Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Jest jeszcze jedna opcja: NL 10x52. Lornetka wyśmienita pod każdym względem. NL 52mm są moim zdaniem lepsze od mniejszych modeli. Szczególnie pod światło widać różnicę.
Szkoda tylko, że kosztują naprawdę dużo.
Ostatnio zmieniony przez ryszardo Dzisiaj 18:20, w całości zmieniany 1 raz
Warunek jest taki, że jest dosc ciemno (oświetlone podwórko, park, alejki to nie sa wymagające warunki)
Dokładnie TAK! A tym bardziej "wymagające warunki" nie są podczas dnia, choćby nie wiem jak pochmurnego, czy nawet w typowym, polskim lesie sosnowym lub mieszanym.
Wg moich prób i dla moich percepcji, "trudne warunki świetlne" w rozumieniu lornetkologicznym zaczynają się ~1/2 godziny po zachodzie Słońca i trwają do ~1/2 godziny przed wschodem. Poza tym okresem zasadniczo każda współczesna lornetka klasy 30-50 mm dobrze sobie poradzi.
Ostatnio zmieniony przez Soniak10 Dzisiaj 18:10, w całości zmieniany 2 razy
przygotowałem na parapecie Monarcha 8x30 NL 12x42 i NH 8x56. Podchodziłem kilka razy aż do nocy i porównywałem jasność widzianego obrazu na oświetlonym lekko podwórku. No i powiem Wam, że NH też dupy nie urywał w porównaniu do NL. Było jaśniej ale zdecydowanie mniej niż się spodziewałem.
A czego się spodziewałeś? Zależność wrażeń zmysłowych od siły bodźca ma charakter logarytmiczny, a nie liniowy - prawo Webera-Fechnera. Obraz będzie tylko trochę jaśniejszy. Jak sam jednak zauważyłeś to wystarczy, by określonych warunkach NL nie pokazał nic, a przez Steinera widziałeś zarys kształtów.
Teoria zawsze musi się zgodzić z praktyką, a jak się nie zgadza, to należy wyjaśnić niezgodność. Krytykują teorię tylko ci, którzy jej nie rozumieją. To typowe zachowanie autokompromitujące.
A tym bardziej "wymagające warunki" nie są podczas dnia, choćby nie wiem jak pochmurnego, czy nawet w typowym, polskim lesie sosnowym lub mieszanym.
To naprawdę zależy. Jak dzień jest pochmurny i patrzysz akurat w jakiś ciemniejszy zakątek leśny, to źrenica 4 mm potrafi wyciąć obraz do zera, a 5 mm już pokaże detale. Sprawdzałem to nie raz. Należy jednak patrzeć w ciemne miejsce przez dłuższy czas, a nie na ptaki w koronach drzew, a potem szukać szczegółów w korzeniach ze źrenicą zwężoną do 2 mm.
Jeśli gruber podchodził do okna nawet w nocy i patrzył na oświetlone podwórko to z jakiego powodu źrenica miała się rozszerzyć? Ale wystarczy, że popatrzy dłużej w ciemny kąt tego podwórka.
Chodzi o to, by lornetka nie była ograniczeniem w danych warunkach, a nie zawsze pokazywała więcej. Irytujące jest dopiero kiedy gołym okiem coś tam widzimy, chcemy dokładniej przyjrzeć się przez lornetkę, a tu - nic.
Dopóki niebo nie było całkiem ciemne to NL bronił się powiększeniem. (...). Ale w końcu przez Swara nic nie widziałem a NH pozwalał rozróżnić kontury drzew, krzewów i traw oraz czarne sylwetki dzików.
"Dopóki niebo nie było całkiem ciemne" - to słowa-klucz do zrozumienia istoty problemu. To też dokładnie potwierdza lansowaną przeze mnie od lat opinię, bo niebo staje się "całkiem ciemne" znacznie później, niż pół godziny po zachodzie Słońca i przekonywanie kogokolwiek, że powinien kupić "jasną lornetkę" do obserwacji "w pochmurny DZIEŃ", choćby nawet w lesie, jest grubą przesadą i próbą naginania teorii do praktyki (lub odwrotnie, jak kto woli).
_Tomek_ napisał/a:
Teoria zawsze musi się zgodzić z praktyką, a jak się nie zgadza, to należy wyjaśnić niezgodność.
No i właśnie wspólnymi siłami udowodniliśmy, że się zgadza i nie ma żadnych niezgodności, które musielibyśmy specjalnie wyjaśniać.
przekonywanie kogokolwiek, że powinien kupić "jasną lornetkę" do obserwacji "w pochmurny DZIEŃ", choćby nawet w lesie, jest grubą przesadą i próbą naginania teorii do praktyki (lub odwrotnie, jak kto woli).
Źrenica 4 mm na ogół wystarczy w pochmurny dzień w lesie, ale w tych warunkach będą zdarzać się sytuacje, kiedy 5 mm pokaże więcej.
Druga sprawa - to tylko jedna z sytuacji opisanych przez grubera. Pisał też o spacerach po zmroku nadwiślańskimi wałami. Pisał o parku po zmroku.
Jak ktoś uważa, że w takich warunkach nie ma pożytku ze źrenicy większej niż 4 mm, to jednak albo zadowala się tym, że na ogół coś tam widać, albo jest bardziej wymagający, ale przyczyna błędnej oceny tkwi w jego wzroku.
