Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Kiedyś moja żona była w USA i kupowała mi lornetkę i kazałem jej sprawdzić kolimację w następujący sposób (zawsze skuteczny, bez statywu):
Przykładam lornetkę obiektywami do szyby (stabilność) i celuję w odległy punkt (dalej niż 2km) komin, wieże, pojedyńcze drzewo itp.
Najlepsze są nocne światła na kominach.
Patrzę lornetką normalnie, oczy przy okularach, po czym zamykam jedno oko i oddalam głowę o 15-20cm. Otwieram drugie oko i...muszę widzieć ten sam obiekt drugim okiem. Jeśli nie i muszę ruszać głową, aby go znaleźć, to znaczy, że jest rozjechana.
Miałem w życiu kilka tanich lornetek i wszystkie zdawały ten test, a problem był tylko z dużymi porro typu 16x70 czy 25x100. Tam na szczęście były śrubki do kolimacji.
gekon72, problem z tym testem jest taki, że szyby okienne to nie jest precyzyjna optyka, nie są idealnie płaskie i mogą zaburzać pomiar. Ja bym tej metodzie nie zaufał.
Z szybami nie jest tak źle, ale można po prostu położyć lornetkę na jakimś murku, parapecie i tyle. Nie każdy ma statyw.
Natomiast taka ciekawostka. Moja llornetka dachowa spadła na ziemię i rozkolimowała się. Zastanawiałem się , czy jest możliwe jej skolimowanie i może być, że się uda. Tutaj ciekawy film o produkcji lornetek w chinach i jest moment pokazany jak gościu ustawia kolimację. Czyli zależy, kto dziś na zmianie i po jakiej imprezie jest )
Nie jestem pewien, czy sprawdzanie kolimacji poprzez oddalanie oczu od lornetki ustawionej na statywie jest dobrym testem. Osobiście, na przykładzie dwóch różnych lornetek ustawionych na gwieździste niebo z jasną gwiazdą lub planetą w środku pola widzenia, zaobserwowałem coś ciekawego. Zerkając niezależnie jednym okiem w prawy, a następnie w lewy okular albo zasłaniając na zmianę prawy i lewy obiektyw, te jasne obiekty były ustawione idealnie pośrodku pola widzenia, a pola prawej i lewej części pokrywały te same obszary (te same gwiazdy na brzegach). Świadczy to o tym, że osie obiektywów są skolimowane. Ale jak oddalałem oczy od okularów, to te jasne gwiazdy lub planety szybko się rozjeżdżały. IMHO świadczy to, że lornetki te mają tory optyczne obiektywów równoległe, ale tory optyczne okularów się rozchodzą. Wydaje mi się, że lepszym testem na kolimację jest rozogniskowanie jednego okularu. Wtedy mózg nie nakłada automatycznie na siebie dwóch obrazów przez zmianę kąta gałek ocznych, bo nie są to te same obrazy (jeden jest ostry, a drugi rozogniskowany). Jeżeli ostra gwiazda z jednego oka jest pośrodku rozogniskowanego krążka tej gwiazdy w drugim oku, to widać, że lornetka jest dobrze skolimowana. Jeżeli środek rozogniskowanej gwiazdy znajduje się w innym miejscu, to świadczy to o nierównoległości torów optycznych obiektywów.
Tory optyczne okularów mogą chyba zezować zbieżnie, podobnie jak nasze oczy naturalnie zezują, gdy patrzymy na coś bliższego niż nieskończoność, np. czytany teraz tekst na ekranie. Potrafię sobie wyobrazić, że niektórzy naturalnie bez wysiłku, mają ustawioną ostrość oczu na jakąś skończoną odległość i gałki naturalnie zbieżne, a patrząc w nieskończoność muszą wytężać wzrok. Dla takich obserwatorów lornetka ze skolimowanymi osiami obiektywów i zbieżnymi osiami okularów jest wygodniejsza niż taka, w której wszystkie tory są równoległe.
