Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Powierzchnia ostego pola, która szybko oddala się od płaszczyzny ostrości centrum kadru (w praktyce 20-30%) jest męcząca dla oczu, które próbują w tych obszarach "siłowo" skompensować różnice w dioptriach. Korygowanie nieostrości peryferyjnej wpływa na niewyostrzenie centrum kadru, co przypomina przeciąganie za krótkiej kołdry - jest zniechęcające i zaprzeczeniem komfortu patrzenia.
Pełna zgoda. Uważam, że osoby mające lornetki o dużym zakresie nieostrości brzegowej powinny raczej intensywniej ruszać głową w lewo-prawo, góra-dół - utrzymując ostrość w centrum niż zezować na boki i nieustannie kręcić śrubą tam i z powrotem. To jest zdrowsze dla oczu, a i kręgi szyjne na tym- przy okazji - skorzystają. Trzeba sobie zdawać sprawę z ograniczeń posiadanego sprzętu i się z tym pogodzić…albo kupić coś lepszego.
To co opisujesz to nie kwestia głębii ostrości, a wąskiego zakresu ostrego pola od środka pola. Czyli mówiąc krótko - zauważalnej krzywizny pola.
Powierzchnia ostego pola, która szybko oddala się od płaszczyzny ostrości centrum kadru (w praktyce 20-30%) jest męcząca dla oczu, które próbują w tych obszarach "siłowo" skompensować różnice w dioptriach. Korygowanie nieostrości peryferyjnej wpływa na niewyostrzenie centrum kadru, co przypomina przeciąganie za krótkiej kołdry - jest zniechęcające i zaprzeczeniem komfortu patrzenia.
Nie wiem jak Forest, ale obserwacjom przez MHG również towarzyszy efekt zbyt szybkiej uczieczki ostrości, nie ma ona wiele wspólnego z flat field, który ogłasza na obudowie. Z mojego doświadczenia lornetki z realnie płaskim polem są rzadkością. Z drugiej strony, czym charakteryzuje się płaskie pole wyobrazić mogą sobie tylko te osoby, które go doświadczyły. Ja przez dłuższy czas myślałem, że "drogie" MHG ma płaskie pole (po obserwacjach przez M5 np.) tak długo, jak spojrzałem przez EDG.
Nie mam doświadczenia z lepszym sprzętem niż ten MHG więc brak mi dobrego punktu odniesienia. W MHG na pewno obraz się rozmywa przy krawędziach, ale w F3 (i F2) ten efekt pojawia się dużo wcześniej, w zasadzie ostre jest dla mojego oka jedynie centrum (może być to 20-30%). Moje oko mimowolnie próbuje oglądać coś poza centrum i zaczyna mnie to męczyć (kwestia tego co oglądam, mam pod nosem ptaki siedzące w krzaczorach więc duża powierzchnia na której coś się dzieje, do tego w miarę w tej samej odległości od obserwatora).
Rozumiem że jeżeli da się to doostrzyć pokrętłem to byłaby to krzywizna pola, a jeżeli obraz jest wciąż nieostry to będą to inne wady (np astygmatyzm)?
Tak. Nieostrosc brzegowa wynikajaca z krzywizny plaszczyzny ostrosci i astygmatyzmu mozna rozroznic, latwiej w nocy na gwiazdach, trudniej w dzien. Astygmatyzm nie tyle rozmazuje obraz, co znieksztalca go. Idac aleja leśna, w lornetce bez nadmiernego astygmatyzmu potrafisz tak ukierunkowac patrzenie, aby zarowno cel (w oddali), jak i droga do niego prowadzaca (trakt i okalające drzewa) byly ostre i przyjemne dla oka. Astygmatyzm deformuje widzenie, oko szuka ostrosci (oscyluje akomodacja), ale znalezc jej satysfakcjonującej nie moze. Meczy sie. Korekcja astygmatyzmu to jeden z parametrow, ktory walnie przyczynia sie do ogolnego komfortu widzenia. Oczywiscie juz na najwyzszym poziomie zaawansowania wrazliwosci optycznej.
MHG jest dosc charakterystyczna lornetka, bo co prawda ma spora nieostrosc brzegowa, to swietnie koryguje astygmatyzm - centralnie jest bardzo ostra.
Rozumiem że jeżeli da się to doostrzyć pokrętłem to byłaby to krzywizna pola, a jeżeli obraz jest wciąż nieostry to będą to inne wady (np astygmatyzm)?
