Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
komor, proponuję rozdzielić dwa pojęcia i dwa odrębne zagadnienia.
Jednym z nich jest nasza siła nabywcza. Nie ma sensu bawić się tu w porównania Polski do Ameryki. Bawiąc tam przez ok. pół roku (w czasach, nazwijmy to, względnej prosperity) po około 2 tygodniach musiałem wyzbyć się przeliczania $ na PLNy. Co prawda miałem dach nad głową i wyżywienie, ale groziło mi popadnięcie w totalną niezdolność do zakupu czegokolwiek. Na szczęście pierwsze zarobione pieniądze pozwoliły mi nie przeliczać już wszystkiego. Nie wiem jak jest teraz, ale jakieś 5 lat temu pensja policjanta średniego szczebla pozwalała utrzymać niepracującą żonę, gromadkę dzieci, domek na przedmieściach, 2 samochody i raz w roku pojechać na wakację do Yellowstone. Fakt, że większość drogich przedmiotów miał ów policjant na kredyt, ale stać go było i na raty, i na normalne życie i na fajny papier toaletowy.
A druga rzecz, to porównanie tego co jest tam i tego co jest u nas. Generalnie to już nie te czasy co 20 lat temu. Jak bardzo chcesz, to w Polsce możesz dostać praktycznie wszystko. Sprzęt USA/EU różni się (standardy, napięcia, samonapełniające się muszle klozetowe), niektóre marki z USA są u nas nieznane, np. taki Emerson. Z USA przywiozłem sobie Olympusa D560. Próżno tego modelu szukać w Polsce, choć w tamtych czasach widziałem w Polsce identycznego tyle, że z innym oznaczeniem.
Mój 40D też jest z USA. Konia z rzędem temu, kto wykaże jakieś różnice z wersją europejską. Nawet polskie menu miałem już wgrane.
A ja chcę mieć TYLKO siłę nabywczą tego gliniarza ze stanów a pozbędę się kłopotów. Ciekawe co nasz rząd o tym sądzi bo opinię niemal 100.000 ludzi z kraju nad Wisłą już znam
krisv740 [Usunięty]
Wysłany: Pon 29 Wrz, 2008
komor chciałem odpisać, ale Baku, uczynił to za mnie
ja tylko dodam, po pięciu latach pobytu tam mogę stwierdzić, ze towary są takie same, dostepnośc (w chwili obecnej) prawie taka sama w dobrach pospolitych.
jeśli chodzi o fotografię, to oczywiście wyższa półka jest łatwiej i taniej dostępna w usa, ale to także kwestia zubożenia społeczeństwa w tym pięknym kraju. ceny skoczyły nieprzytomnie od czasu jak ja tam byłem, dobrze że zarobki też .
w naszej sytuacji momentami lepiej jest zarabiać w polsce i /tu narażę się MM/ przemycać do polski. prawda, że bzdura???!
ale tak jest ! zarabiamy w stosunku do cen za mało, a widząc ceny "tam" ja dostaję lekko cholery. możecie mi wierzyć lub nie, ale w polsce pracuję ciężej, zarabiam mniej a efektywnośc jest niestety nie zależna ode mnie bezpośrednio, więc dlaczego zarabiam za mało?!
popieram wypowiedź MM. potrzeba nam tylko siły nabywczej tego "policjanta z usa"!
ja tylko dodam, po pięciu latach pobytu tam mogę stwierdzić, ze towary są takie same, dostepnośc (w chwili obecnej) prawie taka sama w dobrach pospolitych.
I tak, i nie - cały czas premiery części produktów są znacznie wcześniejsze w Stanach i produkty pokazywane na wystawach są dużo szybciej na półkach. Produkty klasy nazwijmy to "luksusowej", leżą na półkach w zwykłych sklepach, a sklepy specjalistyczne wyposażone są w sprzęty nieporównywalnie wyższej klasy niż ma to miejsce w PL. By nie odbiegać od kwestii foto - widziałeś gdzieś w Polsce sklep, w którym możesz wziąść do ręki powiedzmy H3D i pobawić się nim przez chwilę? Czy jakikolwiek sklep w PL wystawia bez nadzoru aparaty klasy 1Ds, czy D3, jak robi to np. B&H? Dużo sklepów trzyma na stanie L-ki za $4000-$8000, by można było je sobie wypróbować przed zakupem (i poprosić o następną sztukę w razie trafienia na nieudany egzemplarz... )? Możesz sobie zażyczyć próbną jazdę Ferrari, czy Maserati?
Dzięki temu, że mieszkam w Stanach miałem okazję wypróbować gitary za $8000-12000 i wzmacniacze za ładnych kilka tysięcy - w czasach kiedy byłem w PL, problemem byłoby nawet ich sprowadzenie, nie mówiąc o wypróbowaniu i tym, że musiałbym za nie zapłacić drugie tyle...
