Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Pytanie czy mówimy o wadach typu "to jest nieprawidłowe" -- np jakiś paproch wewnątrz optyki, czy wady typu "mieści się w specyfikacji, ale tamten egzemplarz (miał lżej pracujący fokuser, nie tracił ustawienia IPD, ...).
Lornetka jest ostatecznie dość prostym urządzeniem, oczywiście wymagającym precyzji, ale ostatecznie jako ludzkość robimy rzeczy bardziej złożone.
Nikt np kupując nowe auto nie zastanawia się czy dostanie egzemplarz który będzie działał dobrze (to nie te czasy że była różnica między maluchem "ze środy" który jechał VMAX 120 od tego "poniedziałkowego" z VMAX 110).
Od tego są tworzone całe systemy zarządzania i zapewnienia jakości żeby właśnie dostarczać powtarzalną jakość zgodną ze specyfikacją. No i półka rynkowa determinuje tę specyfikację, dlatego lepszy model lornetki powinien powtarzalnie tą lepszą jakość dostarczać.
Jest wiele procesów które wymagają ręcznego montażu, co nie oznacza że nie zapewniają powtarzalności. Od tego jest projekt konstrukcyjny produktu, oraz narzędzia do montażu (typu różnej maści fikstury) żeby eliminować miejsca "uznaniowości". Następnie od tego jest kontrola jakości żeby sprawdzić miejsca w których jest zakres "uznaniowości", czy czy wynik procesu mieści się w tolerancji. Czyli 100% powtarzalności nie będzie, ale powtarzalność niewadliwego wyrobu powinna być zgodna ze specyfikacją (transmisja co najmniej .... %, dystorsja < .... %, ....).
Czytalem kiedys ciekawy wywiad z Carina Schiestl-Swarovski, wnuczka zalozyciela Swarovski Optik, jednoczesnie CEO firmy. Oprocz bullshitu o odpowiedzialnosci za rownowage w przyrodzie wspominala o podejściu firmy do produkcji optyki. Byl tam fragment (jak znajde, to zalinkuje), ze najwyzszym kosztem tworzenia lornetek jest powtarzalnosc wysokiej jakosci, bo powtarzalnosc to taka konstrukcja łańcuchów dostaw i procesow produkcyjnych, aby byly niezalezne od czasu, a to trudne, bo wymaga konkretnych zasobow ludzkich, jednolitego procesu weryfikacji wewnetrznej, ale takze dostawcow - przede wszystkim Schotta, ktorym Swarovski „oddycha”. Jesli dobrze pamietam, mowila o alokacji ok 25% kosztow finalnego produktu w quality check.
Osobiscie nie wierze w realna (tzn rozumiana jak wyzej) kontrole jakosci w markach dolu i srodka skali. To sie nikonu nie oplaca, a tym bardziej, jesli jednoczesnie trzeba wygrywać wojne cenowa. Kontrole jakosci widze w S/Z/L, choc i tam nie jest to proces kuloodporny. Kontrola jakosci w Nikonie, z serii Monarch, sprzedawanego w ilościach przemysłowych - sami sobie dopowiedzmy. Podobnie nie wierze w kontrole jakosci w Sky Roverze, ale nie dlatego, ze im sie ona nie oplaca, ale dlatego (sadzac po cenie produktu), ze tak zautomatyzowali proces produkcji, ze przepuszcza on relatywnie niewiele fakapow.
części składowe lornetek są produkowane maszynowo ale montaż już ręcznie
Skoro tak, to co się dziwić kosztom... Jak kolimacja lornetki kosztuje powiedzmy 300 zł to kto w sprzęcie za 500 czy 1000 zł będzie się bawić w kolimowanie pozwrotywych egzemplarzy Jasne jest wówczas, że rozrzut musi być, a to na co narzekają użytkownicy zwykle jest w granicach tolerancji.
Marzę sobie, że z lornetką przychodzi certyfikat, a w nim "assembled by: PODPIS 1", "quality check: PODPIS 2".
Dodatkowo wyszczególnione, że podczas kontroli jakości:
* dokręcono śruby mostka, by pracował w granicach 1% tolerancji przyłożonego momentu (po montażu było 1.4%)
* wymieniono lewy okular z powodu minimalnie zbyt dużej ilości kleju przy soczewce zewnętrznej
Jeszcze podpis kierownika produkcji zatwierdzający egzemplarz do wysłania...
_Tomek_, wszystko da się zrobić tylko zamawiający w fabryce partie lornetek już za kontrolę jakości nie chce zapłacić . Kontrola każdej sztuki podnosi cenę . Jak myślisz , dlaczego ciężko jest kupić dobrą lornetkę pod brandem APM ?
Marzę sobie, że z lornetką przychodzi certyfikat, a w nim "assembled by: PODPIS 1", "quality check: PODPIS 2".
Dodatkowo wyszczególnione, że podczas kontroli jakości:
* dokręcono śruby mostka, by pracował w granicach 1% tolerancji przyłożonego momentu (po montażu było 1.4%)
* wymieniono lewy okular z powodu minimalnie zbyt dużej ilości kleju przy soczewce zewnętrznej
Jeszcze podpis kierownika produkcji zatwierdzający egzemplarz do wysłania...
Wzruszyłem sie czytając to
Cos mi sie wydaje, ze Nikon WX byl sprzedawany z pewna forma personalizacji - ktos tam sie pod czyms podpisywal. Swoja droga wariant 10x50 moze byc rozważany w tym watku - znam osobe na CN, ktora z WXem wychodzi w plener i obserwuje z reki krajobrazy
Oczywiście, że da się zrobić lornetke perfekcyjnie wykonaną, ale precyzyjnie dzialajace mechanizmy zawsze były drogie. Czym się różni tani zegarek mechaniczny od drogiego, tania przerzutka rowerowa od drogiej? Droga nie musi mieć więcej biegów, ale zmienia je szybciej, pod obciążeniem, po kilka i do tego będąc zabrudzona. Pod sklepem mogą działać tak samo. Jakoś nikogo nie dziwi, że są rowery za 2 tys zl i za 20 tys, że o zegarkach nie wspomnę, a też mam tu jakies (skromne) doświadczenie.