Dokładnie tak. Najłatwiej sprawdza się to w nocy na gwiazdach. Z własnych testów wiem, że w MHG i M7 8x42 właśnie krzywizna pola odpowiada za nieostrość brzegową i jest w tych lornetkach praktycznie identyczna.
PS: zmodyfikowałem tytuł wątku na właściwą nazwę serii, bo poprzedni był pisany jeszcze przed premierą.
Po lekturze tego wątku można odnieść wrażenie że jednak DO. Forest gen.3 w wersji 8x42 będzie bezpieczniejszym wyborem niż 10x42?. Cytując fred4u ,,w zasadzie ostre jest dla mojego oka jedynie centrum (może być to 20-30%). Moje oko mimowolnie próbuje oglądać coś poza centrum i zaczyna mnie to męczyć (kwestia tego co oglądam, mam pod nosem ptaki siedzące w krzaczorach więc duża powierzchnia na której coś się dzieje, do tego w miarę w tej samej odległości od obserwatora)".
Jako posiadacz 10x42 nie dostrzegam tego typu problemów. Albo trafiła mi się lepsza sztuka, albo mam gorszy wzrok. Najlepiej zamów obie, sprawdź i tą która ci mniej pasuje, odeślij.
Carrygun niestety ja też trafiłem na wadliwy egzemplarz Delty w którym nie działał prawidłowo pierścień dioptrii. Mogła to być lornetka ze zwrotów a mogłem mieć po prostu pecha. Egzemplarz kolegi był w 100% sprawny. Teraz zamówiłem Nikona M7 10x30 polecanego przez Jan55. Jeżeli Nikon nie spełni oczekiwań zamówię Foresta.
Zamówiłem jakoś tydzień temu Deltę Optical Forest 3 10x42 i mam już trochę spostrzeżeń. Mam u siebie też Foresta gen 2 8x42 kupionego rok temu, więc porównuję je obie do siebie mimowolnie (chociaż byłoby lepiej porównać z 10tką jakimś starym Forestem 2). Przede wszystkim lornetka jest trochę mniejsza, zgrabniejsza. Wagowo lżejsza o 85 gram od starego Foresta. Design fajny, nowoczesny, dobrze leży w dłoniach i to fakturowanie obudowy, które wzbudziło tyle kontrowersji moim zdaniem jest na plus - wygodne, wyróżnia ją na tle konkurencji. Pokrętła metalowe, chodzą z dobrym oporem, nic nie lata, dają trochę lepsze wrażenie w dotyku niż w starym Foreście, ale tam też wszystko chodziło solidnie, z oporem, nie latało, jedynie było plastikowe.
Żeby nie było zbyt pięknie, to z minusów gen 3 - muszle oczne mają troszkę luzów, no brakuje mi takiego sztywnego, mechanicznego kliku jak w starym Foreście, tam muszle były bardzo solidne, osłona muszli również dużo lepsza w starym Foreście gen 2. W nowym Foreście takie cienkie kapselki są, do tego nierówno ucięte, jest ryzyko że mogą się szybko zgubić, no słabiutko Oczywiście muszle może nie latają jakoś strasznie, ale troszkę luzów mają, gorzej wypadły niż stary Forest. Osłony obiektywów z jednej strony lepsze, bo mniejsze ryzyko ich wypadnięcia (lepiej zamocowane w gen 3 są) i nie włażą tak w pole widzenia jak te stare, ale bardziej latają i są mniej szczelne niż tamte, co jest na minus. Pasek na szyję trochę lepszy niż ten stary, ale prawie to samo, etui, dodatki, paski no kropka w kropkę jak mój Forest 2.
Optyka - tu trzeba przyznać, że byłoby to lepiej porównać ze starą 10tką, ale pole widzenia jest dobre, jasny obraz, szybko ostrzy na żyletę, radzi sobie bezproblemowo w szarówce i nawet po zmroku. Obraz czytelny, łatwo detale można rozszyfrować. AC o ile w środku jest git, to czym dalej od środka to więcej jej wyłazi, zwłaszcza na brzegach, ale jest lepiej niż w starym Foreście (Trochę). Tam niekiedy AC wnerwiała. Praca pod światło, trudne warunki - bardzo dobrze sobie radzi. Nie testowałem jej jeszcze na gwiazdach, bo pogoda była przepaskudna ostatni tydzień. Kolory są naturalne, nie ma tu jakichś zafarbów typu zażółceń czy zieleni, dobrze to zostało wykonane. Nie ma lub jest niewiele białych "duszków", gdzie teraz patrząc pod światło starym Forestem 2 te duszki wyłażą.