Na przykład ludziom podeszłym (nie pamiętam wieku, ale mniejsza o to, bo nie tylko wiek decyduje) źrenica oka nie rozszerza się więcej jak 4 mm. Opinie takich podeszłych i może nawet doświadczonych osób na temat wartości jasnych lornetek są tyle samo warte co opinie daltonisty o różnicy między zielonym zabarwieniem Zeissa i czerwonym Leiki - czyli nic.
Jak ktoś uważa, że w takich warunkach nie ma pożytku ze źrenicy większej niż 4 mm
I chyba znowu mamy taki przypadek, że obaj mówimy innym językiem, a w sumie obaj mamy rację. Ja przecież pisałem tylko, że w większości sytuacji, zwłaszcza w obserwacjach "dziennych", nie ma sensu wchodzić w sprzęt większy niż 50mm, a w tym zakresie mieszczą się również lornetki 10x50, które mają źrenice wyjściową większą niż 4 mm. I nadal będę uważał, że jeżeli komuś naprawdę robi to istotną różnicę, to i tak 10x50 jest lepsza, bardziej uniwersalna, niż np. "cegła" 8x56.
NB: raz w życiu miałem okazję wziąć do ręki Doctera Nobilem 8x56 kolegi w pracy. I... NIGDY WIĘCEJ!! Po prostu CEGŁA - 1350 gram "żywej wagi"! Bez względu na chociażby astronomiczną jakość optyczno-mechaniczną - nigdy nie chciałbym korzystać z takiej cegły!
I muszę Ci powiedzieć że im dłużej ten temat analizuję i czytam wypowiedzi zwolenników "bardzo jasnych lornetek", tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że słynna "legendarna przewaga jasności" lornetek typu 7x50 lub 8x56 nad 8x42 czy 10x50, jest efektem wielu lat "urabiania" opinii, głównie wśród polujących nocą myśliwych, przez marketingi producentów, co następnie zostało rozpropagowane właśnie przez myśliwych na inne grupy użytkowników binokularów. Różnice z pewnością są, ale ich znaczenie praktyczne jest, MZ, w 98-miu procentach mocno przesadzone.
Źrenice wyjściowe powyżej 5mm przydają się i to bardzo przy obserwacjach astro. Potrzeba naprawdę ciemnego nieba i wtedy naprawdę dużo dają przy obserwacjach obiektów o małej jasności powierzchniowej. Działa to zarówno w lornetkach, jak i teleskopach.
Źrenice wyjściowe powyżej 5mm przydają się i to bardzo przy obserwacjach astro. Potrzeba naprawdę ciemnego nieba i wtedy naprawdę dużo dają przy obserwacjach obiektów o małej jasności powierzchniowej. Działa to zarówno w lornetkach, jak i teleskopach.
Tak, natomiast w mieście psują estetykę obrazu rozmemłanym szarym tłem. Na przykład niebo z mojego balkonu w EL 10x50 jest po prostu nudne, a w NL 12x42 znacznie ciekawsze.
Wojtas_B: dzięki
A co do "marnowania pieniędzy na najlepsze lornetki", to może taki wniosek wynika z niezbyt dokładnego wyjaśnienia przeze mnie mojej filozofii: otóż nie jestem "tak w ogóle" przeciwnikiem produkowania i kupowania rzeczy "luksusowych" chociażby z tego powodu, że przy ich produkcji również pracują tzw. "zwykli ludzie", którzy dzięki temu uzyskują środki na utrzymanie siebie i swoich rodzin. Chodzi mi raczej o to, że jednak jest to tylko jakaś nisza i żeby nie sugerować każdemu, kto pyta o dobrą lornetkę, że jedynie zakup "alfy" zaspokoi jego potrzeby. Tak więc chcę tylko powiedzieć, że akurat JA nie odczuwam potrzeby posiadania topowej lornetki za 10 kPLN lub więcej i wydaje mi się (zwróć uwagę na tryb przypuszczający ) że chyba bym nie kupił takiej lornetki nawet, gdybym wygrał w lotto, choć zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia mojej osobistej psychiki i podejścia do życia niż obiektywnej oceny rzeczy. Dotyczy to zresztą także innych dóbr, np nie kręcą mnie jakoś szczególnie luksusowe marki samochodów: owszem, miło jest popatrzeć np na Maserati Ghibli czy Astona Martina, ale ani przez chwilę nie pojawia się u mnie myśl typu "muszę to mieć!" lub "jaka szkoda, że nigdy nie będzie mnie na to stać."
Co wcale nie oznacza, że potępiam tych, którzy chcą na takie cudeńka wydać swoją ciężko zarobioną kasę. Byle by nie dorabiali do tego ideologii, że "tylko taki sprzęt spełni twoje oczekiwania".
Ja przecież pisałem tylko, że w większości sytuacji, zwłaszcza w obserwacjach "dziennych", nie ma sensu wchodzić w sprzęt większy niż 50mm, a w tym zakresie mieszczą się również lornetki 10x50, które mają źrenice wyjściową większą niż 4 mm. I nadal będę uważał, że jeżeli komuś naprawdę robi to istotną różnicę, to i tak 10x50 jest lepsza, bardziej uniwersalna, niż np. "cegła" 8x56.
Ja także nie polecałem w tym wątku lornetki o aperturze większej niż 50 mm. Uwzględniając - zbliżony do mojego - wiek grubera oraz przedstawione zastosowania uważam, że optymalna będzie źrenica wyjściowa 5 mm. Ale już nie 4 mm kupione z nadzieją, że rewelacyjny kontrast (czyli w przybliżeniu wysokość na jakiej leży krzywa transmisji) lub jakość optyczna to nadrobią.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9