Inną sprawą jest jeszcze skręcenie obrazów. Najlepiej jak pionowe linie obserwowanych obiektów widać pionowo albo przynajmniej skręcone w obu okularach o ten sam mały kąt w tych samych kierunkach. Skręcanie w przeciwnych kierunkach mogłoby chyba powodować spory dyskomfort podczas obserwacji. Test oddalania oczu od okularów tego nie sprawdzi.
Ale jak oddalałem oczy od okularów, to te jasne gwiazdy lub planety szybko się rozjeżdżały. IMHO świadczy to, że lornetki te mają tory optyczne obiektywów równoległe, ale tory optyczne okularów się rozchodzą.
To najprawdopodobniej świadczy o niewłaściwie ustawionym rozstawie źrenic
Też tak myślę. Jeśli rozstaw źrenic lornetki odpowiada naszym oczom, to odległy (na tyle, by paralaksa nie wplywala) obiekt umieszczony w centrum będzie w nim się znajdował i w lewym, i w prawym torze. W sumie jak tak ustawiam IPD lornetki jak nie ma skali.
Nie jestem przekonany, że ostra gwiazda powinna być idealnie w centrum rozogniskowanej. Wszystkie moje lornetki pokazują ostrą gwiazdę nieco na lewo rozogniskowanej (godz. 9 jeśli kolimacja w pionie jest okej). W końcu w terenowych obserwacjach patrzymy zbieżnie... Ale lornetki astro chyba powinny mieć równolegle tory?
Co do skręcenia, to nigdy nie udało mi się zaobserwować. Ciekaw jestem jak się objawia.
Najgorszy jest rozjazd w pionie, bo tutaj oko ma najmniejszą tolerancję. W teście rozogniskowanej gwiazdy to wychodzi, ale moim zdaniem nie tak dobrze jak na poziomych liniach. Często przeszkadza falowanie powietrza, nieidealny rozstaw tutubusow. Zależy też od zakresu korekcji dioptrii (wielkość i kształt rozmycia).
Nie jestem pewien, czy sprawdzanie kolimacji poprzez oddalanie oczu od lornetki ustawionej na statywie jest dobrym testem. (…)
Oba testy kolimacji (oddalanie i rozogniskowanie) są dobre, ale mają swoje wady.
Test rozogniskowania jest czuły na ustawienie oczu w okularach. Źle ustawiając się w osiach optycznych okularów (lub IPD), „rozkolimujesz” każdą, nawet najlepiej skolimowana lornetkę. Zogniskowana gwiazda tańczy w ramach plamy rozogniskowanej gwiazdy wraz z ruchem oczu w okularach, potrafi nawet z niego wyskoczyć, ponieważ lewe i prawe oko rejestrują inną plaszczyzne ostrości tego samego obrazka - punktu. Można powiedzieć w dużym uproszczeniu, że obraz rozogniskowany rozkłada punkt świetlny na składowe („krążki dyfrakcyjne”), które rzutują promienie wychodzące z tego punktu i wpadające do lornetki pod różnymi kątami od osi optycznej w różnych miejscach. Wtedy ruszając oczami w okularach natrafiasz na inny przebieg promieni w obu osiach, co daje przekłamany obraz. Jedyne właściwe i jednocześnie poprawne diagnostyczne położenie jest idealnie centryczne, a o to trudno, szczególnie w nocy w terenie.
Zaś oddalanie oczu od okularów powieksza błąd liniowy kolimacji na tym samym obrazie w obu oczach i pozwala przekroczyć barierę, przy której umysł mówi pass i jednolitość obraz pęka - gwiazda bądź detal obrazu rozdziela się w obu oczach. Ta sama niejednolitość występuje przy patrzeniu w odległości równej ER (czyli normalnym patrzeniu), ale tam scalenie wspomaga zarówno mechanizm mięśniowy oka, jak i software mózgu, który widząc punkt/detal przestrzenny wraz z kontekstem tła (inne gwiazdy bądź dach budynku łącznie z całym budynkiem) oszukuje rzeczywistość i łączy rozbieżności. Oddalając oczy od okularów widzisz testowana gwiazde i tylko ja.
W skrócie - warto weryfikować kolimacje. Zawsze. Najlepiej obiema metodami. A jeśli dostrzega się problem, to ją korygować, bo to fundament przyjemności obserwacji lornetkowej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10