Niemniej nie czuję tu dużej rewolucji. Forest 2 był bardzo długo na rynku, a tutaj ta ewolucja jest, ale nie jest jakaś mega wielka. Część rzeczy na plus, ale też część na minus (np muszle). W kwestii jakości obrazu, to mam wrażenie że Forest 2 te ostatnie wypusty (załapałem się na jego końcówkę na rynku) nie ustępują jakoś znacząco Forestowi 3. Są różnice, ale niewielkie. Spodziewałem się tutaj dużego przeskoku i tak sobie podejrzewam, że Delta przez te lata ciągle po cichu coś mogła poprawiać w Foreście 2, więc nie ma aż takiego przeskoku z Foresta 2 na Foresta 3. No ale to tylko takie gdybanie, tu Delta by musiała sama wypowiedzieć się jak było faktycznie z Forestami Być może parę tych mankamentów to problemy tzw. wieku dziecięcego, bo jeżeli Delta poprawi je, to będzie to tak jak Forest 2 jedna z topowych propozycji na pierwszą lornetkę, zwłaszcza stosunek cena/jakość.
Podsumowując fajnie, że odświeżyli udaną serię i ją kontynuują. Są plusy, ale też minusy (muszle do poprawienia, osłony obiektywów żeby nie latały również, AC można by jeszcze trochę poprawić). Niemniej w tej cenie otrzymujemy lornetkę naprawdę świetną, zgrabną, dobrze wyważoną, która sprawia przyjemność i dobrze służy. Może w innych egzemplarzach jest inaczej np z muszlami, bo z tego co tu Koledzy piszą to rozrzut jakościowy niestety jest. Niemniej jestem bardzo ciekaw, czy Delta wyda coś w klasie 30-32mm nowego w tym stylu Jest to moja druga lornetka z Delty i jestem póki co z niej zadowolony. Forest 2 8x42 był naprawdę świetnym wyborem na pierwszą lornetkę i sprawuje się bardzo dobrze. W cenie 600 zł rok temu dostałem naprawdę solidną lornetkę i raz na zawsze wyleczyłem się z taniego, marketowego dziadostwa i chińskich porro po 100-200 zł
Obecnie ciężko o coś lepszego w tych pieniądzach. Miałem przy oku Vortexa Diamondbacka 10x42 w sklepie militarnym i nie powiedziałbym, żeby był lepszy od Delty. Myślę, że Delta jest lepsza od niego prawie na każdym polu albo idą łeb w łeb, a jak się doda jeszcze fakt, że kosztuje 700 zł, a Vortex 1000, to już w ogóle nie ma co się zastanawiać Chociaż jakby móc je porównywać dłużej ręka w rękę w domu, to pewnie jakieś niuanse wyjdą.
Bardzo fajnie podsumowałeś Foresta gen 3. Ta lornetka po prostu nie ma konkurencji w obecnej cenie. Optycznie jest bardzo dobrze, więc musieli przycinać na dodatkach. Mam 2-go Foresta gen 3 10x42 i w żadnej nie miałem luzów na muszlach, z obecnej jestem bardziej zadowolony, bo lubię jak pokrętło ostrości stawia większy opór (osobista preferencja, pewnie drugie tyle lubi jak chodzi lekko aby stosować mikroruchy).
Potwierdzę to co napisałeś z osłonami obiektywów. To tu właśnie czuć pójście po kosztach. U mnie latają luzem i czasem jak wyjmuję z pokrowca, to prawy całkiem odchodzi. Muszę za każdym razem pamiętać, żeby docisnąć przed schowaniem, ale i to nie gwrantuje pełnej ochrony.
Natomiast za tę cenę ta lornetka po prostu zjada konkurencję. Sam fakt że miałem ją w tym samym czasie, co lornetkę 3 razy droższą, a i tak Forest się bronił optycznie, wiele o niej mówi.
Dla mnie to taki wół pociągowy. Przez to że jest względnie tania, nie obawiam się jej w pełni używać, także tam, gdzie może miałbym obawę o droższy sprzęt.
