to nie są wartości tożsame, wymienne. Trywialnie zabrzmi mój wniosek, że wolę kolorowy, kontrastowy i wolny od odblasków obraz w Leice Noctivid 10x42 o „skromnym” polu bezwględnym 6,4 stopnia od przeciętnego obrazka z lornetki o polu 7 stopni.
No ale nie chę tu pisać o alfach. Temat alf nie jest na tym forum mile widziany.
To nie jest tak, że nie jest mile widziany. Jest mile widziany ale nieco później. Przypomnij sobie swoją pierwszą lornetkę, tę od której się to wszystko zaczęło. Być może, w Twoim przypadku, była to alfa, ale większość ludzi startuje z niższego pułapu- często z dużo niższego, np. ja zacząłem od lornetki za 70 zł (dzisiaj 100zł). Mało kto zaczyna swoją „karierę” na forum waląc z grubej rury pytaniem dotyczącym NL, SF czy NV.
No to w tym zakresie mam przeciwne zdanie. Sporo naczytałem sie na astro-forum (astropolis) o najlepszych lornetkach astronomicznych, w przypadku ktorych kryterium doboru jest dosyc proste (plaskie pole, punktowe gwiazdy, kontrast/transmisja), a naczytałem sie o optycznych śmieciach, ktore jako początkujący kupowalem i sprzedawalem.
Tutaj mowimy o bardziej złożonym zagadnieniu, bo dochodzi caly wachlarz parametrow wygody, jak ergonomia, komfort patrzenia, odblaski, wytrzymałość terenowa i waga (tak!).
Ogromne pole i wysoka kultura obrazowania lornetki to nie są wartości tożsame, wymienne. Trywialnie zabrzmi mój wniosek, że wolę kolorowy, kontrastowy i wolny od odblasków obraz w Leice Noctivid 10x42 o „skromnym” polu bezwględnym 6,4 stopnia od przeciętnego obrazka z lornetki o polu 7 stopni.
No ale nie chę tu pisać o alfach. Temat alf nie jest na tym forum mile widziany.
To nie jest tak, że nie jest mile widziany. Jest mile widziany ale nieco później. Przypomnij sobie swoją pierwszą lornetkę, tę od której się to wszystko zaczęło. Być może, w Twoim przypadku, była to alfa, ale większość ludzi startuje z niższego pułapu- często z dużo niższego, np. ja zacząłem od lornetki za 70 zł (dzisiaj 100zł). Mało kto zaczyna swoją „karierę” na forum waląc z grubej rury pytaniem dotyczącym NL, SF czy NV.
Nie ma frajdy z dobrej optyki, jesli nie doznało sie słabszej (nie rozumiec - zlej). Tutaj podpisuje sie obojgiem rak, ktore te lornetki trzymaly. Niemniej doznanie lepszej optyki otwiera oczy na zjawiska po drugiej stronie barykady. Osoba, ktora przeszla droge od przysłowiowego Celestrona do Swarka wie, gdzie znajduje sie punkt przegięcia krzywej satysfakcji i ceny. Ten punkt, statystycznie, nie lezy w przedziale lornetek do 1000 zl i nie lezy takze w alfach. Umiejetnosc wybrania najlepszej lornetki w optymalnym (a nie kazdy nim jest) przedziale cenowym to sztuka.
Wspolczuje ludziom, ktorzy chca to robic na podatawie rekomendacji na forum…
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13