Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
płacę tu podatki, sklepy płacą podatki w kraju w którym remonty dróg i chodników po których chodzę (itp. itd.) są opłacane z tych właśnie podatków
Tere fere dudki.... pieniądze z podatków obciążających towar w sklepie (VAT, cło, akcyza, podatek dochodowy) trafiają do Skarbu Państwa. Chodniki, kwietniki, remonty dróg lokalnych, szkoły czy sprzątanie ulic finansowane jest z kasy samorządów. A do samorządu to co najwyżej wpadnie grosz z podatku od nieruchomości, w której mieści się dany sklep. Na remonty dróg wojewódzkich czy krajowych tak samo się dokładasz kupując towar czy to w Polsce czy za granicą gdyż środki na to są przekazywane z akcyzy na paliwo, podatku drogowego i winiet.
manolo napisał/a:
poza tym dochodzenie swoich praw wobec sklepu w Polsce jest łatwiejsze
W Irlandii (w UK podobnie) na ten przykład wystarczy, że mam paragon zakupu danego towaru, który uległ uszkodzeniu, a w sklepie wymieniają bez problemu na nowy. Tak miałem z aparatem, routerem, wentylatorem, telewizorem, butami i kilkoma innymi rzeczami, które zepsuły się przed upływem gwarancji. Co więcej, nie muszę się ograniczać tylko do sklepu, w którym kupiłem towar, jeśli jest to sieć. W Polsce też już tak jest?
manolo napisał/a:
a niektórzy producenci ograniczają gwarancje na przedstawicielstwa.
Przyznam, że nie spotkałem się jeszcze... choć może, w czasie jak mieszkam za Odrą się coś zmieniło w tej materii.
Oby.
P.S. Pamiętam wymianę wadliwego towary w jednym z Auchan...
to była jakaś drobnostka w sumie.
Jakaś specjalna komórka zajmująca się reklamacjami... czekanie, czekanie... i z wielką łaską, pouczeniem itd.
Przyznam, że nie spotkałem się jeszcze... choć może, w czasie jak mieszkam za Odrą się coś zmieniło w tej materii.
Aaaa tam. Wymiana czegokolwiek w BRD czy Austrii wciąż nie ma się nijak do realiów w naszej pięknej ojczyźnie. U nas klient pojawiający się z czyms niesprawnym bądź uszkodzonym jest podejrzewany o chęć oszwabienia ( ) biednego sprzedawcy.
W tym całym ambarasie... to jedno jest niezbywalne, ale szkoda, że za tym pięknem nie idzie piękno w prostych codziennych relacjach na linii klient sprzedawca.
Może... ale ja tu mieszkam a wakacje od lat spędzam w Rep. Osterreich lub w BRD... tam też pięknie i jakoś tak mniej przaśnie.
Ja mam odwrotnie. Akurat znam już troszkę BRD, Oesis - głównie Innsbruck i uważam, że też jest pięknie, ale jak jadę do Polski to cieszę się już pięknymi krzakami po polskiej stronie właśnie mijanej granicy.
Wszystko, nawet te zaniedbane miejsca wydają się takie bliskie, piękne.
Piszę szczerze.
P.S. Może kiedyś dane mi będzie znów mieszkać w Polsce.
ale jak jadę do Polski to cieszę się już pięknymi krzakami po polskiej stronie właśnie mijanej granicy.
Wszystko, nawet te zaniedbane miejsca wydają się takie bliskie, piękne.
Piszę szczerze.
Nie dziwię się, pewnie bym na stałe u nich nie wytrzymał
Z drugiej strony pamiętam jak daawno (naście lat) temu po ponad rocznym zamieszkiwaniu w Azji, gdy tęsknota za znanym mi światem bała ogromna, wlądowałem na sławetnym lotnisku im. Wielkiego Muzyka z Francyji co prawda ale Polakiem będącego i po ogólnych perypetiach tamże to pierwszymi w zasadzie słowami, które wypowiedziałem do mojej żony kochanej (Penelopy nieomalże) było... ja pier...le, ja chcę wracać... tęsknić to się tęskni, ale zderzenie z tą przaśnością to bywa bolesne.