Problem jest taki, że oczekujemy Bóg wie jakiej jakości mechanizmów i powtarzalności optyki od tanich lornetek za te 2 tys złotych. Przecież nie chodzi tu tylko o koszt samej kontroli jakości (szacuje, że kilkaset złotych), ale też zrealizowanie poprawek z niej wynikających. Być może poprawienie standardów produkcji - mniejsze tolerancję etapu maszynowego i etapu ręcznego podczas produkcji. A jak już to producent zorganizuje, to nie tylko wliczy te koszty w cenę, ale i zażyczy sobie większej marzy za poniesione ryzyko produkcji wyrobu premium.
Etap reczny nie musi wplywac na powtarzalnosc jakosci. Pamietajmy, ze na calym swiecie ludzie przychodza do pracy, zeby zrobic, zarobic i sie nie narobić. Szczegolnie w dobie niedoborow na rynku pracy i rynku pracownika.
Ci pracownicy w strojach laboratoryjnych w materialach marketingowych fajnie wygladaja, ale trzeba rozdzielic fantazje od rzeczywistosci. W marketing producentow optyki, w kontekscie kontroli jakosci, nie wierze. W cene produktu oddająca jej istnienie - tak. Placisz wiecej, dostajesz jakosc i jej kontrole. Zreszta chyba w wiekszosci na tym forum jestesmy dorośli i nie piszemy tutaj nic odkrywczego.
Dokładnie ...
A ze więcej jest dyletantow , którzy już jutro będą zbierać znaczki pocztowe a dzisiaj jeszcze lornetkę, chińczyk zrobił dobre założenia: ma być tanio, nie perfekcyjnie a sliweczka na torcie będzie te "coś" co da do myślenia nawet zaawansowanym o ile nie będą wnikliwie testować. To coś to może być np.FK- 61 ,które w porównaniu, ze zwykłym achromatem- będzie posiadać bardzo mały poziom AC ... ale olbrzymi poziom AS w stosunku do achromatu japońskiego.
to producent (...) zażyczy sobie większej marzy za poniesione ryzyko produkcji wyrobu premium
DUUUUUUUŻO większej marży. I jeżeli ktoś chce mu za to płacić i utrzymywać producenta, żeby sobie mógł potem latać na "wyspy Epsteina" i in. podobne fanaberie - oczywiście ma do tego prawo i nic mi do tego. Ja jednak pozostanę przy swoim i nadal będę wolał wydać trochę kasy na cele charytatywne, niż na podtrzymywanie wybujałych "ego" takich producentów. Sprzęt "klasy średniej" aż nadto zaspokaja moje amatorskie potrzeby, czy to lornetkowe, czy fotograficzne, czy jakiekolwiek inne (np samochodowe).
Marże dla klienta detalicznego są i tak wysokie . Ciekawi mnie koszt wyprodukowania takiego SRBC 8x42 . Cena na rynki światowe 500 USD , cena na rynku wewnętrznym 350-400 USD . Zapewne koszt produkcji nie przekracza 200 USD ...
to producent (...) zażyczy sobie większej marzy za poniesione ryzyko produkcji wyrobu premium
DUUUUUUUŻO większej marży. I jeżeli ktoś chce mu za to płacić i utrzymywać producenta, żeby sobie mógł potem latać na "wyspy Epsteina" i in. podobne fanaberie - oczywiście ma do tego prawo i nic mi do tego. Ja jednak pozostanę przy swoim i nadal będę wolał wydać trochę kasy na cele charytatywne, niż na podtrzymywanie wybujałych "ego" takich producentów. Sprzęt "klasy średniej" aż nadto zaspokaja moje amatorskie potrzeby, czy to lornetkowe, czy fotograficzne, czy jakiekolwiek inne (np samochodowe).
Epstein był aktywnym filantropem, jego fundacja wspierała naukę, ponoć beneficjentem był nawet Harvard.
Wniosek - kupując Swarki wspierasz naukę i to dużo bardziej, niż z odłożonych poprzez kupowanie gorszych lornetek pieniędzy.
Epstein był aktywnym filantropem, jego fundacja wspierała naukę, ponoć beneficjentem był nawet Harvard.
JASSSNEEE! A co miał robić? Napisać sobie na czole: "jestem przestępcą seksualnym"? ONI wszyscy są "filantropami! Np. jego "partnerka" Ghislaine Maxwell "angażowała się w działalność organizacji non-profit. W 2012 roku współtworzyła Terramar Project – inicjatywę deklarującą działania na rzecz ochrony oceanów" itp, itd. Na pewno zrobiła to wyłącznie po to, żeby "ratować oceany" i wydała na to kupę kasy, zarobionej przez siebie i swojego "przyjaciela-filantropa". Naprawdę wierzysz w takie rzeczy? 😳
Słyszałeś co napisał W. Sołowjow już ponad 100 lat temu? Że "diabeł gdy przyjdzie na końcu czasów, przyjmie postać filantropa"? Całe te "ruchy pozarządowe, fundacje itp" finansowane przez takich właśnie miliarderów w większości służą jako przykrywka dla "mniej szlachetnych celów". Choć ich pierwszoliniowi działacze może nie zdają sobie z tego sprawy i mają nawet dobre chęci. Tylko że "dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane".
Ostatnio zmieniony przez Soniak10 Czw 05 Lut, 2026, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 10