Jeśli kiedyś kupię coś z wyższej półki (marzy mi się nowy Swarovski CL 10x30), to i tak Deltę zostawię jako lornetkę od czarnej roboty.
carrygun dzięki za miłe słowo. Mi już chodzi po głowie coś 10x50 na nocne niebo i wybór jest dość oczywisty - kolejna Delta. Obecnie po 800 zł w Beafoto za Foresta 3 wołają i coś czuję, że to będzie faworyt. Widzę, że mamy podobne wnioski - obudowa, pokrętła itp. na plus, optyka na plus, ale zaślepki czy muszle na minus. Mój Forest II 8x42 był z końcówki produkcji i mam wrażenie, że ładowali już sporo technologii które pojawiły się potem w Foreście 3, bo nie czułem już tak diametralnego przeskoku. Jego zdecydowanie nazwałbym "czołgiem" przez zwartość konstrukcji i mojej najwygodniejszej lornetki, po prostu przykładam do oczu i mam panoramę jak przez okno. Bardzo wygodna, relaksująca lornetka. Przede wszystkim muszle oczne to topka - blokują się z klikiem, chodzą ciężko, nie ma efektu grzechotki. Pokrętło ostrości nie wbija mi się w nos, no czysta poezja. W zeszłym roku kupiona w cenie 600 zł z przesyłką już i ciężko o lepszą lornetkę na początek. Nie wiem jak Forest 8x42, bo mam 10tkę, ale podejrzewam że w cenie 700 zł obecnie to najlepsza lornetka na początek.
Bardzo jestem ciekaw czy Delta pokusi się o coś 8x32 w tej klasie, może być ta sama cena, ale odświeżyć model One. Zdecydowanie brakuje na rynku konkurencji dla Vortexów DB i Prostaffów, ogólnie wybór 30tek i 32mm jest ubogi. W zasadzie wszystko sprowadza się do jednego równania w tym segmencie - kup Vortexa DB 8x32 albo dopłać do Monarcha czy Kowy. Cała reszta zwłaszcza tańszych jest pomijana, bo zawsze sprowadza się to do tego, że lepiej dopłacić do Vortexa DB. Ja miałem to samo kupując 8x32 dla siebie teraz. W kwestii 10tek świadomie wziąłem 42ke Foresta 3, bo w klasie 32mm jakoś mało wygodny i ciemny obraz był w tych budżetach, więc wolałem wziąć 10x42, więcej dźwigania, ale za to obraz, pole, jakość i jasność już sensowne
Niewygodna przy oku (jestem okularnikiem), pełno AC, słaba praca pod światło, ostrość nie swarkowa, zbyt żółty i ciemny obraz w stosunku do chociażby SFL.
O wyglądzie nie piszę bo to kwestia gustu
Pomógł: 75 razy Posty: 3599 Skąd: Kraków i okolica
Wysłany: Nie 28 Cze, 2026
widoczek...Czyżby Swarovski zszedł z poziomem jakości optyki, poniżej wersji CLCB gen II, która, raczej, trzyma wysoki poziom ?
Co do niewygody przy oku, jak piszesz, to może być, bo średnica muszli 43mm jest dużą wielkością i nie każdemu tak duże muszle pasują. Dla mnie też takie muszle nie są wygodne i mało komfortowe w użyciu, więc wersja CLC gen III nie jest w kręgu mojego zainteresowania zakupowego . Wolę wersję gen II, mimo mniejszego pola.
Co do porównania CLC III z SFL, to przy ich, obecnie, jednakowych cenach, wybrałbym SFL, bo jest troszkę mniejsza i ma większe pole a do tego dobre opinie .
.
widoczek, a to mnie zaskoczyłeś, acz nie śledziłem tematu, bo na razie to poza budżetem. Rzuciłem taki przykład, bo ładnie wyglądała i myśłałem, że Swarek jest gwarantem jakości. Tak czy inaczej, chodziło mi o to, że jak będę aktywny na rynku lornetek za 5-6k, to Deltę i tak zostawię, bo nie będzie mi jej szkoda brać w trudne warunki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
forum.optyczne.pl wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze.
Technologia ta jest wykorzystywana w celach reklamowych i statystycznych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy,
a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Pliki cookies mogą też być wykorzystywane przez współpracujących z nami reklamodawców, a także przez narzędzie Google Analytics, które jest przez nas wykorzystywane do zbierania statystyk.
Korzystanie z serwisu Optyczne.pl przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko »
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9