Ja pamiętam, jak pierwszy raz wróciłem ze Stanów jakoś późną zimą/wczesną wiosną i wracałem z Katowic-Pyrzowic do Krakowa - nie mogłem się nadziwić, że przez całe życie nie zauważałem jak masakrycznie brzydki, szarobury i przygnębiający jest ten kraj...
Oj, da się wytrzymać, ba mam stale ok. 100 ich pod "moimi rządami" - mili, nie powiem. Nawet bardzo (mogę to jako Polak powiedzieć).
Ale nie o to chodzi, tylko o tęsknotę za Polską.
RB napisał/a:
ale zderzenie z tą przaśnością to bywa bolesne.
Ile razy do Polski jadę, tyle razy doceniam choćby drobne zmiany na lepsze.
Ba... musielibyście widzieć, jak się grupie Niemców Kraków podobał...
powiedzieli wprost, że drobne niedociągnięcia, jak dziurawe drogi itp. nie mają dla nich znaczenia - liczy się pozytywny klimat i ... WOLNOŚĆ.
jaad75 napisał/a:
jak masakrycznie brzydki, szarobury i przygnębiający jest ten kraj...
Widzisz, a ja w tej masakrycznej szaroburości widzę np. motywy na moje "wymazy".
Owszem, kibicuję Puckowi, żeby go wyremontowali, ale niewyremontowany - dla mnie rewelacja! (bez szajsu).
Może jestem melancholijny po prostu i lubię takie klimaty.
W Hamburgu np. gorzej z tym, bo wszystko idzie szybko dość "ku lepszemu", niemniej zawsze znajdzie się jakiś zakątek. Dość przaśny.
Ostatnio zmieniony przez muzyk Czw 06 Lut, 2014, w całości zmieniany 1 raz
igdy w życiu, nawet przez ułamek chwili nie tęskniłem za Polską.
Szkoda.
Ja często. Może dlatego, że z południowego wschodu jestem, może dlatego, że też zajmuję się i interesuję zwłaszcza muzyką, która zahacza o Bizancjum, a w moim regionie z kolei dużo pięknych cerkwi greckokatolickich.
Może to, że zjeździłem swoją okolicę rowerem, a także okolice Trójmiasta (polecam dla MT bajkerów np. okolice Bieszkowic, jak i od dworca w Gdyni lasem do Oliwy... )
Z kolei na północy Niemiec interesuję się historią Słowian zachodnich, czyli ludu, który nierzadko stawał ramię w ramię z pogańskimi jeszcze Germanami aby odeprzeć "chrystianizację".
Ostatnio zmieniony przez muzyk Czw 06 Lut, 2014, w całości zmieniany 1 raz
Ciekawe dlaczego w Krakowie odczuwali tę "wolność" bardziej niż w siebie np. w Berlinie? Racjonalnych przesłanek nie widzę... Chyba, że to bardziej kwestia osobistych uwarunkowań, typu nikt mnie nie zna, to zaszaleję...
Ostatnio zmieniony przez jaad75 Czw 06 Lut, 2014, w całości zmieniany 1 raz
Mnie się Kraków po Nowym Jorku wydawał klaustrofobicznie mały - strasznie przytłaczalo mnie to, że gdziekolwiek pójdę, to wszystko już znam i widziałem, ciągle te same miejsca, knajpy, sklepy, jakby mnie ktoś w dużej klatce zamknął... I do tego ludzie - teraz się już przyzwyczaiłem i tego nie zauważam, ale na początku strasznie mnie to uderzyło, że wszędzie widzę ponure, zasępione gęby, które są dla siebie meganieuprzejme i wręcz wrogo nastawione - to chyba największy kontrast, w porównaniu do Stanów...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10