Siła nabywcza jest nieporównywalna, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że słabo zarabiająca osoba kupuje bez problemu dajmy na to 40D za dwa tygodnie pracy, ale trzeba też zauważyć, że aparat za taką kwotę jest uważany za drogi (!)... Podobnie jak za niebotycznie drogą uważana jest benzyna, która kosztuje w NYC powiedzmy w okolicach $3.90 za galon, czyli ok. 2.30zł za litr... Dodajmy do tego średnie zarobki w okolicach $36K rocznie...
krisv740 [Usunięty]
Wysłany: Wto 30 Wrz, 2008
jaad75, no przecież napisałem "w dobrach pospolitych"
poziom zamozności jest niestety wyższy z racji niższych cen i wyższych zarobków. towary z wyższych "półek" tak ajk piszesz
no chyba to normalne
inna sprawa,że to samo dostaniesz w polsce, tylko ta dostępność jest trudniejsza.
ale przeciętny "kowalski" , ma to samo
co do 40d za dwa tygodnie, to cóż i w polsce tak kupię, porównywałe ceny lcd i plazm, i jak sam wiesz na rynku w usa , są dość egzotyczne jak na polskę marki
a 36k rocznie , no cóż, to była moja pensja (około) parenaście lat temu
Benzyna po $3.90 ?!
Jak kupowałem po $1.80 to psioczyłem że zdziercy - w końcu siedmiolitrowy silnik troche ciągnął...
Z tym sprzętem High-end to prawda. Wlazłem kiedyś do jakiegoś zapyziałego sklepu audio w montanie (miasteczko nie ma 30 tys mieszk.) a tam przywitały mnie rodzime Krelle, brytyjskie Arcamy, NADy ze srebrnej serii. A obok zwykłe bum-boxy. Widać są ludzie, którzy to kupują.
W tymże miasteczku był też sklep foto, a w nim prócz kompaktów, pierwsza w życiu lustrzanka cyfrowa. A jakże, Canona. Nawet nie patrzyłem ile kosztuje, cieszyłem się z mojej analogowej małpki Olympusa.
Trochę nam się zrobił off-topic. Żeby nie było, że spamuje, wracam do nurtu głównego. jaad75, wyglądasz na osobę nieźle rozeznaną - co z OLEDem? Raczej nie ma szans by w przeciągu przyszłego roku zagościł w rozsądnej cenie?
Coś takiego tyle, że większe:
http://hdtvpolska.com/TES...1-11-t8486.html
Chyba nic się nie zmieniło i wciąż największe ekrany mają 27"... O "rozsądnej cenie" raczej na długo jeszcze należy zapomnieć...
[ Dodano: Wto 30 Wrz, 2008 09:42 ]
krisv740 napisał/a:
co do 40d za dwa tygodnie, to cóż i w polsce tak kupię, porównywałe ceny lcd i plazm, i jak sam wiesz na rynku w usa , są dość egzotyczne jak na polskę marki
a 36k rocznie , no cóż, to była moja pensja (około) parenaście lat temu
No wiesz - NYC nie jest pod tym względem reprezentatywny dla całych Stanów... A poza tym, nie mów mi, że osoba zarabiająca w PL nawet przeciętnie, jest w stanie kupić 40D za dwa tygodnie pracy...
Że to, że zarabiałeś obecną amerykańską średnią krajową kilkanaście lat temu w NYC, nie jest bardzo dziwne, bo przeciętne zarobki w Nowym Jorku są wyższe niż np. w środkowych stanach...
krisv740 [Usunięty]
Wysłany: Sro 01 Paź, 2008
jaad75, nigdy nie pracowałem w NYC
co do reszty się zgadzam
Pomógł: 22 razy Posty: 5163 Skąd: Chełm I stolica PRL!
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008
Jaad, poszedłem specjalnie do sklepu i nie wiem jak w NiuJorku ale w Polsze kontrast siada jak się mocno z boku patrzy na LCD. Choć musze przyznać, że było kilka pudeł, na których ten efekt był minimalny, tyle, że miały one pewna wadę... . Za to stwierdziłem, że przy dobrym sygnale chyba jednak lepszy obraz daje LCD (chodzi o obraz z płyty Full-HD), ale kiedy sygnał jest taki sobie (znaczy normalny, z kabla, z zakłóceniami i w rozdziałce starej dobrej TV) dużo lepiej wygląda plazma, na LCD jest dużo gorsza pixeloza.
Za to stwierdziłem, że przy dobrym sygnale chyba jednak lepszy obraz daje LCD (chodzi o obraz z płyty Full-HD), ale kiedy sygnał jest taki sobie (znaczy normalny, z kabla, z zakłóceniami i w rozdziałce starej dobrej TV) dużo lepiej wygląda plazma, na LCD jest dużo gorsza pixeloza.
No toż przecież napisałem to parę razy w tym wątku...
Dla tego tez pisałem, że dla ludzi mający normalny sygnał TV i średniej klasy HD, taki sygnał HD daje C+ i PC lepsza jest plazma.
Oglądałem w MM HD z C+, żeby nie logo w ogóle nie wiedział bym, że to HD. Zapytałem sie dlaczego tak słabo, panienka powiedziała, że telewizor maja zajechany. U innego dystrybutora tak samo do bani z tym ich HD. Pewnie za dużo programów idzie z jednego transpondera.
Np. na transponderze 11278.36 V jest 6 HD Cyfry i sporo innych jeszcze (nie HD) z ITV Partner i Sky Italia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 9